Skocz do zawartości
Damian22

Jak utrzymać się z gospodarstwa

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
gospodarstwa
Damian22    0

Witam!

Od niedawna posiadam gospodarstwo rolne, które przepisał na mnie dziadek.

Gospodarstwo ma powierzchnie 120ha (100ha ornych i 20ha łąk), większość leży odłogiem tylko na 5ha jest zasiany jęczmień ozimy.

Wcześniej pracowałem w Stanach, odłożyłem już dosyć kasy, i gdy dowiedziałem się o śmierci dziadka musiałem wrócić.

Ale do rzeczy na chwile obecną w gospodarstwie jest:

-5 szt. krów dojnych

-5 szt. młodych krówek

-10 szt byczków opasowych

 

Na rolnictwie znam się trochę, gdyż raz w miesiącu przyjeżdżałem do dziadka w odwiedziny i pomagałem w gospodarstwie, a w Stanach pracowałem u gospodarza który miał ponad 10.000ha ja byłem u niego odpowiedzialny za świnie (kierowałem pracownikami i produkcją pasz).

 

No to teraz chciałbym na jesieni zacząć zasiewy, kapitał własny mam choć nie jest wysoki (ok. 20.000$)

Chciałbym jeszcze w starej chlewni zrobić drobny remont i zacząć trzymać świnie ok. 300szt rocznie.

Ze względu na moją ograniczoną wiedzę chciałbym zadać doświadczonym rolnikom kilka pytań:

-czym żywić bydło i w jakich ilościach żeby dawało dosyć dużo mleka

-co uprawiać na tych 100ha, tak by wyżywić zwierzęta a nadmiar plonu sprzedać

-jakie warzywa opłacą się produkować w Polsce

-jak wygląda chów krów (przez ile dni daje mleko i w jakim czasie, może to głupie ale ja się na tym nie znam)

-chciałbym zasiać na jednej działce 1ha buraków cukrowych, czy mogę je normalnie zasiać, bez żadnych zezwoleń, bo słyszałem że są jakieś limity uprawy buraki będą przeznaczone na żywienie nie zwierząt

-jaka metoda zakiszania kukurydzy jest najlepsza

-na jakie dochody mógłbym liczyć przy takim gospodarstwie

 

Trochę dużo tych pytań ale liczę na wasze opinie.

Pozdrawiam Damian

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1

HCcialbym miec takiego dziadka :D Dorzeczy odpowiem ci na 3 pytnia: 1 kiszonke z kukurydzy mozna zakisic najtanszym sposobem:sciąć ja sieczkarnia wysypać na ziemie dobrze ugnieść i dobrze okryc znaczy szczelnie folą i obsypać niwielka iloscia ziemi ale tak zeby nie bylo widać foli.

2 dotyczy buraków cukrowych raczej bedzie ci trudno teraz wstrzelić sie w rynek jezeli ktoś ma tzw. limit buraczany to ma dosc sporo i ustawil sie na hodowlę buraka cu. to nie bedzie sprzedawał takiego limitu chyba ze ktos bedzie chciał sprzedac wtedy mozesz zostać plantatorem buraków cu. lecz czeka cie wizyta w najblizszej cukrówni i złatwienie wileu formalności związanych z tym limitem i uprawą, a powiem ci ze na 1ha wcale nie opląca sie uprawiać buraka cukrowego co najmniej 2 ale zeby dobrze wyjść to tak 10 ha i wtedy masz jakis wmiare dochód. 3czym i w jakich ilosciach zywić zwierzęta, tu powinienes postarac sie o zywiciela "doradcę" ktory ci zapewni pasze i udzieli informacji jak prowadzić stado tak zeby dobrze je utrzymywać(przynajmniej ja takigo mam) Informacje za darmo a pasza .... sam wiesz. I to było by na tyle narazie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Damian22    0

Dzięki za odpowiedź,

Co do buraków cukrowych to ja nie chce ich odstawiać do cukrowni, chciałbym zasiać na działce o powierzchni prawie 1ha trochę tych buraków tak żeby były dla zwierząt, zapomniałem wam powiedzieć że jeszcze są kury nioski, tak mała hodowla 100szt. i zawsze dał bym trochę tych buraków kurom, trochę krową trochę bym sprzedał okolicznym rolnikom bo chcą właśnie kupić też dla swoich zwierząt. A buraki cukrowe dlatego że w magazynie jest jeszcze trochę środków na buraki, bo dziadek planował zasiać buraki. Co o tym myślicie, i mam takie pytanie czy kiszonkę z corn można kisić w balotach?

Co do paszy dla trzody to o niej wiem wszytko, tylko nie weim jak to jest w przypadku krów, może powiedzcie ile ha i czego muszę zasiać żeby wyżywić te bydło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

Dla krów zrób sianokiszonkę chodź teraz jeśli nie kosiłeś jeszcze to tylko siano (tylko pogoda nie dopisuje) ha łak to w zupełności wystarczy a na dokładkę kukurydzę albo/i śrutę

 

A jakie Masz ciągniki na ten areał jeśli tylko 5 ha Masz uprawiane to co z resztą ? Jeżeli są w odłogu to czas je przygotować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damian22    0

Maszyny to:

-Ursus 1614

-Ursus C-360

-Ursus 912

-opryskiwacz przyczepiany 2000l pilmet

-brona talerzowa 3m

-kultywator 4m (3 rzędy zębów)

-kosiarka rotacyjna 1,8m polska

-2 Przyczepy 8t

-4 Przyczepy 6t

-1 rozrzutnik 4t

-Sadzarka do Zimniaków 2-rzędowa

-Siewnik punktowy do kukurydzy/buraków produkcji własnej 4-rzędowy

-Rozsiewacz nawozów Sulky 1800l

-Siewnik poznaniak 3m + agregat

I zeszczę trochę jakiś agregatów i części na złomie.

 

Wczoraj kupiłem 400l Rundupu i paluje dzisiaj popryskać w niektórych miejscach gdzie większe chwasty.

Później chyba dam talerzówkę i agregat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ile zaplaciles za ten raundap?? tez kupilismy 400 L raundapu na dosuszanie rzepaku. 400L starczy na ponad 70Ha. Chcesz prawie wszystko pryskac?? Co obecnie rosnie na tych polach? Jakie to sa kawalki, po ile Ha maja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    320

Co do krówek to zalezy ile ich chcesz trzymac słyszałem gdziesz ze na 1 krowe ok 20 arow kukurydzy <_< Masz zamiar hodowac opasy czy produkowac mleko??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agronom2    0

@HuberOjdana

 

A ile zapłaciłeś za swój. My do desykacji braliśmy cały pakiet na 100ha:

 

-Klinik Duo 300l

-Spodnam 60l

 

Cena to 7400zł + VAT (czyli 74zł/ha)

U nas wyszło drożej bo dawaliśmy 4l glifosatu i 0,7l Spodnamu

Dzisiaj wszystko wypryskaliśmy i jutro zaczynamy jechać Flexi + glifosat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek72511    41

To ja powiem co wiem i co bym zrobił na twoim miejscu;) oczywiscie wszystko przperyskać i dokładnie uprawic przed siewem a co siać to głownie musisz zadecydować czy będziesz dokupywał krowy i produkował mleko czy coś innego. Z tego co się orientuje to najbardziej dochodowa branża i najbardziej czasochłonna. Gdy zadecydujesz ile krów będziesz trzymać to musisz wtedy równomiernie do tego zasiać kukurydze która zbierzesz potem na kiszonke. Oczywiście przydała by ci sie napewno sianokiszonka ale do spraw żywienia to musisz zoo-technika wynająć.Wszystko też zależy od tego jakie masz budynki i czy istnieje możliwośc powiększenai tej hodowli;) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1

Co do buraków to nie wiem czy dla zwierząt bardziej nie oplacalo by ci sie zasiać pastewnych jezeli to na spasenie pozdro <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tores    1

jeżeli chodzi o warzywa to powiem tyle że ceny są raz lepsze raz gorsze, ale do rzeczy po pierwsze pytanie jest takie czy będziesz miał czas aby zajasc się opszondkiem i jeszcze zadba o warzywa ja ci z doświadczenia powiem że to jest gxxno a nie robota bo zaraz zdarzysz wjechac w warzywa a musisz wracac wydoic krowy jezeli nasz pozatym 120 ha to trudno ci bedzie przypilnowac jedno i drugiego nawet jeśli bedziesz miał pomocników ja bym sie osobiście radził pozostac przy produkcji zwierzęcej bo sam warzyw nie obrobisz ale zaczynajmy wszystko zalerzy od

1- rodzaju ziemi

2- bliskości do miasta gdzie warzywa mozesz sprzedawac albo na giełdzie albo na rynku

3- bliskości do zakładu przetwórczego z tym jest łatwiejsza sprawa bo w przeciwienstwie na swierzy rynek warzywa te nie muszą byc idealne jakościowo pozatym zawsze jest możliwośc zbioru mechanicznego odradzam ci od razu brukserke, kalafior i brokułe jezeli nie masz ludzi do pomocy bo te warzywa trzeba do przetwórni różyczkowac. co do cenjy to z zakładem przetwórczym podpisujesz umowe i już masz podaną cene minimalna jaką możesz uzyskac za produkt i nie baw sie z jakimi s posrednikami za dóże masz gospodarstwo abyś komus zawoził a on odwoził do zakładu zarabiajac na tobie, co do giełdy to cena jest zawsze wyzsza ale znów ciężej sprzedac i nie zawsze ta cena może cie satysfakcjonowac ale da sie z tego przeżyc o ile masz "ładny" towar bo trzeba jednak troche warzywom poswięcic uwagi pozatymco ci pierwsze poradze jeżeli chcesz zająśc sie uprawą warzyw to najpierw znajdz ludzi i kup deszczownie bo mysle że jednak z rynkiem zbytu nie bedziesz miał wielkiego problemu

 

" PS. sory za błędy wszelakiego rodzaju - odrazu pisałem co myślałem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Ja na twoim miejscu odpuściłbym sobie zwierzęta. Będziesz uwiązany przez cały rok. Ani jednego dnia na odpoczynek.

Kiedyś też dostałem w spadku prawie sto ha i trochę więcej maszyn. Dziś uprawiam 60. Zapomnij o tym, że się na tym dorobisz. Ja też snułem plany bajkowego gospodarstwa, i dalej po 18 latach pracy snuję. Dziś pracuję w dużej firmie gdzie dobrze zarabiam i traktuję rolnictwo jako hobby. To jest naprawdę wspaniała rzecz mieć gospodarstwo i pracować u siebie. Ja się wychowałem na ciągniku i kombajnie i na pewno nigdy z tego nie zrezygnuję, bo praca w rolnictwie daje mi dużo satysfakcji - ale nic poza tym. Duże pieniądze przechodzą tylko przez ręce, rzadko kiedy coś zostaje. Dziś jestem zadowolony jak bilans wychodzi w okolicach zera mimo, że wszystko robię zgodnie ze sztuką. Jest zbyt dużo zmiennych, których nie jesteś w stanie przewidzieć: pogoda, ceny płodów, zawirowania na rynkach-chociażby bankowych, wypadek, choroba itp. Mało kto też liczy swoją własną pracę. Musisz chłodno wszystko przekalkulować. Jest mnóstwo gospodarstw, które sobie radzą, ale ci ludzie okupują to bardzo ciężką pracą z nadzieją, że może za rok będzie lepiej. Na początku spróbuj wykorzystać maszyny, które posiadasz - bez inwestowania w nowe. PROW to bardzo dobry program unijny i jednocześnie pułapka finansowa. Na twoim miejscu próbowałbym małymi kroczkami. Bardzo dobrze, że zrundupowałeś ugory. Obsiej np 10 ha kwalifikowanym materiałem siewnym. Na przyszły rok będziesz miał ziarno na zasiew reszty i jednocześnie informację czy ci się to opłaca bez inwestowania od razu w 100 ha. Jeżeli się kwalifikujesz złóż podanie na unijny program "młody rolnik". Będziesz miał pieniądze na używany kombajn ( nie ma sensu rzucać się od razu na nową maszynę za 500 tys, która pracuje 3 tyg w roku - przynajmniej na początku). Spróbuj we własnym zakresie przystosować istniejące budynki na magazyny, po to by wyeliminować pośredników i abyś mógł sprzedawać płody w najlepszym dla ciebie momencie ( biny kupisz sobie później). Pamiętaj by nie dać się wciągnąć w spiralę finansową, czyli sytuację gdy jeden kredyt spłaca drugi. Rata kredytu długoterminowego nie może być większa niż 25 % twoich realnych, podkreślam realnych dochodów!!! Przy wyliczeniach bierz pod uwagę średnie plony.

Z całego serca życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekczarna    0

inni rodzinę mają wyżywić z 15ha bo więcej się nie da nigdzie wziąć a ty tu piszesz że ze 100 jest ni opłacalne <_<

Chciałbym mieć taki spadek.

 

Wracając do tematu to jeżeli lubisz wyzwania to możesz się wsiąść za hodowle bydła ale do tego potrzeba jeszcze trochę sprzętu.

Ale skoro masz doświadczenie w trzodzie to ja bym proponował zaorać łąki i zasiać zborze i jednocześnie zająć się hodowlą trzody

 

Nie ma żadnej prasy??

 

Soski że pytam ale skoro masz tylko 20.000$ wkładu własnego to z skąd masz 300 000 na kombajn???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Nie piszę, że jest to nieopłacalne. Z postu Damiana22 wnioskuję, że nie ma on doświadczenia w prowadzeniu tak dużego gospodarstwa więc powinien zaczynać ostrożnie. Każdy wie, że książki to jedno a praktyka w określonym gospodarstwie to zupełnie co innego. Doskonale wiem, że jest dużo rodzin, które żyją z 15 a nawet mniej ha. Uważam, że jest to wielka sztuka. Jeżeli masz w tym doświadczenia to się podziel, może będą pomocne dla innych. Osobiście uważam, że w dzisiejszych polskich realiach optymalna wielkość gospodarstwa powinna być ok 40-50 ha dobrych gruntów. Ryzyko inwestycji na takim areale jest wtedy do przełknięcia. Inni powiedzą, że im więcej ha tym większy zarobek. I tak i nie. Tak jak wszędzie są lata tłuste i chude. W przypadku np suszy, czy innego nieszczęścia straty 150 ha gospodarstwa są nieporównanie większe niż 15 ha. Automatycznie zyski z poprzednich lat są zjedzone. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w produkcji zwierzęcej, ale jak obserwuję stałe ceny mleka od kilku lat to mam mieszane uczucia. Zauważ, że chodowlą zajmują się gospodarstwa wieloletnie, które mają środki i sprzęt pozwalające na przetrwanie a my tu rozmawiamu od rozpoczęciu produkcji. Spłacać kredyt całe życie to żadna sztuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daniel215    0

Damian22@ Jak na początek, to uprawa samej ziemi wystarczy Ci (przynajmnej pierwszy rok) tzn. takie jest moje zdanie, bo nie masz zbyt dużego doświadczenia, a łatwo by nie było ze zwierzętami... Także narazie nastawiaj się na uprawę roślin... (100ha to akurat ) , najwyżej łąki możesz skosić, czyli zadbać o nie jeżeli chciałbyś chować później bydło :D A jeżeli nie masz tego w planach to chyba warto byłoby zaorać... <_< - to tyle co do wyboru kierunku produkcji...

 

Ty jako młody rolnik możesz starać się o "bezzwzrotny kredyt" z unii, czyli 75 tyś zł za darmo tak można powiedzieć... :P Więc już jakieś pieniądze byś miał na start + te które zaoszczędziłeś... Jednym słowem ujmójąc wystarczy... ;[

 

Co do zasiewów, to (w zależności od klasy gleb) polecałbym zasianie 40ha rzepaku ozimego i 60 ha pszenicy ozimej. W przypadku gdy ziemia nie jest zbyt urodzajna, to zrób tak : Na najgorszej posiej przenżyto, później rzepak , a na najlepszej pszenice. W brew pozorom i książkom :):):) rzepak wcale nie potrzebuje takich dobrych gleb, wystarczy dobra uprawa i nawożenie... :)

 

Jeżeli miałbyś jeszcze jakieś pytania to pisz na forum... A np. o takie rzeczy jak nawóz czy opryski, a kasa na nie, to się nie martw. Zawsze możesz wziąć środki na termin (czyli że spłacisz po żniwach lub jak będziesz miał $$$) :)

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Ja na początek obsiał bym ze 20ha a resztę oddał w dzierżawę nawet za darmo chętnych jest pełno nie wiem dlaczego nie pomyśleliście o tym wcześniej, daj na 3 lata doprowadzą ci pola do porządku i potem wejdziesz już normalnie z uprawą. Masz sporo łąk to pomyśl o bydle mięsnym nawet o hodowli ekstensywnej na początek. Pamiętaj że nie sztuka obsiać byle jak kawał pola potem nie mieć na oprysk ani na zbiór. Musisz wszystko przeliczyć czy dasz radę całość opanować od razu, no i poszukać dobrych pracowników bo jak jesteś sam to o hodowli możesz zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

@Damian40000

Myślisz że ktoś weźmie kilkanaście ha na 3 lata żeby uporządkować i oddać? Chyba jakiś głupiec to by musiał być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Nie koniecznie jeśli będzie to darmowa dzierżawa, to chętni się znajdą daj tylko ogłoszenie. Ludzie teraz poszukują ziemi a ceny przy kupnie czy dzierżawie są wiadomo jakie. My mamy niecałe 20ha i gdyby w okolicy było coś takiego to chętnie wzioł bym 10-15ha jeżeli nie jest to 6klasa oczywiście, zasiał bym trawy z koniczyna i kukurydzy a moje pola by odpoczęły od tych roślin, miał bym wiecej zboża nie musiał bym dokupować tyle pasz treściwych. A takich jak ja jest przecież mnóstwo, mało kto powie mam dość ziemi nie potrzebuje więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

@damian40000

Zanim byś to doprowadził do porządku to by Ci się ta dzierżawa na 3 lata skończyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal7    0

A co wy myślicie, że jak nigdy nie prowadził gospodarstwa to nie może zasiać całego areału przecież ułomny nie jest i wie co i jak <_< Co do obsiewania pola rzepakiem to tak kolorowo to nie jest jak mówicie rzepak potrzebuje dobrego nawożenia a co za tym idzie to są koszty. Co do hodowli raz się zyskuje raz się traci myślę , że jak pracowaleś przy swiniach to sie na nich znasz choć teraz ta branża jest trochę ryzykowna. Co do opasów cena jest wmiare stała i nie ulega zmianie i według ekspertów jest to dobry czas do produkcji wolowiny bo przeciez rawie wszystko idzie na import . Zboże na handel to tez jest troche niepewne 2 lata temu bylo po 800 zł a teraz po 400 a wszystko poszlo 100% m.in nawozy. Pzdr Rafał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35
A co wy myślicie, że jak nigdy nie prowadził gospodarstwa to nie może zasiać całego areału przecież ułomny nie jest i wie co i jak <_< Co do obsiewania pola rzepakiem to tak kolorowo to nie jest jak mówicie rzepak potrzebuje dobrego nawożenia a co za tym idzie to są koszty. Co do hodowli raz się zyskuje raz się traci myślę , że jak pracowaleś przy swiniach to sie na nich znasz choć teraz ta branża jest trochę ryzykowna. Co do opasów cena jest wmiare stała i nie ulega zmianie i według ekspertów jest to dobry czas do produkcji wolowiny bo przeciez rawie wszystko idzie na import . Zboże na handel to tez jest troche niepewne 2 lata temu bylo po 800 zł a teraz po 400 a wszystko poszlo 100% m.in nawozy. Pzdr Rafał

Myślę, że pomysł Damiana40000 jest wart uwagi, jeżeli chodzi o opasy. Tak jak wcześniej pisałem nie mam doświadczenia w produkcji zwierzęcej, ale liczę, że ktoś znający dobrze temat ewentualnie mnie poprawi. Skoro ceny bydła mięsnego są stabilne i w miarę opłacalne tak jak piszecie to może warto się nad tym zastanowić. Damian22 zrundupował-tak myślę-cały areał więc teraz może zasiać trawy polne. Dopłaty są takie jak do zbóż ( tego jeszcze nie sprawdziłem, ale chyba można stosować mieszanki np 99% traw i 1% zboża lub same trawy). Jednocześnie ma zapewnioną paszę. Nie musi się martwić o klasę i cenę mleka. Więcej pracy pojawia się w okresie zimowym, ale wtedy nie pracuje się na polu więc da się to pogodzić. Jednocześnie co roku mógłby zwiększać areał zbóż, w zależności czy byłoby to opłacalne. Kupno kombajnu możnaby odwlec nawet o kilka lat a pieniądze na jego zakup przeznaczyć na kupno stada ( na 10 czy 15ha kombajn bardziej opłaca się wynająć). Jednocześnie gospodarstwo stałoby się wielokierunkowe czyniąc go bardziej odpornym na różnego rodzaju zawirowania na rynku. Co o tym sądzicie?

 

Przepraszam, że cytowałem poprzedni post. Jeszcze mam problemy poruszając się po tym forum :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85
@damian40000

Zanim byś to doprowadził do porządku to by Ci się ta dzierżawa na 3 lata skończyła.

Nigdy nie wiadomo co by było po tych 3 latach, poza tym wielkiego nakładu bym nie poniósł, tyle co raz dobrze uprawić i zasiać trawy z koniczyną a potem dwa lata tylko nawóz i koszenie. A kukurydza nie jest tak wymagając jak rzepak czy pszenica, w drugim roku jeżeli pogoda by dopisała plon był by już przyzwoity.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×