Skocz do zawartości
Tomek7G

Koszenie w Niedzielę

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Koszenie
skiet135    5

My też jak trzeba to kosimy w niedziele. A ostatnio wujek pojechał do sąsiedniej wsi to tam proboszcz zabronił a kto kosił w następnym tygodniu jest obsmarowany z ambony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

No takiej proboszcza bo ja bym obsmarował po mszy. Pewnie się czepiał dlatego że ludzie kosili i mniej na tacy było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ja pomagałem zjaomemu kosić bo ciągnik miał zajęty a potem kosiliśmy u nas. No akurat żniwa czy sianokosy to normalne. A jak niektórzy mają więcej ga to i pilne prace polowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasztelan    0

Mam takie same spojrzenie na życie jak kolega Legat 997 i id3 a reszta wypowiedzi jest po prostu żałosna. Dla mnie wystarcza 6 dni w tygodniu a praca konieczna, którą Trzeba wykonać (zwierzęta) to oczywista - oczywistość :o a patrząc z perspektywy czasu, wszystko układa się tak jak sobie wymarzyłem.....jestem po prostu szczęśliwym człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam takie same spojrzenie na życie jak kolega Legat 997 i id3 a reszta wypowiedzi jest po prostu żałosna. Dla mnie wystarcza 6 dni w tygodniu a praca konieczna, którą Trzeba wykonać (zwierzęta) to oczywista - oczywistość :o a patrząc z perspektywy czasu, wszystko układa się tak jak sobie wymarzyłem.....jestem po prostu szczęśliwym człowiekiem.

 

Dobra ale widzę że chciałbyś żeby wszyscy mieli takie zdanie jak ty. Mamy wolność słowa więc niech każdy wypowi swoją opinię. I robi to co chce w końcu jesteśmy wolnymi ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K1ROVEZ    0

No i stało się...

Od dziś jestem już po żniwach zbożowych. Równo piętnaście dni temu w sobotę zacząłem i w obydwie niedziele tez kosiłem i nie działo się nic nadzwyczajnego, kombajn pracował jak zwykle...

Kończę jak zawsze jako jeden z ostatnich, ale to przez jare żyto które późno dojrzewa i które dziś kończyłem kosić i które niestety trochę się zachwaściło...

 

Tak wiec w przesądy nie wierze (jak akcja to akcja nie ważne ze niedziela...) i jestem już po żniwach... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wodzu    0

Ja tam w tym roku trzy niedziele spędziłem w kombajnie i szczerze to były jedne z lepszych dni gdzie udało mi się więcej wykosić i jakoś nie odczuwałem zmęczenia po tych dniach. Może sama świadomość że to jest niedziela tak na mnie wpływała.

Z reszta w żniwa w niedzielę bym chyba spokojnie nie wysiedział w domu czy gdzieś indziej wiedząc ile jeszcze ha do skoszenia jest, to by była męczarnia, a pogoda w ostatnich latach do sprzyjająco żniwom nie należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krycha094    7

ja też koszę w niedziele ale po kościele jak prasowałem w niedziele to prasa się zepsuła na amen więc tylko koszę bo szkoda sprzęt psuć :D a w przypadek nie wierzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

coś w tym jest chociarz jak robota (żniwa, sino) to sprzęt chodzi czy to niedziela czy nie wkońcu wiadomo pogoda zmienna jest ale zaczynanie w niedziele to nie bardzo

 

ostatnio trzeba bylo sianokiszonkę wyciąć więc wycinak i odkrywanie pryzmy (zaczynanie) w niedzielę i co niec nie wyciął tylko wyszarpał 2 kostki i pękła piła :D :D na drugi dzień w poniedziałek pospawałem i o dziwo :D wszystko chodziło :(

 

i co przypadek :) raczej wątpie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wodzu    0

Jak ktoś wierzy w zabobony to i będzie zawsze miał na co jakieś przypadki zwalić, ja tam wierze że wszystko ma swoje przyczyny czasem dopiero przypadkiem się je widzi, lub po kilku dniach znów dają o sobie znać. Jak coś pracuje to ma prawo się zepsuć w końcu wszystkiego nie da się dopilnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

W tym roku ojciec uparł się na koszenie i pojechaliśmy, ukosiliśmy przyczepkę, padł siłownik od motowideł i do domu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek7G    1

Przypomniała mi się historia znajomego z sąsiedniej wioski:

Pojechał w Niedzielę rano na zarobek - ludzie byli na mszy w kościele, a on ostro jechał w pole. Gdy zaczął kosić jechał z górki (mamy mocno pagórkowaty teren) jedna z półosi nie wytrzymała i trrrach, a operator pozwolił się kombajnowi z górki rozpędzić, a później skręcił kierownicą tak, że kombajn zaliczył upadek na bok. Kombajn leżał długi czas, były różne plany postawienia go na kołach, i szczęśliwie udało się - przy pomocy kilku traktorów Bizon został przywrócony "do pionu"

Przypadek...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

wszystko w ten sposób można wytłumaczyć, ze w niedziele kosił i sie zepsuło, jak trzeba to sie kosi i tyle a zabobony trzeba zostawic z boku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

my również kosimy w niedziele wozimy siano i kopiemy buraki cukrowe bo różnie jest z pogodą, i sprzęt raczej się nie psuje. w końcu jak się coś zasiało to i trzeba zebrac i chyba to nie jest taki wielki grzech, dawniej mieliśmy takiego sąsiada co w niedziele jak ludzie szli do kościoła to on sieczke cioł sieczkarnią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

Jest takie powiedzenie: Niedzielna praca w g...o się obraca! ;) We żniwa często kosze w niedziele ale zawsze rano jestem w kościele(rymło mi się), przy sianie też czasami bo wiadomo -pogoda potrafi płatać figle.A tak ogólnie to znajomy mówi tak:"U nas na wsi to jest, ku*** ,zaaajebiście- jest nieograniczony czas odpoczynku i nieograniczony czas pracy!" i tak sobie myślę że jak ktoś ciężko pracuje to troche mniej grzeszy niż ten który stoi pod sklepem i "sępi" na "mózgojeba" albo się leni i wymyśla preteksty :rano-rosa, w południe-słońce a wieczorem-komary. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukeClaas    362

My tam nie patrzymy czy niedziela czy nie. Jak jest dobra pogoda to się jedzie w pole. A niech sobie gadają ze pola nabrali a teraz muszą w niedziele kosić. Przynajmniej bedą mieli temat jakiś :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Ja w niedziele idę do kościoła i tak przeważnie ok 11.30 wyjeżdżam młócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Siano i koszenie tak ale inne prace to już przecięcie, mogą poczekać. U nas to niechętnie kombajniści w niedziele w pole wychodzą, wszystko mocno święte ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

Nieważne czy to niedziela, ważne ze jest dobra pogoda i w pole, oczywiście w żniwa .Jesli orać itp. to w niedziele nie bardzo, ja nigdy wtedy nie ruszam. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciejo    33

koszenie czy praca z sianem to tak, bo wiadomo jak pogoda to trzeba korzystać, ale orka i inne prace uprawowe to w niedziele nie ruszam ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prox7441    4

koszenie i siano ok przeważnie u nas wszyscy to robią i ja jak trzeba to też, ale znam człowieka co orze, rozwozi makaron ,kopie pyry a w poniedziałek leży bykiem... taki ewenement po prostu... chyba chodzi o to żeby by innym i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Planuję otworzyć na początek skup ziół oraz własną suszarnię.Potem rozszerzyć może jeszcze ofertę na owoce,grzyby,warzywa.Czy ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
      Środki chciałbym pozyskać z dotacji Młodego rolnika.Myślę też o wykorzystaniu części własnej ziemi(posiadam 8h łąki i pastwiska) pod uprawę ziół tylko gleba jest dosyć ciężka i gliniasta więc może coś innego?
      Kolejne pytanie to czy mogę tego typu biznes prowadzić jako rolnik czy muszę założyć działalność gospodarczą?
       
      Za wszystkie opinie i rady z góry dziękuję.
       
      Przez pomyłkę umieściłem w nieodpowiednim dziale...jak ten temat przenieść?:)
    • Przez PrzemoO
      Przymierzam się do zakupu przystawki do kukurydzy 6 rzędowej. Ma pracować z Claasem Dominatorem 98 Maxi. Jaki system cięcia polecacie śmigłowy czy rotorowy? Jaką markę polecacie? Przystawka ma być w przedziale cenowym do ok 50-60 tyś.
    • Przez Diwad890
      Przyjme w dzierzawe grunty orne i ugory w woj.swietokrzyskim powiat pinczowski
    • Przez Julas1990
      Witam zaczynam rozglądać się za kombajnem i chciałbym się doradzić. Zastanawiam się nad Claas 208. Mega, Case 527 i NH tx66. Dodam że chce na kombajn wydać Maks 140tys i będzie on pracował na 60 h.+ usługa.
      I może zna ktoś jakiegoś w miare rzetelnego handlarza z Wielkopolski lub kujawsko- pomorskiego
    • Przez lolq1660
      Witam wszystkich mam takie pytanie odnośnie jakości słomy, chodzi mi o to jak to jest gdy słoma przejdzie przez bębny typu aps czy separator w NH i czy nie jest za bardzo pokruszona i połamana? Nie chodzi mi tutaj o samo prasowanie takiej sieczki bo to nie problem, tylko o późniejsze ścielenie itp.
      Dilerzy zapewniają ze słoma jest cud miód ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, miałem możliwość zbierania słomy po tc5070 i csx 7040 słoma po nich była tragedia no i oba miały separator z tym że właściciele kombajnów nie zbierają słomy i być może przez to te bębny są bardziej skręcone(czyt.ciasne) przez co bardziej "memlają" słomę.
      Jak to jest u was, liczę na jakieś podpowiedzi i opinię
×