Skocz do zawartości
m11031993

worki do sianokiszonki

Polecane posty

andzin    3

Zgadza się. Zle był zawiązany. Ciekawe co teraz będzie czy się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz132    9

pierwsze 7 balotow juz napoczete , kisiły się 4-5 tygodni i juz skarmione , 6 bylo idealnych a 1 który miał dziurke worek i ja zawiazalismy odrazu troszke z zewnatrz mial plesni ale nie duzo, więc zobaczymy jak będzie dalej ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Buncol    0

Tydzień temu zaworkowałem 17 sztuk. Wysiłek fizyczny minimalny. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz132    9

może napisze wam kolejne wnisoki co do worków ...

- taniej niz folia ... moza 2-x razy uzyć .... 6.5-11zł za worek

- ryzyko uszkodzen wieksze na szkodniki bo worek nigdy az tqk nie dolega

- warto by było worki zawiazane na "suple stawiać" czyli obrócone

lub zrobic podwójny supel i jeszcze przykryc go oponom albo zrobić taki jak w big bagach od nawozu

+ jakosc moze byc identyczna jak w owijanych owijarką i nizsze koszty

na minus robocizna;/ 10 -20 bel to mozna ale np 100 bel sie nie da w 1 dzien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buncol    0

Otworzyłem już 4 worki. Zero pleśni. Krowy wcinają aż się uszy trzęsą :) . Polecam wszystkim. Worki zostały wymyte i ponownie włożyłem w nie bele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz132    9

No a niektórzy mówią ze całe bele z worków wywalają :D

hmm mogą wywalac jak mają za mały zgniot w prasie ...

my robimy famarolką i zgniot jest dobry .... karmimy caly czas 1 pokos i bylo kilka idealnych bel kiszonki kilka gorszych co mialy z zewnatrz plesn( do max 20% balota objetosci , beloweane 30.5.2010) a przeważnie to mają plesn taki lej od miejsca gdzie był supeł ... żle zawiązane, albo te kilka co miały dziurki w workach ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andzin    3

No otwarłem pierwszy worek i nie jest zle ciekawe jak inne. Jak będą dobre to na drugi rok wszystko w worki robię taniej o polowę a jak worek się dobry uchowa to i czterokrotnie taniej bo tylko 4zł na bele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gazela77    9

też w tym roku zrobiłem sianokiszonke we worki i jak narazie nie żałuje. jedynie co żle zrobiłem to to że użyłem kilka worków z zeszłego roku. niby były ok, ale gdzieś miały małe dziurki od kotów lub innych zwierzątek i żaden z nich nie napompował sie tak jak worki użyte pierwszy raz. kiedy je zacząłem otwierać po 5 tyg. były lekko podpsute ,ale odpadów dużych nie było. ogólnie w tym roku już 250 balotów wsadziłem we worki.nawet teraz piętrowo je kłade. zrobie fotke to wstawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin914    0

Witam mianowiće prosze o porade ludzi którzy mieli do czynienia z workami na sianokiszonke, chodzi mi o to jak to robiliscie tzn jak stworzyliscie proznie i jak to wsyztko wygladalo pokolei co i jak. Wiem szukalem na forum ale bylo to tak wszytko ujete bardzo ogulnie nikt z abardzo sie nie rozpisal jak to wsyztko wyglada Dziekuje wszytkim za wypowiedzi i oczekuje na duza pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian7245    0

ja robiłem kiedyś sianokiszonke we worki ale za duzo czasu to zajmowało i nie było prużni teraz owijam owijarką jak chcesz wiedziec wiecej to pisz na gg po 20 pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

Temat umieszczony jest w nie odpowiednim dziale !!!

 

ja robię kiszonkę w workach, nie są to jakieś duże ilości bo około 30 bali rocznie (reszta w pryzmach). Nie posiadam własnej owijarki (i do takiej ilości bali rocznie chyba nie warto jej mieć) więc w sytuacjach awaryjnych worki są dobrym rozwiązaniem.

Ale do rzeczy, ja nie wytwarzam próżni w worku, tylko w miarę możliwości dociskam go do bala i staram się jak najszczelniej zawiązać, żeby praca taka szła sprawnie to potrzebne są 3 osoby (operator ładowarki lub ciągnika z ładowaczem czołowym oraz 2 osoby które naciągają worki na bale)

Co do jakości sianokiszonki to jestem zadowolony, wbrew ogólnej opinii bale nie są spleśniałe, chyba że znajdzie się dziura w worku. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

ja równiesz robiłem tak jak  kolega wyzej pisze nie było duzo strat ale hmm to nie to co owinięcie worki nie sa za grube łatwo zrobić dziurke a tego byc nie moze koty to na dzien dobry rozcinały worki a jak jescze masz jakieś twardsze badyle w sianokiszonce to juz po udanym zakiszeniu odrazu suę worki przebijają... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
davidsonn    0

Panowie są dwa rodzaje tych worków, jedne są bardziej elastyczne drugie sztywniejsze, ja wybieram zawsze te elastyczniejsze i trzeba dobrze je związać, a dobre związanie to nie znaczy tylko silny zacisk supła, ale trzeba dokładnie zebrać zakończenie worka ze po zawiązaniu zostanie ładny kapelusz z pozostałości i Rzecz najważniejsza bele trzeba przewrócić żeby tym zawiązanym stałą na ziemi. U mnie pewnego roku stały zawiązaniami u góry i po silnych opadach deszczu woda się jakimś cudem zbierała w beli. Ale jak stoją na supłach jest dobrze. Nie wiem jak by wytrzymały jak by miały stać z 6-7 Miesięcy co by z nimi się stało bo u mnie te w workach nie stoją więcej jak 4 miesiące, lecą pierwsze na spasę. No ale te 4 miesiące gwarantuje że będzie dobra. A zawsze to już coś jak by miały się zmarnować.

 

też w tym roku zrobiłem sianokiszonke we worki i jak narazie nie żałuje. jedynie co żle zrobiłem to to że użyłem kilka worków z zeszłego roku. niby były ok, ale gdzieś miały małe dziurki od kotów lub innych zwierzątek i żaden z nich nie napompował sie tak jak worki użyte pierwszy raz. kiedy je zacząłem otwierać po 5 tyg. były lekko podpsute ,ale odpadów dużych nie było. ogólnie w tym roku już 250 balotów wsadziłem we worki.nawet teraz piętrowo je kłade. zrobie fotke to wstawie.

Ja tez z 20 bel co roku robię w workach tylko ja obalam bele tak żeby supły były na ziemi i właśnie jak kilka dni po zamknięciu widzę że worki są napompowane, to znak ze są szczelne, i będą dobre. Chyba że kot albo pies się nimi zainteresuje. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gorzupiak    0

A czy przy kiszeniu kończyny, która ma "twardsze" źdźbła, nie będzie problemów z przebijaniem tych worków? Bo niekiedy zdarzy się że i przebije folie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boryss    5

z konieczyną jest ok gorzej z lucerną, jak jest trochę większy bal to zdarza się zrobić dziurkę ja w tym roku zrobiłem 60szt 120/150 do worów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gazela77    9

ja niestety musze zmienić swoje zdanie na temat worków. jeszcze niedawno mówiłem że wszystko jest ok, ale teraz niestety już tak nie jest. obecnie nie ma balotu który by nie był nadpsuty a nawet całkowicie zepsuty. serce boli jak trzeba było dzisiaj cały balot na gnój wywalić.nie wiem dokładnie gdzie tkwi przyczyna. może to być wina folii( bardzo skruszała) również koty i psy biegały po balotach, może baloty były za słabo ubite. sam nie wiem gdzie szukać przyczyny. jedno jest pewne-w przyszłym roku tylko może 1 pokos wsadze w worki a reszte jednak owine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipo    4

Tyle że wiem ze z folii ludzie tez niekiedy wywalają całe baloty na gnój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

No otwarłem pierwszy worek i nie jest zle ciekawe jak inne. Jak będą dobre to na drugi rok wszystko w worki robię taniej o polowę a jak worek się dobry uchowa to i czterokrotnie taniej bo tylko 4zł na bele.

 

taniej nie taniej bo mnie folia kosztowała ok 6zł na bele więc oszczędność to tylko 2 zł, a jak można przeczytać z wypowiedzi to nie wychodzi idealna sianokiszonka bo czy straty 20% to mała raczej nie sądzę

 

@Filipo odkąd mamy swoją prasę czyli od 6 lat na gnój wywalone może zostały 2 - 3 bele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boryss    5

po otwarciu pierwszych 10 sztuk moge powiedziec ze sianokiszonka z worka to katastrofa

,zauwazyłem ze te co miały wiecej wody to wygladają lepiej a wory miałem z rol-pak i kruszą się na mrozie(-20) nie tak jak orginalna folja strecz ,fakt krowy lepiej jedzą to niz najlepsze sianko ale ile ma to wartosci odrzywczych to jeszcze nikt niebadał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja robiłem bale pierwszy rok w workach i super sprawa jak są 3 osoby czyli jeden przy ładowarce(ładowaczu) i dwie nakładają worki idzie dużo szybciej niż owijarką ale co trzeba przyznać musi się obchodzić z workami bardzo delikatnie i lepiej żeby nie było badyli w masie!! Nie trzeba robić próżni wystarczy dobrze zawiązać najlepiej raz a potem zagiąć kokarde i drugi raz tak napewno Ci się woda do środka nie dostanie i powiem jedno super wychodzi sianokiszonka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pio46    0

Ja w poprzednim sezonie za workowałem ok 30 balotów, połowa z nich została wyrzucona gdyż spleśniały. Uważam , że dużo lepszym rozwiązaniem jest owijanie folią, a koszt owinięcia folią moze nawet jest niższy jeśli policzyć wieksze straty w workach. U mnie się nie sprawdziły!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×