Skocz do zawartości

Polecane posty

wdaniel    52

A macie jakieś lekarstwo na napęd gardzieli, który staje? Heder na pełnych obrotach, młocarnia 1,300 i też nie zwalnia, a jak trochę zielonego złapie, to blokuje gardziel...

PS: łożyska na osi górnej osi gardzieli (napędowej) też wymienione i łańcuch uciągnięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Sprawdź dociągnięcie sprężyn sprzęgła przeciążeniowego oraz stan okładzin tego sprzęgła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

No właśnie, że te sprężyny są dociągnięte, ale spróbuję jeszcze coś z nich wydusić... A te okładziny, to jak sprawdzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Joiner    0

Wczoraj sąsiad przyszedł, rozgadał się o kombajnie i powiedział rzecz która mnie zaciekawiła... Mianowicie: "W kombajnie wbijosz bieg, puszczosz sprzęgło i jedziesz jakbyś lewy nogi ni mioł, tylko przyspieszaczem regulujesz prędkość. Jak musisz to używosz, bo inaczy roboty sobie narobicie ze sprzęgłem". Mam przez to rozumieć, że jak na hederze widzę, iż poleci dużo więcej zboża na młocarnie to mam tylko zwolnić i jechać dalej, a nie przytrzymać na sprzęgle aż to łyknie kombajn? Ile w tym prawdy?

 

@wdaniel

Musisz rozkręcić sprzęgło, przeczyścić np. szczotką drucianą i zobaczyć jak wygląda. Czy cienkie, czy grube, popękane, może kawałek Ci odleci jak wykręcisz, wszystko możliwe.

Edytowano przez Joiner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Sporo w tym prawdy, nie po to jest ten przyspieszacz by sprzęgło palić poza tym lepiej jechać ciut wolniej i płynnie niż co raz deptać po sprzęgle.

 

Co do tego sprzęgła przeciążeniowego to kolega wyżej dobrze napisał,choć zamiast szczotki drucianej zalecił bym papier ścierny. Dodałbym jeszcze sprawdzenie czy aby okładziny nie są upaprane smarem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

przecież tam jest kalamitka, by smarować... A by zdjąć te sprzęgło, to starczy tylko te śruby ze sprężynami odkręcić, czy coś więcej?

Co do deptania po sprzęgle - też jestem przeciwnikiem. Od tego mam przyspieszacz... Nogi kam nie bolą od siedzenia, to daję na barierki i dalej w pole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joiner    0

Tak. Rozkręcasz te śrubki, znaczy odkręcasz nakrętki na szpilkach, ściągasz sprężynki i obie strony sprzęgła Ci schodzą.

Skoro chcesz sprzęgło smarować to jak ono ma działać i się nie ślizgać? :D (jeśli tu coś źle odebrałem, to przepraszam)

 

Był taki dalszy sąsiad jakieś 15 minut temu u mnie, pierwsze co - poleciał oglądać kombajn. Zaraz wszystkiego się od niego dowiedziałem, jak ustawiać, czyścić i wszystko po kolei. Jeździł bizonem w PGR. Spytałem o sprzęgło, powiedział podobnie jak kristo, lepiej wolniej jechać jak palić sprzęgło.

Edytowano przez Joiner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Dzięki - jak wrócę z pracy do domu, to się zastanowię, czy najpierw rozebrać, a później kosić, czy może te 4 hektary najpierw obkosić, a między żniwami a kukurydzą sprawdzić i naprawić...

EDIT:

tam na tym kole jest kalamitka do smarowania, ale to chyba nad sprzęgłem... muszę jeszcze raz zobaczyć przy kombajnie... A co do tych operatorów z PGR-u - jak ktoś spędzał po 12-16godzin na kombajnie, to ma spore pojęcie o sprzęcie

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joiner    0

Zrób dziś co masz zrobić jutro. To jest 30 minut roboty, a całe żniwa będziesz miał spokojne. (nie wiem tylko jak tam koło pasowe siedzi, więc nie określę dokładnie czasu, ale jeśli osobno nabite to tyle czasu ile napisałem Ci to zajmie.)

 

No kiedyś opowiadał, że wyjeżdżało się o 7 rano a wracało o 23 z pola.

Edytowano przez Joiner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

ja żałuję tylko, że wcześniej tego nie zrobiłem, bo w sobotę o 19 założyłem gardziel z powodu opisanego powyżej, a mianowicie zatarte łożysko po stronie koła pasowego wyrobiło i w ostateczności ukręciło ośkę napędową podajnika. Przedtem blokowało non stop nawet przy pustym, że ujechać się nie dało, aż do momentu strzelenia tej osi. W sobotę wyjechałem o 20, to do 21.30 zrobiłem 1,20ha na piachach (ciągle na 2 biegu i miejscami przyspieszacz prawie do końca) i tylko 2 razy na perzu mi przyblokowało, ale nie musiałem schodzić, by czyścić, tylko parę razy włączyłem i wyłączyłem heder. Gdybym był w domu cały dzień, to bym nawet godzinę na to poświęcił, lecz przyjeżdżam z pracy, coś zjem, odpalę sprzęt i już mam 18-18.30.

Co do tych PGR-ów, to coś wiem, jak jeździli, bo rano na usługi, w południe swoje, a wieczorem znowu usługi, bo w rosie swojego nie kosili ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joiner    0

Hah no dokładnie :D Mamy kosić u niego to nam jeszcze coś zapewne podpowie jak tym dużo lepiej się posługiwać. Może i dziadek swoje lata ma, a jak osiemnastolatek chodzi i chulo, jak to Moja babcia mawia ;)

Takie życie, czasu zawsze zbyt mało mamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

PAnowie po 15 latach posiadania merkatora zrodziło się w mojej głowie pytanie: JAk spuszczacie wodę z silnika na zimę, to odkręcacie tylko ten kranik na dole przy chłodnicy, czy w bloku tez się jeszcze jakąś śrubę wykręca (kranika nie ma, bo dokładnie wszystko przejrzałem).

Najważniejsze: silnik Mercedesa OM352

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arunio112    0

jeszcze zaczepie o klawiszach dzis podłozylem podkladki tam gdzie bylo troche ciasno i luz maja wszystkie wyczuwalny ale... nadal wały sa gorace!!! dzis kosilem i obok kosil sasiad protektorem i sprawdzalem u niego sa cieple ale nie az tak jak moje??? u niego widze ze ma smarowane te panewki u mnie nie moze sprobowac w te strone??? czy moze sie dotra same??

Edytowano przez arunio112

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

tylko kranik przy chlodnicy

 

 

no to mam wrażenie, ze gdzieśtam w bloku zostaje trochę cieczy (nie wiem litr? pół litra?) i cała jesień, zimę, wiosnę sobie to koroduje.

Bo za każdym razem przed żniwami, po wlaniu wody, po kilku minutach pracy silnika ta robi się tak rdzawa, wręcz krwisto czerwona, ze masakra. Musze ją natychmiast spuścić, przepłukać dwukrotnie układ i wtedy do końca żniw jest w miarę ok.

 

Nie mam pojęcia jaka jest tego przyczyna i juz różne pomysły mi do głowy przychodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arunio112    0

ja mam mercedesa i w bloku obok pompy wtryskowej(z lewej strony) jest kranik

Edytowano przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frantz    0

koledzy mam problem. kłosy dostają mi się do zbiornika z ziarnem co mam zmienić?

 

kolejny problem to ostatnie żaluzje strasznie zapychają mi się kłosami, jak mam bardzo otwarte to się zapychają jak przymknę to nie zapychają się ale mam kłosy w zbiorniku.

już nie wiem co mam robić?

 

a sioto fasolkowe też strasznie mi się kłosami zapchało czemu? kosiłem pszenżyto.

Edytowano przez frantz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
raf21    0

ja tez się dołączam do pytania uzytkownika "frantz" ma ten sam problem ale w pszenicy mi leca smici najbardziej ...

 

 

KRISTOFORn

 

dzieki za ostatnio podpowiedz , kupiłem nowe łyżki do nozy bo stare mi pękły wczoraj . a w nowe kupiłem kompletne i dzis dniówka poszła bez awarii i bez odkręcania się noży thx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek37    31

czy w waszych merkatorach 60 kłosownikiem też leci dużo zboża ,jeśli nie to co poprawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joiner    0

Kosiłem dziś jęczmień i pszenicę na usługach. Powiem wam, że mercator to ma faktycznie niezły przerób. W Moim przypadku 75. Heder mam 3.60m, bieg - 1, przyspieszacz na 1400 obr/min wałka sprzęgłowego i na każdym polu tak kosiliśmy. Jedynie jak zwalnialiśmy to tam gdzie pieski ziemne doły pokopały czy woda rwała z granic ziemię i nierówno było. Zastosowałem dziś ustawienia zalecane od tego operatora co w PGR jeździł od rana do północy na bizonie.
Zbiornik - czysto, kłosa żadnego, zero słomy. Z tyłu za kombajnem - jak poleci zboże to tak jakby dwie łyżeczki na m2 wysypać. Kłosy w słomie - wymłócone.

Edytowano przez Joiner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cichy1925    1

Tematy połączone

 

jak spranie i szybko wymienić tarcze sprzęgła w mercator 75?? troszkę u nas popadało więc trzeba ten czas jakoś wykorzystać

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@nunu85 jak masz problem z wodą w układzie to najlepiej zastąp ją płynem niezamarzającym i po problemie :)

 

 

koledzy mam problem. kłosy dostają mi się do zbiornika z ziarnem co mam zmienić?

 

kolejny problem to ostatnie żaluzje strasznie zapychają mi się kłosami, jak mam bardzo otwarte to się zapychają jak przymknę to nie zapychają się ale mam kłosy w zbiorniku.

już nie wiem co mam robić?

 

a sioto fasolkowe też strasznie mi się kłosami zapchało czemu? kosiłem pszenżyto.

 

Dobrze nie pamiętam, ale pewnie masz jakiegoś starszego Mercatora, który chyba nie ma dolnych przysłon klepiska, dużo by pomogły, a kto ma to niech je przymknie. Kłosów na sitach będzie zdecydowanie mniej.

Jak Ci nic nie pomaga to sprawdź stan klepiska, a dokładnie kosza klepiska (druty w nim), może masz je tak wytarte, że są tam wielkie dziury.

 

Co do wymiany tarczy sprzęgłowej to trzeba zdjąć przednie prawe koło, wykręcić wspornik prawej zwolnicy, za pomocą 2-3 prętów gwintowanych i nakrętek popuścić sprężynę napinającą pas, zdjąć pas, odkręcić nakrętkę na wałku sprzęgłowym wewnątrz tego koła pasowego, zdjąć koło pasowe i już masz dostęp do docisku sprzęgła. Pod nim masz tarczę.

UWAŻAJ na sprężynę napinającą, jest naprawdę silna i nieostrożność może zakończyć się wypadkiem!

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtoon    8

co będzie przyczyną jeżeli podczas koszenia jęczmienia mam trochę ziaren w któych ości się nie odłamały ?

 

Przyczyną będzie niedojrzały jęczmień. Niedojrzałemu nie pomagają bukowniki i obroty... Postoi na polu, ości skruszeją i odpadną

 

Ja mam pytanie do posiadaczy perkinsów w merkatorach jakie kupujecie filtry paliwa bo ostatnio kupiłem od c-360 i jakaś lipa wychodzi do co jakiś czas wypycha mi uszczelkę spod jednego kubka w którym jest filtr zakładam nową i to samo po jakimś czasie nie zależnie czy mocno czy lekko docisnę czy te uszczelki są za małe czy co może muszę jakieś oryginalne założyć

 

Knecht KC6. Nie rozumiem po co się szczypać na 3 złote i zakładać filtr od ciągnika który nie wytrzyma takich warunków. KC6 u mnie wytrzymuje jakieś około 5 do 7 metrów sześciennych ON (5 000 - 7 000 litrów)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bomba41    0

Witam was. Pierwszy sezon posiadam Mercator 70 z perkinsem ale juz go poznałem na wylot więc mogę troche wnieść do tematu.

1. Koszenie rzepaku Mercatorem.

-Wiatr praktycznie zamknięty, jak jest jakiś chwast, to można spróbować o ząbek otworzyć.

-Klepisko na jakimś 4-5 ząbku od dołu

-Obroty młócarni 700-750

-Rafa dolna z otworami okrągłymi max. 5,5mm ja mam taką właśnie rafę i było ok, ale czasem jakiś kawałek strączka sie trafił, więc mogła by być mniejsza, znajomy w 60 ma 4mm i jest super.

-żaluzjowe duże położone na max, mniejsze lekko uchylone, tak żeby prześwit między żaluzjami jakieś 5mm.

i z takimi ustawieniami jeżeli rzepak jest czysty i suchy będzie idealnie.

Ja kosiłem ze stołem z dwiema bocznymi kosami ale na początku miałem wiatr na 4 ząbku otwarty i czyścił super ale jak ojciec szedł i łapał plewy w czapke to praktycznie w każdej czapce było po łyżce rzepaku, po zmniejszeniu wiatru i całkowitym położeniu dużej żaluzji, rzepak był czyściutki a w plewach łapanych w czapke, było po kilka drobnych ziarenek. Ale najważniejsze. Wolniutka jazda w rzepaku, 1 bieg i przyspieszacz na 600. więcej nie można bo będzie brudził i gubił. musi mieć mało na podsiewaczu żeby go dobrze wytelepać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×