Skocz do zawartości
Pavel

Sposób na dzika

Polecane posty

heniek    2

Ja mieszkam na Śląsku,tu też dzików plaga.Jesienią jak orałem ok. 21 dojeżdżam do końca pola,nawracam orzę dalej a tu w światłach widzę że mi dziki przechodzą tyle że zliczyć nie szło (dowiedziałem sie póżniej ze to watacha ok 20 sztuk).Tylko że one przechodziły koło traktora pracującego na pełnym gazie i nic sobie z tego nie robiły.W kole łowieckim powiedzieli że je do wiosny wystrzelają ale ja w te zapewnienia nie wierzę bo to był teren gdzie dzików kiedys nie było tylko stada się rozrastają i migrują na nowe tereny żerują przy śmietnikach ryja trawniki pomiędzy drogą a chodnikiem,pojazdów się wcale nie boja ludzi jeszcze tak ale trzeba mocno krzyknąć.Niedługo to nam zające na polu wpie....lą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

U nas dziki się wpier... w ziemniaki i trzeba było 1/4 pola na nowo obsadzić angry.gif

Tym razem ogrodziliśmy pole drutem i 2 sznurkami i puki co spokój. Znajomy ogrodził tak łąki i podobno więcej nie weszły smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TheCinek    3

Jeden z większych rolników w mojej okolicy zakupił taką armatke na akumulator i ona w nocy co 15 min. Bardzo głośno strzela, postawił ją do kukurydzy podobno kosztowała ponad 3 tyś.

do tego dziki też potrafią się przyzwyczaic i tylko szkoda kasy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

TheCinek    3

Mój znajomy znalazł sposób na dziki. Podłączył pod pastucha 220V. Od razu zadziałało.... B)

tylko żeby sąsiada nie znalazł rano albo kogoś z rodziny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Heh dziki temat rzeka B) ... Te cholerstwa to już praktycznie niczego się nie boją jak qq zrobi kolbę. Wchodzą w środek i siedzą jak w lesie w tamtym roku dobrze że szybko skosiliśmy jak tylko zaczęły robić szkody przez 2 noce, a planowaliśmy 2 tygodnie później ściąć :) Tata pojechał na pole traktorem z achtungów i karbidu ładował a one kilkanaście metrów dalej nic sobie nie robiąc żerowały. Fakt że tłukliśmy w sumie codziennie i się przyzwyczaiły, ale co z tego jak postraszysz około północy jak przyjdą np o 4... trzeba by całą noc na polu siedzieć!! W tym roku palimy opony i znów karbid na razie skutkuje bo jak 2 razy już posiewaliśmy na szczęście nie dużo i jest spokój. Pisałem maila do Kampinowskiego PN o jakąś poradę nazwę środka chemicznego na odstraszenie i nic zero odp... Mam zamiar kupić to: http://www.allegro.pl/item1036518742_silny_odstraszacz_na_dziki_w_plynie_ffuuk.html

stosował to ktoś?? jest jeszcze to ale strasznie drogie :)http://www.allegro.pl/item1029973935_biotec_odstraszacz_dzikow_saren_zajecy_na33km.html

 

podobno skutkują pęczki ludzkich włosów powiązane w workach od cebuli, ale to też nie na długo. Piszcie jakie są Wasze sposoby walki z tym cholernym szkodnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davido    28

Stosowałem ten preparat nie wiem jakiej był firmy i ile kosztował ale za to straaaaasznie śmierdział, tego smrodu nie dało się wytrzymać, co kilkanaście metrów wbijaliśmy paliki z folią i tam wstrzykiwaliśmy ten środek, dopóki środek nie wywietrzał to było dobrze, ale później to nawet strachy nie pomagały ani petardy, wpadała ta szarańcza i co ładniejszego buraka sobie wjeb.ła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Jedyny skuteczny sposob to ogrodzenie z drutu kolczastego i pastucha. Próbowałem wszystkiego i tylko to pomaga. Niestety jest to dosc pracochlonne i kosztowne, ale jedyne sensowne wyjscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TheCinek    3

ja w tamtym roku miałem ogrodzone... i co?? i lipa B) przez pierwsze 2 tyg. rwały drut prawie codziennie... :) potem byłem szczęśliwy :) bo już był cały drut i nie było świeżych śladów wokół drutu... ale wszedłem w qq i szok :) świeżo kładziona jak się okazało to rwały drut jak wchodziły w qq i po co im było wychodzić jak dostatek jedzenia miały :) aż koło łowieckie się zebrało (co mnie zdziwiło) w 20 myśliwych i my załatwiliśmy 15osób no i wyganialiśmy przez 2 dni. Pierwszego dnia to myś. stali wokół qq a nam kazali wyganiać my weszliśmy w qq a oni zamiast na czystym polu strzelać to w qq walili :) czuby!!! szybko taka współpraca się zakończyła, drugiego dnia było już ok... wszyscy w qq na przemian i 4 na czystym polu. ale nie tak łatwo bo 6ha i dziki szli na ludzi ale pół dnia i dzików brak :) no i żadnego nie zabili tylko dwa ranili...

PS. z braku innej obrony qq przed dzikami w tym roku też będzie grodzone, jak to będzie to zobaczymy.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

jedyny pewny sposób to nie siać qq, kupować suche wysłodki i ziarno qq i święty spokój z dzikami, bo inni gdzie daleko od lasu i nigdy dzikównie było sieją co raz więcej qq walczą z tym plugastwem a u nas w około las i dzików już nie ma, dziki powędrowały tam gdzie sieją qq he eh, a same straty w qq to jedno, a jak idzie banda dzików i zryją przy okazji łąki to 2ga sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EmilPlayP    0

No ja też sie borykam z tym problemem, najlepszym sposobem na dziki chyba jest niedozwolone wylanie szamba wlasnej roboty B). My tego nie stosujemy ale za to sasiad tak, i z tego co zauwazylem u niego zero sladu, jeszcze dolozyl gambki z srodkiem tzw."smierdzielem" i jest okej. Wczoraj sasiad kolejny dosiewal 0.5 ha bo dziki zrobily sobie sieste w nocy, juz ma ogrodzone pastuchem i dziś zobacze czy cos to pomoglo.Drugie pole sielismy 12 maja i jak narazie cisza,zero sladu zwierzyny,a w sasiednim polu siane bylo z 5 dni wczesniej i taka orka ze poemat.Nasze pole dzieli jedynie lub az droga asfaltowa moze dlatego jeszcze do nas nie przyszly.Wczoraj wieczorem bylem ok. 21 to juz slyszalem petardy i widzialem ludzi na polach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

ja w tamtym roku miałem ogrodzone... i co?? i lipa B) przez pierwsze 2 tyg. rwały drut prawie codziennie... :) potem byłem szczęśliwy :) bo już był cały drut i nie było świeżych śladów wokół drutu... ale wszedłem w qq i szok :) świeżo kładziona jak się okazało to rwały drut jak wchodziły w qq i po co im było wychodzić jak dostatek jedzenia miały :) aż koło łowieckie się zebrało (co mnie zdziwiło) w 20 myśliwych i my załatwiliśmy 15osób no i wyganialiśmy przez 2 dni. Pierwszego dnia to myś. stali wokół qq a nam kazali wyganiać my weszliśmy w qq a oni zamiast na czystym polu strzelać to w qq walili :) czuby!!! szybko taka współpraca się zakończyła, drugiego dnia było już ok... wszyscy w qq na przemian i 4 na czystym polu. ale nie tak łatwo bo 6ha i dziki szli na ludzi ale pół dnia i dzików brak :) no i żadnego nie zabili tylko dwa ranili...

PS. z braku innej obrony qq przed dzikami w tym roku też będzie grodzone, jak to będzie to zobaczymy.. :)

Tylko jakim drutem miales ogrodzone, bo zapewniam cię ze jak ogrodzisz drutem kolczastym to nie przerwa. tylko jeden drut kolczasty daje sie ok 10-15cm od ziemi, potem pastuch ok 20-25, i znowu kolczasty na wys ok 45-50cm. do tego dobre paliki co 10 metrów i dzik sie nie przedrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EmilPlayP    0

to takie ogrodzenie bedzie jak u mnie na pastwisku B) może pracochlonne ale napewno skuteczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Generalnie to na "śmierdzidło" na dziki załatwiamy przez nadleśnictwo (które jeżeli rolnik sobie tego zażyczy ma obowiązek w jakiś sposób zabezpieczyć działkę tj. dostarczyć środek lub dostarczyć pastucha lub postawić "stróża", środek jest płatny, stróż darmowy, a pastuch nie mam pojęcia). Generalnie wspomniany środek (o nazwę nie pytajcie, bo każda butelka, którą miałem była bez etykiety, dodawali tylko ustną informację jak często i jak stosować B):) .). "Śmierdzidło" jest świetne i działa naprawdę skutecznie. Podobno jest to skoncentrowany ludzki pot(w każdym bądź razie śmierdzi niemiłosiernie). Daje się tego 2 - 3 krople na szmatkę na paliku, który powinien być na wysokości nosa dzika tak co 2 - 3 tygodnie i ewentualnie po jakichś dłuższych intensywnych opadach.

Znajomy natomiast we własnym zakresie stosuje pastucha, no i z tego co mówi to musi on być założony na dwóch poziomach tj. jeden prawie przy ziemi tak aby pasiaki nie mogły przejść i drugi na wysokości nosa dorosłego zwierzaka (no daje jeden na wysokości 5 - 10 cm, drugi tak 15 - 20 cm wyżej). Chodzi tu o to, że jeśli pasiaki przejdą pod pastuchem na działkę, to locha pójdzie za nimi i nie zatrzyma jej pastuch.

Osobiście w teraz to w ziemniakach mam problem z jeleniami i sarnami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

jak dzisiaj patrzyłem to łaki jak by kultywatorem przejechał tak zryte B) ja to chyba bym musiał bagno w koło jeziora podpalic zebym miał spokój wczoraj koło godziny 16 sobie dziki "orały" łakę i to z 50m od domów/od drogi  szczęscie nie moja łaka tylko miastowego który nieche dać w dzierzawe ale moje do tak 30m od bagna to z orane równo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EmilPlayP    0

w mojej miejscowosci tez zaoraly facetowi lake, i to siewke 1ha z ktorej robil 30 bel sianokiszonki z jednego koszenia.Tylko sam jakos nie moge uwierzyc ze dzika mozna w dzien spotkac, ja jeszcze wogole ich nie widzialem i lepiej zebym tego nie doswiadczal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hubert8245    23

@Ursusczesiu to jest nic, u nas 2 lata temu 30 sztuk w kukurydzę weszło... o efektach chyba nie muszę mówić B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

dzika mozna bez problemu spotkac u mnie najgozej jest jak w rzepaku dzior narobia i jedziesz z siewnikiem albo opryskiwaczem a tu taka niespodzianka na sciezce ktorej nie widac a ostatnio w nocy autem jechalem i 6 przebieglo przez droge ledwo wychamowalem dobrze ze jechalem tylko ok 100

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Ciekaw jestem jak długo trzeba by było nakłaniać myśliwych na małe polowanie. W sumie stanowisko pewne bo jeśli raz przyszły to przyjdą i drugi, a jakby tak dla przykładu B) ze dwóch utłukli to może reszta by się przestraszyła. Zamówiłem 2 buteleczki tego tańszego specyfiku zobaczę czy będzie działać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialycivic    1

W ZESZŁYM ROKU PROSIŁEM NADLEŚNICTWO ŻEBY OGRODZILI KUKU TO STWIERDZILI ŻE PASTUCH JEST ZA DROGI.DWA DNI PO ZASIANIU DZIKI ZJADŁY 1,5 HA KUKU NADLEŚNICTWO ZAPŁACIŁO PRAWIE 2,5 TYŚ I NA DRUGI DZIEŃ OGRODZILI POLE.MOIM ZDANIEM BYŁA TO KIEPSKA OSZCZĘDNOŚĆ Z ICH STRONY.W TYM ROKU ZNOWU SAMI OGRODZILI.PROBLEM NIE POLEGA NA TYM ŻE DZIKI WCHODZĄ ,BO COŚ MUSZĄ JEŚĆ WIĘC I TAK BĘDĄ WCHODZIĆ TYLKO ŻEBY NADLEŚNICTWA I KOŁA ŁOWIECKIE RZETELNIE WYPŁACAŁY ODSZKODOWANIE,A NIE JAK DO TEJ PORY ŻEROWAŁY NA ROLNIKACH

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubcio224    6

trzeba ogrodzic pole pastuchem z drutem 25-30 cm od ziemi wtedy nie wejda wiem cos o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Pastuch pewnie i by pomógł na dzika, ale czym zabezpieczyć pastucha przed "nowym nabywcą" B) ?? Bo w tamtym roku jak był poruszany na forum temat dzików to takie wypowiedzi padały ze np giną akumulatory...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16

Sąsiad nasadził na polu śmierdziuchy bardzo gęsto, po 2 dniach miał zorane, fakt-przy nich było pole całe(ale jednak przy nich chodziły), ale już 3-4m od nich żerowały. Pastuchy zrywają, to dla nich pykuś(no chyba że ktoś daje 230 z sieci, ale to już duże ryzyko). 3 skuteczne sposoby jakie spotkalem w okolicy:

1.ogrodzić pole sznurkami(na 5-6 poziomach, sznurek się błyszczy/jest widoczny z daleka i w jakiś sposób to odstrasza, we wsi obok to jest skuteczny sposóB);

2.ogrodzić pole siatką od bel(skuteczność j.w.);

3.kupić i rozstawić na polu.....radia xD Dźwięk odstrasza dziki, sąsiad w zeszłym roku chyba z 5 odbiorników postawił na polu, oczywiście brak uważać na deszcze i mgły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ignas5340    0

Ja tez mam problemy z dzikami ale w tym roku pobiłem paliki w okół kukurydzy co 20-25m i smaruje je co 3-4 dni pastą do butów, zwykła pasta. Polecam!

Znowu sąsiad przynosi radio na baterie, włącza o 20 i później o 5 idzie wyłączyc i mamy spokój. Wcześniej pare lat temu chodziliśmy na zmiane, po całych nocach siedzielismy. Petardy itp. Teraz jest ulga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

kupiłem w dębowej alei(sklep internetowy dla myśliwych)FUK-odstraszacz dzików,paliki szmatki i popryskać.pasta do butów nie zrobiła na nich wrażenia fuk tak,dwa tygodnie znowu popryskać,zależy od pogody,spryskuję z wiatrem,bo smród niesamowity,rękawice,bo rąk nie domyjesz.buteleczka ok.20 złotych,na trochę starczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×