Skocz do zawartości
sidkoz

Przedni napęd do C-360 [połączone]

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
C-360
dominik1007    0

ale mi chodzilo o ta ktora byla dzisiaj na allegro za 24 500, a za tyle mozna juz kupic

ok rozumiem, ale ja biorę pod uwagę zawartość mojego portfela a nie czyjegoś.a poza tym różnica 8 tys. to sporo jak na ciągniki w porównywalnym stanie. Tzn. swojej 60ki jestem pewien i nie wiem czy ta za 24.500 nie jest przypadkiem w gorszym stanie a jeżeli jest w lepszym to ile lepszym skoro 8 tysi więcej kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kojot629    227

to tez racja ciagnik twój, więc wiesz co w nim "piszczy". mi po prostu chodzilo o ta z allegro bo o niej byla mowa wlasnie

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomekrolnik    0

może nie w temacie ale jak zrobiłeś niezależną hydraulikę, bo sprzęgło wom to pewnie od zetora?

Całość robił mechanik więc Ci nie powiem. Ale sprawdza się to idealnie jak i sprzęgło WOM-u :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dominik1007    0

to tez racja ciagnik twój, więc wiesz co w nim "piszczy". mi po prostu chodzilo o ta z allegro bo o niej byla mowa wlasnie

w takiej sytuacji zgadzam się..nie dałbym 24.500 zł za c 360 4x4 nawet importowaną, kupiłbym albo mtz albo zetora ewentualnie mf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

Całość robił mechanik więc Ci nie powiem. Ale sprawdza się to idealnie jak i sprzęgło WOM-u :)

a jak włączałeś pompę hydrauliczną bez womu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus20    16

A ja mam znajomego który zrobił z robura lawetę na zboże i do słomy... Chce od niego się zamienić z nim ośkami żeby dał mi przednią od robura a ja mu dam od przyczepy bo mam w domu a on nie chce. a tak już bym miał przednią ośkę do swojej c-360. i chyba kupię ten napęd na allegro za zł tylko nie wiem czy da się do niego założyć większe lacki .....

 

Ale na pewno w tym roku założę przedni napęd do swojej c-360 bo choruje już na niego od tamtego roku. A jeżeli założę to większego ciągnika mi nie potrzeba....;)

 

Bo ten sobie spokojnie da radę tam gdzie jest mokro. Tylko trzeba będzie dokupić drugi traktor c-330 i będzie git. ;):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tech132    0

Ponawiam swoja prośbę o zdjęcia przystawki albo jakiś rysunek tej przystawki.Chciałbym wykonać sam taką przystawkę .Gotowe napędy mnie nie interesują bo są za drogie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    97

A95363_1.jpg

 

 

 

 

zetor-5748-jak-c-360-4x4.jpg

 

Są to napędy kompatybilne z 4011 i 355

zamiast przerabiać coś do remontu lepiej zmienić na takiego zetorka.

http://moto.allegro.pl/zetor-5748-nie-ursus-i2086796647.html

http://otomoto.pl/zetor-5748-A95363.html

Pompa wtryskowa posiada tzw przyśpieszacz. w zimie naciskasz guzik przy pompie i pali od strzała.

Kabina pełen komfort, hamulec górski- przynajmniej u mnie jest lecz go nie uzywam.

i jestem z takiego zetorka zadowolony w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

nawet jeśli to sprzedać 60, którą się posiada za dobre pieniądze jest ciężko a tak niezbyt obciążającym portfel kosztem można mieć 4x4 i ciągnik tani w naprawach.a co do odpalania to mam przy swoim świecę płomieniową i też nie mam problemów z odpalaniem.jeszcze tylko rozrusznik planetrany czeka na montaż i dzieci po dzieciach.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

No faktycznie to plus przerabiać niedopracowany, przestarzały ciągnik tylko dla tego bo jest tani w naprawach. To już jest zabytek, jeszcze kilka lat i ani jednej porządnej cześci do niego nie kupi. Nien widze tu żadnego interesu. Gospodarka powinna się rozwijac a zakładanie przodka do 60-ki to tak jak by koniowi dodatkowe nogi założył. Na pewno zero postępu o ile nie krok w tył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki21l    5

mnie interesuje taka sprawa, co do badania technicznego z taką przeróbką, żeby się nie okazało że nie będą chcieli podbić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

No faktycznie to plus przerabiać niedopracowany, przestarzały ciągnik tylko dla tego bo jest tani w naprawach. To już jest zabytek, jeszcze kilka lat i ani jednej porządnej cześci do niego nie kupi. Nien widze tu żadnego interesu. Gospodarka powinna się rozwijac a zakładanie przodka do 60-ki to tak jak by koniowi dodatkowe nogi założył. Na pewno zero postępu o ile nie krok w tył.

z całym szacunkiem ale te zetorki z aukcji też już po trzydziestce..a co do rozwoju gospodarki to akurat w moim przypadku gospodarstwo jest dodatkiem do pracy zawodowej..obrabiamy ziemię, żeby nie leżała odłogiem,bierzemy dopłaty i trochę inwestujemy w maszyny ale bez szału,tylko żeby się trochę lżej pracowało..dlatego kupno 60ki i założenie przodu i jeszcze agregat uprawowo siewny w tym roku..za mało hektarów żeby jd czy nh brać..trzeba mierzyć siły na zamiary..już to raz pisałem,najważniejsze to rachunek ekonomiczny na plus,jeżeli w ogóle się da przy takim areale i braku specjalizacji w uprawach czy hodowli.

 

mnie interesuje taka sprawa, co do badania technicznego z taką przeróbką, żeby się nie okazało że nie będą chcieli podbić

będę się martwił przed następnym badaniem technicznym, a nawet jeśli to przełożenie starego przodka na potrzeby badania technicznego to jeden dzień..zmieniam na starą - jadę na przegląd - wracam i zakładam napęd..trochę więcej czasu niż normalnie ale nikt nie mówił, że będzie łatwo :)

 

a poza tym wydaje mi się, iż większa część z osób biorących udział w tej dyskusji jest świadoma tego iż jeszcze przez wiele lat ciągniki po 100 czy 200 tys. nie będą w ich zasięgu i będą zmuszeni obrabiać morgi zabytkami,no chyba,że opłacalność produkcji wzrośnie na tyle,że rolnik z 1-20 ha będzie mógł sobie pozwolić na jd czy nh nie martwiąc się z czego spłaci raty,a takich gospodarstw jest w Polsce najwięcej ponad 90% dane po spisie rolnym z 2010

 

www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_nsp_psr_2010_wyn_wstepne_konf_280111.pdf nawet linkę wkleję tylko czy zadziała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Zetorko są starsze ale i tak solidniejsze od 60-ki. Dla mnie też ciągnik to dodatkowy dochód a zainwestowałem bo 4011 które miałem to mnie tylko ograniczało. Teraz doszła mi praca która wtedy z racji złoma była nieosiagalna. Czyli inwestycja się wróci i zrekompensuje większym zarobkiem w przyszłości. A gdybym założył przodek? Nic by to nie zmieniło prucz tego że wyrzycił bym pieniadze w błoto, dalej jezdził przestarzałym gratem i prosił sie o robote obiecując że da rady. Gdzie tu interes? Ludzie przerabiają to raczej z nudów albo sentymentu bo majac robote na ciągnik starał bym się poprawić komfort pracy i robote przyśpieszyć a nie dokładać do zabytku bo niby cześci tanie, niby mało pali i niby co jeszcze bo ja tu nie widzę żadnego argumentu. Wolał bym już starego rusa kupic niż bawić się w napędy w 60-ce. To nie reklama z mojest strony tylko fakty. Wydatek nie jest aż tyle większy niz cena 60-ki + koszt przerubki. A znalazł by i ciągnik innej marki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piciaj    31

każdy robi przecież jak uważa nikt nikogo nie nakłania tutaj Tobie opłaca się taki obrót sprawy innemu taki, i tyle . a jak ciągnik czyli rzeczona 60tka jest w miare w szyku czyli podzespoly po naprawie , kabinka i laki z tyłu ok to dołożyc przodek i śmigać, ale co kto woli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

idąc twoim tokiem rozumowania kupowanie nowego ciągnika z 4x4 jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto..przedni napęd czy to dorabiany w przestarzałej 60 czy oryginalny w równie starym zetorku czy w nowym jd działa w ten sam sposób-poprawia trakcję,przyczepność,uciąg czy jak to nazwiesz i nie jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto.Ja swojej 60ki jestem pewien i nie ma obaw co do tego czy wytrzyma z tym przodkiem.A kupno droższego ciągnika w mojej ocenie w moim przypadku nie byłoby uzasadnione ekonomicznie,ponieważ 60 plus przodek plus T25 plus nieco odnowiony park maszynowy ułatwią pracę,skrócą czas wykonywania niektórych agrozabiegów,a to wszystko połączone z niezbyt wielkimi wydatkami powinno zrekompensować w dość krótkim czasie te inwestycje i przynosić korzyści.

 

i taki przykład,mam nadzieję,że mój sąsiad nie czyta tego forum. Sąsiad kupił 6 miesięcy temu same explorera 85 km z turem koszt około "130 tys. zł pi razy oko" ma 8 ha gospodarstwo specjalizuje się w produkcji prosiąt sprzedaje parki.Dokupił pług 4skibowy zagonowy używany ale z 6 tys. dał.I niedawno przywieźli mu agregat uprawowo-siewny talerzowy z hydropakiem nowy pewnie z 15 tys., czyli po zaokrągleniu 150 tys. zł może miał jakieś dofinansowanie z unii nie wiem i nie zamierzam go pytać.ciekawi mnie tylko czy będzie dokupował ziemi albo brał w dzierżawę bo moim zdaniem takie inwestycje przy 8 ha to trochę sporo i nawet nie chodzi o koszt jednorazowy tylko po jakim czasie zwróci mu się ta inwestycja.nie jestem ekonomistą ale potrafię odróżnić przychód od dochodu i jestem w stanie wyliczyć mniej więcej ile par musiałby sprzedać żeby zarobić na te maszyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Oczywiście że to sprawa podejście i jesli ktoś twierdzi że mu się to opłaca to jego sprawa. W moim przypadku była by to strata czasu i pieniedzy. A przodek w 60-ce co poprawia? Trakcje tak i co z tego. Przy dwuch biegach nadajacych sie do pracy w polu, kiepskim podnośniku, słabym silniku zyskasz tyle że większej maszyny nie założysz a nawet jeśli zejdziesz z biegiem i na jedno wychodzi. Na drodze muł jeszcze wiekszy w transporcie tylko szkodzi. Czyli nie przyśpieszysz, nie poprawisz swojego komforty, nie obrobisz szybciej pola które od wielu lat obrabiasz 60-ką bez napedu, nie zmniejszysz spalania, nie zapniesz wydajniejszej maszyny. Znów zero korzyści. Nie powiedziałem że kupno nowego ciągnika czy starszego to strata pieniędzy. Czytaj ze zriozumieniem. Przerabianie 60-ki to strata pieniedzy. Jak powiedziałem dobre dla tych co im sie nudzi, majsterkowiczów. Chciał bym cię zobaczyć pio 11 godzinach jazdy w nocy z pługiem w 60-ce. 40-to letni alkocholik mniej sie trzepie na głodzie. Pod uwage trzeba brać nie tylko trakcje ale i inne rzeczy. Moc, wygoda, udzwig podnośnika itp itd. Długo by wymieniać. Zaznaczam nie twierdze że to zły pomysł ale mało opłacalny

 

Bez obrazy ale ten twój sąsiad to nie do końca ma poukładane. I nie rozumiem po co ta sugestia. 8 h trzydziestkami obrabiaja, 60-ka na takie pole jak złoto. Po co na taka klitke napęd dorabiać -. Wolał bym bez napedu a w komfort pracy dołozyć. Proste.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

To, że założyłem przodek nie znaczy, że mam zamiar podpinać do niej grubera z 11 gęsiostopami i targać na jedynce-nie tędy droga.Trakcja poprawia się, kilkanaście postów wyżej pisałem o tym z jedną osią napędową będziesz musiał więcej gazować żeby przełamać opór jaki stawia maszyna np. pług w orce, wyższe obroty silnika=większe spalanie,przy 4x4 ta sama moc przekazywana jest na wszystkie koła,ciągną 4 a nie 2, dodatkowo przednia oś z racji tego,że ciągnie nie stwarza oporów jak w zwykłej 60,a co za tym idzie zmniejsza się poślizg tylnej osi przez to,że przód "pomaga"=spadają obroty silnika=spada spalanie.Jeżeli chodzi o transport to 1.nie używa się 4x4 na drogach utwardzonych tylko w polu, 2.akurat ja na wszystkie swoje pola mam blisko więc tego nie odczuję(po asfalcie jadę max 200 m reszta to drogi polne).W moim przypadku hektary były obrabiane najpierw 2 koniami, potem "esem", a od ponad 20 lat T25 do zeszłych żniw kiedy to zawitała do nas 60.Także w moim przypadku uprawa jak np. orka będzie wykonana szybciej nawet samą 60.Bo ruskim to tylko 2 skiby po 30 cm i to 1 polową ewentualnie płycej 1 szosową.A w 60ce 3 skiby po 35 cm i 3 szosowa.Co do spalania to po pobieżnych przeliczeniach wychodzi na to samo co ruskim a parę godzin zaoszczędzone. A jak na 2 ciągniki to pola ubywa błyskawicznie.Pewnie 85 konnym same explorerem i 4 skiby po 40cm (bo takie ma sąsiad) byłoby jeszcze szybciej ale nie miałem akurat 130 tys. na koncie.A co do 11h w nocnej orce to przy moim areale przy jednym ciągniku T25 to możliwe ale teraz z 60 to czysta przyjemność.orka zajmuje tyle,że 1. nie muszę orać w nocy, 2. a z racji pracy zawodowej nawet bym nie mógł poświęcić na to 11 h bez przerwy no chyba,że w weekend. Także po raz kolejny w moim przypadku kupno 60 i założenie przodka (ewentualnie zetorek z oryginalnym taki jak w zlinkowanych aukcjach) to wystarczająca inwestycja,aczkolwiek chyba 60 pali trochę mniej niż zetor,ale mogę się mylić :)

 

 

 

Bez obrazy ale ten twój sąsiad to nie do końca ma poukładane. I nie rozumiem po co ta sugestia. 8 h trzydziestkami obrabiaja, 60-ka na takie pole jak złoto. Po co na taka klitke napęd dorabiać -. Wolał bym bez napedu a w komfort pracy dołozyć. Proste.

ja się nie obrażę bo też mi ciężko znaleźć tu rachunek ekonomiczny na plus.właśnie 30ką do tej pory to obrabiał i ja też na jego miejscu kupił bym raczej 60.on przodka nie zakłada bo ma same explorera 85 km 4x4 z turem :))))) ja zakładam bo ma 16 ha i wierzę,że w perspektywie czasu opłaci się.co innego gdybym wiązał swoją przyszłość tylko z gospodarstwem to wtedy pomyślałbym i o maszynach lepszych,nowszych mocniejszych,i o ziemi (chociaż u nas to już 3 takich baorów wszystko wykupiło co można było kupić), a tak gospodarstwo rekreacyjnie tak jak w miastach ogródki działkowe mają :))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

I tu masz racje. Zaoszczędziłeś kupe czasu bo zamieniłeś władka na 60-ke. Założenie przodka pozwoliło MOŻE zaoszczędzić 30 min na hektar orki. Napedzenie przodka na pewno zurzuwa wiecej energi niż przednich nienapedzanych. Same opony maja już większe opory a gdzie tam mechanizmy. Ciagnik z napędem zawsze wiecej palił różnica to podniesienie uciagu. Też pracuje zawodowo a prucz tego dorabiam odśnieżanie. Da się ale gdybym miał to robic 60-ka wykończył bym sie pomijajac fakt że to co zrobie mtz-tem w 11 godz 60-ka robiła by z 15 przy dobrym wietrze. Czyli jak w twoim przypadku władek a 60-ka. Ale że to inne ciagniki nie będe porównywał bo nie o to chodzi.

Podam ci jeszcze fajny przykład. Jezdziłem 5340 i 5320. 5320 z trzyskibowcem idzie jak złoto a 5340 bez włączenia przodu nie chce jechać. To samo tyczy sie 385 385A. I oczywiscie z napędem więcej pali na godz i tego nie da sie przeskoczyć. Różnica w tym że do 5340 założysz czteroskibowca i pujdzie a 5320 już nie. Spali więcej na godzine ale h zrobi szybciej. Czyli chcąc zaoszczędzić zakładając napęd lub kupujac ten sam ciągnik tylko z napędem wypadało by zmienic też maszyny. Nie dotyczy to każdej sytuacji. W górach czy faktycznie cięzkim terenie mordowanie cioagnika na załóżmy 30 procentowym poslizgu to głupota i tu napęd jest wskazany lub zmiana ciagnika na cięższy, z wiekszym uciągiem. Uważam jednak że zamiast dokładać przodek do 60-ki bił bym w oryginał. To moje osobiste podejście do sprawy i nie każdy musi sie z tym zgadzać.

 

Fakt zetorek troche wiecej połknie ale też ma troche mniej wad niz 60-ka. Dziwię ci się że na 16 h kupiłeś 60-ke. Ja bym wolał coś mocniejszego. W każdym razie niech służy i zarabia na następce. :rolleyes:

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie zauważyłeś różnicy w jeździe ciągnikiem 4x4 po zaoranym polu? W 4x2 przednie koła stawiają taki opór, że ciągnik sam ma ciężko jechać, . W 4x4 tego nie ma. Który ciągnik więcej spali w takich warunkach?

Po 2, po co piszesz o 11 godzinach orki w nocy? Kto tak pracuje? Chyba jedynie tacy, którzy muszą pracować dodatkowo, bo z gospodarstwa nie wystarcza. I wtedy z pieniędzy z pracy kupują większy ciągnik, żeby się wyrabiać w terminach. Błędne koło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Następny geniusz się znalazł. A napisałem orki? Nie.Odśnieżanie kolego. Po drugie to co napędzany most 3-4 krotnie cięższy nie zapada się w ziemi? Napisałem że pracuje na gospodarstwie i z niego się utrzymuje? Nie. Czy ty po polsku nie rozumiesz? Poza tym temat jest o przednim napedzie w 60-ce a nie o tym kto z czego się utrzymyje.

Z dominikiem napisałem kupe linijek nie powiem na niego ani jednego złego słowa a ty napisałeś kilka jeszcze bzdur.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik1007    0

Ile szybciej z przodkiem zaorzę to nie wiem bo w grudniu zakładany a jeszcze nie był próbowany w warunkach polowych.Na coś mocniejszego nie było mnie stać a poza tym uważam że 60 i t25 wystarczą.Tak jak napisałeś mocniejszy ciągnik to i mocniejsze maszyny a to znowu inwestycja na którą na razie nie mógłbym sobie pozwolić. To tak jak z sąsiadem kupił fajny ciągnik komfort ma ale teraz musi zmieniać park maszynowy, a maszyny w pełni wykorzystujące moc i funkcjonalność tego ciągnika kosztują i to nie mało także prosięta mnóżcie się :) Ale jedno jest pewne bilans musi wyjść na plus.60 musi chodzić. A propos mocy to jest przecież nówka ursus polmot 5034 50 km 4x4 także jest zapotrzebowanie na ciągniki w tym przedziale mocy skoro produkują nówki.oczywiście nie porównuję komfortu itd. ale coś jest na rzeczy. Oczywiście będę informował o nowych produkcjach z 60ką w roli głównej na yt.

 

nie chcę bronić mariuszax ani nie chcę stracić w Twoich oczach Sewerynie20 ale jest sporo racji w tym co pisze mariuszx.oczywiście to była forma dygresji ale racja jest,że jak wjeżdżasz w świeżo orane to napędzana oś przednia pomaga,zwykła oś będzie działała w dużej mierze jak pług śnieżny pchając przed sobą trochę puszystej ziemi a napędzana będzie ciągnąć.zauważ jak chcesz ostro skręcić w świeżo zoranym to blokuje koła na maksymalnym skręcie z załączonym przodkiem tak się nie dzieje.a co do spalania czy większe przy załączonym przodku czy mniejsze czy takie samo to wstawię komentarz na podstawie swojej 60 4x4 po pracach wiosennych.może nam to coś rozjaśni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Jak masz ciężkie warunki w polu i jeszcze orasz trójką to na czasie na pewno zaoszcządzisz bo zmniejszysz poślizg a tu znowu oszczędność. Zapotrzebowanie na ciagnig 4x4 jest chyba w każdym przedziale mocy. Tak że tego nie można się czepiać. Będzie chodził na bank a im ciężej będzie miał tym lepiej bo znaczy że maszyna odpowiednia i wykorzystuje moc. Największa strata gdy ma lekko i małą maszyne. No ale czasami tak jest. Ja do mtz-ta też mam mniejsze maszyny bo dużo robie klitek.Nie jestem wstanie załozyć dużego agregatu czy przesadnie wielkiego pługa bo nie u każdego bym porobił. Stracił bym cześć pracy a ci co mają dużo pola mają swój sprzęt. Znowu odbijam sobie to szybkością pracy i ciąższymi robotami w górach, lesie, transporcie i robotach komunalnych. Niestety przydał by sie i mniejszy ciągnik. Czyli he he odwrotnośc. Duży nie zawsze może wiecej.

Pewnie że ma racje pisząc że zapadają się przednie nienapedzane koła. Ale tak jak je trzeba ciś w ziemi tak samo energie pochłania przedni napęd. Niestety na przodzie więcej spali bo ugnieść trzeba w obu przypadkach a z napędem więcej plus opory mechanizmu i opon które też maja ciężej się toczyć. Napisałem wyżej porównanie. Jezdziłem tym dużo i jest róznica w spalaniu na godzine ale może być oszczędność w spalaniu na hektar z 4x4 w zależności od wykonywabnej pracy.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×