Skocz do zawartości
ambrosius

Rozdrabniacz do słomy w kostach

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ambrosius    0

Witam wszystkich. To mój pierwszy post na tym forum;-) Pozdrawiam wszystkich.

 

 

 

Chciałbym ułatwić pracę swoim rodzicom, chciałbym zbudować coś na wzór: rozdrabniacz1.jpg

 

 

 

wiem ze są gotowe konstrukcje ale jak wiadomo trochę kosztują, a szkoda nam wyrzucać tyle kasy skoro urządzenie będzie mało używane, sporadycznie.

np. do podsypywania truskawek i innych celów ogrodniczych.

 

 

Dysponuję znajomym tokarzem/spawaczem z dość rozbudowanym parkiem maszynowym, ja dysponuję Ploterem CNC więc wycinanie dowolnych kształtów w blachach (nawet do 60mm grubości) , różnych elementów konstrukcji czy samych sit nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu.

 

Jedynym problemem jak dla mnie jest co ma tą słomę rozdrabniać, słyszałem o urządzeniach opartych na zasadzie śrutownika bąka, czy same te noże wystarczą czy trzeba jakieś inne??? Będę wdzięczny za wszelką pomoc, idealnym rozwiązaniem było by umieszczenie w tym poście kilku zdjęć takiego rozdrabniacza jakiego miniaturkę zamieściłem, zdjęcia najlepiej jak by przedstawiały elementy i rozwiązania konstruktorskie.

 

Pozdrawiam i będę serdecznie wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam Mariusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Zobacz jak to jest zrobione w 'dużym' rozdrabniaczu słomy <_<

>link<

Masz bęben z nożami, które na początku wykrawają kawałki słomy z balota a następnie trafia to na noże [bijaki] takie jak w sieczkarni słomy w kombajnie.

Ja myślę że gdyby zrobić coś takiego tylko mniejsze to by było też dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ambrosius    0

Kolego "pawlikk18" byłbym wdzięczny za zdjęcie(zdjęcia) jak wygląda środek a mianowicie co tnie tą słomę, jakiej średnicy jest bęben z nożami oraz jak daleko znajduje się od sit. Jakie szacunkowe obroty ma ten bęben??

 

Czy ktoś zastanawiał sie nad zamocowaniem jakiejś małej dmuchawy aby "wyciągać" tą rozdrobnioną słomę z rozdrabniacza?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ambrosius    0

witam, szukałem noży do słomy natrafiłem na takie:

 

chopper_knives.jpg

 

znalazłem to na stronie TUTAJ

 

ciekawe jak z ceną, zastanawiam się czy nie poszukać jakiś innych takich noży naostrzonych, może ktoś zna ceny i źródło gdzie to zamówić???

 

Może dało by to większą wydajność rozdrabniacza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Te John Deere mogą toszkę kosztować :)

 

Tu mam sklep internetowy z częściami do maszyn rolniczych :)

>link< parę noży znalazłem :)

Podane są ceny i wymiary noży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ambrosius    0

Dziękuje za link. Ceny nie są jakieś przerażająco kosmiczne, te kilkanaście złotych za sztukę jestem w stanie znieść.

 

Jak będą jakieś postępy to dam znać;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOST    7

Co byście panowie powiedzieli aby, wykorzystać taki rozdrabniacz do celów opałowych?? ;)

Do pieca zbudowałbym podajnik ślimakowy (silnik+przekładnia+podajnik ze ślimakiem o dł. ok 70cm i 10 cm w środku pieca) , który włączałby by się na parę sekund co jakiś czas (programator czasowy). :)

Do tego podajnika zrobiłbym kosz zasypowy dość duży, (ale nie za duży- powód: niska piwnica :( ) tak żeby zasypać i na co najmniej 2 godz. nie schodzić do pieca.

Materiałem opałowym wykorzystałbym wiele opałów; między innymi:

- zrębki (dość małe- mam zamiar zrobić rębak :) )

- odpady z gryki [łuska- u mnie mówi się na to łuszczaki]

- tak jak wyżej wymieniona rozdrobniona słoma (może dałoby radę??)

Może dla niektórych to pytanie wyda się błahe....ale jestem nowy na forum i nie chce go zaśmiecać, a więc:

Czy mam założyć nowy temat ciągnący dalszą część mojej myśli??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DUCH1986    3

Jak dla mnie to za dużo zachodu... Co 2 godz chodzić do pieca to bez sensu. Nie lepiej palić już drewnem, albo samymi zrebkami. Przecież jak zasypiesz piec (łopatą) do pełna zrębkami to też będzie się palił ze 2 godziny. A podajnik ślimakowy się nie sprawdzi przy tak lekkim materiale jak słoma czy nawet zrębki. Też myślę o paleniu zrębkami ale mieszając je np. 2:1 z węglem. W normalnym piecu na miał, zasypuje do pełna i myślę że 12 godzin spokojnie się będzie palić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dragen    0

Dlaczego twierdzisz że podajnik ślimakowy się nie sprawdzi dla lekkich materiałów, nie takie że rzeczy się transportuje ślimakami.

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedzią na twoje potrzeby jest palnik retortowy, tylko musi być przystosowany do spalania zrębków. Sam palnik możesz zamontować w istniejącym już piecu. Zresztą jest masa różnych palników, wpisz w google i będziesz wiedział wszystko na ten temat.

 

Z samą słomą może być problem, by się nie blokowała w zbiorniku. Kwestia odpowiedniego rozdrabniacza, poszukaj na forum brykieciarek, jest również masa informacji na ten temat.

 

Właściwie wszystko już jest dawno wymyślone i zrobione, trzeba tylko w odpowiednim miejscu poszukać i można wszystkiego się dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DUCH1986    3

Dlaczego twierdzisz że podajnik ślimakowy się nie sprawdzi dla lekkich materiałów, nie takie że rzeczy się transportuje ślimakami.

Chodziło mi właśnie o to że słoma się będzie wieszać w koszu i ślimak jej nie pobierze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dragen    0

Dlatego też w koszu montuje się mieszadło o wolnych obrotach najczęściej od 6 do 10 na minute co zapobiega zawieszaniu się słomy, sieczki czy tam innych produktów o drobnej frakcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DUCH1986    3

A wiesz może kolego jaka jest kaloryczność takiej słomy? Ile słomy na tonę węgla? Jak duży musiałby być kosz aby palił się np. 12 godzin?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ile się będzie palić jest ciężko ocenić. Zależy to od mocy pieca, wilgotności słomy itd.

 

Możesz liczyć kaloryczność słomy na poziomie 8 - 15 MJ/kg.

Dla przykładu:

Pellet 15 - 20 MJ/kg

eko groszek 25 - 30 MJ/kg

Olej opałowy 40 - 45 MJ/kg

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOST    7

Mi nie chodzi o czas jaki musiałoby to się palić, jak narazie muszę schodzić do pieca co ok.30-40 min ponieważ mam kosz pod samym sufitem piwnicy a piec jest na stopkach przez co, kosz jest pod małym kątem i łuszczaki się zawieszają :) . Dla tego kombinuję z podajnikiem ponieważ, od czasu do czasu jeżdżę do lasu, i drzewo idzie na deski (mam mini tartak :P )a zostają odzimki, to idą na pocięcie na ogień, lecz w lesie zostają gałęzie, i trochę ich szkoda, bo przecież nie będę palił cały czas drzewem bo za 5 lat to pół lasu wytnę. Jak zrobię rębak to u siebie posiekam gałęzie i mam trochę opału, pojadę do kogoś trochę potne tych gałęzi i jakoś uzbiera się na drzewo (jak będą słabe roki ze słomą).

A jak słomą jak dało by radę palić to zawsze mogę zebrać ze wszystkich pól i na 1/3 zimy jest opał, do tego jeszcze łuszczaki od znajomego co ma kaszarnię, i trochę zrębków może jakoś by się zimę przetrwało.

Jeśli będę pracował rębakiem na usługach, zarobię $ i mam już czym zapłacić za belowanie i w pewnej części zwróci mi się za wypalone paliwo.

Niektórzy pomyślą na mój temat ,, co on kur... pojeb..... go żeby tyle kombinacji robić!?'' , nie ja po prostu kombinuję żeby opał wyszedł jak najtaniej i można było na tym zaoszczędzić: słyszałem w telewizji kiedyś jak gość miał do ogrzania 700m2 i mówi że bardzo drogo mu to wychodziło ( węgiel ), to powiedział że kupił specjalny piec (drogi), i że teraz wychodzi mu tak 400-600 zł za słomę na całą zimę, a piec zwrócił się bardzo szybko.

A z racji tego że ja nie mam ani kasy na taki piec, ani miejsca, to kombinuje. Zawsze da się coś wykombinować.

Co do możliwości technicznych to mam spore, ponieważ lubię majstrować, rodzina śmieje się że jestem ,,wynalazca'' , a jeśli mam takie predyspozycje to wypadało by je wykorzystać w jakiś racjonalny sposób.

Pisaliście że będzie zawieszała się słoma w koszu, a to jest pryszcz, bez urazy ale jest na to 101 sposobów.

Zastanawiam się czy nie będzie potrzeba dmuchawy, proszę o dalsze propozycję i rady dotyczące tegoż sposobu palenia, może ktoś na forum ma już doświadczenie w takich sprawach. Pozdr. LOST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz jest jeszcze kwestia ile ciepła ucieka ci z domu :P Bo może taniej wyjdzie wymienić okna, zamiast zwiększyć zapas opału. Piszę teoretycznie tylko...

 

Wracając do słomy, to ciężko cokolwiek doradzić, ponieważ piece na słomę to nie są piece z podajnikami, tylko są to piece komorowe. Ty oprócz słomy chciałbyś opalać zrębkiem, ale też nie napisałeś jaki to jest zrębek (jednolity, czy raczej różnokształtny) to są dość poważne aspekty, które wpływają na konstrukcje podajnika. O ile ze słomą poradzi sobie cienki ślimak z blachy to do zrębków potrzebny będzie gruby ślimak odlewany, bądź tłok.

 

To samo tyczy się palnika, o ile zrębki (zborze, węgiel itp) dobrze palą się na palniku retortowym, drobno zmielona słoma może się już nie spalać poprawnie.

 

To, że kombinujesz jak możesz to się ceni, ale czasem nie da się pogodzić spalania różnych paliw na tym samym planiku. Poczytaj trochę o takich elementach jak palniki retortowe, to zyskasz sporą wiedzę na temat tego jak się spalają poszczególne paliwa na takich palnikach.

 

Jeśli masz dostęp do zrębków to polecam skupić się na tym paliwie i wykonać palnik który najlepiej spala takie paliwo, plusem takiego palnika jest to, że może być w miarę uniwersalny, więc jak zdarzy się słaby rok, to zrębki można zastąpić ekogroszkiem, owsem, pelletem itp. Natomiast piec spalający efektywnie słomę nie bardzo nadaje się do innych zastosowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOST    7

Co do zrębków to nie wiem jeszcze jakie będą bo rębaka nie mam, teraz jestem w trakcie nabywania odpowiedniej wiedzy do takiej konstrukcji.

Okna w niedługim czasie może będą wymienione (jeśli nie zdarzą się ważniejsze wydatki).

Ekogroszku ani pelletu nie będę sprowadzał bo mi się to po prostu nie opłaci, nikt nim w okolicy nie pali także trzeba by było jeździć po województwie.

O piecu, że ten do spalania słomy był komorowy to wiem. :)

Ślimaka najprawdopodobniej nie będę odlewał bo się po prostu nie opłaci, jest powiedzenie ,,tak krawiec kraje jak mu materiału staje'' i w moim przypadku się sprawdzi. Co do samego ślimaka to postaram się go wykonać sam, przekładnię jakąś znalazłem, silnik to też będzie, najgorzej jest z rurą w którym miałby chodzić tenże ślimak. Na końcu tej rury (tej co wchodzi do pieca) zrobiłbym trzymanie na tulejkę, a na początku w/w rury wstawiłbym łożysko, jednak chyba będzie potrzebna możliwość wyjęcia ślimaka (od niczego żeby można było wyciągnąć jakby wciągnął niepożądany przedmiot).

Paliwem na pewno nie będzie zboże ( :) ) ale tylko te 3 w/w produkty uboczne.

O palniku poczytam w najbliższym czasie i napiszę stosownego posta, który przesądzi czy da się taki palnik wstawić do mojego pieca i czy da się go wykonać.

Dzięki za odpowiedzi. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×