Skocz do zawartości
ostry45144

snopowiazałka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
piotrek10    4

To są niestety uroki mieszkania razem, taki dziadek, czy babcia pełnią rolę szeryfa, który na wszystko ma oko, nawet jeśli nam wydaje się inaczej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

My jako dziadkowie będziemy pewnie jeszcze gorsi :P.

 

W sąsiedniej wiosce w tamtym roku jeden kolo jeszcze kosił snopowiązałką. Żona narobiła zdjęć mendli żeby dzieciom pokazywać :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

W sumie to dobrze narobiła bo jak by nie patrzeć snopowiązałka to przeżytek i raczej powinna zająć miejsce w muzeum a nie na polu.

U was jakoś inaczej jest. U mnie to dziadek jest za dzisiejszym sprzętem, a dla ojca C-360 są nowoczesnymi traktorami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kasek    7

Mój dziadek z babcią by kupowali teraz nowe maszyny i tylko co roku po żniwach myślimy razem co by tu kupić, tera mamy zamiar kupić kombajn. A co do tematu to wytłumacz opieprzy ojca że tak to się kosiło kiedyś a jak on jest taki mądry to niech przyjeżdża do mnie w góry dam mu kose i niech kosi mi trawę bo mam takie miejsca gdzie chodzi by chciał nie wjedziesz kosiarką i na to już mój dziadek wiecznie narzeka po co to kosze i się z tą kosą morduje a mi po prostu szkoda tej trawy. Niech twój ojciec wreście zrozumie że teraz jest ina technologia i czasy, teraz dla niektórych to bizony to już jest przeżytek a co dopiero taka snopowiązałka np: taka warmianka albo warta, z takim czymś to tylko do muzeum rolnictwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miecho123    3

Odmawianie pracy w żniwa czy celowe uszkadzanie maszyny jest mocną nie na miejscu. Weź kalkulator i przelicz realnie jakie są koszty koszenia snopowiązałką a jakie kombajnem. Jestem pewien że wygra kombajn. Reszta to systematyczne urabianie Ojca. Ja kiedyś w ten sposób przerabiałem Dziadka przez tydzień wymyślałem różne argumenty i kontrargumenty jak zaczęliśmy dyskusją to cała rodzina przez Wielkanoc miała ubaw po pachy ale Dziadka przegadałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

Ja bym chętnie swoją snopowiązałkę sprzedał, w razie pytań proszę pisać na PW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

tylko jak ci uda się przerobić ojca-to pilnuj wilgotności zboża,zauważ że musisz mieć miejsce na zboże-bo jak to ci zapleśnieje to ojciec cię pobłogosławi.

 

to była jedyna zaleta snopowiązałki,że wilgotność ziarna nie musiała być idealna.

 

większość gospodarzy popełniało błąd przestawiając się na kombajn-że mianowicie nie mieli gdzie zboża sypać,już nie mówiąc o suszeniu-o tym trzeba pomyśleć na długo przed żniwami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    86
Napisano (edytowany)

To były piękne czasy -ustrojostwo było u mnie od nowego a ciągle się psuło , fachowców też kilku to naprawiało w końcu doczytałem mądrą książkę i sam wszystko ustawiłem , chodziła jak zegarek kosiłem nawet łubin na zielono w snopki , po czasie kupiłem kombajn ,nawet nikogo ze starszych się nie pytałem - postawiłem przed domem i znowu ustawiałem , teraz też chodzi jak zegarek a snopowiązałkę sprzedałem i kupiłem za nią pas jezdny do kombajnu który urwał się po 10 godzinach pracy , następny trzyma już kilka lat - ot cała historia snopowiązałki . A tak poważnie to była ciężka robota - koszenie , ustawianie , zwożenie - w stóg lub do stodoły , omłoty itd. - jak dzisiaj pomyślę to żołądek mi się podnosi .....

Edytowano przez andrzej612b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

Jakby kogoś snopowiązałka interesowała to mogę sprzedać. Mam całe muzeum starych maszyn. Młocarnia, prasa do niej, kosiarka konna, zgrabiarka konna, przetrząsacz widłowy konny, dmuchawa pionowa do siana, pługi 3-skibowe (2000r.), oraz sieczkarnia (taka do robienia sieczki dla koni). Wiosną dojdą jeszcze 3-4 maszyny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert983    22
Napisano (edytowany)

a u mnie snopowiązałka stała pod dachem z 10 lat od kiedy zacząłem najmować kombajn w tym roku jak kupiłem swój to poszła na żyletki razem z kuną ale co do sprzętów do konia to wszystko stoi pod dachem. ale to nie do handlu zachowam dla potomnych. a praca wiązałką to nie zapomniana męczarnia była i młocka w stodole ten kurz itd.

Edytowano przez robert983

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wujek jeszcze kosi snopowiązałką. I to nie przez to, że kombajnu w okolicy nie ma, ale ma pole takie, że nawet ciągnikiem nie wjedzie, więc zostaje konik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

Rozmiaru nie pamiętam ale duża jest taka jak przy ciągniku T-25 albo C-330 z przodu a mała chyba jak przy kopaczce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Voo    38

Duże było 6,00 x 16 małe napewno 9 nie pamiętam szerokości ale chyba 5,00

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ovi    34

w ciągnikowych były 7.5X13 w jodełke a w a w tych napędzanych wałkiem 7.5X16 w jodełke i 7.5X13 z oponą kierunkową

Edytowano przez ovi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Dzięki. Zastanawiam się co ma opony balonowe 15? Bo potrzebuję jedną do rozrzutnika warfama N 217, bo mam możliwość kupna go za 1700, ale jest bez koła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×