Skocz do zawartości
look19

Ceny robotów udojowych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
Jasiupila    1

Karuzela na 24 szt, budynek 14x42, prawie druga obora ale weź wytłumacz.

Co do tej wymiany po 10 latach powiedział sam wasz szef na targach w Minikowie do mojego ojca, który o to zapytał. Mówił tak: "po 10 latach to już będzie Pana stać żeby kupić sobie nowego a tego starego my odkupimy"

A co ty myślisz że jest tani? Te serwisy przy takich sprawach to wszystkie są porównywalne.

Stado ma liczyć 240 sztuk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Karuzela na 24 szt, budynek 14x42, prawie druga obora ale weź wytłumacz.

Co do tej wymiany po 10 latach powiedział sam wasz szef na targach w Minikowie do mojego ojca, który o to zapytał. Mówił tak: "po 10 latach to już będzie Pana stać żeby kupić sobie nowego a tego starego my odkupimy"

A co ty myślisz że jest tani? Te serwisy przy takich sprawach to wszystkie są porównywalne.

Stado ma liczyć 240 sztuk.

 

 

 

To już lepiej halę "rybia ość" czy "bok w bok" z szybkim wyjściem a nie karuzelę

w zakupie będzie tańsza a w przyszłości nawet łatwiej będzie ją sprzedać.

A wymiana robota to przecież nie konieczność, możesz doić na nim i ze 25 lat

W Polsce liczy się amortyzację na 10 lat, czyli że po tym okresie robot się spłaca.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

mozecie mi podac jaki jest koszt serwisowania karuzeli i dlaczego jest porownywalny do robota?

 

sam mam rybia osc i obrocz plynow, wymiany przewodow i gum nie widze zadnych kosztow serwisowych, Metatron P21 na wszystkich stanowiskach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Jasiupila    1

Serwis karuzeli należy liczyć na 15 tyś rocznie. Tych węży jednak jest tam od cholery. A 4 robotów nie pamiętam ale podobnie, chyba 17 tyś na rok i nic mnie nie interesuje(gumy, części w razie naprawy daje Lely), ale nie wiem czy to za 1 czy za 4.

Zwykłe hale udojowe wydają mi się za mało wydajne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DeLaval   
Gość DeLaval

Witam. Widzę że pobudziłem do bardziej konkretnych postów. Panowie z DeLaval, Lely może skupcie się na mówieniu tylko o sobie nie mieszając między wierszami konkurencji. A propos Sitna - targi ciekawe, widziałem w pracy wszystkie 3 roboty - i każdy wywarł na mnie spore wrażenie :) nie podobała mi się tylko ta taśma czerwona na jednym ze stoisk z robotem. W westfalii ekstra pomysł z mieszaczem powietrza przy robocie i ciekawe zabezpieczenie przed niepowołaną osobą podczas pracy przy ramieniu. Fotokomórka.

Mam pytanie z innej kategorii: Ile zamontowanych a ile sprzedanych robotów macie w PL i na świecie. Jaki stosunkowo procent stanowią wasze instalacje robotów udojowych?

Pozdrawiam.

 

Witam!

Cieszę się, że ktoś docenił moją próbę przedstawienia pewnych zagadnień związanych z robotem i zarządzaniem obór z VMS.

 

A propos Sitna - też mieliśmy wentylator, a taśma - względy bezpieczeństwa, ramię pracuje na wysokości "czułego miejsca". Mówiąc poważnie chodzi głównie o dzieci.

 

Chciałbym dalej kontynuować wcześniej poruszony temat. Kolega Lely odesłał mnie do Wikipedii, ale nie zwrócił uwagi, że ja pisałem o średniej dojów w robocie. A to jest co innego niż ilość doi indywidualnie dla krowy. Zgadza się, że zwiększenie ilości dojów krowy pozytywnie wpływa na wydajność oraz zdrowotność wymienia. Natomiast dzięki systemowi bramek inteligentnych w systemie "Feed First" możemy lepiej zarządzać ruchem krów w oborze oraz wizytami w robocie VMS. Ustawiamy "pozwolenia na dój" wg. parametrów: przewidywany udój oraz czas od ostatniego doju. Krowa dostaje pozwolenie wejścia na poczekalnię i do doju po spełnieniu jednego z wymienionych czynników. W systemie wolnym nie mamy takiej możliwości albo kosztuje to bardzo dużo czasu a i tak nie osiągniemy takiego efektu. W piątek byłem w oborach z robotami i jeszcze raz zwróciłem na to uwagę. Indywidualnie średnia ilość dojów dla krów wypadała bardzo różnie, krowy wysokowydajne miały średnią ilość dojów, z ostatnich dni, na poziomie 4 i więcej, natomiast krowy w końcu laktacji miały tą średnią niską nawet poniżej 1,5. W konsekwencji średnia ilość dojów na krowę w boksie wynosiła 2,4.

Jeżeli chodzi o czas doju, to również pisałem o czasie od wejścia krowy do boksu do wyjścia z niego. Ten średni czas jest również bardzo podobny w naszym VMS jak i w robocie konkurencji. Odwiedzając różne roboty zapisywałem takie dane i porównywałem je. Nie było, podkreślam to jeszcze raz, istotnej różnicy w czasie doju w różnych systemach.

Zgadzam się z kolegą z Lely, że lepiej jest mieć mniej "pustych wejść" ponieważ to podnosi wydajność robota a o to właśnie chodzi, żeby uzyskać lepszy efekt mniejszym nakładem sił i środków.

 

Kolego Jasiupila szkoda, że nie robot VMS albo nasza karuzela, ale myślę, że za kilka lat wrócimy do rozmów. Teraz życzę powodzenia i sukcesu przy realizacji inwestycji.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

@DeLaval chwalisz swoje karuzele, to opowiedz może nam też trochę o Waszej nowej zautomatyzowanej karuzeli - AMR. Działa gdzieś już coś takiego na świecie? Czy na razie tylko w fazie testów? Możesz powiedzieć coś o cenie? A i żeby nie było tak całkiem poza tematem robotów to jak odniesiesz się do tego, że na ramieniu w AMR są od razu dwa kubki? Kiedy takie rozwiązanie znajdzie zastosowanie w robocie? Czy możemy się w przyszłości spodziewać że pojawią się 4 kubki na raz tak jak to jest w Lely? Czy może jednak DeLaval widzi jakieś przeciwwskazania ku takiemu rozwiązaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Każdy rozumie co to średnia doju a co to indywidualna!

Ja uważam że zwiększenie średniej ilości dojów dla stada zmniejsza procent krów dojonych poniżej 2 razy/d

A przy średniej 2,9 w porównaniu z 2,4 jest to około 10% mniej krów dojonych poniżej 2 razy/d

Negujecie "wolny ruch krów", że lepszy jest "feed first" a przecież 60% robotów VMS sprzedanych w Holandii pracuje w wolnym ruchu! Dlaczego? I w innych systemach nawet konkurencji wolny ruch krów sprawdza się znakomicie i jeżeli krowa częściej odwiedza robota niż ilość dojów świadczy to o tym że zwierzę jest w dobrej kondycji i ma zdrowe racice!!! Co do ustawień programowych - Astronaut też posiada "pozwolenie na dój" ustawiamy; max i min ilość dojów w laktacji (po wycieleniu, w laktacji, przed zasuszeniem) oraz min uzysk mleka na dój.

Co do eleminacji "pustych wejść" to w systemie VMS może to konieczność żeby osiągnąć lepszy wynik - nie wiem!

 

 

PS. Czy zapisywał Pan również średnią prędkość doju??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emi2421    0

Czy ten Pan Tadeusz o którym była mowa nie jest z wioski "mlecznych milionerów" z podlasia?

tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fu2000    0

Panowie w takim razie co jest lepszym rozwiązaniem wolny ruch krów czy "feed first" czy np w wolnym ruchu nie ma problemu z "podganianiem" do dojenia krów niewydojonych ? bo w feed first są bliżej robota w poczekalni... ? jakie są tego wady i zalety ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

@Fu2000 a myślisz że w feed first to nie ma problemów z podganianiem? Jak krowa ma chore nogi, jest stara, coś ją boli, ma mało mleka itp itd to czy w wolnym czy w ff nie pójdzie i jeszcze w ff moim zdaniem gorzej bo bramki są i tak naprawdę tylko wydłużają drogę krowie bo musi pełne kółko zrobić żeby dotrzeć najpierw na stół a potem do robota. Poza tym ff wymaga "specjalnej konstrukcji obory", no może nie do końca aż tak jest bo na normalnym budynku też by działało ale najlepiej gdyby były tylko dwa pojedyńcze rzędy legowisk, a stół paszowy oddzielony od legowisk, tak żeby krowa chcą się położyć musiała przejeść przez bramki, które pokierują ją np do robota. Więc w gruncie rzeczy żeby system właściwie funkcjonował mamy większy koszt obory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Jasiu szczerze powiedziawszy to moim zdaniem wypychanie obornika to nie do obory z robotem. Co innego jak wyganiasz całe stado do poczekalni i korytarze są puste. Przy robocie to praktycznie niewykonalne żeby wszystkie krowy nagle przegonić w jedne miejsce potem w drugie. W oborze musi panować bezwzględny spokój, w każdej zresztą powinien. Takie ganianie to dla sztuk dających 5 tys a nie 10...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiupila    1

Moje dają średnio 7,5 teraz więc akurat :) Ja i tak będę budował okólnik więc na czas wypychania je tam wygonie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fu2000    0

@Fu2000 a myślisz że w feed first to nie ma problemów z podganianiem? Jak krowa ma chore nogi, jest stara, coś ją boli, ma mało mleka itp itd to czy w wolnym czy w ff nie pójdzie i jeszcze w ff moim zdaniem gorzej bo bramki są i tak naprawdę tylko wydłużają drogę krowie bo musi pełne kółko zrobić żeby dotrzeć najpierw na stół a potem do robota. Poza tym ff wymaga "specjalnej konstrukcji obory", no może nie do końca aż tak jest bo na normalnym budynku też by działało ale najlepiej gdyby były tylko dwa pojedyńcze rzędy legowisk, a stół paszowy oddzielony od legowisk, tak żeby krowa chcą się położyć musiała przejeść przez bramki, które pokierują ją np do robota. Więc w gruncie rzeczy żeby system właściwie funkcjonował mamy większy koszt obory.

 

 

tak, ale nie zagwarantujesz mi też tego że każda zdrowa krowa nie będzie wymagała podganiania.. a tak w poczekalni zawsze jest bliżej ją podgonic, do tego widać w systemie które krowy już czekają na dój w poczekalni.. wydaje mi sie ze to też dobra kontrola nad stadem.. nie neguje w żadnym wypadku wolnego ruchu.. jedynie chcę się dowiedzieć czy w wolnym ruchu nie ma z tym większego problemu i czy nie trudniej jest "zaprowadzić" krowę opóźnioną do robota.. bo taka sytuacja może się zdarzyć prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Ale feed first nie gwarantuje przecież, że nie trzeba podganiać krów. No nie powiem jest jakąś opcją zrobić oborę z oddzielną częścią legowiskową i oddzielną paszową ale to baardzo podnosi koszta, jak narazie to tylko jedną jedyną taką oborę widziałem, i tak podobno rolnik przenosi z niej sztuki mniej wydajne do starej obory i tam kończą laktację? Dlaczego? Może dlatego że nawet w feed first nie chcą chodzić? W lely tez masz możliwość kupić taką mini poczeklanię, tzn przyganiasz krowy pod robota, opuszczasz bramki i jak ostatnia krowa przejdzie przez robota to bramki z powrotem same się podnoszą. Zapytaj zresztą użytkowników poszczególnych systemów ile szt dziennie muszą podganiać? Chociaż Sebek już chyba coś pisał o tym parę postów wcześniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
allan7    0

Ale feed first nie gwarantuje przecież, że nie trzeba podganiać krów. No nie powiem jest jakąś opcją zrobić oborę z oddzielną częścią legowiskową i oddzielną paszową ale to baardzo podnosi koszta, jak narazie to tylko jedną jedyną taką oborę widziałem, i tak podobno rolnik przenosi z niej sztuki mniej wydajne do starej obory i tam kończą laktację? Dlaczego? Może dlatego że nawet w feed first nie chcą chodzić? W lely tez masz możliwość kupić taką mini poczeklanię, tzn przyganiasz krowy pod robota, opuszczasz bramki i jak ostatnia krowa przejdzie przez robota to bramki z powrotem same się podnoszą. Zapytaj zresztą użytkowników poszczególnych systemów ile szt dziennie muszą podganiać? Chociaż Sebek już chyba coś pisał o tym parę postów wcześniej...

Kolego,

Byłeś u rolnika, było zapytać dlaczego krowy na koniec laktacji przenosi do innej obory? Sam jestem tego ciekawy.

Przeglądając dane, L nie podaje jaki procent krów należy podgonić do robota.

Na stronach DL podane są cyfry: system wolny 10%, system z feed first 1%, - procent stada krów , które należy dopędzić do robota.

Bramka L na mini poczekalnię, to nic innego jak uproszczony system bramek firmy DL. W DL bramka jest automatyczna sterowana przez robota, co znacząco ułatwia pracę i redukuje ilość dopędzanych krów do 1%. W L płacisz za bramkę

i ręcznie podganiasz krowy.

W DL istnieje opcja aby robot chore krowy po doju skierował do izolatki.

W każdym systemie wolnym ( bez bramek ) istnieje problem pustych wejść do robota. Wydaje mi się, że problem występuje

w każdej z firm. System automatycznych bramek redukuje ten problem do zera.

Zwróć uwagę, że DL i L prowadzą sprzedaż obór w systemie wolnym. Natomiast tylko jedna firma poszła dalej i wprowdziła system ze sterowanymi automatycznie bramkami.

Jeżeli zamierzasz inwestować to Twój wybór, które rozwiązanie wybierzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Kolego,

Byłeś u rolnika, było zapytać dlaczego krowy na koniec laktacji przenosi do innej obory? Sam jestem tego ciekawy.

Jak byłem u tego rolnika to jeszcze o tym nie wiedziałem, dopiero później się dowiedziałem. Dlaczego? Zapewne żeby na robocie doić sztuki najbardziej wydajne, bo jak by nie patrzeć to właśnie dla takich stawiamy robota. A przy okazji mamy lepsze wyniki na robocie w stylu 2000 z robota na dobę :)

 

Przeglądając dane, L nie podaje jaki procent krów należy podgonić do robota.

Na stronach DL podane są cyfry: system wolny 10%, system z feed first 1%, - procent stada krów , które należy dopędzić do robota.

Myślę, że te %% to z kosmosu wzięte, każde stado jest inne, jedno będzie miało wyższą zdrowotność i wydajność i będą tam przychodziły krowy w 99%, w drugim bedzie niska zdrowotność i niska wydajność i tam przyjdzie 90%. Użytkownicy Lely zazwyczaj mówią o 3-4 szt/dobę.

 

Bramka L na mini poczekalnię, to nic innego jak uproszczony system bramek firmy DL. W DL bramka jest automatyczna sterowana przez robota, co znacząco ułatwia pracę i redukuje ilość dopędzanych krów do 1%. W L płacisz za bramkę

i ręcznie podganiasz krowy.

a to w DL nie płacisz za bramki? Za darmo są, taki gratis do robota? To się kolego zapytaj ile tańszy będzie robot DL w systemie wolnym?

W DL istnieje opcja aby robot chore krowy po doju skierował do izolatki.

W Lely również istnieje od dawna taka opcja, na wyjściu z robota jest montowana bramka sterowana przez robota i jeśli zaprogramujemy że dana sztuka ma być oddzielona to robot pokieruje ją po wyjściu przez robota do izolatki.

 

W każdym systemie wolnym ( bez bramek ) istnieje problem pustych wejść do robota. Wydaje mi się, że problem występuje

w każdej z firm. System automatycznych bramek redukuje ten problem do zera.

Tylko powiedz dlaczego skoro Lely czy np Insentec na wolnym ruchu krów mają tyle niepotrzebnych wejść do robota to mimo wszystko sa w stanie utrzymywać wyższą średnią dojów niż DL???

 

Zwróć uwagę, że DL i L prowadzą sprzedaż obór w systemie wolnym. Natomiast tylko jedna firma poszła dalej i wprowdziła system ze sterowanymi automatycznie bramkami.

Tu się mylisz, bo Lely jak zaczynało to też miało system kierowany, ale były prowadzone porównania i na systemie wolnym były lepsze wyniki wydajności i częstotliwości doju. I po raz kolejny wracam do pytania: dlaczego skoro feed first jest taki wspaniały to jednak 60% rynku holenderskiego DL doi w oparciu o system wolny??

 

Jeżeli zamierzasz inwestować to Twój wybór, które rozwiązanie wybierzesz.

Jak dla mnie to nawet jeśli DL to i tak wolny system a nie kierowany. Sam bym się w tych bramkach pogubił....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
allan7    0

Myślę, że te %% to z kosmosu wzięte, każde stado jest inne, jedno będzie miało wyższą zdrowotność i wydajność i będą tam przychodziły krowy w 99%, w drugim bedzie niska zdrowotność i niska wydajność i tam przyjdzie 90%. Użytkownicy Lely zazwyczaj mówią o 3-4 szt/dobę.

 

Zgadza się. Dane DL mówią o 10%. W tym przypadku którym podajesz, zamiast 3-4 szt/dobę na dobę będziesz miał zero sztuk do dopędzenia.

 

a to w DL nie płacisz za bramki? Za darmo są, taki gratis do robota? To się kolego zapytaj ile tańszy będzie robot DL w systemie wolnym?

 

A bramka dopędowa L jest gratis? Płacisz za system wolny i masz dopłatę do bramki dopędowej. Więc może dopłacić trochę więcej i mieć automat ? W każdym rozwiązaniu płacisz za bramkę. Tylko jest ta różnica że w jednym dopędzasz ręcznie a w drugim krowy przechodzące przez bramkę, są sterowane przez robota.

 

Tu się mylisz, bo Lely jak zaczynało to też miało system kierowany, ale były prowadzone porównania i na systemie wolnym były lepsze wyniki wydajności i częstotliwości doju. I po raz kolejny wracam do pytania: dlaczego skoro feed first jest taki wspaniały to jednak 60% rynku holenderskiego DL doi w oparciu o system wolny??

 

Czy masz dane na temat tych porównań? Podaj gdzie je można znaleść?

Kolego pisałem wybór należy do Ciebie. Nie znam obory w Polsce z zastosowaniem bramek firmy L. Z wypowiedzi przedstawicieli DL posiada system wolny, który rozbudowali o bramki.

Dane z oceny wskazują, że system z bramkami jest lepszy - tylko takie dane znalazłem.

 

Jak dla mnie to nawet jeśli DL to i tak wolny system a nie kierowany. Sam bym się w tych bramkach pogubił....

 

W jaki sensie byś się pogubił? Nie rozumiem. Przecież masz bramkę dopędową, do której wpędzasz krowy po gonitwie po całej oborze. W drugim rozwiązaniu krowa przechodząca przez bramkę jest kierowana do tej samej poczekalni, automatycznie.

I cała różnica .

Na forum są przedstawiciel wielu firm, być może oni się wypowiedzą na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DeLaval   
Gość DeLaval

@DeLaval chwalisz swoje karuzele, to opowiedz może nam też trochę o Waszej nowej zautomatyzowanej karuzeli - AMR. Działa gdzieś już coś takiego na świecie? Czy na razie tylko w fazie testów? Możesz powiedzieć coś o cenie? A i żeby nie było tak całkiem poza tematem robotów to jak odniesiesz się do tego, że na ramieniu w AMR są od razu dwa kubki? Kiedy takie rozwiązanie znajdzie zastosowanie w robocie? Czy możemy się w przyszłości spodziewać że pojawią się 4 kubki na raz tak jak to jest w Lely? Czy może jednak DeLaval widzi jakieś przeciwwskazania ku takiemu rozwiązaniu?

 

 

Witam Kolego!

Karuzela AMR jest już sprzedawana na niektórych rynkach. Przeszła już fazy testów. Na świecie pracuje już kilka takich instalacji m.in. w Szwecji i Nowej Zelandii. Jeżeli chodzi o ilość kubków to i tak w różnych systemach każdy kubek jest zakładany oddzielnie. Różnica polega tylko na tym, że u nas ramię podaje je pojedynczo, nawet jeżeli są dwa na ramieniu jak w AMR, a u innych podjeżdżają wszystkie. Nasi inżynierowie uznali, że taki system będzie w naszym robocie i jak do tej pory się sprawdza. Jeżeli krowa jest dojona np. na trzy strzyki to czwarty kubek nie musi być pod krową, ponadto kubki są w położeniu spoczynkowym otworem do dołu (mniejsze zagrożenie zanieczyszczenia wnętrza kubka, możliwość płukania nie tylko z zewnątrz ale również od wewnątrz). Nie wyklucza to innych rozwiązań w przyszłości.

 

 

 

@Fu2000 a myślisz że w feed first to nie ma problemów z podganianiem? Jak krowa ma chore nogi, jest stara, coś ją boli, ma mało mleka itp itd to czy w wolnym czy w ff nie pójdzie i jeszcze w ff moim zdaniem gorzej bo bramki są i tak naprawdę tylko wydłużają drogę krowie bo musi pełne kółko zrobić żeby dotrzeć najpierw na stół a potem do robota. Poza tym ff wymaga "specjalnej konstrukcji obory", no może nie do końca aż tak jest bo na normalnym budynku też by działało ale najlepiej gdyby były tylko dwa pojedyńcze rzędy legowisk, a stół paszowy oddzielony od legowisk, tak żeby krowa chcą się położyć musiała przejeść przez bramki, które pokierują ją np do robota. Więc w gruncie rzeczy żeby system właściwie funkcjonował mamy większy koszt obory.

 

 

Kilka słów na temat obory z systemem wolnym i "Feed First". Nie negujemy systemu wolnego, tylko w warunkach polskich różnica w efektach, czyli ilości udojonego mleka, za co zresztą płacą mleczarnie a nie za ilość dojów czy średnią dojów, jest dużo większa niż w innych krajach. Wynika to z wielu powodów. Między innymi, poruszyłeś ten temat w innym poście, jest to przygotowanie obory. Trzeba zapomnieć o usuwaniu obornika ciągnikiem i innych tego typu pomysłach. Nikt nawet nie pomyśli, żeby z obory wiązanej zrobić oborę wolnostanowiskową poprzez zdemontowanie dojarki i dostawienie hali. Każdy wie, że to się nie sprawdzi ale przy przejściu z obory wolnostanowiskowej na robota może się uda.

Obora z robotem to zupełnie inna bajka niż pod halę. Musi spełnić po prostu trochę inne warunki. Oczywiście robot będzie funkcjonował w oborze 3-rzędowej ale trzeba ją dostosować do robota. A bramki w systemie "Feed First" pomagają kierować ruchem krów. Nie robisz tego Ty. Jeżeli masz oborę wolnostanowiskową to spróbuj złapać jedną krowę i doprowadzić ją na drugą stronę obory a najlepiej spróbuj z dwoma naraz. Zabiera to czas. A takich krów w systemie wolnym jest więcej niż się wydaje. Nie będziesz wtedy miał wątpliwości co do przydatności takich bramek. Dlaczego nikogo nie dziwi dzisiaj klimatyzacja w ciągniku albo resorowana oś czy chwilowe zwiększenie mocy lub momentu?

Idealnym rozwiązaniem, tak jak wspomniałeś, jest stół paszowy oddzielony od legowisk. Jeżeli budujesz oborę nie jest to większy koszt w stosunku do typowej. Ale dzięki temu osiągasz o wiele lepsze wyniki czyli więcej dojonych krów i tym samym więcej mleka za które otrzymujesz pieniądze. Ponadto system kierowany "Feed First" przynosi jeszcze inne korzyści.

Podsumowując, nie wystarczy wstawić robota do obory . Trzeba się do tego samemu przygotować, dostosować istniejącą oborę a jak buduje się nową to budować ją zgodnie z wymogami pod robota a nie pod halę.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losiek    0

Troszkę nie rozumiem. Przecież nawet jeżeli krowa będzie oporna to taka będzie dalej czy doprowadzając ją do poczekalni czy bramek lub jak do robota w lely - musimy wykonać tą samą pracę. Czy inteligenta bramka wpuści też goniącego krowę do poczekalni aby móc wgonić ją do robota - czy muszę iść na około? Zdarzyć się może że krowa położy się w poczekalni i co wtedy? Czy 3 rzędowa obora bez możliwości położenia się krów od stołu paszowego będzie tańsza? Przecież musimy mieć jeden kanał spacerowy więcej?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

@DeLaval może odpowiesz na wszystkie pytania dotyczące AMR a nie tylko na te wybrane, może wygodniejsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

A co w ogóle sądzicie o samych cenach robotów? Większość firm mieści się ze swoimi urządzeniami w przedziale 400 - 500 tys. I jak uważacie? czy cena jest oparta na rzeczywistej wartości urządzenia? Czy bardziej jest to jakiś określony pułap opłacalności zakupu takiego urządzenia będący zamiennikiem pracy ludzkiej plus kosztu jakiegoś innego systemu udojowego? Ciekawe wg, że żadna z firm nie chce się jakoś znacząco wychylić i wyprodukować tańszego urządzenia za np 200 tys...bo przecież robot każdej z firm jest oparty na innych podzespołach, zupełnie inne systemy, inne boksy i ramiona...a mimo to ceny podobne...nie uważacie, że to zastanawiające?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@JoHnyD to tak jak z innymi maszynami rolniczymi wszystkie ceny są przesadzone :P Bo na przykład agregat uprawowy 3,0m UG to koszt ponad 10 tys. I to też zastanawia, parę zębów, wałków i rama za takie pieniądze. Przecież to tyle nie waży żeby aż tak drogo to kosztowało. Rozumiem że są koszta ale to nie jest całkowita wartość maszyny, płaci się inżynierowi który skonstruował i robotnikowi który to pospawał, i też za licencje i kupione patenty(jeśli są kupione), prezes i właściciel muszą zarobić, trzeba zareklamować produkt i stąd ta wartość, tak jest z każdym urządzeniem technicznym. A końcowym łańcuchem jest konsument i on płaci za wszystko. Gdyby obciąć koszta marketingu i innych nie potrzebnych rzeczy z punktu widzenia rolnika maszyny były sporo tańsze. Oczywiście mówię o kosztach które są naprawdę zbędne. Przecież np. ludzie pracujący w fabryce maszyn za darmo nie chcą pracować. @JoHnyD są także tańsze roboty używane po generalnym remoncie popytaj @Lely lub @andrzeju1 oni są w temacie.

Edytowano przez sebekwolkasos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Sebek ale mi nie chodzi nawet o to że drogo, mnie bardziej zastanawia to, że nie ma wielkich różnic w cenach u poszczególnych producentów. Przecież mają zupełnie odmienne systemy więc i ceny powinny być jakoś zróżnicowane. No nie wiem, można by to porównać do cen Fendta i Ursusa...nie pokuszę się o wskazywanie którego z robotów można nazwać ursusem ;) Ale raczej chodzi o to, że firma wie, że właśnie taki jest próg opłacalności dla rolnika...więc za tyle rolnik jeszcze kupi takie urządzenie, z kolei żadna nie zejdzie dużo poniżej takiego pułapu bo i po co sprzedawać taniej kiedy można drożej...nie wiem czy mnie zrozumiecie ;) Może jednak już późno i powinienem pospać...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×