Skocz do zawartości
look19

Ceny robotów udojowych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
Jasiupila    1

Panie @Lely jak to jest zbudowane ten przesył paszy z silosa do robota? Na powietrze?

No robotów przybędzie. Nawet sama Westfalia jest pełna podziwu dla tego co zrobiło Lely w Polsce w ciągu ostatniego roku.

Słyszałem że na Lubelsczyznie ma zostać postawiona obora na 8 robotów nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Lukasz1987    57

Witam,

przeczytałem wczoraj na dobranoc cały temat i tak muszę dorzucić swoje trzy grosze.

Na wstępie od razu piszę, że nie jestem rolnikiem tylko pomagam w gospodarstwie Ojca i brata, nie mamy krów mlecznych tylko mięsne i nie jestem z sektora handlu maszynami rolniczymi

Czytając ten wątek można zauważyć jak 3 "wszystko wiedzących handlowców" wciska każdemu swój produkt twierdząc, że innych jest zły.

Zaczynając od początku

CO niektórzy twierdzą, że robot wystarcza na 60-70 krów w Polsce, a Mechanizator słusznie zauważył, że np w Niemczech liczba ta jest stanowczo mniejsza i wynosi 40-50 sztuk ;-) skąd to się wzięło? Otóż odpowiedź na to pytanie znalazł Mój Ojciec z naszym znajomym ze wsi kiedy pojechali do Niemiec na targi rolne po rozmowie z przedstawicielem handlowym, co ciekawe Ojciec uważa, że mówił bardzo fachowo i na temat nie bojąc się odpowiedzieć "nie wiem" na zadane pytanie na które nie znal odpowiedzi Z rozmowy wynikało jasno: krowy około 60% czasu spędzają wypoczywając i trawiąc. Jeśli takowa mećka ma zamiar oddać mleko to wstaje idzie do robota i następuje dój. Problem zaczyna się w momencie kiedy na ten sam pomysł wpadnie 40 innych krów i jak to jeden z w ciskaczy kitu napisał krowa w robocie spędza 5 min z hakiem czyli mamy 200min lub więcej z nachyleniem na więcej :-) czyli 4h biorąc że doi się 3 razy na dobę to 12 godzin czyli 1/2 doby, do tego zdrowa krowa pobiera paszę około 10 razy na dobę i jak podejdzie to nie na minutę czy dwie tylko na 10-15 co daje nam kolejne 2 godziny dziennie, dając poprawkę że musi się napić i "wydalić z siebie co nieco" to dodatkowa 1 godzina więc okazuje się że na wypoczynek ma zostaje jej 9 godzin czyli jakieś 40% doby czyli ktoś jej zabrał 20% wolnego czasu, przy mniejszej obsadzie zwierząt na robota czasu wypoczynkowego jest ponad 60% i tu zaczynają się oszczędności płynące oszczędności z robota. Opisał im to handlowiec, który dopiero po tym jak usłyszał, że są w Polski i u nas proponowali mu 2 roboty na stado 120 sztuk się zamknął w sobie :lol:

Następna kwestia, kilka razy co niektórzy pisali, że ktoś tam wymienia 2 letnią halę na roboty :blink: koszt hali ogromny koszt robotów jeszcze większy i ktoś po dwóch latach wymienia, więc albo hala jest poważnie uszkodzona albo to kit żeby przyciągnąć uwagę jaki to ich produkt dobry.

Sąsiad Mojego Wuja z Francji hoduje poważną ilość krów mlecznych ma halę udojową na 30 sztuk i doją w systemie 3 udoje na dobę hala odsługuje 800 krów w oborze pracuje 10 osób z czego jedna to kierownik dlatego Grzesiu z łaski swojej wytłumacz mi jak obliczyłeś te 18 osób? jedna zagania dwie doją czyli 3 osoby są 3 takie grupy, jak wydoją to zadają paszę, odbierają porody, poją cielęta, zapładniają (sztucznie) krowy, do tego przygotowują paszę, ty w swoich wyliczeniach zaznaczyłeś tylko 18 osób na halę udojową i co wydoją w 9 godzina a pozostałe 15 będą się obijać? :blink: problem w naszym społeczeństwie polega na tym, że jak ktoś miałby pracować z tak rozbudowaną maszyną jaką jest robot to zaraz chciałby więcej kasy za to Aha i jeszcze jedno pytanie 1240zł za mkw jak to wyliczyłeś? :blink: koszt hali karuzela z budynkiem i poczekalnią jak się pytałem właściciela wyniósł w 2009 roku 420 tyś € czyli 1680 tyś zł tyle że we Francji gdzie ceny są wyższe niż u nas także na budynku te 100 koła jeszcze by zaoszczędził czyli 1580 tyś o 160 tyś mniej niż u ciebie, no ale ty musisz wciskać kit że robot taki oszczędny

Następny przypadek wciskania kitu robot się nie psuje :o idźcie na uczelnię techniczną i tam to powiedźcie zostaniecie okrzyknięci "pustakami raku albo dekady" urządzenie mechaniczne nafaszerowane elektroniką i układami pneumatycznymi lub hydraulicznymi, z bardzo rozbudowanym systemem sterowania oraz wieloma funkcjami które się nie psuje, bardzo ciekawe, tyle że takie urządzenia nie istnieją ;) im coś bardziej rozbudowanego tym bardziej się psuje i tego nikt nie zmieni, każda część ma swoją wytrzymałość i ilość cykli pracy na jakie została zaprogramowana, dlatego te wasze coroczne serwisy, na początku może bezpłatne żebyście ludzi na łapali ale jak po 5 latach gwarancja się zakończy? ile wtedy taka przyjemność kosztuje? Z tego co zauważyłem w przypadku obrabiarek CNC także bardzo rozbudowana maszyna to koszt jest ogromny także w przypadku robota jest tak samo, wiem wiem zaraz się zacznie robot to nie obrabiarka, tak to fakt tylko że obrabiarki nie kopie 550kg zwierze więc ramię żeby było z tytanu to w kończy coś się rozwali i ciekawe jaki koszt wymiany takiego ramienia :o

Społeczeństwo tego kraju ma ten problem, że jak coś zrobi źle to zamyka się w sobie i aby sąsiad się nie dowiedział, że zrobił coś źle bo ludzie będą gadać odstawiam, że jakbym pojechał do kilku obór ze znajomym ktróry od kilkudziesięciu lat siedzi w branży bydła mlecznego i zaczął narzekać że wcisnęliście mi robota na 65 sztuk i się nie wyrabia z dojeniem to ile procent z nich by poparło moje zdanie? Ktoś przyjechał ma to samo co my i narzeka więc i my też możemy się wyżalić :huh: zapewne już by tak kolorowo robocik nie wypadł.

Pozdrawiam

Aha wiem że zaraz na mnie wyskoczycie ale wisi mi to :-) wy musicie kit wciskać żeby zarobić tylko czego kosztem rolników ;[

 

Edit:

ale na świecie mamy największe doświadczenie z dużymi fermami - wyposażyliśmy około 30 ferm w więcej niż 8 robotów a największa do tej pory zrobotyzowana ferma jest w Kanadzie i pracuje na niej 19 robotów
13.03.2011

 

Na świecie mamy około 30 ferm z conajmniej 8 robotami. Największa w Kanadzie doi na 21 robotach.
1 .12.2010

mam rozumieć że przez niecałe 4 miesiące 2 maszyny po prawie pół bańki jedna się rozleciały :blink: :-) czy po prostu kolejny kłamstwo ludziom wciskasz żeby tego pożeracza kasy komuś wcisnąć?

Edytowano przez Lukasz1987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Ja tam nie chce naciskać na nikogo ale wiem że w okolicach śniadowa Pan X zaczął doić na robotach, wystraszył się problemów, wrócił na kilka dni do hali i z powrotem na roboty. Mało kto o tym wie bo wstydzili się że wyrzucili tyle kasy a to nie chciało poprawnie działać. Nie będę wspominał o dużej liczbie krów, która zachorowała na mastitis, ilości mleka wylanego z tego powodu i kosztów leków ;) Nie twierdzę że w mojej oborze nigdy nie wstawię robota. Na początku każdy argument wydawał się dobry na korzyść robota jednak po czasie nie ze wszystkim bym się zgodził. I narazie nie dam się jednak przekonać że robot jest tańszym rozwiązaniem albo chociaż zbliżony kosztem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

krowy około 60% czasu spędzają wypoczywając i trawiąc. Jeśli takowa mećka ma zamiar oddać mleko to wstaje idzie do robota i następuje dój. Problem zaczyna się w momencie kiedy na ten sam pomysł wpadnie 40 innych krów i jak to jeden z w ciskaczy kitu napisał krowa w robocie spędza 5 min z hakiem czyli mamy 200min lub więcej z nachyleniem na więcej :-) czyli 4h biorąc że doi się 3 razy na dobę to 12 godzin czyli 1/2 doby, do tego zdrowa krowa pobiera paszę około 10 razy na dobę i jak podejdzie to nie na minutę czy dwie tylko na 10-15 co daje nam kolejne 2 godziny dziennie, dając poprawkę że musi się napić i "wydalić z siebie co nieco" to dodatkowa 1 godzina więc okazuje się że na wypoczynek ma zostaje jej 9 godzin czyli jakieś 40% doby czyli ktoś jej zabrał 20% wolnego czasu, przy mniejszej obsadzie zwierząt na robota czasu wypoczynkowego jest ponad 60% i tu zaczynają się oszczędności płynące oszczędności z robota.

 

Łukaszu...nie wiesz chyba, że właśnie z tych wymienionych powodów stosuje się różne sposoby po to, żeby "40innych krów nie wpadło na ten sam pomysł". Np: 1. Dba się o to, żeby na stole cały czas była dostępna smakowita pasza. 2. Skraca się stół paszowy. Dzięki takim dwom prostym sposobom rozbijamy stado na grupy. Grupy, które w różnym czasie jedzą, w różnym czasie odpoczywają, i co za tym idzie w różnym czasie się doją. Mylisz to z systemem, który panuje zazwyczaj w większości obór wolnostanowiskowych - pasza jest zadawana raz dziennie, jak krowy wszystko wyjedzą to wrzuca się nową i 90% przychodzi żeby się najeść, potem wszystkie razem odpoczywają a na koniec wszystkie są jednocześnie dojone. Znasz osobiście stada z robotami? Ja znam stado 280 szt, które jest obsługiwane przez 4 roboty DL i funkcjonuje całkiem normalnie. te 40-50 szt w niemczech to na jakich robotach? Mogło być 1000 czynników dlaczego tak mało sztuk doili. Pojedź do jakiejś obory z robotami, zostań tam na cały dzień, zobacz jak wszystko funkcjonuje i wtedy się unoś ;p

 

Następna kwestia, kilka razy co niektórzy pisali, że ktoś tam wymienia 2 letnią halę na roboty :blink: koszt hali ogromny koszt robotów jeszcze większy i ktoś po dwóch latach wymienia, więc albo hala jest poważnie uszkodzona albo to kit żeby przyciągnąć uwagę jaki to ich produkt dobry.

A nie wpadłeś na pomysł, że tą hale sprzedali z niezbyt dużą stratą? I pozyskane pieniądze przeznaczyli na zakup robota. Ja tam wierzę w taką sytuację, wystarczy żeby był problem z pracownikiem do doju i już jest powód, żeby kupić robota.

 

Następny przypadek wciskania kitu robot się nie psuje :o idźcie na uczelnię techniczną i tam to powiedźcie zostaniecie okrzyknięci "pustakami raku albo dekady" urządzenie mechaniczne nafaszerowane elektroniką i układami pneumatycznymi lub hydraulicznymi, z bardzo rozbudowanym systemem sterowania oraz wieloma funkcjami które się nie psuje, bardzo ciekawe, tyle że takie urządzenia nie istnieją ;) im coś bardziej rozbudowanego tym bardziej się psuje i tego nikt nie zmieni, każda część ma swoją wytrzymałość i ilość cykli pracy na jakie została zaprogramowana, dlatego te wasze coroczne serwisy, na początku może bezpłatne żebyście ludzi na łapali ale jak po 5 latach gwarancja się zakończy? ile wtedy taka przyjemność kosztuje? Z tego co zauważyłem w przypadku obrabiarek CNC także bardzo rozbudowana maszyna to koszt jest ogromny także w przypadku robota jest tak samo, wiem wiem zaraz się zacznie robot to nie obrabiarka, tak to fakt tylko że obrabiarki nie kopie 550kg zwierze więc ramię żeby było z tytanu to w kończy coś się rozwali i ciekawe jaki koszt wymiany takiego ramienia :o

A nowe ciągniki się psują? Oczywiście, że tak! Psują się bo to tylko maszyny, czasami człowiek coś zaniedba, czasami coś jest źle wykonane, ale...wszystko da się naprawić! I nie psują się też codziennie, czasami maszyna cały sezon pochodzi bezawaryjnie. Tak samo z robotami, nikt nie pisał, że się nie psują. Ale zazwyczaj są określone powody tego, że się psują. Na początku kiedy krowy są nieprzyzwyczajone może dochodzić do jakichś większych uszkodzeń częściej. Później się przyzwyczają z pewnością uda się to zminimalizować - ale oczywiście nie wykluczyć! Często przyczyną awarii są też błędy obsługi, ale z czasem się człowiek przyuczy, zrozumie zasady działania i następnej awarii uda się zapobiec. A jak się zepsuje nawet to czy to aż taki problem? Przyjeżdża serwis, ma na to określony czas, naprawia i doimy dalej. Nie powiesz, że karuzela jest dużo prostsza w budowie i mniej awaryjna.

 

Aha wiem że zaraz na mnie wyskoczycie ale wisi mi to :-)

 

Nie przesadzaj z tym naskakiwaniem, forum jest od tego, żeby przedstawiać swoje zdanie, najlepiej poparte doświadczeniami swoimi bądź innych. Mam nadzieję, że jeszcze więcej osób się zaangażuje w temat.

 

Ja tam nie chce naciskać na nikogo ale wiem że w okolicach śniadowa Pan X zaczął doić na robotach, wystraszył się problemów, wrócił na kilka dni do hali i z powrotem na roboty. Mało kto o tym wie bo wstydzili się że wyrzucili tyle kasy a to nie chciało poprawnie działać. Nie będę wspominał o dużej liczbie krów, która zachorowała na mastitis, ilości mleka wylanego z tego powodu i kosztów leków.

@elemer ale żeś amerykę odkrył :P Każdy jeden hodowca, który przechodził na robota o tym mówił, mówili też sami przedstawiciele różnych firm sprzedających roboty! Mówili o tym, że przez pierwsze dwa tygodnie w porywach do miesiąca jest masakra. Nie śpisz po nocach, non stop w oborze, zapalenia, ganianie krów i co tylko się da. Jeden hodowca opowiadał, jak jedna sztuka mu wyszła dołem tym otworem co ramię jest do pomieszczenia robota! Różne akcje się dzieją na początku, ciężko jest na pewno, nikt tego nie ukrywa. Jeden mówił, że gdyby miał halę to by po tygodniu wrócił na halę i tyle by było dojenia na robocie :D No ale hali nie miał...i całe szczęście bo po dwóch miesiącach wszystko się unormowało, system zaczął działać sprawnie i jest ok. Wiadomo na początku stres, często nowy budynek dla krów, zmiana częstotliwości dojów, wszystko ma swoje odbicie na stadzie, na jakości mleka. Ale szczęście, że tylko przez parę początkowych tygodni. Myślę, że warto się na tyle poświęcić kosztem uwolnienia się potem od rutyny doju, zyskania na jego jakości i zdrowotności krów. Tak samo jest często po zakupie każdej innej maszyny, pamiętam jak na belarce się uczyliśmy robić. Nie chciały nam się baloty owijać sznurkiem, na podbieracz się n razy sznurek nawinął, łańcuch i zabezpieczenia urywaliśmy. Ale parę dni i coraz lepiej i lepiej szło aż do perfekcji :) :) :)

Edytowano przez JoHnyD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

@Johny widze że Ty jesteś nadal całkowicie pro robotowy :P przyznam ze porównanie całkiem dobre do belarki :lol:

Ja jednak wole uwolnić się od tej rutyny poprzez zatrudnienie dojarza. A nie będzie Cie to wkur**ać jak Ci zadzwoni telefon w nocy i będzie trzeba zasuwać do obory? Moim zdaniem w robocie jest więcej rzeczy do zepsucia się niż w karuzeli, poza tym jeśli ktoś się boi usterkowości karuzeli może wybrać bok w bok z szybkim wejściem. Poza tym jakoś nie wierze że ktoś sprzedał 2 letnią halę bez dużej straty :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@johny jak tak ładnie juz odpowiadasz to odpowiedz na ostatnie cytaty @Łukasza1987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

A zapomniałem, że jest jeszcze jeden fanatyk robotów :lol:

Wszystkie pytania na twoje odpowiedzi są w Moim powyższym poście ;) A raz dziennie to jakiś amator paszę zadaje ;) Jak stół jest z za małą liczbą stanowisk to sie mećki biją, ale o tym zapewne wiesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Hubert - z cytatów niech się Lely tłumaczy :P

Elemer - owszem jestem prorobotowy :) Z prostego powodu - mam dosyć zatrudniania ludzi. U mnie ciężko niestety o solidnego człowieka, któremu nie zdarzy się zapić i nie będzie krzyczał 15zł/h...Także nie wiem co gorsze...wstanie raz na jakiś czas w środku nocy i przejście się do obory, czy nagła zmiana planów bo okazuje się, że pracownik jest "niedysponowany"? Nie porównuję robota do belarki :P Ale ten przykład miał unaocznić, że w miarę poznawania i dłuższej obsługi urządzenia zdarza się mniej awarii. Czytaj ze zrozumieniem :P dla mnie jednym z waznych argumentów skłaniających mnie do wyboru robota jest też to, że wybrane sztuki mogą być dojone nawet 4 czy 5 razy na dobę, a te z mniejszą ilością mleka 2 czy 1,5... W hali nawet jak by się komuś chciało doić 3 razy dziennie to i tak lecisz wtedy równo całe stado, zupełnie bez sensu niektóre sztuki.

Łukasz - nie mam przecież pytań :P A Ty nie masz więcej do dodania :P Doświadczenia - jak sam zresztą powiedziałeś - w mlecznych nie masz, a tym bardziej w obsłudze stada na robotach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Przecież dój 4 czy 5 krotny obniża wydajność mleczną :P Poza tym na hali spokojnie można część stada wydoić 3 razy. Oj skrajne przypadki podajesz z pracownikami że piją itd. Coraz ciężej z pracą, w moich okolicach za 3000zł by Cie po rękach całowali i nie myśleli nawet żeby przyjść pijanym do pracy. Co do porównania to zrozumiałem co napisałeś, nie jestem jakiś tempyk nieukiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Heh a co to za nowa teoria że 4 czy 5 krotny obniża wydajność? W szkole mnie czego innego ostatnio uczyli :) Że 3 krotny chyba o 15% czy jakoś tak podnosi wydajność 4 o ileś tam a 5 o jeszcze mniejszy % ale w efekcie staje się nieopłacalny, bo koszty doju są zbyt wysokie a wzrost wydajności nieproporcjonalnie niski. Ale niestety o automatycznym doju pani profesor już nie wspomniała :) A co na hali może będziesz ze 100 sztuk ganiał i wybierał 30 żeby 3 razy je wydoić? Jakoś wątpię żeby się komuś chciało, może jeszcze na autotandemie czy jakiejś innej selektywnej udojni by to wyszło ale raczej na jakiejś rybiej ości nie byłoby możliwe do zrealizowania.

 

No niestety u mnie tak to jest z tymi pijaczkami. Powiem Ci dla przykładu, że wysłałem jednego pracownika ciągnikiem, żeby kosił 12 ha trawy na polu oddalonym o 15km. Sprzęt miał jaki miał bo mf 255 z kosiarką 1,4m. Także wyjechał o 5 rano...i dzwoni do mnie o 20, żeby po niego przyjechać. Pojechałem z ojcem, on ciągnikiem z pola zjechał, sam nieźle wypity, dogadać się z nim nie można było ale jeszcze chodził. Więc ojciec wsiadł na ciągnik i wrócił do domu. Pracownik przychodzi na drugi dzień i pyta czemu ojciec zjechał ciągnikiem jak mu jeszcze za górką z hektar został, i trzeba było z powrotem 15 km się bujać...normalnie witki opadają na takich ludzi :/ I tak tu ze wszystkimi, jak robią to mają pieniądze, a jak mają pieniądze to piją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Ja mam inne na szczęście doświadczenia z pracownikami. Za to mnie uczyli że 4 czy 5 dojów to za duży stres dla krowy, zbyt dużo czasu zajmuje przemieszczanie krów, za mało czasu na jedzenie i leżenie a jednak krowa powinna podejść do stołu te 10-11 razy i leżeć minimum 12 godzin. Aha te informacje były poparte doświadczeniami w oborach. A co za problem zrobić grupę najbardziej wydajnych krów? Robisz taką i ją doisz 3 krotnie bez żadnego wybierania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Kolego Łukasz1987

Fakt dwie różne wypowiedzi - najpierw były informacje że już dokupili 2 roboty a później że jednak nie

PRZEPRASZAM

Co do dwuletnich hal udojowych to podam ci nr do hodowcy może się dogadacie i rozpoczniesz przygodę z krówkami to więcej doświadczenia zdobędziesz.

Co do ilości dojonych krów na tych czy tamtych robotach to pojedź sam sprawdź i wtedy się wypowiadaj jak to wygląda.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Nie chce się przechwalać ale coś mi mówi że na temat hodowli bydła mam większą wiedzę od ciebie ;) a po co mi hala do dojenia? Limusine by ją rozniosły z nudów i z powodu tego że ktoś ich ruchy ogranicza :lol:

Fakt dwie różne wypowiedzi - najpierw były informacje że już dokupili 2 roboty a później że jednak nie

Na forum tego że dokupili nie pisałeś, a jak pisałeś to znajdź ten fragment ;)

A co powiesz na to że w Niemcowni jest o 50% mniejsze pogłowie niż u nas na robota? <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

kto ile ma tyle doi

w Polsce rolnicy chcą wykorzystać robota jak najlepiej

Mając 80 czy 100 krów musisz kupić 2 roboty więc na jednego robota może przypaść 40 czy 50 krów

chyba że oprócz 2 robotów dobudujesz oborę i powiększysz stado do 120 czy 130 krów i też 2 roboty wystarczy

 

cyt: Aha i jeszcze jedno pytanie 1240zł za mkw jak to wyliczyłeś? :blink: koszt hali karuzela z budynkiem i poczekalnią jak się pytałem właściciela wyniósł w 2009 roku 420 tyś € czyli 1680 tyś zł tyle że we Francji gdzie ceny są wyższe niż u nas także na budynku te 100 koła jeszcze by zaoszczędził czyli 1580 tyś o 160 tyś mniej niż u ciebie, no ale ty musisz wciskać kit że robot taki oszczędny

 

 

Idź kolego do firmy która buduje obory i pokaż im projekt i niech ci policzą

ale jak sam pobudujesz to możesz zaoszczędzić sporo

 

cyt: A raz dziennie to jakiś amator paszę zadaje ;)

 

Tych amatorów to całkeim sporo w naszym kraju :(

 

Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Dużo zależy od wydajności, jak krowa średnio dziennie da 27 litrów to w robocie spędzi około 21 minut dój 3.0 łącznie z próbami odrzuconymi, czyli 65 krów zajmie robota na 22h 45 min, zeby taki sam czas uzyskać jak krowa daje średnio 33 litry dój 3.0 i w robocie spędza 26 minut więcej jak 52 krów nie postawisz. Da się to nieco podkręcić np dobierając do stada krowy szybkodojne, oszczędzjąc czas na myciu robota, szczotkowniu, przykręcając dostęp do doju itp. Zależy kto na co się nastawia ilość/jakość.

Edytowano przez andrzeju1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Andrzeju dziękuje za klarowne wytłumaczenie ;) rzadko się na tym forum zdarza, że ktoś tak przejrzyście napisze posta :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

DL głosi że ma większą wydajność i więcej obsługuje krów. Napewno nie dój 3.0 przy 70 szt, być może doją na podciśnieniu 60 kPa i dój trwa 3 min bo przygotowanie krowy i podłączanie mają wolniejsze od Lely.

Każdy chodowca musi zdawać sobie z tego sprawę że robot to ostatni czynnik który wpływa na wydajność krowy. Żeby ocenić obiektywnie który robot bardziej podnosi wydajność krów trzeba porównać konkretne stada przed i po zainstalowaniu robota. To fakt że roboty DL w Polsce pracują na wydajniejszych stadach ale jak i czy wogóle wzrosła wydajnośc na tych stadach po zrobotyzowaniu o tym się nie mówi.

Edytowano przez andrzeju1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volante    0

Witam.

Mój somsiad posiada robota Delaval byłem u niego i pokazał mi wyniki oceny urzytkowosci za 2010r przecietna wydajnosc krów była Delaval 8840l,a Lely 8150l liczba krów na jednego robota to Delaval 66,9,Lely 60,3 czyli robot Delaval obsłużył 10% wiecej krów.A przeciętne pozyskanie kg mleka dziennie z 1 robota to 1620kg a Lely 1359kg.Czyli podsumowując to roboty Delaval są bardziej wydajne a rolnicy uzyskują ponad 20% wiecej pieniędzy ze sprzedanego mleka z 1 robota czyli ok 300-400zł dziennie co daje 100 do 150 tyś złotych przychodu rocznie z 1 robota.Jestem w trakcie modernizacji obory i to co widzę u sąsiada to napewno wybiorę robota Delaval chociażby na bardzo dobry servis czego niemożna powiedzieć o Lely byłem oglądać roboty Delaval i Lely i każdy z rolników potwierdzał że servis Lely jest słaby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

@andrzeju1 Jesteś przedstawicielem którejś z firm sprzedających roboty??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Witam.

Mój somsiad posiada robota Delaval byłem u niego i pokazał mi wyniki oceny urzytkowosci za 2010r przecietna wydajnosc krów była Delaval 8840l,a Lely 8150l liczba krów na jednego robota to Delaval 66,9,Lely 60,3 czyli robot Delaval obsłużył 10% wiecej krów.A przeciętne pozyskanie kg mleka dziennie z 1 robota to 1620kg a Lely 1359kg.Czyli podsumowując to roboty Delaval są bardziej wydajne a rolnicy uzyskują ponad 20% wiecej pieniędzy ze sprzedanego mleka z 1 robota czyli ok 300-400zł dziennie co daje 100 do 150 tyś złotych przychodu rocznie z 1 robota.Jestem w trakcie modernizacji obory i to co widzę u sąsiada to napewno wybiorę robota Delaval chociażby na bardzo dobry servis czego niemożna powiedzieć o Lely byłem oglądać roboty Delaval i Lely i każdy z rolników potwierdzał że servis Lely jest słaby.

 

Witam serdecznie,

 

najgorsze dane można przedstawić w najlepszy sposób jak również dobre dane można przedstawić w zły sposób. W odpowiedzi na wyniki, którymi chwali się DeLaval, które przedstawia w radosny sposób poddaję kilka dodatkowych informacji, dla osób, które ślepo wierzą w prawdziwość tych danych.

 

Po pierwsze:

Dekada, która jest brana pod ocenę użytkowości rocznej to rok, czyli dwanaście miesięcy. Użytkownicy DeLaval zawierają dane z pełnej dekady, gdyż doją swoje krowy już rok, dwa trzy lata. Są tylko dwa gospodarstwa z robotami Lely, które mają pełną dekadę. Pozostałe roboty Lely zostały uruchomione kolejno w kwietniu, maju, czerwcu i lipca a następnie w listopadzie i grudniu. Tak więc kochani brakuje trochę miesięcy do pełnej dekady i porównania. Wcześnie niektóre z nich tak czy inaczej były gospodarstwami, w których dojono halami udojowymi DeLaval. Czyli to niepowodzenie jest na koncie DeLaval.

 

Po drugie:

DeLaval chwali się, że ma 10 ocenianych gospodarstw, w których pracują roboty DeLaval, a Lely było ich tylko 7. Tak więc logicznie myśląc uśredniając te dane oczywiście w przypadku Lely będą niższe, ale to nie znaczy, że są gorsze. Brakuje tylko tej samej reprezentatywnej próby.

 

Po trzecie:

Dane są tak zawoalowane,aby odbiorca myślał, że są prawdziwe. Konkretnie chodzi o to, że jest to tylko porównanie wartości użytkowej stad, u poszczególnych hodowców, bez uwzględnienia prawdziwych danych dotyczących pracy robotów, tj. data uruchomienia, ilości dojów, ilości udojonego mleka, liczba dojonych krów, czas przestoju robota.

 

Po czwarte:

istotna jest metodologia (sposób liczenia). Tego oczywiście DeLaval nam nie zdradzi, gdyż obnaży prawdę, która jest przeciwieństwem tego czym się chwalą. Amerykanie też się chwalą wydajnością krów na poziomie 14 tyś. litrów mleka od krowy, tylko nie dodają, że jest to wydajność za 364 dnia i jak przeliczymy 14 tyś. kg mleka na wydajność za 305 dni laktacji to wydajność ta spada raptownie do 8 tyś. z kawałkiem. I co wy na to. Njagorsze dane można przedstawić w najlepszy sposób.

 

UWAGA!

 

co do serwisu kilka słów. Serwis Lely to wykwalifikowany zespół, który zna się tylko na robotach Lely. Nie zajmuje się dojarkami i halami.

Serwis DeLaval jedzie raz do roku na kurs w sprawie robotów, a na co dzień montują dojarki i hale.

 

Wspaniała nagroda dla tego, który poda nazwisko klienta Lely, który jest niezadowolony z funkcjonowania robota Lely oraz z serwisu. Proszę o poważne propozycje.

 

A co ten "somsiad" ma jednego Delavala i jednego Lelka?

Skąd jest ten "somsiad"?

 

 

Jak to nie wiesz kto to "somsiad"? To właściciel opublikowanych danych:(

 

Dużo zależy od wydajności, jak krowa średnio dziennie da 27 litrów to w robocie spędzi około 21 minut dój 3.0 łącznie z próbami odrzuconymi, czyli 65 krów zajmie robota na 22h 45 min, zeby taki sam czas uzyskać jak krowa daje średnio 33 litry dój 3.0 i w robocie spędza 26 minut więcej jak 52 krów nie postawisz. Da się to nieco podkręcić np dobierając do stada krowy szybkodojne, oszczędzjąc czas na myciu robota, szczotkowniu, przykręcając dostęp do doju itp. Zależy kto na co się nastawia ilość/jakość.

 

 

Jeszcze kilka dodatkowych informacji nt. wydajności:

 

Niestety wydajność robota nie zależy tylko od ilości wydojonego mleka w robocie. O wiele większy wpływ na wydajność robota ma przepływ mleka, czyli szybkości oddawania mleka przez krowę. Np. krowa o wydajności ok. 40 litrów mleka często oddaje o wiele szybciej mleko w porównaniu z krową, która ma wydajność np. 20 litrów. Bardzo ważne jest też uwarunkowanie genetyczne w tym rasowe. Krowy rasy simental mają wolniejsze oddawanie mleka, jak np. krowy rasy hf. Np simental, który średnio daje 20 kg mleka ma mniejszą wydajność np. 50-60 krów, a w przypadku hf, oddawanie mleka jest o wiele szybsze i wydajność robota jest większa 60-70 krów. W każdym stadzie znajdzie się krowa, która się długo doi? To wszystko wpływa na ogólną wydajność.

 

Wydajność 60-70 krów na jeden robot zapewnia to optymalne warunki doju tzn. 2,7 - 3,0 dojów krowy na 24 godziny. Są także gospodarstwa, w których dojonych jest 100 krów w jednym robocie, ale średnia liczba dojów na dobę to 2,0 - 2,2. W takiej sytuacji rolnik nie ma potrzeby osiągnięcia maksymalnej wydajności, gdyż wyniki te odpowiadają mu na potrzeby jego gospodarstwa.

 

W gospodarstwie z halą udojową, nie każdy rolnik ma wydajność 10. tyś. i więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KARGO    78

Po czwarte:

istotna jest metodologia (sposób liczenia). Tego oczywiście DeLaval nam nie zdradzi, gdyż obnaży prawdę, która jest przeciwieństwem tego czym się chwalą. Amerykanie też się chwalą wydajnością krów na poziomie 14 tyś. litrów mleka od krowy, tylko nie dodają, że jest to wydajność za 364 dnia i jak przeliczymy 14 tyś. kg mleka na wydajność za 305 dni laktacji to wydajność ta spada raptownie do 8 tyś. z kawałkiem. I co wy na to. Njagorsze dane można przedstawić w najlepszy sposób.

 

Panie Lely bez przesady ale chyba krowa przez 59 dni i to w koncowej fazie laktacji nie da 5-6tys. litrów mleka ????? Wiec skąd ta róznica???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Volante widze że kreatywnie bierzesz się do roboty, bierz się bierz bo i w tym roku żadnego VMSa nie sprzedasz. Pozdrowienia od słabego serwisu.

Edytowano przez andrzeju1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×