Polecane posty

izydor6280    1161

w polu słabo, szybko się klei ziemią, do transportu spoko

 

jak bijesz w kątówkę to lepiej abyś trafił w środek  ;)

po odbiciu pasta i dobre łyżki, nie ma że nie zejdzie, jak ktoś ma odrobinę wprawy to naprawdę można szybko zwalić taką gumę


Polska B

Kupię zwrotnicę lewą oś okrągłą c330/360

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziubek    4

Najpierw proba dużym mlotkiem a jak nie to wycinam sobie ze 3-4 kliny z drewnianych kantowek lub łat,wbijam po kolei i schodzi a jak zakladam to sliska pasta bhp i wskakuje

Edytowano przez dziubek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    1514

Oczywiście że kliny.Dobry dębowy klin,ważne aby był ścięty odpowiednio skos,(w przeciwnym razie będzie odbijał)nie ma opony która by nie odeszła.A zwalając lub zakładając oponę należy podbić kliny z obydwu stron opony na dole,jeżeli nie odkręcamy felgi,ma odejść z rantów.Do tego dwie łyżki,i wyjmujesz na przemian od góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MF675ursus    1464

Kliny, młoty czy jeżdżenie na kapciu i tak nic nie da kiedy tarcza skorodowana... Miałem okazję zdejmować oponę w D47, felga z oponą była tak zżarta przez rdzę że nie pomogło:

- walenie młotami, klinowanie,

- jeżdżenie bez powietrza,

- najeżdżanie ciągnikiem,

- podłożenie pod felgę niewielkiego pieńka i zdejmowanie przez nacisk od góry ramieniem (łychami) cyklopa!

Przypomnę, że w tej przyczepie felga jest z zdejmowanymi pierścieniami (typ opony 20 cali, nie balonowa), wewnętrzny fartuch oraz stopka opony wrdzewiały w felgę. Pomogły dopiero 4 opakowania WD40. Łącznie 6 godzin zdejmowania... Za to oponę w C330 w około 20 minut da się zdjąć- wystarczą 2 łyżki i średni młotek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mareczek78    2

Ja koła nie odkrecam. Lewaruje ciagnik, wypuszczam powietrze i odbijam opone od felgi przecinakami odpowiednio zaostrzonymi.Przecinak ostrzony pod kątem ok 45 stopni by szybko tak jakby grubiał, natomiast sama krawędź i narożniki zaokraglone tak by nie uszkadzac opony. Najpierw w jednym miejscu jak kawałeczek pójdzie to 10 cm niżej i niżej- tak ćwierć obwodu felgi i do poczatku. Potem druga strona.10 - 15 min i opona odbita. 2,3 łyżki i sciagasz jedna strone opony i detka twoja. Najlepiej miec pomocnika zwlaszcza przy wkladaniu dętki. Na wiosne złapałem gume, czla operacja trwała 2,5 godz, gdzie 1,5 godz trwalo sklejanie detki na goraco

Edytowano przez Mareczek78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomaszek8504    52

No wczoraj pomeczylem sie z nia z godzine, kliny sobie wycialem ale wbijalem nie kolo siebie. Mlotem 3kg na dlugim trzonku i nic, czasem jak wypadl klin to by zabil. Dzis polezala na deszczu, pierwsze podejście i poszlo,jak w jednym miejscu to i dalej. Ta opona jest bardzo stara popekana strasznie, radialna goodyear ciagnik z belgi. Widze ze felgi musze ostro szlifowac z rdzy i malować. Na feldze guma jest, teraz nie robia chyba tych gum. Ja musze te opony calkiem zdjac i wentyle przeniesc na druga strone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Borekk17    893

jak są duże wżery w feldze to może. zamiast szlifować daj do piaskowania. ewentualnie kupić jakiś silny kwas i kwasem tą rdze wypalac

piaskowanie trochę drożej wyjdzie ale masz wydarte do żywego wtedy jakiś konkretny podkład antykorozyjny i spokój na lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    39

Hahaha, dobrze powiedziane.Wyższa szkoła druciarstwa.Z kołami od ciągników, to najlepiej jechać na wulkanizację, gdzie mają dużą maszynę.Jak robią koła od tirów, to już wystarczy.Ja mam taki nieduży zakład w okolicy i bez problemu robią.Trzeba tylko zawieźć i najlepiej odkręcić obciążniki, żeby lżejsze było.Bez mordowania się, zapłaci się parę groszy i na maszynie elegancko zdejmie i założy.Poza tym, ja mam stomile land pro i siedzą zaje*iście ciasno na feldze, więc tym bardziej szkoda się męczyć.To już nie te czasy.Przecinakami itp. to można tylko oponę pociąć i felgę pokrzywić.Te opony mam już parę lat i tylko raz mi wypadło jedną ściągać, bo coś się stało.Pojechałem wtedy tam.Tak rzadko się przy tym robi, że można te parę groszy wyłożyć.To nie przednie.

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a1fe26c2   
Gość a1fe26c2

 Z silnych kwasów zdolnych zeżreć rdzę wspomnę kwas ortofosforowy dostępny w preparatach ze słowem Cola w drugim członie nazwy. Może też być Polo Cockta. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mareczek78    2

Hahaha, dobrze powiedziane.Wyższa szkoła druciarstwa.Z kołami od ciągników, to najlepiej jechać na wulkanizację, gdzie mają dużą maszynę.Jak robią koła od tirów, to już wystarczy.Ja mam taki nieduży zakład w okolicy i bez problemu robią.Trzeba tylko zawieźć i najlepiej odkręcić obciążniki, żeby lżejsze było.Bez mordowania się, zapłaci się parę groszy i na maszynie elegancko zdejmie i założy.Poza tym, ja mam stomile land pro i siedzą zaje*iście ciasno na feldze, więc tym bardziej szkoda się męczyć.To już nie te czasy.Przecinakami itp. to można tylko oponę pociąć i felgę pokrzywić.Te opony mam już parę lat i tylko raz mi wypadło jedną ściągać, bo coś się stało.Pojechałem wtedy tam.Tak rzadko się przy tym robi, że można te parę groszy wyłożyć.To nie przednie.

 

Powiem Wam tak - tym swoim "przecinakiem" odbijajac oponę od felgi praktycznie nie robię szkód - więcej opona i felga ucierpi później od zdejmowania opony łyżkami. 

Ja nikomu nie narzucam jak ma ze swoimi oponami się obchodzić tylko jak ja robię - też mam na ciągniku radialne stomil-kormorany, które mało nie kosztowały - zdejmowałem 2x tą samą oponę i pewnie jakby kto przyszedł po uszkodzeniach nie dojdzie która opona była zdejmowana.

Co do naprawy kolegi w zakładzie - pewnie że najlepiej  - ale... no jest ale - dam przykład:

scenariusz kolegi " Marioboss " - przebija koło na polu - na flaku nie pojedziesz bo dojdzie Ci koszt nowej dętki dojdzie - jak stoisz daleko od domu to masz kłopot. trzeba przynieść klucze do kół - masywne i rurę bo jak to w 60 nie lada gradka odkręcić, odkręcić i posiłować się z obciążnikami, - no trochę lepiej, ale i tak ze 20 min zejdzie, podlewarować koło no i odkręcić. ( kto tak naprawde wie jaki jest rozmiar klucza do odkrecenia klucza - no może na oko trafi)

Dobra masz koło, ale jak je teraz dostarczyć do zakładu wulkanizacyjnego - no na rowerze nie zawieziesz, do samochodu nie wsadzisz, zresztą jak masz hak i przyczepkę samochodową, to na pole na świeżą uprawę możesz nie wjechać. Jak masz drugi traktor i wózek do niego (a nie każdy ma), albo jakiś agregat na który to koło wsadzisz to ok , bo inaczej czeka Cię kulanie koła po polu (dajmy na to po świeżej uprawie). OCZYWIŚCIE to czarny scenariusz ale nie jest nierealny. No i jak wspominałem dostarczyć ją trzeba do zakładu gdzie Ci to koło zrobią - nie każdy ma czym, poprosić trzeba sąsiada by z tobą pojechał (pozostaje się też z nim jakoś rozliczyć ale to inna sprawa).

Nie każdy zakład takie maszyny ma - ja do zakładu gdzie mogą mi takie koło obsłużyć mam ok 20 km.- pobliskie zakładziki będą ją odbijać kawałkiem hutniczego kątownika waląc młotniem, co sam też bym w domu zrobił. Po zrobieniu koła czynności powtórzyć w odwrotnej kolejności - WARTO poprosić trochę smaru co mają go felg by swoja posmarować - lepiej wskoczy opona, a w przyszłości lżej zejdzie. (ja używam płyn do naczyń Ludwik)

Ta opcja dla opon i felg jest najlepsza (naprawa w specjalistycznym zakładzie), ale na pewno więcej pracochłonna niż moja.

 

 

Zapewniam was - umiejętne odbicie ( przecinak międzu oponę a felgę) opony jej nie poniszczy a oszczędzi pracy i czasu na polu.

Zresztą to nie mój patant - wielu sąsiadów tak robi i jakoś nikt opony sobie nie zniszczył. Przecinak musi być tępy i zaokrąglone wszystkie krawędzie.

Najpierw spróbujcie ten sposób - potem oceniajcie - pozdrawiam

 

aha jeszcze jedno - koła od bizona nie odważyłem się sam naprawiać - zawiozłem do zakładu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    39

Wszystko fajnie, ale ja nie pisałem o sytuacjach, jak to nazwałeś "ekstremalnych" tylko o alternatywie dla rozbiórki w domu.Rozumiem, że nie każdy ma możliwość, żeby czymś zawieźć i żeby mieć gdzie zawieźć, to zrozumiałe.Ja mam taki zakład 10 km od domu, więc naturalnym jest, ze nie będę się je*ał z kołem, tylko zawiozę.A jak by mi rypło w polu, to też mam czym tam pojechać, ponieważ posiadam wspaniały pojazd marki żuk, który wjedzie wszędzie.Dawniej też się mordowałem łyżkami itd. ale w końcu stwierdziłem, że o te parę groszy, to szkoda się gnębić.Poza tym, lad pro, są bardzo ciasne i tak łatwo nie schodzą z felgi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    1161

zapewne dlatego że kupiłeś TL a złożyłeś z dętką, pytanie dlaczego dopłacałeś za czegoś z z czego nie korzystasz ?


Polska B

Kupię zwrotnicę lewą oś okrągłą c330/360

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    39

Panie kolego, nie przyglądałem się tym oponom, jak je kupowałem, to po pierwsze, a po drugie, to nie wiem, czy dopłacałem, bo zapłaciłem za nie wtedy w granicach 700 pln za sztukę (tak tak, to było dawno). Był to niemal schyłek produkcji tych opon, bo za jakiś czas, francuziki przejęli stomila, ceny powoli poszybowały do góry i jak wszyscy pamiętają, kosztowały po 1,5 klocka za sztukę.Fakt, że mają napis TUBELESS, ale nie wiedziałem, że są też inne "wersje" tych opon, a nie spotkałem się u nikogo innego, bo mają też land pro.Obiło mi się wtedy o uszy, że są one właśnie bezdętkowe i na nowych felgach, trzymały by bez dętek, ale się tym nie przejmowałem.Miałem wtedy zmienić tylko jedną, bo miałem jedną starą, jeszcze ten stary typ, na jakim opuszczały fabrykę, a drugą miałem nowszą, ten model, chyba AN, czy tam ANP, produkowany przed land pro, 22 klocki na obwodzie,  o ile się nie mylę.Znalazłem wtedy na nią klienta i kupiłem drugą land pro, żeby były jednakowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mareczek78    2

No i oby służyły jak najdłużej i do końca ich żywota się nie przebiły - wtedy zmartwień mniej - pozdrawiam kolegów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    543

To i ja coś dodam z obserwacji. Ostatnio były u mnie dość ładne ciągniki z oponami. Jeden miał BKT z roku 09 a na drugiej osi Trayal z roku 10. Bieżnik podobny, w Trayalu może ciut większa za to Trayal cały popękany nie tylko pomiędzy kostkami ale i z boku opony. BKT o dziwo bez szwanku, ciągnik pracował z TUR.

Drugie sztuki to Petlasy, oby dwie takie same na osi z roku 10. Bieżnik sporo większy za to nie ma najmniejszych śladów spękań tak jak w BKT. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    47

To wszystko to samo tureckie badziewie, tyle razy już to było tu wałkowane. Tylko bogatego stać na to by co trochę wymieniać opony bo się rozleciały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    1161

w tej cenie nic lepszego od kabata raczej nie znajdziesz

na trawie każda opona w jodłę będzie miała słabą przyczepność


Polska B

Kupię zwrotnicę lewą oś okrągłą c330/360

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

No właśnie. Opony z cienkimi klockami i dużymi przerwami które wbijają się w twardy grunt przy niewielkim nacisku zaczynają się średnio od 1400-1500 zeta.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patryk165    0

nie muszą sie trzymac mocno tylko zeby nawet na pusto z górki nie jechał jak poj....


a jai inny bierzniek niż jodła bedzie dobry na trawe i na pole np w orke brony kultywator 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez pablo21
      Ostatnio przeglądałem katalog częci z Grene i widziałem pompę hydrauliczną do c-330 wzmocnioną czym ona różni się od zwykłej, jaki ma wydatek, i co da jej założenie w ciapku(będzie szybciej podnosił?)
       
      Od kiedy to się pisze pąpa?
    • Przez AdrianWasiak
      Mam ursusa c-330m 1800mth z 89r orginał zadbana narazie nie sprzedaje ale chętnie zamienię na coś większego np. Zetor 5011/5211 7011/7211 Case 685xl/745xl lub MF czterocylindrowy itp. rozważę różne propozycje jak nikt się nie zgłosi to na wiosnę będzie na sprzedaż.Zdjęcia w mojej galerii.
    • Przez pitur13
      Witam. Proszę o pomoc jak ustawić te wałki bo na zębatkach jest tyle znaków że mam mętlik 😕

    • Przez Marcin70707
      Witam. Chcę od restaurowac mojego Perkinsa w takim stanie jak wyszedł z fabryki w 1988😊. Dlatego potrzebuje kodów lakieru bloku i blach. Gdyby ktoś mógł mi je udostępnić byłbym bardzo wdzięczny😊. Szukam również szablonu to namalowania napisów na masce. Bardzo proszę o kontakt jeśliby ktoś miał bądź też proszę aby ktoś mi podał wymiary napisów i jak byłoby najlepiej je wykonać żeby wyglądało to estetycznie a nie "w miarę". Serdecznie pozdrawiam 😊😊😊

    • Przez Bubul
      Witam szukam jakiegoś ciągnika który będzie głównym ciagnikiem na gospodarstwie, ma zastąpić wydłużona 60-tke jednak najbardziej interesują mnie gabaryty i zwrotnosc traktora. Nie musi posiadać napędu ale chciałbym podłączyć tura. Cenowo w granicach do 35tys.
      Nad zetorami myślałem ale chce rozważyć inne propozycje. Kolega namawia mnie na Renault 651 4s lecz nigdy nie miałem styczności z tym ciagnikiem nawet na obrazku... 
       
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj