Skocz do zawartości
look19

Ceny robotów udojowych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
pic2ek    5

Spoko, niech będzie 2,5h. spoko, każdy ma inne zdanie, ale ja się w pracy nauczyłem jednej rzeczy - WSZYSTKO NA PIŚMIE!!

Załóżmy absurdalną sytuację, ale taka może się zdarzyć - zgłaszasz awarię, mija 2,5 h, serwisnat nie przyjezdza a w maszynie się zrobiło jakieś spięcie, czy coś takiego. Robi się pożar. Trochę się spaliła obora - i co wtedy? Od kogo będzięsz domagał się zwrotu kasy za szkody? Ubezpieczyciel się załóżmy wypnie, a na pewno jeśli już to będzie cię zwodził, firma od maszyn też raczej nie będzie skora do płacenia.

I pewnie sprawa się będzie ciągła - i będziesz chodził od jednego do drugiego. I tylko się będziesz wkur***ł. I suma sumarum pewnie pójdziesz do sądu. W międzyczasie będą rzeczoznawcy, którzy potwierdzą, że to od maszyny zrobił się pożar. A ty w sądzie będziesz miał papier, że wysłałeś pismo o tej i o tej, a straż zanotuje godzinę zgłoszenia lub przyjazdu.

Wiem, że 99% z was ta sytuacja wyda się abstrakcyjna, że ona nie może mieć nigdy miejsca. Może macie rację - ale pamiętajcie, że na papier to papier!! Pozostaje ślad, macie dowód poźniej.

Podam wam jeszcze jeden przykład z życia wzięty - z mojego. Zakładałem działąlność gosp, były jakies wtedy zniżki - płaciło się emerytalna i chorobową, czy coś takiego. znizka obowiązywała przez rok. ALe ja firmę miałem wiosna - lato, a jesien -zima zawieszałem. A pani w Zusie mi powiedziała, ze przez zimę i jesien ten okres rozliczeniowy mi sie nie nalicza. Więc się ucieszyłem bo w kolejnym roku - wiosna i lato będę plącił tez taką mała kwotę a nie cały ZUS. No i gdzieś w czerwcu przychodzi mi pismo, ze mam jakies składni nie popłacone i odsetki mi ida. Wkur***y lecę do ZUS i się pytam o co chodzi. A pani mi mówi, że zawieszenie działalności jednak wlicza się w ten okres roku. No to zrobiłęm awanturę u niej, poszedłem i awanturę zrobiłęm u pani dyrektor, ze rok temu pani powiedziała mi inaczej. Ale co z tego. Nie miałem tego na pismie tylko ustnie - panie powiedziały ze im przykro ale mam wybecelowac parę zł.

I to mnie wtedy tez nauczyło - żadne poważniejsze decyzje ustnie tylko pisemnie. Bo pani zanim się podpisze pod czymś to się 3 razy zastanowi i sprawdzi co podpisuje.

I powiem wam, że tez się zastanawiam nad tym, że wielu z was idzie do ARIMR i się pyta "na gębę" a nie robi to w formie pisemnej. Mówię tu tylko o ważnych rzeczach. Pomijam wiedzę i kompetencję urzędników, ale to tylko ludzie i też się mogą pomylić. A jak ma odpisać to jak już wspomniałem 3 razy sprawdzi.

Mam nadzieję, że nikomu z was nie przytrafiła się niespodzianka finansowa z tytułu niekompetencji pracowników, i oczywiście nikomu nie zyczę.

Sorry za OT ;)

Edytowano przez pic2ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiupila    1

Przecież to logiczne że na gwarancji samemu się nie robi. To trzeba mieć toczkę gnoju w głowie żeby coś było ma gwarancji a samemu się przy tym grzebie.

Tylko że zanim byś pisemnie wysłał zawiadomienie o awarii robota to krowy byś ręcznie w tym czasie wydoił.

Byś wysłał, czekał na pozytywne rozpatrzenie i w końcu by przyjechali. Pół dnia w d*pie. A krówki chcą być dojone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzeju1    0

Ja ze swoimi klientami nie mam takich problemów 2 - 2,5 godziny dojazdu, nikt nie musi mi zawiadamiać o awari pisemnie - jest to niemozliwe. Jak mam dyżur to trwa 7 x 24h, w tym czasie moge być w różnych miejscach, mam przy sobie telefon. Nie będe ze sobą ciągał faksu - zeby to było realne trzeba by zatrudnić jedną osobe która by warowała przy faksie i oddzwaniała do serwisanta. I dla firmy i dla rolnika niewygodne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5

?Jasiupila z twojego postu to nie wynika.

Ja wszytskim oczywiscie zycze bezawaryjności, bez problemowych maszyn i serwisantów. i wszystkiego njlepszego :)

I obyście tylko nigdy nie żałowali, że zamiast pisemnego zgłoszenia zrobiliscie coś telefonciznie B)

Jak to mówią: "mądry polak po szkodzie".

Edytowano przez pic2ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik2601    2

Pic2ek gdy dzwonimy do serwisanta jest szybsze zawiadomienie i szybka odpowiedz a pisemnie to przez kilka osób by musiało to iść do serwisu :P To napewno by było wolniejsze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5

Rolnik2601

masz rację, dlatego bezpieczniej zrobić i jedno i drugie :P dzwonię ale i swoją drogą zawiadamiam czy faxem, czy po prostu mailem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik2601    2

Masz racje ale po co robić jedno i drugie ? Jeżeli serwisant nie odbierze telefonu od nas to wtedy wysyłamy pisemnie zawiadomnie nie ma co sobie utrudnić życia robi dwie rzeczy na raz . Z tego co słyszałem to za serwis dużo się płaci wiec powinni być na każde zawołanie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik2601    2

A może Pan lely się wypowie jak to jest w serwisie robota lely :D Jak to się odbywa zawiadomienie i przyjazd do rolnika :P A jeżeli będa trudne warunki atmosferyczne jak np. zima gdy mnie zasypie ?? A ze mna cała wies co wtedy ?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Zawiadomienie telefonicznie, przyjazd w 2 - 2,5h chyba że nie wymaga pośpiechu. Mój żuk jeszcze nie odmówił posłuszeństwa, dojezdza tam gdzie trzeba, także jak po mleko do Ciebie dojadą to i ja dojade. A jak naprawde zasypie to może być problem do 5 km przed gospodarstwem - myśle że taką odległość to każdy właściciel robota by pomógł i wyjechał po mnie traktorem - biore materiał pod pache i dalej traktorem. Do tej pory nie mieliśmy problemów - usterkowość maszyn jest rzadka, często można pomóc przez internet, często można zrobić rękami rolnika przez telefon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik2601    2

A jeżeli mam już ponad 40 lat to jaki mogę wziąć kredyt na obore i robota??? Pomostowy odpada bo jest tylko na 5 lat a to za mało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

widzialem w necie na stronach traktorpool uzywane roboty lely A2 z dani za 25 tys euro - rocznik 2002

nie jednemu sie wydaje ze roboty to droga rzecz (trzeba wydac powiedzmy 500tys zł) a tu prosze uzywanego mozna calkiem tanio wedlug mnie kupic co o tym sadzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Jak używka na Polske to ja bym polecał szukać A3 - wychodziły coś od połowy 2005, ciężko jest trafić taką maszyne - głównie wszystkie używki łyka Lely Taurus, potem je odsprzedaje w stanie praktycznie równym nowemu. A2 nie ma języka polskiego. Nie mamy też części bo w Polsce nie ma A2.

Sam nic nie zrobisz jak kupisz używany, musisz dogadywać się z instalacją i serwisem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

wiadomo ze takiego robota to musieliby ci goscie z lely zainstalowac i serwisowac no ale juz nie trzeba byłoby tyle bulic jak za nowke a tym samym robot oplacalby sie juz przy mniejszym stadzie np 40 krow a nie 60 czy 70

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jeśli upierdliwe, silniejsze krowy będą okupować robota? Nie będą chciały tam dopuścić słabszych? I Jeśli zostanie potraktowana prądem kilka razy to czy to jej nie zniechęci? Albo kto ma zaaplikować zastrzyk w strzyk, np przeciwzapalny krowie( robot je wykryje?) i jak wtedy jest dojona krowa, jeśli w jednym ma stan zapalny? wszystkie idą na odrzut?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

przed wejściem są bramki i krowa silniejsza nie zostanie wpuszczona do robota. robot wykryje zapalenie ale oczywiście aplikować lek musisz ty. Wszystkie ćwiartki są dojone osobno więc wylewane będzie mleko z tego chorego strzyka (chyba ze bedzie aplikowany ogólny antybiotyk)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Lely uznaje wolny ruch krów, może być poczekalnia na bramkach texas.

Jak jest separacja to separuje się mleko ze wszystkich strzyków, jest to bezpieczne, antybiotyk zadany w jeden strzyk moze się przenieść z krwią w inne lub podczas podłączania krowa ruszy się i kubek zostanie założony na sąsiedni strzyk - robot się poprawi po chwili ale może przez czas pomyłki nadoić mleka nieporządane - dlatego jest separacja całościowa.

Dominujące krowy oczywiście wepchają się pierwsze do robota ale nie blokują dostępu czasami jest krowa która za często przychodzi do robota a ten musi ją przepuszczać nie jest to problemem gdyż zajmuje chwile, gdy jest więcej takich krów można to rozwiącać tak aby krowy nie zostawiały resztek paszy lub zeby droga do robota była dłuższa.

Elektryzator krów nie odstrasza przed przychodzeniem do robota, po pewnym czasie będą wiedziały kiedy ucieć z boksu żeby nie zostay potraktowane prądem.

Edytowano przez andrzeju1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
red    0

panie Lely-Grzegorzu mam pytanie ile czasu zajumuje na dobe obsługa robota A4, dokładniej chodzi mi o czas spedzony przy komputerze podczas analizowania danych z robota??załozmy stadko 60szt hfktóre doi sie bez wiekszych problemów typu mastity czy kulawizny.

jak czesto rolnik obsługujacy takie urzadzenia mosi usiasc przy kompie i cos tam sprawdzac/kontrolowac??

 

aha no i jeszcze jestem ciekaw czy automat do pojenia cielat calm mozna wyposazyc w wage tak aby na podstawie masy ciala zwierzaka była dobierana dawka pójła??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Jeżeli wszystko jest okey to hodowcy mówią że wystarczy kilka minut (3 może 4 raporty) w tym krowy spóźnione, zagrożone mastitis, prawdopodobieństwo ruji czy spożycie paszy i na tym obsługa się kończy.

Powinno się to robić conajmniej 2 razy dziennie (rano i wieczorem.)

Jeżeli coś się dzieje z pojedyńczą sztuką to nie trzeba przeglądać całego stada - system T4C pokaże nam ją.

Co do odpajalni nie posiadamy jeszcze w opcji wagi !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
red    0

mam do pana Lely-Grzegorza jeszcze kilak pytan,

jaka jest minimalna temperatura w ktorej pracuje robot A4 ?? w oborach kurtynowych nia ma z tym problemu?

pasza tresciwa która jest podawana w trakcie dojenia mosi byc granulaowana jak przy niekturych stacjach czy moze byc pylista np z gniotownika czy śrutownika.

spóżnianie się (niechec dojenia) jest czestym problemem?ile takich szt. w stadzie liczacym 60 krów moze sie spoznic tygodniowo i trzeba interweniowac naganiajac krowe?

ile cielaków obsługuje jeden automat calm??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadzik22    7

panie Lely,pytanie z innej beczki(przepraszam) w hoduj z głową był opisany kurs korekcji racic i tam był wasz produkt, jakiś żel na stany zapalne kopyt krów. czy jest to dostępne u dilera lely,mam blisko do Konarzyc. pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Nie ma minimalnej temperatury dla pracy robota.

Zaleca się że od strony ramienia temperatura nie powinna spadać poniżej 0 stopni

natomiast od strony gdzie jest krowa może być i - 20 stopni. Tak więc należy tak zaplanować samo pomieszczenie z robotem żeby utrzymać temperaturę >0 np: dać jakiś nadmuch ciepła w to pomieszczenie (wymiary 4m na 3m).

Pasza powinna być taka żeby transportowały ją "żmijki" i nie zawieszała się w rurach czy zasobniku!

Spóźnianie się krów może być spowodowane różnymi czynnikami np: złe zbilansowanie energii na stole paszowym i w robocie, niesmaczna pasza czy chore racice to najczęstsze przypadki przez które krowy nie chodzą do robota!

Przy każdym stadzie krów może się spóżniać kilka szt okooło 5% ale nie zawsze.

Co do odpajalni Calm

z 1 boksem - do 30 szt

z 2 boksami 50-60 szt

z 4 boksami 80-100 szt cieląt

 

Panie tadzik22 kurs korekcji racic zorganizowaliśmy dla hodowców którzy kupili od nas roboty

W tym celu ściągneliśmy jednego z najlepszych fachowców z tej branży z Holandii.

Przyjechał z 3 własnymi poskromami i specyfikami. Odjechał tylko z 1 poskromem :-) 2 sprzedał

Opatrunki dla niego to była ostateczność i rzeczywiście używał specjalnego żelu (my tym nie handlujemy) ale dowiem się nazwy i jeszcze napiszę.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×