Skocz do zawartości
Krzys123

Śmieszne zdarzenia w Waszych gospodarstwach

Polecane posty

Krzys123    21

Ja kiedyś rano wychodze na plac i patrze, patrze a tu mi 10 tuczników z chlewa wylazło i latają po placu, cały ogrudek poryty, wiadra połamane, a wgonić je to dopiero był problem <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

dawniej mój dziadek chował konia i on uciekł na łąke i to dopiero był problem;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ilovemtz    0

do nas sasiadka o 6 dzwonila bo byki nam po podworku chodzila a ona widzial bo na autobus szla choinki polamane podworko zryte plotek obalony to to byla jazda B) <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

versus    16

Kilka lat temu poszłem w wakacje do kumpla. Siedzimy se i gadamy, nagle wychodzi jego ojciec(po przepiciu),wchodzi do chlewa, po chwili wybiega i lata po calym podwórzu z krzykiem "gdzie moje krowy??!!!! ukradli moje bydło!!!!" było go słychać chyba na całą wieś. Jak wytrzeźwiał to powiedział, że gdy się obudził to mu się zdawało że to ranek i poszedł z zamiarem dojenia krów. A to było ok. godziny 14. Krówki w tym czasie pasły się w najlepsze na łące 20 metrów za chlewem B) <_<

 

Kumpel z sąsiedniej wsi co trzode chowa raz złapał swojego knura u mnie na łące gdy siano zbieraliśmy,łąka jakieś 1,5 km od jego gospodarstwa.Śmiesznie to wyglądało jak 6 osób latało za 1 knurkiem i go złapać nie mogli B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ilovemtz    0

do nas sasiadka o 6 dzwonila bo byki nam po podworku chodzila a ona widzial bo na autobus szla choinki polamane podworko zryte plotek obalony to to byla jazda B) <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16
do nas sasiadka o 6 dzwonila bo byki nam po podworku chodzila a ona widzial bo na autobus szla choinki polamane podworko zryte plotek obalony to to byla jazda B) <_<

 

 

coś tak się rozkrecił????dwa razy ten sam post B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

pewnego razu w zimę uciekły nam z obory jałówki jedna cała biała godzina ok 21 śniegu sporo jak ją zobaczyć tylko oczy się świeciły w ciemnościach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pavel    10

ja psa nakarmiłem masłem najsmieszniej wygladały miejsca gdzie zawracał jak biegał na łańcuchu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Ja mam takiego głupiego konia ze jak sie zerwie z łancucha to zapal w stajni swiatło a pózniej wybija szyby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0

jeden z biznes-man-ów w bydgoszczy chciał zrobic bieszczady w kuj-pom B) <_< w tym celu z holandi sprowadził jakieś bydło mięsne. po 2 dniach podróży podczas wyładunku wszystkie 30 uciekły do duuuużego lasu B) strażacy, lekarz weterynarii, straż miejska,policja - wszyscy (oczywiście wszyscy za $ podatników) szukali je przez 3 dni 2 zdechły B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7
jeden z biznes-man-ów w bydgoszczy chciał zrobic bieszczady w kuj-pom B) <_< w tym celu z holandi sprowadził jakieś bydło mięsne. po 2 dniach podróży podczas wyładunku wszystkie 30 uciekły do duuuużego lasu B) strażacy, lekarz weterynarii, straż miejska,policja - wszyscy (oczywiście wszyscy za $ podatników) szukali je przez 3 dni 2 zdechły B)

 

Tomek a to nie było przez przypadek w mojej okolicy? Zamość i wioski do okoła?

 

Kiedyś jednego dnia robili wymianę oleju w 355 i 330. Krowy wracały z pastwiska i jednej weszło się do garażu. Cały przepalony olej wypiła i nic jej nie było.

 

Tata kiedyś wymyślił że pospawa beczkę od paliwa bo gdzieś dziurkę dostała. jak przyłożył palnik, jak wyj......, i chyba z 5 min tańczyła po całym podwórku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Mi dziadek opowiadał ze kiedys jeszcze jak bimber pedzili to mieli go postawionego przez stajnia i raz konie sie spusciły i wypiły 30l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel    2

Moja przygodato taka że kiedyś w zimę zaparkowałem traktor na górce a sniegu było jakieś 0,5 metra więc stał w nim jak zahamowany a ja nie zaciągnełem ręcznego ani nie wrzucilem biegu gdy śnieg stopniał to ciągnik stoczyłsię z gorki i przyłożyl w stodołę.Na szceście nikt wtedy nie przechodzil ani nikt nie postawil tam samochodu.Skończylo się na małym prostowaniu maski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Seb@    0

Ja za czasów gdy na chleb mówiłem pep a na księdza batman spuściłem powietrze z opony bo było stare i trzeba było wymienić <_< B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0

ja w takim wieku to na nowego poloneza z drabinką wszedłem <_< gdy zjechałem po szybie na dół to tak dostałem w d.... że do dzisiaj pamiętam B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ralf    5

u mnie w lecie krowa sie odpieła z uwiezi w oboze i wyszła w nocy na dwór nie wiedziała gdzie pójsc weszła do psa bernardyna w ogrodzenie jakos jej sie przesunąc szufrygiel i spała razem z mim ale mądra była miała ochrone <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

ja miałem dwóch młodych byczków i jałówke. jałówce sie chciało...a byki nie wiedziały na czym to polega...<_< wąchały wąchały ale jakoś im chyba śledziami pachniało... po 2 godzinach prób tylnie podwórko wygladało jak jedno wielkie pobojowisko B))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagi    0

Było to bardzo dawno, jeszcze kosami kosili zboże. Przyjechał pomóc wujek i przez pomyłkę zaczął kosić sąsiada pole (nawet sporo zdążył zciąć)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

przyjechal koles na usluge do mnie, wjechal sasiadowi ze 100m w pole nim sie kapnal ze juz nie nasz jeczmien kosi:) ale sie przestraszyl, bidaka nie wiedzial co ma robic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grześ    3

Wujaszkowi kiedyś w gumiaka wdepnoł byczek przestraszył się i zaczoł wierzgać naszczęście wyjaszek w porę zdjoł buta i byczek przez chwilę był w bucie.

Znajony opowiadał że raz przybiega do niego gościu i mówi że mu chyba maciora uciekła i chodzi po cmentarzu. Po policzeniu jednak miał wszystkie a co stało sie z maciorą nie widomo gdzieś znikła.

Ale jaklepszy numer był jak sasiadowi uciekł byk koło 600kg. Najpierw wszystkie kiszonki w około popróbował. Jak się najadł to poszedł w zboże i tam się położył. Rano kolo wchodzi do obory w widzi co się stało, po śladach doszedł do byka ale jak go złapać. Zaczeli bawić się w kowbojów i lasso rzucać, ale aby dalej im uciekł. Ale że to był byczek który popróbowaj już sexu to podprowadzili mu krówkę i za nią do obory sam wrócił. Oj te "samice" do zguby aby prowadzą.

Kiedyś miałem foskteriera. Taki był że jak coś piszczało zaraz tam musiał być. Jak przenosiło się prosiaki to trzeba było go zamykać bo do ramion skakał, a jak koło mi u ciapka piszczało z przodu to je gryzł. Ale pogonił raz konia ten go kopnoł i nie przeżył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hvb3000    4

psu dałem cukierek z likierem zjadł, bo jest łakomczuchem, ale na widok kształtu tego cukierka ucieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×