Skocz do zawartości
dawid2009

Nowa seria ciągników John Deere 5M

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
john
tofik420    0

Witam wszystkich!!! mam pytanie może może nie na temat ale po niekąd... czy wymieniał już ktoś dzrzwi w swoim JD? może mi ktoś udzielić jakichś wskazówek np. z jaką siłą dokręcać śruby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

Pewnie 800zł drzwi, 200zł robocizna, 350zł dojazd :P

Nie taniej byłoby samemu drzwi zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Davido    28

Dwie lampy doświetlające z boków maski, okablowanie, włącznik i dwa bezpieczniki ok 900zł Brutto. Jak by ktoś pytał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

A zamawiając razem z ciągnikiem takie reflefektory kosztują ok 420zł ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tofik420    0

Wybiłem w JD5080M lewe drzwi przyjechał serwis 1350zł i po problemie. Przyznam liczyłem że będzie taniej.

szybe kupiłem na allegro za 675 zł założyłem sam! wymiana to zaden problem (myślałem że będzie gorzej).... w serwisie szyba 1070 zł + wymiana , dojazd itp.

Edytowano przez tofik420

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Witam.Mam taki problem z moją emką.Podczas jazdy i zdjęciu nogi z gazu podczas zwalniania lub podczas zmiany biegu czuć że się włącza przedni napęd. Nie zapala się kontrolka tylko czuć że się włącza napęd. Jak wyłączyć to bezsensowne hamowanie przednim napędem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jurekakb    0

Witajcie!

Jestem od niecałych 2 lat użytkownikiem jelonka 5100M i muszę wam przekazać historię mojej pocącej się pompy wtryskowej. Zgłosiłem ten fakt do serwisu, szybko przyjechali ale pompę nie chcieli wymienić tylko wymontowali i przesłali do firmy podobno jedynej w polsce rekomendowanej przez john drree do uszczelnienia . Czekałem na nią ponad 2 tygodnie. Pompa wtryskowa została zamontowana i zadowolony czekałem na pierwsze belowanie sianokiszonki prasą lely welgel rp445. Po tej regeneracji okazało się że ciągnik nie może radzić tej prasy, gdzie przed remontem nie czuł jej-praca przy belowaniu z 9 nożami dochodziła do 14 km/h. Wychodzi na to że zamiast ją naprawić uszkodzili ją. Serwis znowu wysłał ją do regeneracji. Wtej chwili czekam na montaż. Według mnie po regeneracji mógł mieć ok 50 KM gdzie powinien mieć 100KM, a twierdze tak bo musiałem prasować wyżej wymienioną prasą zetorem proxima 6441 i dawał sobie rade bez problemów. Druga sprawa wymontowali mi tez rozdzielacz hydrauliczny bo w pozycji pływającej podawał pod niewielkim ciśnieniem olej co uniemożliwia mi pracę z prasą. Nie wspomnę juz o hamulcu recznym którego nie ma, a przez serwis był regulowany. Mechanik stwierdził żebym do hamowania używał pozycji postojowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MARTECH    1

ciągle te same dolegliwości a co będzie pózniej wszystko będzie się psuć .....badziew....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davido    28

U mnie po wymianie pompy już nie cieknie ale jak ciągnik jest zimny to ma tylko ok 760 obr a jak chwile pochodzi to dopiero wraca do 850 obr i nic nie zrobisz jak tylko po zapaleniu mu trochę ręcznym gazem podkręcić <_<

Edytowano przez Davido

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jelonek90    1

Ponad rok użytkowania 800h na zegarku myśle że można napisać krótkie podsumowanie. Jeleń ogólnie sprawuje sie bardzo dobrze jednak jak stare powiedzenie mowi "częste mycie skraca życie" idealnie odwzorowuje ostatnia usterke do której serwis z Sycowa jechał 2 miesiące i co najciekawsze musiałem sam ją usunąć. mianowicie zaginął prąd od podtrzymania radia dzień po umyciu powodem była "hermetyczna" kostka ktora nie była hermetyczna przez co do wnetrza dostała się woda trawiąc i upalając piny w efekcie odcinając prad generalnie nic by się nie stalo tylko że niedbalstwo serwisantów dopusciło do podłaczenia 30 watowej cewki tura (nie do kostki która była do tego przeznaczona) tylko pod kabel amatorsko zdzierając izolacje z przewodu owijając dojście joystika wokół kabla w którym jest caly czas napięcie oraz zabezpieczenie kabla juz rozkładająca się taśma izolacyjna zamiast izolatorem termokurczliwym lub innym złączem rozdzielającym objawiało się to w ten sposób że elektrozawór od tura działał nawet wtedy kiedy kluczyk od ciągnika miałem w kieszeni {krótkie wyjaśnienie co ma piernik do wiatraka cewke dosyć dużej mocy podłaczyli na kabel który ma za zadanie transportowac mały prad którego potrzebuje radio do zapamietania zakodowanych stacji i odpalenia} po zgloszeniu czekanie na reakcje ze strony serwisu po kolejnych 20 telefonach i 2 miesiącach czekania w gospodarstwie łaskawie pojawili się dwaj "eksperci" którzy zamiast znaleść przyczynę i usterki w następstwie ją naprawić postanowili przerabiać instalacje. jednak dopiero po zwróceniu uwagi na złe podłaczenie elektroniki ładowacza postanowili założyć kostkę i podpieli ładowacz w odpowiednie miejsce zupełnie tak jak by nie wiedzieli że jest to źle zrobione. Niestety założenie kostki nie pomogło pradu w radiu dalej nie było więc eksperci postanowili "poprawić" po fabryce przerabiając złącze miedzy radiem a instalacja ciągnika zrobili to i w zadowoleniu wrocili do siedziby firmy. w rzeczywistości usterka była banalnie prosta wystarczyło przejrzeć kostki od samego akumulatora do złącza wielopinowego pod kabiną z prawej strony na logike nigdzie wiecej nie mogła dostać się woda okazało się że sprawca całego zamieszania była 4 pinowa kostka (koło filterka paliwa) wisząca luzem zmostkowana miedzy 1 i 3 pinem diagnoza i usunięcie trwało 15 minut (nie licząc poprawek w instalacji po serwisantach) myślę że taka firma powinna mieć troszke lepiej wyuczonych mechaników od łebka który jeszcze się uczy i ma znacznie mniejsze doświadczenie w naprawianiu takich maszyn powiedzenie co dwie głowy to nie jedna wcale tu nie znalazło odzwierciedlenia. Wracając co do usterek miałem wymianę elektrozaworu w ładowaczu jednak hydrometal wykazał się o wiele wiekszym profesjonalizmem usuwając usterkę w ciagu 14 dni od zgłoszenia. co do pocenia pompy mam to samo widocznie ten typ tak ma. Spalanie w lekkich przyczepach (10h) i podorywce(5h) spalil 5.3litra na h [80l/15h] agregat uprawowo-siewny okolo 10l/h wyniki mierzone wyrywkowo. Pompa hydrauliki 94l/min zdecydowanie za duża. po za tym jest całkowicie fajną maszyna zdecydowanie trzyma górę nad odpowiednikami innych marek w tej klasie mocy takich jak ursusy mtz zetor czy pronar nie tylko pod wzgledem ekonomii utrzymania i spalania ale także pod względem wykonania nie mogę sie wypowiedzieć jak wyglada przy Deutz'ach i Fergusonach bo w okolicy nie ma maszyny tej marki z podobnymi parametrami mocy i gabarytów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

U mnie w 5070 M jak jest ciągnik zimny i przełączam bieg na wyższych prędkościach w momencie puszczania sprzęgła słychać coś takiego jakby się napęd przedni załączył i za chwilę odpuścił ze stukiem. Nie ważne czy sprzęgło puszczam szybko czy wolno. Coś takiego jakby sprzęgło za wolno puszczało z dziwnym dźwiękiem coś ala przedni napęd Ogólnie dzieje się tak w chwili naciśnięcia sprzęgła. Nie ma tego problemu gdy przełączam bieg za pomocą elektro rewersu. Raz na pięćset wysprzęgleń puszczam sprzęgło a tam dwie sekundy opóźnienia i ciągnik szarpie. ma ktoś jakieś pomysły co jest przyczynom. olej w hydraulice niedawno wymieniałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jelonek90    1

nie wiem nie jestem pewien czy to może mieć znaczenie ale sprawdzenie nic nie kosztuje pod sprzęgłem jest styk który złącza lub rozłacza elektrohyrdraulicznie sprzegło w zależności od przyłożenia siły mechanicznej z dzwigni sprzegła (przynajmniej tak mi sie wydaje że po to tam jest umieszczony) być może ale nie koniecznie ze zaszedł syfem i on jest całym prowodierem dziwnego zchowania Twojego jelonka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

jutro sprawdzę Dzisiaj też rozpędzałem ciągnik jak był zimny ale nie używałem sprzęgła tylko rewersu i wszystko było ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Nie a niby dlaczego miała by migać przecież to tylko i wyłącznie wysprzęglanie za pomocą siłownika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

Tego to ja nie wiem, ale jak tak kiedyś zrobim to mi sie kontrolka skrzyni zapaliła i musiałem sie zatrzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

witam spotkał się ktoś z takim przypadkiem w M-ce ze jak podnośnik dźwiga dość sporą maszyne to jak wajcha jest o końca pompa cały czas pracuje i trzeba ją cofnąć i wtedy jest ok. u mnie jest tak od nowości myślałem ze tak musi być ale jak gadałem z gościem na Bednarach to powiedział ze to jest do naprawy i to nawet pogwarancyjnej robił ktoś to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davido    28

U mnie jest to samo, z tym że ja muszę za każdym razem trochę cofać wajchę bo hydrauliki nie rozłącza. Tam chyba trzeba podregulować ta dźwigienkę przy zaworze co jest połączona z ramieniem, jutro pokręcę tam i zobaczę czy coś to da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

U mnie to samo jest tak jak i u innych użytkowników M . Davido regulowałem tą dźwigienką żeby tak jakby wcześniej odcinała by pompa cały czas nie podawała ale bez skutku ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jelonek90    1

znam taki przypadek znajomego w 5080m też mu się tak dzieje i też od nowości. on z tym nic nie robi nie narzeka u mnie takie coś się nie dzieje jak narazie przynajmniej, odpukać w niemalowane na waszym miejscu pogadał bym z kimś od hydrauliki siłowej być może że jest to wina rozdzielacza któryś z zaworków nie odcina spotykałem sie w swoim życiu nie z ciągnikami ale z sterowaniem hydrauliką i często przy składaniu rozdzielacza (nawet w fabryce) pęka spręzynka któregoś z zaworków na początku jest ok ale po jakimś czasie ten kawałek sprężynki blokuje zaworek i wtedy zaczynają sie schody, ewentualnie dostać się do tej skrzyneczki z tyłu gdzie linki są połączone z dzwigniami może tam jest jakiś układ sterujący ? podkreślam że mogę się mylić w każdym bądź razie przyszła pora gdzie serwis nie wiele nam pomoże sądząc po moim spotkaniu z nimi odnośnie elektryki myślę że w ogóle nie pomoże i musimy robić fakultety z mechaniki, automatyki, elektroniki i powoli zacząć składać kasę na nowe części przykro się robi gdy mówi się o wadach tych maszyn ale taka kolej rzeczy trzeba się z tym liczyć że nic nie bedzie wiecznie nowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

Jelonek, idzie się do tego przyzwyczaić to tylko kwestia czasu, ale jak prawie we wszystkich ciągnikach tej serii tak się dzieje to raczej pękanie sprężynek czy innych części odpada. To po prostu wada fabryczna a że u ciebie się tak nie dzieje to znaczy że masz farta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×