Skocz do zawartości
sidkoz

Przedni napęd do C-360 [połączone]

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
C-360
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Następny geniusz się znalazł. A napisałem orki? Nie.Odśnieżanie kolego. Po drugie to co napędzany most 3-4 krotnie cięższy nie zapada się w ziemi? Napisałem że pracuje na gospodarstwie i z niego się utrzymuje? Nie. Czy ty po polsku nie rozumiesz? Poza tym temat jest o przednim napedzie w 60-ce a nie o tym kto z czego się utrzymyje.

Z dominikiem napisałem kupe linijek nie powiem na niego ani jednego złego słowa a ty napisałeś kilka jeszcze bzdur.

Masz ciągnik 4x4 tak? Nie zauważyłeś, że w każdej pracy polowej przód pomaga? Lepszy uciąg, przednie koła nie pchają przed sobą ziemi, ciągnik skręca tak jak chcą przednie koła, nie trzeba używać hamulca do skręcania. Spada poślizg więc i zużycie paliwa.Z tym nie ma sensu dyskutować. Odśnieżanie ciągnikiem bez 4x4 to też pomyłka. Nie wiem czemu za wszelką cenę starasz się udowodnić, że napęd do c-360 to zły pomysł. Są małe gospodarstwa, gdzie c-360 4x4 wystarczy żeby pracować do emerytury i pozwoli zrobić pracę trochę szybciej i dużo lepiej. Nie każdy chce dokładać 10 tys zł do MTZ i wymieniać wszystkie maszyny, nie każdy ma takie potrzeby. To, że w Twoich warunkach większy ciągnik jest opłacalny, nie znaczy, że u każdego tak jest. Warto czasem o tym pomyśleć, zamiast wmawiać komuś swoją wersje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    728

Napisałem wyraznie. Nie uwarzam że to zły pomysł tylko mało opłacalny. Przy odśnieżaniu przeważnie zapiepszam 40 na godzine bez napędu bo z ciaga nim po całej drodze i łatwo wpaść do rowu. Włączam go tylko gdy sytuacja tego wymaga. Napisałem też że dokładając naped zrobi robote szybciej ale różnica będzie niewielka nie zmieniajac maszyn. Wyjątkiem są ciężkie warynki gdy pracujemy z dużym poslizgiem. W poly z dużą maszyną wcale tak łatwo nie skreca sie nawet z włączonym napedem z racji odciążonego przodu z powodu oporu stawianego przez maszyne. Dla tego ktoś wymyślił zagony. Nie twierdze ze nie pomaga ale czasem nie wiele to daje. Napisałem też że ciągnik 4x4 więcej spali na godzinę ale na h już mniej z racji tego że szybciej zrobi szczególnie przy ciężkiej robocie. Znów nie odrobiłes lekcji.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Opłacalność to sprawa indywidualna, ktoś kto się zdecydował chyba policzył czy się to opłaci czy nie.

Wydajność- z tą samą maszyną pojedzie troszkę szybciej i utrzyma głębokość pracy.

Skręcanie- spróbuj skręcić z maszyną z i bez załączonego napędu, to samo w błocie, śniegu, różnica ogromna.

Spalanie- licząc je w skali roku- na pewno zaoszczędzi się parę litrów ropy, nie jakieś straszne ilości, ale kilka-kilkanaście %.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    728

Więc tak Licząc spalanie na godzine 4x4 spali więcej ale na hektar mniej. Głopotą jest liczyć spalanie ciągnika pracującego w polu na godzine bo wtedy wszyscy jezdzili by 30-kami. Czyli gdybyś miał przykładowo 10h i obrabiał to spalajacym mniej ciągnikiem bez napędu załózmy 30 godz a ciągnikiem 4x4 palacym wiecej na godz 25 to jaki będzie wynik? Korzyść na rzecz 4x4. W polu skręcam z i bez napędu w zalezności co ciągam i nie musisz mi tego tłumaczyć. czyli porozumienie. Spadam do roboty. Narka :rolleyes:


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    99

zetorki z moich linków parę postów wyżej są nie drogie, ceny przystępne i macie oryginał i co roku leżysz plackiem a drugi będzie co roku mosty przekładał hehe komu się nudzi i nie ma wielu ha to grzebie i wymyśla sobie problemy, kto ceni sobie zdrowie i czas kupi za parę groszy oryginał (wcale nie droższy od c360) 7045,6045 5045 są już dość tanie więc i na komfort można sobie pozwolić za niewielką dopłatą.

Edytowano przez tomi382

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki21l    5

ja się zainteresowałem tym tematem gdyż, mam większą połowę pól ciężkiej ziemi i c 360 z nowymi oponami + blokada nie idzie uorać 3 skibami mimo że ma mocy ale grzebie, i tak kilka razy muszę odkręcać ostatnią skibę na sezon, no i tak czytam i myślę, czy z nowym napędem mój problem zniknie na 100% , dodam że mam 24ha i z ledwością daje radę się obrobić , ale ból pleców po orce, czy bronie ymmmm,

Edytowano przez milanreal1
orty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

będę relacjonował na bieżąco wszelkie naprawy lub ewentualne modernizacje mojej 60 4x4 także spokojnie jak coś się urwie to o tym też napiszę nie będę ściemniał,aczkolwiek nie liczyłbym na to, u innych działają 60 z przodkiem od uaza już 3 lata i nic się nie dzieje ani z mostem ani z przystawką i podobnie jest z mostem od robura. A w najbliższym czasie montaż rozrusznika planetranego i filmik z odpalania na mrozie oraz montaż hydraulicznego układu kierowniczego i przerabianie dźwigni załączania przedniego napędu.także czekajcie cierpliwie i więcej wiary :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

ja się zainteresowałem tym tematem gdyż,  mam większą połowę pul ciężkiej ziemi i c 360 z nowymi oponami + blokada nie idzie uorać 3 skibami mimo że ma mocy ale gżebie,  i tak kilka razy muszę odkręcać ostatnią skibę na sezon,    no i tak czytam i myślę, czy z owym napędem mój broblem zniknie na 100% ,  dodam że mam  24ha i z ledwością daje radę się obrobić , ale bul pleców po orce, czu bronie ymmmm,

 

na Twoim miejscu to kupiłbym większy ciągnik z przednim napędem, 24 ha to już jest w czym robić a 360 to trochę za mały, ja na 28 mam zetora 6 cylindrowego i plecy mnie nie bolą, a w 360 chociaż założysz przedni to i tak na ciężkiej ziemi nie zaszalejesz na 3 skiby, sprzedaj 360, dołóż trochę i kup zetorka 6745, jest mocniejszy i na 3 pójdzie zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tech132    0

Witam ponownie

Panowie to forum jest po to aby sobie pomagać a nie się kłócić.Może ktoś z was ma wiedzę jak zrobić taką przystawkę ,czyli od czego podebrać koła zębate i jakie są wymiary tej przystawki .Ile ma wystawać ten tryb co zazębia w skrzyni biegów .Pomysł przerobienia ursusa c-360 4x4 jest super pomysłem ,tym bardziej jeśli się to wykona samemu ,a więc wymieniajmy się wiedzą na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    728

A tam specjalnie kłutni nie było. Nikt do nikogo urazu nie ma a sprawa została wyjaśniona i wszyscy rozeszli się w pokoju.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

A podziwiam takich co wpadli na pomysł i zrobili albo chcą zrobic przedni napęd ,według mnie jak masz ok 20 ha warto kupić już z napędem jest w czym wybierać ja za swoją z 1985 roku dostałem 15 tyś i dołożysz 5 kę i kupisz już ,po za tym robiłem juz w swej dwa razy skrzynię z początku hałas potem zgrzyty a jak taka skrzynia dostanie dodatkowy napęd to jeszcze szybciej poleci bo jest fabrycznie nie przystosowana do takich obciążeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

czyli te które oglądałem z 4x4 od uaza są przystosowane fabrycznie do przedniego napędu skoro od 3 lat działają bez zarzutu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    728

Nie żebym się chciał kłucić ale 5340 którym jezdziłem prawie 10 lat dzisiaj ma 17. Cały ten okres bez ani jednej awari układu napędowego a nie tylko bujał sie z bronami w polu ale dostał w dupe w lesie i transporcie. Trzy lata dla ciągnika to nie okres przez który można sie chwalic bezawaryjności. 10, 15 czy nawet dwadzieścia lat tak. A tyle 60-ka miała biede wytrzymać bez napędu. Teraz na jej niekorzyśc przemawia fakt że ponad dwadzieścia ma już za sobą i skrzynia w jakimś procencie jest zużyta. Nie twierdze że skrzynie szlag trafi ekspresowo i że stanie sie to w ogóle ale z wcześniejszym zużyciem trzeba sie liczyc. Dochodzi jeszcze element typu... mało prawdopodobne żeby te ciągniki służyły jeszcze na gospodarkach 20 lat. Do tego czasu nie będzie pewnie już i mojego mtz-ta i wielu zetorów, stracą sie stare 80-ki M-F i cholera wie co jeszcze. Proces szczerze mówąc już się zaczoł wystarczu popatrzyć na rynek u żywanych cześci. Coraz więcej z kasowanych ciągników starej daty. Normalna kolej rzeczy. Czyli nie ma sie czym przejmować.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    51

A podziwiam takich co wpadli na pomysł i zrobili albo chcą zrobic przedni napęd ,według mnie jak masz ok 20 ha warto kupić już z napędem jest w czym wybierać ja za swoją z 1985 roku dostałem 15 tyś i dołożysz 5 kę i kupisz już ,po za tym robiłem juz w swej dwa razy skrzynię z początku hałas potem zgrzyty a jak taka skrzynia dostanie dodatkowy napęd to jeszcze szybciej poleci bo jest fabrycznie nie przystosowana do takich obciążeń

Obciążenia skrzyni w zasadzie nie zmieniają się, a zdolności przeniesienia napędu dodatkowo trudniej utopić ciągnik. Taki most uaza wytrzymuje z powodzeniem, bo fabrycznie przenosi podobną moc jak moc ciągnika. Ważna jest satysfakcja z wykonanej modernizacji i czasami parę tys w kieszeni. Korci mnie dołożenie napędu do 4011, który ma dużo trwalsze podzespoły - stoi taki, bezczynnie pod chmurką, u sąsiada i na pewno dalej będzie stał. Może by go sprzedał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    728

Most przedni w uazie na pewno nie przenosi takich obciążeń jak w ciągniku. Same opony choinki mają spokojnie kilka razy wiekszy punkt zaczepienia niz samochodowe momet silnika 60-ki większy i przełożenia szczególnie terenowe mogą mu dać w kość. Jezdziłem uazami w wojsku i jak przednin tak tylny most do trwałych nie należy. W polu pewnie pociągnie długo bo tylko wspomaga ale gduby dostał w dupe w górach szczególnie przy zjazdach gdzie masa przenosi sie na przednią oś ma dużo do hamowania nie przeżyje. Tak że wszystko zależy od potrzeby użytkownika.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    51

Też jeździłem i naprawiałem pojazdy na WOR. Uazy były mocno obciążone, bo woziły ciężkie radiostacje i nie było żadnej naprawy mostu przez 2 lata mojej służby w pułku. Weź pod uwagę, że silnik uaza ma dużo większą moc(90KM) od 60-tki.

Edytowano przez zorzyk2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    728

No teoretycznie ma 100 koni. Ale biorąc pod uwage jakość tych silników to i wiek to raczej juz nie maja. Poza tym co tu moc. Momet urywa a nie moc. uaz ma 119 a 60-ka prawie 190. To tylko silnik bo skrzynia w ciagniku przerabia to na owiele większy niż skrzynia i reduktor w uazie. 60-ka na 5 szosowej ma wiekszy momest przekazywany niż zdechlok w uazie na terenowych biegach. A ile będzie na wolniejszych ciagnika to nie wspomne. Takiego momentu nie przekaże na mosty żaden uaz. Cieżar wytrzymuja bo w uazie jest w wiekszości na tylnym moscie który pod tym względem jest solidny z racji odciążonych półosi. Ale jak w dupe dostaną nawet bez obciażenia wyć zaczyna dyferencjał i krzyżaki się odzywaja i to goniąc puste auto.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    99

Seweryn20 ma racje, moc nie ma znaczenia porównując z autami. Moment zabije wszelkie wały i koła zębate.

Na luźnej glepie może zda egzamin ale do tura odradzam.

361-401-home.jpg

taką ośkę ukręciłem 4 razy

może da wam to do zrozumienia ze uaz to pikuś do bron lub lekkiego pługa ale do ostrej roboty wymięka i tura nie wolno podczepić

Edytowano przez tomi382

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

Producent mojego "przodku" ma w swojej 60 taki sam i ma tura i wytrzymuje.Pozostali jego klienci nie zgłaszali usterek(z jednym z nich jestem w stałym kontakcie telefonicznym) a oni mają kolejne zamówienia także bez obaw, wytrzyma. A jak nie wytrzyma to puści :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tech132    0

Witam może się komuś przyda .A oto wymiary przystawki. Tryb ma wystawać do góry 48 do50mm .

wysokśc 17 cm

szerokośc 24 cm

grubosc to znaczy odleglosc między przednią a tylna czescia ''na zewnątrz''12cm

wymiary podstawy

szer 25

dł 20 cm

podstawa i boczne sciany sa z blachy 8 mm .pozostałe z6mm

wałek to półoś prawa od 330 o grubości 40mm wraz z sprzegiełkiem od włonczania blokady mechanizmu różnicowego c330 , widełki takrze od 330

tryb 48 zebów ma 20cm i 4mm ipochodzi ze skrzyni od 360 . Może ktoś z was zrobi rysunek ,albo doda inną konstrukcję przystawki .

Panowie podajcie konkrety a nie spieracie się ciągle ,może ktoś z was ma dojście do tanich mostów od uaz ,robura lub stara.Musimy sobie pomagać jak tanim kosztem zmodernizować nasze ursusy .Nie którzy z foru patrzą jak zarobić na takiej przeróbce /4x4 / i nie podzielą się wiedzą na ten temat.W razie pytani proszę pisać na forum ,na PW tylko w konieczność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henryk2010    0

Witam może się komuś przyda .A oto wymiary przystawki. Tryb ma wystawać do góry 48 do50mm .

wysokśc 17 cm

szerokośc 24 cm

grubosc to znaczy odleglosc między przednią a tylna czescia ''na zewnątrz''12cm

wymiary podstawy

szer 25

dł 20 cm

podstawa i boczne sciany sa z blachy 8 mm .pozostałe z6mm

wałek to półoś prawa od 330 o grubości 40mm wraz z sprzegiełkiem od włonczania blokady mechanizmu różnicowego c330 , widełki takrze od 330

tryb 48 zebów ma 20cm i 4mm ipochodzi ze skrzyni od 360 . Może ktoś z was zrobi rysunek ,albo doda inną konstrukcję przystawki .

Panowie podajcie konkrety a nie spieracie się ciągle ,może ktoś z was ma dojście do tanich mostów od uaz ,robura lub stara.Musimy sobie pomagać jak tanim kosztem zmodernizować nasze ursusy .Nie którzy z foru patrzą jak zarobić na takiej przeróbce /4x4 / i nie podzielą się wiedzą na ten temat.W razie pytani proszę pisać na forum ,na PW tylko w konieczność

Witaj Tech132.Wytlumacz mnie i innym(na podstawie fizyki i matematyki),jak zamontujesz kolo 48zebow?Skoro najwieksze,to44zeby,a dlgosc na tym odcinku,to16cm i wysokosc48mm(tyle wchodzi w skrzynie).Dlugosc otworu w skrzyni-orginal,to 16,5cm.Jezeli powiekszysz fabryczny otwor,to oslabisz konstrukcje skrzyni.Wiec,gdzie tu jakakolwiek logika?Mam kola44zeby,i 48zebow i w przeciwienstwie do Ciebie wiem,co pisze.Czlowieczku!Sprawdz u siebie na wlasne oczy,a potem zastanow sie,bo piszesz mega idiotyzmy zaczerpniete od rownych sobie.Prosze nie osmieszaj sie i reszty wsi.Bo nie wszyscy sa na Twoim poziomie.Jak chcesz,to Ci przesle fotki tych kol zebatych i otworu w szkrzyni,bo Ty ich chyba nigdy nie widziales.Kolo49z nie istnieje w Ursusie C-360,C-330,C-4011.U nas sa przednie napedy Uaz,Star660 po 600zl.Wiec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z tego co wynika z opisu, koło wchodzi tylko w części do skrzyni- jakieś 4-5 cm, wiec wszystko się zgadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez szczawik93
      Witam jestem nowym userem, na wstępię dodam iż co do hydrauliki siłowej nie mam zbyt wielkiego doświadczenia.
      Mam się zamiarem budowy tuza do mojego c360, i mam parę pytań:
      Zasilanie siłownika do tuza jest z tylnych gniazd hydrauliczych ciągnika?
      Ma ktoś jakiś schemat? Fotoleracje?
      Jakich przewodów użyć?
      Jaki siłownik?
      Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi pozdrawiam, Marcin.
    • Przez superpempek
       
      Witajcie,
      do tej pory byłem raczej czytelnikiem tego forum, teraz przyszedł czas na pisanie. 3 lata temu nabyłem Ursusa 355 w stanie wizualnym standardowym dla ciągnika który od kilku lat stał w stodole a do tego czasu obrabiał 2 hektarowe gospodarstwo. Zero modyfikacji, raczej utrzymywanie przy życiu czyli tylko przymusowe naprawy. 
      MASKA:
      Gdy przywieźliśmy go na podwórko to w przeciągu 2 godzin był goły wiadomo rozbieranie idzie szybko. Później mycie i szorowanie i szorowanie i mycie. Wymiany i mycie i szorowanie:) (był ulepiony). No i w tym momencie się zawiesiłem bo ciągle nie wiedziałem jak go robić. Czyli czy pod siebie czy do sprzedaży - czyli brak modyfikacji a wymiany i naprawy. Wiedziałem że potrzebuję traktoru z turem i przednim napędem. Wiedziałem że musi być wspomaganie kierownicy. Ciągle jednak nie wiedziałem czy to będzie ten traktor czy jednak będę szukał czegoś innego. Kupiłem już nawet zestaw maskę i błotniki takie standardowe jak to miała sześćdziesiątka. Jak zobaczyłem jak to jest wykonane i z jakiej blachy to wiedziałem że nie mogę robić takiej fuszerki. Wychodzę z założenia, że należy robić wszystko najlepiej jak się potrafi. Sprzedałem więc ten zestaw ze stratą i po wielu analizach kupiłem maskę metalową produkowaną w firmie "Dziekan". Nie chciałem maski plastikowej bo traktor jednak musi realizować różne zadania i czasem łatwo o uszkodzenia. Dodatkowo maska od Dziekana jest sporo tańsza od plastikowych - czyli lepiej i taniej (według mnie). Jeśli chodzi o jakość wykonania maski Dziekan to jest bardzo dobrze - gruba blacha i jeszcze grubsze pozostałe elementy. Naprawdę wszystko masywne i wystarczająco dobrze spasowane. Oczywiście znalazłem rzeczy które można było lepiej zaprojektować a skoro je znalazłem to postanowiłem zmienić ale o tym w dalszej części. Dodam jedynie, że mój szwagier także kupił tą maskę - właściwie nie miał potrzeby bo jego oryginalna maska jest w dobrej kondycji. Kupił bo stwierdził że konkret i wygoda.
       
       
       
       

    • Przez jaco512
      Myślał ktoś nad tuningiem : turbo czy inne zabiegi żeby było z 60 km?
      może praktykował ktoś wyciszenie jej?
    • Przez vitoma
      Witam
      Jestem wlasnie w trakcie remontu wizualnego naszej C360 i korzystajac z chwili postanowilem wrzucic kilka zdjec z prac. Moze kogos zainteresuja ...
      Wiec tak - glownym powodem malowania byla zmiana kabiny. Ciagnik potrzebowal nowej, szczelnej kabiny. Stanelo na produkcie firmy KOJA wraz z plastikowymi blotnikami. Niestety nie dalo sie zamowic pomaranczowej kabiny, tylko czerwona. Wiec postanowilem dopasowac do kabiny reszte ciagnika .
      Jakosc wykonania kabiny - bardzo, ale to bardzo dobra . Niebo a Ziemia w porownaniu do produktu firmy GOLA ktory zamowilismy wczesniej - kabin GOLA nie polecam nikomu. Wykonane sa strasznie niechlujnie.
      Przed malowaniem w ciagniku zostało zrobienione wszystko to z mechaniki co bylo nie sprawne - nowe hamulce (szczeki, sprezyny, uszczelnienia, przewody, pompy), naprawiona blokada, uszczelniony podnosnik. Generalnie usuniete wszystkie wycieki.
       




      Tak wygladala w styczniu 2011 - w sumie przez ten rok nic sie nie zmieniło.
       


      Kabina KOJA juz czeka od stycznia na montaz.

      Maska zdjeta, podklad reaktywny Novol na miejsca zardzewiale.




      I na calosc podklad akrylowy NOVOL i kontrast ulatwiajacy szlifowanie podkladu. Szlifowanie na mokro, wszystko recznie ....

      Boki maski postanowilem pomalowac w pionie aby uniknać wpadania zanieczyszczen z powietrza w lakier.

      Kupilem 0,8l akrylu w kolorze takim samym jak kabina.







      Tyle lakieru zostało po malowaniu wszystkich blach - jakies 0,1l . Wiec jak ktos chce pomalowac tak jak ja wszystkie blachy to minimum to 0,7l lakieru akryl.
      Teraz mam dylemat czy malowac TURa takze na czerwono czy na szaro tak jak byl ?
      pozdrawiam
    • Przez pioetek
      Tak jak w temacie myśle czy da rade jakoś przerobić układ kierowniczy w ursusie 4011 tak żeby wsadzić do niego wspomaganie elektryczne i czy jest to w ogóle możliwe proszę o was o pomoc
×