Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Cały czas producenci maszyn dążą do bezobsługowości a takie łożyska to umożliwiają w pewnym zakresie i nie ma się co dziwić, że takie coraz częściej zakładają. Chyba żaden z Was nie chciałby co dzień tańczyć co dzień wokół kombajnu i smarować wszystkie łożyska :P .

Łożyska obustronnie zakryte to przede wszystkim wygoda i oszczędność czasu przy przygotowywaniu kombajnu, tego przecież oczekuje każdy użytkownik :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

ja bym wolał przejść się przez ten tydzień codziennie wokół kombajnu z samroniczką niż co chwila podczas żniw wymieniać łożyska, bo zanim dojdziesz do ostatniego rozsypanego, to ten pierwszy też się już sypie. Dużo to nie kosztuje, a i z kieszeni tak nie ubywa, bo wiadro 10l. smaru kupię za 50zł, a jest to koszt 2 tandetnych łożysk, albo o 30zł taniej niż jednego porządnego...

EDIT: jak już robią obustronnie zamykane, to niech nie żałują w nim też smaru, a nie posmarowane wazeliną, że cały woreczek mokry, a kulki prawie suche...

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Witam, przecież to jest tak jak zwykł mawiać Żyd, jeden interes to nie interes -dwa interesy to już interes, i też każdy producęnt maszyn, części czy pojazdów dba o swój interes i wie że najpierw sprzeda maszyne i dba o to aby w póżniejszym terminie też i na części miał zbyt, a tym samym zarobek, im krótsza żywotność danej części to dla producęnta zapewniony zbyt na nie, i tak się właśnie kręci interesy zapewniony zbyt i praca na dłuższą metę i żywa gotówa do kieszeni producęntów :D Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wdaniel    52

No tak - kogo stać, to po 3-5 latach kupi nową maszynę i dalej jedzie bezawaryjnie. Kogo nie stać, to kupuje starą i ciągle remontuje, a po kolejnych 5 latach stwierdzi, że to, co dał za tą maszynę + części, jakie w nią wpakował przewyższa jej wartość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niki20    6

Zawsze można takie zamknięte łożysko "otworzyć" i posmarować jak należy. Oczywiście to tylko przy wymianie :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fza    2

Jeżeli "otworzyć łożysko" to znaczy zniszczeć pierścienie zamykające - czy to nie skraca żywotności łożyska.

 

A teraz mój problem: potrzebny schemat instalacji elektrycznej mercatora, nawet fragmentów - jak by był od "75" to pełny sukces. A może jest w sieci - mnie nie udało się znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Osłonkę "gumową" RS-DU z łatwością można zdjąć i ponownie założyć bez zniszczenia, ale z osłona metalową Z już nie jest tak kolorowo, a niestety właśnie łożyska z takim typem osłon mamy w kombajnach.

Niektóre łożyska maja w pierścieniu zewnętrznym otworek przez który można je do smarować przed montażem. Niektóre obudowy łożysk umożliwiają nam właśnie dzięki temu otworkowi smarowanie ich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Widzę panowie że macie pojęcie o tych łożyskach :) Tam nie ma żadnych krytych łożysk, z jednej strony jest bodajże "stożkowe" a z drugiej strony kulkowe oporowe. Oba łożyska mają kalamitki do smarowania.

 

Skoro poruszyliście temat krytych łożysk to jestem za (nie wszędzie) Jeśli kupicie łożysko za 40 - 60zł i myślicie że bedzie już na wieki... Ja mam kombajn 14lat i jest jeszcze sporo łożysk krytych których nie wymieniałem :) Ale te co wymieniłem to już nieraz były zmieniane :( Gdybyśmy kupili łożysko za 2 stówy to wtedy można mówić o dożywociu!!! A te nowe kryte to w standardzie powinny mieć kalamitke w obudowie do smarowania ;[ Taka jest ich jakość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Witam,no to powiem tak: nawet gdybyś kupił łożysko i za te dwie stówy jak piszesz, to ani dożywotnio nie wytrzyma ono, ani też takiej gwarancji Ci nikt nie da, jeszcze nie słyszałem o dożywotniej gwarancji na łożyska :D Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian7k    5

O jakim dożywociu mówicie (gwarancja) czy to jest do końca życia łożyska czy kombajnisty??????????Co to za pojęcie dożywotnia gwarancja może do końca życia kombajnu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

Panowie, podstawa, to jest nie kupować chińskich łożysk typu CX, Optimal i inny badziew, bo to nam może nawet szonu nie przetrzymać. Ja na wymiany zawsze starałem sie brac polskie FŁT, albo PPL i złego słowa nie powiem. Jeszcze mi sie nie zdarzyło wymieniac drugi raz tego samego w przeciagu kilku lat od wymiany. Sporo wytrzymują. A jak sie trafi do wymiany jakieś łożysko, gdzie żeby sie do niego dostać trzeba zmarnowac cały dzień, to wtedy juz odżałuję i wybieram jakieś z tych niby najlepszych typu INA, FAG, NSK, SNR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Panowie ale czepiacie się drobiazgów - na nic nie ma gwarancji i pewności że wytrzyma dozywocie (pewna jest tylko śmierć i skarbówka)

Ale jak słyszę o tanim łożysku albo o najtańszych paskach i ze zdiwieniem mówią że wytrzymało tylko sezon (dla mnie to nic dziwnego) to śmiać mi się chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtoon    8

FAG wytrzyma naprawdę dużo.

 

 

A wracając do tematu.

O zasadności użycia takiego a takiego łożyska, w tym albo tym miejscu możemy sbie porozmawiać i tyle. Nie wiem jak wy, ale ja na codzień nie pracuję w biurze projektowym claasa i nie spędzam 8 godzin dziennie na badaniu tego co się wykreśliło na deskach kreślarskich. Jeżeli wyszło że na osi wentylatora nie ma ani zbyt dużych obrotów, ani zbyt dużej mocy to wystarczy tam samosmarujące. Jeśli wymyśliliśmy tulejkę na końcu rury zbożowej to nie po to człowieku żebyś próbował tam włożyć łożysko (bo ślimak cofa się przy rozkładaniu). Jeśli zawieszamy wytrząsacze na drewniamych klockach to nie po to żeby ładować tam łożyska (bo pionowe bicie jest zbyt duże na łożysko). Jeśli dolne sito robimy otworowe to nie po to żeby przerabiać je na żaluzje.... Takich przykładów jest mnóstwo, a ktoś kto kombinuje pod górę daleko nie pojedzie.

Jak mawia mój brat - "Na pochyłe drzewo i slomon nie naleje"

 

 

A zmieniając temat na coś przyjemniejszego

Zauważyliście że żniwa zeszły, a na forum jakby brak opisó poważniejszych awarii?

Ciekawe co u "konkurencji"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Mercatory to zarąbiste kombajny! U mnie w tym roku bez poważniejszych awarii.Dwa łożyska,jedno od sit, drugie od tłoczków od młocarni.Jedna tylna opona,Prowadnica palców w hederze.Co najgorsze-obrywanie tych tłoczków z rurką od młócarni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Jeśli zawieszamy wytrząsacze na drewniamych klockach to nie po to żeby ładować tam łożyska (bo pionowe bicie jest zbyt duże na łożysko). Jeśli dolne sito robimy otworowe to nie po to żeby przerabiać je na żaluzje.... Takich przykładów jest mnóstwo, a ktoś kto kombinuje pod górę daleko nie pojedzie.

 

No nie do końca się mogę z tym zgodzić. Późniejsze modele Claasa miały już dolne sita żaluzjowe zatem coś było na rzeczy by to z czasem zmienić ;) .

Na dobrą sprawę mamy do dyspozycji dwa sita żaluzjowe górne 10 i 21 mm, a o tym to nikt nie pisze.

Z tymi łożyskami ślizgowymi to też nie do końca jedyna prawda, są marki które stosowały łożyska kulkowe toczne, tylko z ich wymianą jest sporo gorzej

 

Co do awarii to nie wszystko da się przewidzieć i w tym sezonie padło jedno łożysko od sieczkarni, łożysko w targańcu no i w efekcie czeka mnie też wymiana całej obudowy, 3 żyletki a po sezonie wymienić muszę rozsuwane koła napędzające motowidło (uległo sporemu zużyciu na klinie po którym przesuwa się druga połówka koła)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Tylko uważaj na tą sprężynę co tam jest.Bo ona jest dosyć mocna i my drutami kręciliśmy.Jak druty pękły to przeleciała 3 metry i całe wiadro plastikowe połamała..... <_<

A i jeszcze pasy wymienić od młócarni i jedno łożysko od sit.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie pierwszy raz takie targańce wyciągam :) ta sprężyna w porównaniu do tej od wariatora jazdy to pikuś :P poza tm łożysko już wymieniłem ale obudowa ma już dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Chcę sobie zrobić taki ściągacz do wariatora kół młocarni. Wie ktoś jaki jest tam gwint na tej osi młocarni, gdzie wkręca się obrotomierz, a zarazem szpilkę ściągacza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Zwykły 16mm.

Jak nie wybijesz klina to potrzeba solidnego ściągacza, w ten gwint wkręcasz śrubę 16 do końca (aby gwintu nie zniszczyć) i o łeb od śruby solidny (naprawdę solidny) ściągacz zakładasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

dzięki za odpowiedź. Czyli jak wkręcę w ten gwint zwykłą szpilkę M16 z castoramy, zrobię sobie taki garnek z dziurą na środku, który nałożę na szpilkę, skręcę śrubą ten garnek tak, by doszedł do kół wariatora, to mi te śrubki od szpilek wariatora wyjdą na zewnątrz i będę mógł je odkręcić? - dobrze myślę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Kolego te śruby nie wyjdą na zewnątrz, najpierw musisz ściągnąć to pierwsze koło które jest na klinie. Potem dopiero odkręcasz te śruby. Żadnej szpilki tam nie wkręcaj tylko krótką śrubę 16 aby oparła się o ośkę (będzie dobra podstawa do zaparcia ściągacza)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Wał wymieniałem, lecz miałem w tym miejscu zaraz za wariatorami ukręcone. Prawie wszystko sam składałem, lecz wariator na ośce zawiozłem do claasa, tam to na prasie wycisnęli, a jak byłem w pracy, to przyjechali by zamontować, więc mnie w domu nie było. Wójek tylko był i mówił jak wyglądał ten ich ściągacz. Chciałem to jeszcze raz rozebrać, by cepy wymienić i całą młocarnię z nowymi cepami wyważyć, a nie uśmiecha mi się płacić tym z claasa, bo biorą 1000zł za robociznę. Gdybym był w domu, to bym zanim założyli wariatory dał do wyważenia, bo wyjęcie młocarni bez tych wariatorów to w drójkę kwestia godziny czasu ( zdjąć podajnik kłosowy, wykręcić koło, okdręcić kilka śrubek z prawej strony trzymających całą tą pokrywę z prawej strony młocarni, odkręcić 3 śróbki od obudowy łożyska osi młocarni z lewej stroby...). To mógł by mi ktoś szczegółowo opisać krok po kroku, jak rozebrać te wariatory?

EDIT: i jeszcze jedno: ma ktoś założone podnośniki poległego łanu? Jak to się spisuje i ile ich by trzeba było na 3m hederze? Bo zdania uczonych są podzielone, a mnie szlag miał na powalonej pszenicy trafić, jak motowidły miałem na samym dole, heder na samej ziemi, że ziemię prawie nabierał, a i tak z ledwością 80% może pozbierał tnąc same kłosy...

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez stasek2
      silnik w moim clasie (perkins 6 cylindrowy-mercator 60) na pełnych obrotach cały czas dymi na czarno tak jakby szczelał tym dymem tak pyrkał na czarno, od połowy obrotów do pełnych. Na wolnych niema wcale dymu, nie bierze oleju , pali na dotyk. Kupiłem go 8 lat temu z niemiec i tak było od początku. 3 lata temu robiłem silnik nowe cylindry tłoki pierścienie, głowica podcierane zawory(szczelne nie wypalone), pompę i wtryski robiłem już u trzech fachofców i każdy mówi że jest ok.
       
      pomóżcie co to za przyczyna
    • Przez bugi
      Witam
      Strzasznie ciężko w mojej trzydziestce chodzi sprzęgło, słyszałem że nie tylko u mnie, ale słyszałem też że da się coś z tym zrobić ale nie słyszałem co i właśnie dlatego chcę coś z tym zrobić da się? Jak tak to co?
    • Przez maciek
      Witam , znajomy chce założyć 6cylindrowy silnik do 914. Czy reszta ciągnika wytrzyma , czy jest taka sama jak w 4kach ,tzn sprzęgło, skrzynia ,wzmacniacz ,most. 914 jest z jest około 95 roku.
    • Przez MrTomo1919
      Witam wszystkich. Mam problem a raczej zapytanie co do sprzęgła w bizonie. Otóż po właczeniu biegu który też czasem wchodził ze zgrzytem puszczam pedał sprzęgła a kombajn praktycznie stoi w miejscu dopiero gdy ręką uniosłem pedał to powolutku kombajn ruszył. Kombinowałem już poluznic cięgiełko które łączy pedał ze sprzęglem ale wtedy biegi już wogóle nie chciały wejsc. Więc jedyne co mi przyszło na myśl to zjechana tarcza sprzęgłowa ale to też troche mnie dziwiło bo kombajn oryginalnie nie ma nawet 1000mtg wiec już tarcza??? Rozkreciłem sprzegło no i co sie okazało; poprzedni właściciel chyba az za bardzo dbał o ten kombajn smarując go wręcz do bólu bo w obydowie sprzegła było pełno smaru dosłownie wszystko dociski tarcza az sie tam smar nie miescił wyciągłem stamtąd dosłownie pól wiadra smaru . Wszystko dokładnie wyczysciłem szmatami i odtłusciłem rozpuszczalnikem w miare możliwosci a tarcze kupiłem nową poniewaz koszt nie duzy a tamta od tego smaru zrobiła sie czarna. I tu moje pytanie czy po założeniu teraz nowej tarczy reguluje sie jakos łapki czy nie , bo zauważyłem na ich koncach sróbki takie ze jak sie wykręci to zmniejsza sie odległosc miedzy nimi a łożyskiem oporowym, jeżeli tak to jak?? Dodam jeszcze że nowa tarcza jest grubsza od starej o niecały milimetr i że nic wczesniej czyli od nowości nie było robione przy sprzęgle.
    • Przez belarus9204
      Witam potrzebuje informacji czy da się podciągnąć sprzęgło w Renault 75.14 i jak to zrobić
×