Skocz do zawartości

Polecane posty

marti1980    31

Kolego,ja tak to czytam i wydaje mi się że ty ogólnie nie masz pojęcia o mechanice.Wiec zastanów się dobrze nad tą inwestycją.Bo zj.....e ci się coś w polu i co zrobisz?Będziesz latał po złotych rączkach.Jak zorientują się że nic nie kupujesz to obedrą cię ze skóry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czemu by mnie mieli od razu obdzierać? Nikt tu nikomu nie każe pisać. Kto chce pomóc i podzielić się swoją wiedzą to napisze co wie. 

wdaniel, marcinnowicki87-dzięki za pomoc i chęci 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lukowiag    1

Dawid mam mercatora 60 w maju nie spodziewanie zostalem sam na gospodarce,to byly moje lierwsze samodzielne zniwa, a mam za soba zlamany czub (nazywa sie to chyba odzielacz lanu) zerwany pas mlocarni, dziury na listwach uszczelniajacych heder (łatanie) zapowietrzanie ukladu paliwowego, wymiany filtrow itp. Robilem to pierwszy raz i sie udalo. Pomoc kolegów na AF bardzo pomagala. Oprocz tego czytam w wolnej chwili caly ten temat (jestem na 80 stronie) kupienie instrukcji obslugi rowniez pomoglo. Dalem rade ja, dasz i Ty..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawelek998    2

Spokojnie dasz radę Ja 4 lata temu kupiłem claasa mercatora 50 i też nie miałem pojęcia co i jak. Kup sobie instrukcję obsługi przeczytaj cały ten temat i dużo się dowiesz. Teraz już wiem co i jak Też dasz radę a jak czegoś nie będziesz wiedział to pytaj Zawsze ktoś pomoże na AF. Dużo pomaga to forum nowym właścicielom claasów. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtoon    8

Napisałeś to tak że nie wiadomo o jakie pasy chodzi, i w jakim typie claasa odniosłem się do regulacji pasów młocarni  w młodszych wersjach a tam to z pewnością kołków nie ma w ażurach na osi młocarni. Dobrze było by jakbyś zaznaczał  jakim typie piszesz.

 

Nawet oryginalne pasy nie są odporne na zdzieranie   po zablokowaniu młocarni a kosząc hektary rzepaku, czy jęczmienia przerośniętego koniczyną ( z wsiewką)  to się zdarza

 

Temat jest o mercatorze i chyba wszyscy o nich piszemy.

Sprawę robiłem nie dalej jak w poniedziałek u jednego człowieka.

Postaram się napisać jak najbardziej łopatologicznie bo widzę, że niektórzy zaglądają do kombajnu jak się coś popsuje.

HDnjZJ0.png?1

Zaczyna się od rozkręcenia 3 śrub (nr 29). Dostają nieco luzu co można odczytać po nierównym naciągnięciu pasów młocarni. Koła mimo, że są żeliwne dostają ubytków (również dystanse się ubijają i skracają - nr 30). Ktoś mądry obserwuje, że śruby są luźne i dokręca je. Cały proces się pogłębia i czasami doprawia o ruszenie łożyska skrajnego (nr 17). Resztę już znamy.

Od siebie dodam, że ruszenie przednich śrub to 1 na 3 takie przypadki - reszta to rozkręcanie się śrub na wale głównym. Skrajne przypadki to wybicie otworów na wylot.

 

Zapobieganie? Leczenie? Przede wszystkim należny dbać o równomierne naciągnięcie obu pasów. W tym miejscu pojawia się ta niezrozumiała czarna magia.

Trzeba rozkręcić śruby (nr 29) i cofnąć je na tyle, aby wyszły ze skrajnego koła i podkładając podkładki między tuleje dystansowe (nr 30) a koło (nr 8). Skręcamy, zakładamy pasy i obserwujemy naprężenie (młocarnia musi pochodzić chwilę). W ostateczności można dotoczyć nowe dystanse z twardego materiału - idealnie powinny mieć 185mm długości, ale w przypadku ubytków w kole należałoby prawdopodobnie dodać milimetr lub dwa.

 

 

 

 

 

Propos pasów. Do końca tygodnia będę u człowieka który ma kombajn (rocznik 73) na oryginalnych pasach omłotowych (od nowości). Zrobię specjalnie dla ciebie zdjęcie. Jadę na przegląd po młóceniu 10 hektarów facelii. Dla niewtajemniczonych - facelia to taka roślina miododajna. W praktyce trawa. Jeśli chcecie sobie wyobrazić jak to wygląda to zamknijcie oczy i pomyślcie jak wygląda pole bylicy o wysokości 2 metrów pośród której rośnie wysoka na 50cm trawa z ziarnami przypominającymi grykę. Z tą różnica, że ziarno gryki jest 10 razy większe.

Właściciel twierdzi, że wyrzucił z niego już 350kg czegoś co przypomina błoto zmieszane z nasionami bylicy. Ten kombajn nie jest używany do niczego więcej ponad zbiór facelii, bo szkoda mu nowego do młócenia bylicy.

Wyobraźcie sobie, że trzymacie jeszcze jeden kombajny tylko po 10 hektarów facelii co 3 rok. Tak właśnie wyglądają warunki jego pracy.

 

Jak mi nie chciał jechać nawet na jedynce bez przyspieszacza danego do połowy, to też pas wymieniłem. Nie na jakieś Stomile, lecz na gates-a. Dałem 500zł i mam spokój 2 skończony sezon. Nagle przyspieszacz chodzi w zakresie 0-1,750 obrotów, a nie jak przedtem max. 1100. Żadnych słoneczek nie rozbierałem i podkładek nie wymieniałem.

W piątek trochę kombajn zmoknął, bo była duża ulewa i - tak jak jeden z kolegów pisał, że jak pas i słoneczka mokre, to będzie ślizgać i też tak było do momentu kiedy załapało na 2-jce i z przyspieszaczem.  

 

No jestem pod wrażeniem. Od kiedy gates to światowa czołówka?

Wymieniłeś pas na zamiennik - nieco krótszy niż oryginał. Stąd ta różnica. Kiedyś ktoś tez mi przyniósł coś takiego (podobno to sprzedają w polsce). Powiedziałem mu wtedy ile kosztuje oś główna w kombajnie i oddał pas do sklepu.

Ciebie również przestrzegam. Nie nadwyrężaj kombajnu przyspieszaczami. W przeciwnym wypadku w końcu obłamie ci się 5 cm osi napędowej, a nowa to przynajmniej 600zł za zamiennik i 2 dni roboty - nie polecam w żniwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

 

Zaczyna się od rozkręcenia 3 śrub (nr 29). 

 

Pięknie rozpisałeś wszystko, tylko dodaj jeszcze jak bezkolizyjnie i bez oberwania w głowę słoneczkami ściągnąć te koła.

 

 

Nie nadwyrężaj kombajnu przyspieszaczami. W przeciwnym wypadku w końcu obłamie ci się 5 cm osi napędowej, a nowa to przynajmniej 600zł za zamiennik i 2 dni roboty - nie polecam w żniwa.

 

Dlatego wolę dać przy koszeniu drugi bieg i lekki przyspieszacz zamiast żyłować na jedynce i przyspieszaczu rzędu 1700 obrotów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68

Na dobrą sprawę to wszystko znam, wiem być może więcej niż Ty, ale to żaden argument w dyskusji tak jak pisanie o byciu serwisantem czy o grzebaniu w nich od  20 lat, takie argumenty są moim zdaniem za słabe ( godne "gimbów") dla mnie liczy się to, co potrafisz przekazać w sposób bezbłędny.

żadne koło nie ma prawa niespodziewanie przesunąć się na klinie zabezpieczonym podwójnymi kołkami

 

No więc gdzie te kołki?

 

@wdaniel potrzebujesz sposób na demontaż tych obu kół czy na tą sprężynę? Rozpisywał się nie będę, podam najwyżej linki do tych postów :) 

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtoon    8

 

Pięknie rozpisałeś wszystko, tylko dodaj jeszcze jak bezkolizyjnie i bez oberwania w głowę słoneczkami ściągnąć te koła.

 

 

Dlatego wolę dać przy koszeniu drugi bieg i lekki przyspieszacz zamiast żyłować na jedynce i przyspieszaczu rzędu 1700 obrotów ;)

 

 

Primo. Gdzie ja napisałem, że do rozkręcenia tych śrub trzeba ściągać te koła? Wszystko co trzeba zrobić to zdjąć pasy. To widocznie nadal zbyt trudne do zrozumienia.

To jeszcze raz. Bierzesz do ręki nasadkę nr 27 i odkręcasz 3 śruby - popychasz je palcem i wpadają do środka. Ot cała filozofia.

 

 

Secundo. Poważnie są melepeci którzy jeżdżą na jedynce? Przecież na jedynce ten kombajn praktycznie stoi? To nie jest bizon z SKRu że ma robić godziny. Mercatory z 3metrowym hederem gorsze zboża młócą idealnie nawet przy 1200obr/min na dwójce

 

Na dobrą sprawę to wszystko znam, wiem być może więcej niż Ty, ale to żaden argument w dyskusji tak jak pisanie o byciu serwisantem czy o grzebaniu w nich od  20 lat, takie argumenty są moim zdaniem za słabe ( godne "gimbów") dla mnie liczy się to, co potrafisz przekazać w sposób bezbłędny.

No więc gdzie te kołki?

 

@wdaniel potrzebujesz sposób na demontaż tych obu kół czy na tą sprężynę? Rozpisywał się nie będę, podam najwyżej linki do tych postów :)

 

Nie jestem serwisantem. W 91 kupiłem jednego z pierwszych 4 mercatorów w Polsce (od jedynego niemca który je wtedy sprowadzał - Helmut Maxion, Agrotechnika w Lasecznie koło Iławy - od jakichś 10 lat nie istnieją). Wtedy nawet dla kogoś kto miał wieloletnie doczynienia z kombajnami (nie tylko bizonami) to też było wyzwanie. Części sprowadzane tylko z niemiec, brak jakiejkolwiek dokumentacji, naprawy metodą prób i błędów.

Przez te ponad 20 lat w Polsce narobiło się tego dużo więcej. Nie tylko mercatorów, ale je znam na pamięć. Możesz mi nie wierzyć, bo forum AF jest pełne dzieci z pod znaku "polska moc" i "sześćdziesiątka i tak lepsza". Zostawiłem gospodarstwo dla mechaniki - żyję z tego i potrafię się utrzymać. Jeśli zarzucasz mi niekompetencję to albo ja się nie znam, albo ty nie potrafisz mnie zrozumieć.

 

Propos kołków. Nr 235684. Standard to 8mm (jakieś 7cm długi). Powyżej 73roku nabijali jeszcze jeden w środek (choć czasami po naprawach o tym zapominano więc to nie reguła).

Wiesz lepiej - tyle powinno ci wystarczyć. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Quercus78    5

wojtoon, a poważnie nie można jeździć na 1 i pełnym przyspieszaczu? Ja tak zawsze jeżdże w tęgim zbożu bo mam sieczkarnię i 4 mercedesa i w pszenżycie to na dwójce by chyba pierścienie przez wydech wypluł :) . A co jest przyczyną że na 2 i najwolniejszym przyspieszaczu kombajn nie jedzie? Wina pasa? Jezdnego nie wymieniałem, jak sie jakiś skończy to przeważnie zakładam optibelt co o nich myślisz? Mówisz ze gates nie jest dobry ,mam króryś taki chyba ten dwustronny i jakoś hula . co najgorsze czeka mnie wymiana łożysk na młocarni bo churgoczą , smaruje ich dwa razy dziennie i jakoś jeszcze idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Primo. Gdzie ja napisałem, że do rozkręcenia tych śrub trzeba ściągać te koła? Wszystko co trzeba zrobić to zdjąć pasy. To widocznie nadal zbyt trudne do zrozumienia.

To jeszcze raz. Bierzesz do ręki nasadkę nr 27 i odkręcasz 3 śruby - popychasz je palcem i wpadają do środka. Ot cała filozofia.

To jeszcze raz:

Bierzesz nasadkę 27 i ... nie mieści ci się w tych otworach. Musisz ścisnąć słoneczka, by śruby ci wyszły, które chcesz odkręcić. No i przy odkręcaniu trzeba uważać, by nie oberwać sprężyną.

 

Secundo. Poważnie są melepeci którzy jeżdżą na jedynce? Przecież na jedynce ten kombajn praktycznie stoi? To nie jest bizon z SKRu że ma robić godziny. Mercatory z 3metrowym hederem gorsze zboża młócą idealnie nawet przy 1200obr/min na dwójce

Przy tęgim zbożu ozimym na jedynce jeżdżę. Jarki na 2-ce i to z przyspieszaczem 1200-1300, bo przy 1400 przestaje kosić, a kosa tylko szarpie.

 

co najgorsze czeka mnie wymiana łożysk na młocarni bo churgoczą , smaruje ich dwa razy dziennie i jakoś jeszcze idzie.

Mi parę lat temu oś od młocarni pękła. Do wymiany przy okazji obydwa łożyska. Trochę finansowo te łożyska bolą, ale cóż...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TurekR    1

Mam pytanie z innej beczki za ca zaczepić lyne przy zakopaniu się na polu,powiem szczerze że przygladalem się i mercatorze to bardzo ni ma gdzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    68

Tego kołka a w zasadzie żadnego kołka nie ma w moim wale młocarni tylko kliny, katalog części też tego kołka nie uwzględnia..Ciekawe czemu, może piszesz o jakimś  starym typie Mercatora, to by wiele wyjaśniało.

 

Edit

Może masz na myśli kołek zabezpieczający nie koło ażurowe a koło jazdy tzw kapelusz chińczyka, i nie w wale młocarni a w wale jezdnym, głównym, czyli w tym na którym osadzone są koła ażurowe napędzające,

 

 

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Ktoś się pytał kiedyś o sita do Mercatora - zapytajcie ogłoszeniodawcę, bo na zdjęciach widać sita z dużymi i małymi otworami oraz fasolkę: http://olx.pl/oferta/czesci-do-kombajnu-zbozowego-claas-mercator-60-silnik-perkins-6-CID757-IDeIHkP.html#d107af41f1

 

Nie moje ogłoszenie - znalezione przypadkiem i nie odpowiem na pytanie o ceny, asortyment oraz o dokładną lokalizację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gesy    1

Takie pytanko z innej beczki,grzeje sie wam rozdzielacz w czsie pracy?.robili mi przed żniwami rozdzielacz bo ciekło z niego,teraz jak pokosze troche to niemożna do niego dotknąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukowiag    1

Gesy, to moje pierwsze zniwa i tez nie mozna sie dotknac. Widze ze troche sie "poci" olejem ale na narawe przyjdzie czas

Edytowano przez lukowiag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtoon    8

wojtoon, a poważnie nie można jeździć na 1 i pełnym przyspieszaczu? Ja tak zawsze jeżdże w tęgim zbożu bo mam sieczkarnię i 4 mercedesa i w pszenżycie to na dwójce by chyba pierścienie przez wydech wypluł :) . A co jest przyczyną że na 2 i najwolniejszym przyspieszaczu kombajn nie jedzie? Wina pasa? Jezdnego nie wymieniałem, jak sie jakiś skończy to przeważnie zakładam optibelt co o nich myślisz? Mówisz ze gates nie jest dobry ,mam króryś taki chyba ten dwustronny i jakoś hula . co najgorsze czeka mnie wymiana łożysk na młocarni bo churgoczą , smaruje ich dwa razy dziennie i jakoś jeszcze idzie.

 

Załóż nowe słoneczko (i nową podkładkę - założę się, że nigdzie nie znajdziesz takiego materiału) i będziesz mógł jeździć na każdym biegu bez jakichkolwiek przyspieszaczy.

O pasach już mówiłem. Kiedyś faktycznie bawiłem się w pozorne oszczędności, ale mimo wszystko jednak oryginał to kolejne 40 kilka lat. Nie jestem pewien czy nowy pas to remedium na przyspieszacz (nie patrzę na niego w tej chwili), ale co do słoneczka możesz być pewien.

 

Łożysk nie radzę odkładać. U takiego jednego dalekiego wuja miałem kiedyś zabawę z jego dominatorem jak zatarte łożysko ukręciło wał i poważnie poharatało klepisko. Prawie 5 dni pracy i kosmiczne koszta. No ale to nie przebije zatkanego bizona jeszcze kiedyś w SKRerze - obudowy łożysk wyrwały śruby z łbami przez ramę. Oficjalnie przez zatkanie, a co tam było naprawdę, to bóg raczy wiedzieć.

 

To jeszcze raz:

Bierzesz nasadkę 27 i ... nie mieści ci się w tych otworach. Musisz ścisnąć słoneczka, by śruby ci wyszły, które chcesz odkręcić. No i przy odkręcaniu trzeba uważać, by nie oberwać sprężyną.

 

Przy tęgim zbożu ozimym na jedynce jeżdżę. Jarki na 2-ce i to z przyspieszaczem 1200-1300, bo przy 1400 przestaje kosić, a kosa tylko szarpie.

 

Mi parę lat temu oś od młocarni pękła. Do wymiany przy okazji obydwa łożyska. Trochę finansowo te łożyska bolą, ale cóż...

 

Tam są dystanse i możesz sobie majtki ścisnąć jak chcesz - więcej to da. Jak tobie nie wchodzi klucz to czas pofatygować się do sklepu.

 

No to jestem pod wrażeniem prędkości kosmicznych. Co to za plony? Dwa metry z hektara? Najprawdopodobniej bo resztę wyrzuci. I jakim cudem kosa szarpie? Przecież docinki ten kombajn daje radę robić na 3 biegu. Może w końcu czas wyjąć kosę i zajrzeć do żyletek/nożyków/osterek (zależnie z jakiej części polski jesteś).

A jak masz kilka złotych to wymień na RASSPE dolnonacinaną i zapomnij o niej na następne 15 lat (no chyba że uwielbiasz kretowiska i kamienie). Po 15 latach wyjmiesz, sprawdzisz czy wszytko ok i włożysz z powrotem.

 

 

Uwierz mi, że koszt tych łożysk to najmniejszy ból portfela jaki może się przydarzyć przy problemach z młocarnią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tofik420    0

 

 

 

 

Tam są dystanse i możesz sobie majtki ścisnąć jak chcesz - więcej to da. Jak tobie nie wchodzi klucz to czas pofatygować się do sklepu.

 

w błędzie jesteś kolego nie wiem c za klucz masz ale  tam chyba nie wiele zdziałasz jakim kolwiek kluczem ... trzeba wybić klin z pierwszej połówki koła , zdjąć tą połówke i dopiero odkręcać te trzy szpilki. ale najpierw trzeba zabespieczyć sprężyne aby zęby były całe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Tam są dystanse i możesz sobie majtki ścisnąć jak chcesz - więcej to da. Jak tobie nie wchodzi klucz to czas pofatygować się do sklepu.

możesz mi to jaśniej wyjaśnić? Ale krok po kroku łącznie z tym co mam kupić w sklepie: mniejsze nakrętki, bo napuchły, czy tą połówkę z otworami, które się pomniejszyły? A może jakiś klucz specjalny, bo moje 2 klucze nie pasują.

 

No to jestem pod wrażeniem prędkości kosmicznych. Co to za plony? Dwa metry z hektara?

4 tony z hektara (pisałem, że na słabych ziemiach, a mam trochę 6-stej klasy) i jakoś nie wyrzuca - za każdym razem co wjeżdżam w pole to wychodzę i sprawdzam zarówno kłosy jak i wyrzucanie.

 

Uwierz mi, że koszt tych łożysk to najmniejszy ból portfela jaki może się przydarzyć przy problemach z młocarnią

W RSP w bizonie młocarnię wypluło z tyłu. Co po drodze zrobiło, to chyba nie muszę pisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszk93    0

Wojtoon, możesz odpowiedzieć dokładnie dlaczego lepiej jeździć na drugim biegu niż na jedynce i przyspieszaczu? jaki to ma wpływ na użytkowanie maszyny?

Mam jeszcze jedno pytanie, pod koniec żniw zaczęło mi coś "hurgotać" w skrzyni albo w sprzęgle, jedynie przestaje grzechotać kiedy wcisnę sprzęgło, macie pomysł co to za objaw? czy możliwe, że łożysko oporowe w sprzęgle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karo23    0

Jest to możliwe. Ale U mnie były te same objawy i wina leżała po stronie zużytej okladzinie synchronizatora skrzyni. Nity klepaly o wał i stąd ten dźwięk. Koszt ok 100 więc wyciolem sobie z jakiejś starej okładziny i jest dobrze. Jak rozbierzesz to się dowiesz,która opcja jest trafna u Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Rozebrać sprzęgło i tam jest tgz.hamulec wałka sprzęgła a działa na zasadzie niby synchronizatora, dlatego są różne potoczne nazwy ,a działa to tak że jak zostaje wciśnięte sprzęgło to okładzina tego hamulca naciska na wałek sprzęgłowy aby zwolnić obroty wałka sprzęgłowego do zmiany biegu, aby nie zgrzytały koła zębate w trakcie zmiany biegów,i jest jedno ale, ten hurgot jak to nazywasz znika jak wciśniesz sprzęgło, czyli to nie przyczyna hamulca wałka sprzęgłowego, bo by na wciśniętym sprzęgle był by ten hałas, a u Ciebie jest odwrotnie jak podajesz, hałas cichnie jak wciśniesz sprzęgło i wygląda to na zużyte bądż zapieczone łożyska(łożysko) wałka sprzęgłowego, ja tak samo miałem w swoim obróciło łożysko w obudowie i robiło hałas po wciśnięciu sprzęgła hałas znikał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez stasek2
      silnik w moim clasie (perkins 6 cylindrowy-mercator 60) na pełnych obrotach cały czas dymi na czarno tak jakby szczelał tym dymem tak pyrkał na czarno, od połowy obrotów do pełnych. Na wolnych niema wcale dymu, nie bierze oleju , pali na dotyk. Kupiłem go 8 lat temu z niemiec i tak było od początku. 3 lata temu robiłem silnik nowe cylindry tłoki pierścienie, głowica podcierane zawory(szczelne nie wypalone), pompę i wtryski robiłem już u trzech fachofców i każdy mówi że jest ok.
       
      pomóżcie co to za przyczyna
    • Przez bugi
      Witam
      Strzasznie ciężko w mojej trzydziestce chodzi sprzęgło, słyszałem że nie tylko u mnie, ale słyszałem też że da się coś z tym zrobić ale nie słyszałem co i właśnie dlatego chcę coś z tym zrobić da się? Jak tak to co?
    • Przez maciek
      Witam , znajomy chce założyć 6cylindrowy silnik do 914. Czy reszta ciągnika wytrzyma , czy jest taka sama jak w 4kach ,tzn sprzęgło, skrzynia ,wzmacniacz ,most. 914 jest z jest około 95 roku.
    • Przez MrTomo1919
      Witam wszystkich. Mam problem a raczej zapytanie co do sprzęgła w bizonie. Otóż po właczeniu biegu który też czasem wchodził ze zgrzytem puszczam pedał sprzęgła a kombajn praktycznie stoi w miejscu dopiero gdy ręką uniosłem pedał to powolutku kombajn ruszył. Kombinowałem już poluznic cięgiełko które łączy pedał ze sprzęglem ale wtedy biegi już wogóle nie chciały wejsc. Więc jedyne co mi przyszło na myśl to zjechana tarcza sprzęgłowa ale to też troche mnie dziwiło bo kombajn oryginalnie nie ma nawet 1000mtg wiec już tarcza??? Rozkreciłem sprzegło no i co sie okazało; poprzedni właściciel chyba az za bardzo dbał o ten kombajn smarując go wręcz do bólu bo w obydowie sprzegła było pełno smaru dosłownie wszystko dociski tarcza az sie tam smar nie miescił wyciągłem stamtąd dosłownie pól wiadra smaru . Wszystko dokładnie wyczysciłem szmatami i odtłusciłem rozpuszczalnikem w miare możliwosci a tarcze kupiłem nową poniewaz koszt nie duzy a tamta od tego smaru zrobiła sie czarna. I tu moje pytanie czy po założeniu teraz nowej tarczy reguluje sie jakos łapki czy nie , bo zauważyłem na ich koncach sróbki takie ze jak sie wykręci to zmniejsza sie odległosc miedzy nimi a łożyskiem oporowym, jeżeli tak to jak?? Dodam jeszcze że nowa tarcza jest grubsza od starej o niecały milimetr i że nic wczesniej czyli od nowości nie było robione przy sprzęgle.
    • Przez belarus9204
      Witam potrzebuje informacji czy da się podciągnąć sprzęgło w Renault 75.14 i jak to zrobić
×