Skocz do zawartości
rafal

Jakie polskie gospodarstwo ma największą powierzchnie rolną (ha)?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
GSX    0

Czyżby zwiść przez was przemawiał?

Ja w sumie jestem przeciwny temu ażeby blokować możliwość rozwijania się jakiemukolwiek przedsiębiorstwu, aczkolwiek ("i oni się nie wzbogaca i my nie zbiedniejemy")- oby!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

a moze ktos wie w jakim regionie Polski jest najwiecej uzytkow rolnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

JoHnyD    3

W mojej okolicy jest gospodarstwo 2000 ha - AGRONEX - zajmują się produkcją jaj - 320.000 niosek, i mleka - 400 szt. bydła mlecznego. Właściciel ma 40 000 000 zł kredytu (słownie czterdzieści milionów złotych!!!). Pół roku temu leżał w szpitalu na zawał... Wszyscy, którzy piszecie że to za dużo albo zazdrościcie im takiego majątku nie wiecie o czym mówicie! To naprawdę ciężka i stresująca praca. Doszli do tego na własnych nogach. Nikt im nie dał, sami regularnie inwestowali a teraz mają. Szacun dla wszystkich wielkich przedsiębiorców... Cieszcie się że macie z kogo brać przykład ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

tak jest wszystko pięknie doszli do tego ciężką pracą, troszkę kombinowali i mają ale ... no właśnie zawsze jest jakieś ale. Chyba w 99,9 % dochodzili tego w czasach gdzie ziemia leżała odłogiem i można ją było brać za grosze. Można by rzecz - to czego sam nie brałeś ;) ale wtedy miałem hmmm no powiedzmy że stawiałem pierwsze kroki. A jak wygląda sprawa na dzień dzisiejszy ?? Nie jesteśmy (my mali 20-30-50 hektarowcy) w stanie konkurować z kilkutysięcznymi gospodarstwami gdyż to oni wykupują wszelkie większe działki. Co z tego że agencja robi przetargi a gmina je ogranicza aby wielkoobszarowcy nie mogli kupić tej ziemi -do przetargu wystawi córkę lub syna i ziemię kupi lub wydzierżawi. A dla niego nie jest problemem przebić na hektarze 2 czy 3 tyś bo spokojnie sobie da radę a jesli ja go przebiję i z ceny wyjściowej 10 tyś końcowa zrobi się 25 to wybaczcie ale utonę w długach. Więc nie mamy co im zazdrościć tylko pluć sobie w brodę że nie urodziliśmy się wcześniej lub że nasi rodzice nie odważyli się i nie kupili jakiegoś PGR-u od prywatyzacji których wszystko się zaczęło bo nie ma co ukrywać - kto kupił jeden PGR to później wykupował kolejne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GSX    0

hehe z jednej strony należy żałować że rodzice nie byli odwżniejsii. Ale z drugiej strony to należy ich szanować za tą odwage. Szczeże powiedziawszy to mi 30 do 40 ha styka i do roboty iść. Bo nie da rady z takimi konkurować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiju221    14

Nie wiem czy byla juz taka odpowiedz ale u mnie w Witkowie gdzie mieszkam jest AGROFIRMA WITKOWO maja juz ponad 13tys ha i ciagle sie rozwijają (przez nich nie mozna wychaczyc zadnej ziemi w okolicy) jest to gospodarstwo bardzo zaawansowane technicznie u nich nic sie nie marnuje. Swoje sklepy z zywnoscia maja nawet nad morzem w Swinoujsciu. Naprawde nie zaluja pieniedzy uwazam nawet ze az przesadzaja z ochrona i stymulacja roslin obornik na kazdym polu jest co 2 lata nawożony i dla wtajemniczonych jest to obornik bydlęcy zmieszany z kurzecym wiec efekty sa niesamowite.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3
Nie wiem czy byla juz taka odpowiedz ale u mnie w Witkowie gdzie mieszkam jest AGROFIRMA WITKOWO maja juz ponad 13tys ha i ciagle sie rozwijają (przez nich nie mozna wychaczyc zadnej ziemi w okolicy) jest to gospodarstwo bardzo zaawansowane technicznie u nich nic sie nie marnuje. Swoje sklepy z zywnoscia maja nawet nad morzem w Swinoujsciu. Naprawde nie zaluja pieniedzy uwazam nawet ze az przesadzaja z ochrona i stymulacja roslin obornik na kazdym polu jest co 2 lata nawożony i dla wtajemniczonych jest to obornik bydlęcy zmieszany z kurzecym wiec efekty sa niesamowite.

Ci to już nie zginą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2
Nie wiem czy byla juz taka odpowiedz ale u mnie w Witkowie gdzie mieszkam jest AGROFIRMA WITKOWO maja juz ponad 13tys ha i ciagle sie rozwijają (przez nich nie mozna wychaczyc zadnej ziemi w okolicy) jest to gospodarstwo bardzo zaawansowane technicznie u nich nic sie nie marnuje. Swoje sklepy z zywnoscia maja nawet nad morzem w Swinoujsciu. Naprawde nie zaluja pieniedzy uwazam nawet ze az przesadzaja z ochrona i stymulacja roslin obornik na kazdym polu jest co 2 lata nawożony i dla wtajemniczonych jest to obornik bydlęcy zmieszany z kurzecym wiec efekty sa niesamowite.

To Witkowo przed Skorzęcinem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuki19    2

Cóż niektórzy powtarzają ze woleli by mieć mniej ale spokojną głowę :)

ps. jeszcze tych Panów będą rozkułaczać bo histora lubi się powtarzać he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szybki00    4

A ja powiem na przykładzie panów Romanowskich dla mnie jest to bardzo dziwne bo jak można zaczynać od 0,5ha i w ciągu 25 lat dorobić się 9tys. ha wszyscy wiemy że dziadek Romanowskich to hrabia Tyszkiewicz i poprostu gdyby nie nazwisko to panowie Romanowscy nie mieli by takiej ilości pola jak mają. I ja powiem ze nie powinno być tak jak jest w dzisiejszych czasach że jedni mają po kilka tysięcy hektarów a inni musza się zadowolic kilkoma hektarami poprostu wielkie obszary sa oddawane tym co i tak mają dużo pola bo maja pieniadze i wtyki, a zwykły człowiek musi się obejść smakiem mam nadzieje że wkońcu to się zmieni bo ja tez chciałbym mieć ze 200ha i mam tylko troszke lepiej jak 20ha :angry: :angry: :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej10    2

A moim zdaniem nie ma opcji że ktoś ma za dużo a inny za mało. Zdobyli dobra mają nie ważne jak i dlaczego ważne że na tym pracują. Gadanie że takich nie powinno być, a nawet że powinno się to podzielić między innych to dla mnie podejście socjalistycznych komuchów. (sorry ale to moja opinia o tych co myślą że wszyscy powinni mieć tyle samo). Jestem skłonny stwierdzić również że takie gospodarstwa mają o wiele mniejszy odsetek wypadków przy pracy co wpływa na obniżenie kosztów ponoszonych przez nas wszystkich w płaceniu składek ubezpieczeniowych. Pioziom produkcji z jednostki powierzchni napewno jest większy niż w małych gospodarstwach. Jestem mały (pod kontem powierzchni, nawet bym to nazwał okruszkiem, a o powiększeniu narazie nie marzę bo w okolicach mam potworne ceny gruntów (nałeczów wszystko idzie pod przekształcenie wręcz na budowlane)narazie spokojnie czekam na zwiększenie kapitału i gdzieś dalej ale odrazu więcej). tego typu poglądy powstają u tych co poprostu zazdroszczą tym co mają dużo. Pozdrawiam

 

 

P.S. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam. jest to moja opinia w tym temacie.

 

P.S. 2 Jedynie wkurza mnie powierzchnia jaką posiada KUL (znienawidzona uczelnia bo tylko oni poza UMCS się w Lublinie liczą a UP, Politechnika i UM są poprostu olewane) a jeszcze jak slyszę ze taca na KUL to już się we mnie gotuje i ani grosza nie daję.

Edytowano przez andrzej2110
ort

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

Andrzej10

 

Moim zdaniem chodzi o to że jeszcze w Polsce nie oddano (czy pozwolono wykupić lub wydzierżawić) ziemi dla gospodarstw rolnych.

Jak zaczęto zagospodarowywać państwową ziemię to można było kupić czy wydzierżawić albo 0 albo wszystko, natomiast prawdziwe gospodarstwa rolne interesowały kawałki 1-20ha mało kogo większa ilość w jednym roku, bo o ile można było racjonalnie powiększyć areał a później zaplecze techniczne (ciągniki maszyny, magazyny). A jak już sie trafił taki kawałek to osiągał nieracjonalną cenę.

Z tych powodów uwłaszczyli się na tysiącach hektarów ludzie którzy nie koniecznie mieli związek z ziemią ale na pewno musieli mieć jakieś układy.

Mi nie chodzi o to żeby teraz im odbierać czy żeby wszyscy mieli po równo, ale skoro nie było do tej pory prawdziwej reformy rolnej(ziemskiej) to niech to będzie powiedziane, a tą ziemię, która jeszcze została w końcu przeznaczyć dla rodzinnych gospodarstw (czyli takich jakie mamy zapisane w ustawie.

Stworzyć tylko dobre prawo aby odsiać cwaniaków, czy tych fikcyjnych rolników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

niewiem czego tu pozazdrościć,Ja mam 100 i wszystko na czas porobione ,posiane i skoszone a sąsiad zza miedzy ma 500(kolega z AF)i pszenice skończył kosić w listopadzie a kukurydzy jeszcze nieskończył a codziennie kosi i nic niepoorane i nie posiane .Taki ztego morał że widze na codzień jak skończe jak zadużo będe miał ha.Aceny za ziemie nabija idalej kupuje -gdzie sens

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz4255    2

A czy ktoś wie coś o największych gospodarstwach rolnych na świecie??

Ja słyszałem od sora od ekonomii że był na gospodarstwie na Ukrainie gdzie jeden właściciel miał 300 tys ha i miał przy tym własną cukrownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Czy wiecie co ma p. Jamroży były prezes PZU ? W reklamie firmy oferującej nasiona kukurydzy ów RoLnIk prezentuje swoje 4,5 tys. hektarowe gospodarstwo. Gdzie? Na Mazurach. Nie,nie zazdroszczę. Tylko skąd nagle takie zamiłowanie do hektarów? Odpowiedź możesz poszukać w prasie z tego okresu, kiedy szefował PZU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pitekk    3

Jakie jest nawiększe gospodarstwo w okolicach gniewu powiat Tczew woj.pomorskie takie 1500 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusik1634    1
niewiem czego tu pozazdrościć,Ja mam 100 i wszystko na czas porobione ,posiane i skoszone a sąsiad zza miedzy ma 500(kolega z AF)i pszenice skończył kosić w listopadzie a kukurydzy jeszcze nieskończył a codziennie kosi i nic niepoorane i nie posiane .Taki ztego morał że widze na codzień jak skończe jak zadużo będe miał ha.Aceny za ziemie nabija idalej kupuje -gdzie sens

to wyobrażam sobie jaka ta pszenica była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
A moim zdaniem nie ma opcji że ktoś ma za dużo a inny za mało. Zdobyli dobra mają nie ważne jak...

Wiesz jak ktoś zyskał coś nielegalnie (nie twierdzę ze Państwo Romanowscy coś zrobili nielegalnie) to uważasz ze to jest OK?

 

Moim zdaniem chodzi o to że jeszcze w Polsce nie oddano (czy pozwolono wykupić lub wydzierżawić) ziemi dla gospodarstw rolnych.

Jak zaczęto zagospodarowywać państwową ziemię to można było kupić czy wydzierżawić albo 0 albo wszystko, natomiast prawdziwe gospodarstwa rolne interesowały kawałki 1-20ha mało kogo większa ilość w jednym roku, bo o ile można było racjonalnie powiększyć areał a później zaplecze techniczne (ciągniki maszyny, magazyny). A jak już sie trafił taki kawałek to osiągał nieracjonalną cenę.

Masz rację.

U nas chcieliśmy podobierać ziemi. Spółka powstała po rozpadzie PGRu jakimś cudem (niezbyt legalnie bo ziemia niby ANRu ale cięzo to podważyć) wydzierżawiła pewnym ludziom cały kombinat na 25 lub 30 lat. Rolnicy nic nie dostali nawet jak mieli kasę (sami chcieliśmy sporo dokupić) a powstało coś co nazywa się "Agroskandawa" lub jak tko woli "Boruchlandia" :)

Nawet jak im dzierżawa wygaśnie to ja będę po 50tce więc nie ma o czym rozmawiać.

 

A czy ktoś wie coś o największych gospodarstwach rolnych na świecie??

Ja słyszałem od sora od ekonomii że był na gospodarstwie na Ukrainie gdzie jeden właściciel miał 300 tys ha i miał przy tym własną cukrownie.

Krówlowa Brytyjska ma sporo ziemi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Panowie mieszkam w sąsiedztwie 2 byłych PGR. Pierwszy ok 800 HA, piękne budynki, maszyny, hodowla ok 2000tyś sztuk krów mlecznych-to wszystko było kiedyś, teraz kupił to warszawiak i zaraz po przetargu dał ogloszenie że sprzeda ziemię tylko o ok 20% drożej, nikt jej nie kupił i ziemia leży odlogiem, wydzierżawić też nie chce bo bierze dopłaty, raz do roku skosi te trawy i krzaki, a mnie szlak trafia bo jego pola sąsiadują z moimi i chętnie bym tam pasł swoje bydło a nie szukał po ludziach trawy do skoszenia żeby mi na zimę starczylo.

A teraz drugi przykład, PGR ok 230 HA, słaby, ziemia trudna do uprawy góry, doły, krzaki, jak żył ojciec to parę lat to uprawialiśmy, ale potem daliśmy sobie na spokój. Wziął to też warszawiak zainwestował po kilku latach dobrał ziemi z okolicznych wsi, teraz ma coś ok 2500 HA, zatrudnia ludzi,ziemia na której rósł las została doprowadzona do kultury rolnejkl, kupił sprzęt itp.

Zmierzam do tego, że nie wszystkich wielkoobszarowców możemy wrzucać do jednego worka. Owszem czasem szlak mnie trafia jak pomyślę sobie, że taki warszawiak kupił sobie 1000 Ha a mnie na 10 nie jest stać, ale z drugiej strony jeśli ta ziemia jest uprawiana, ludzie mają pracę to ok. Ja zawszę mówię, że rolnictwo to zajęcie dla bogatych ludzi, którzy dorobili się na jakimś interesie a dopiero potem zainwestowali w ziemię, inaczej nie oszukujmy się ale nigdy nie będzie nas stać na te setki HA, które nam się marzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal18    0

największe gospodarstwo na ukrainie ma prawie już 700 000 ha i plnują je nadal powiększać . jakiś czas temu był program o nich na discavery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×