Skocz do zawartości
MaxiBaueR

Horsch Pronto DC Vs. Väderstad Rapid

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Vaderstad
rolnik6920    42

znajomy rolnik ma horscha 3 metrowego pronto i super robota nienarzeka na jakieś wady a ciąga go claasem axionem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igor846    0

jestem uzytkownikiem horscha 3 dc i nie mam zastrzezeń sieje super ale do vadera nie mam tez nic na ,nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arbuz89    0

ja posiadam vaderstata 3m jest juz po sezonie 300ha posial, no i troche sie przeliczylem co do jego trwalosci... na gwarancji wymienili mi tlok glowny bo sie rozszedl, pękł, pozniej belke wluki bo sie powichrowala , jeszcze maja wymienic belke od brony posiewnej i od sciezek , przyjezdzali z serwisu zdjecia robic i biegli fachowcy, bo mysleli ze cofalem na opuszczonym siewniku albo co, przyjechali popatrzyli i gwarancje uznali, ta stal nie jest taka dobra jak zachwalaja, co do dyskow nie mam zastrzezen nic nie popekalo ani nie pogielo , tylko te ramy... no i mam problem bo wieczne chodze i dokrecam ośki kół wała dogniatajacego no i elementy ramy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szarywilk    62

Tak sie przyglądam dyskusji. i stwierdzam że dalej marketing vaderstada sciemnia co do mocy - 100 koni na 3 metry - wolne żarty - chyba że ktoś będzie siał zbocza jakiejś góry w jedną strone. raczej 150 koni na kołach - a nie silnika. Dla porównania zetor 16245 ma 154 na silniku i jakies 135 na womie, na kołach troszkę mniej. Podziwiam człowieka który na ciężkiej ziemni ciąga zetorem - u mnie na lekkich brakowało mocy. Co do jakości to problemów nie było - z wyjątkiem elektromagnetycznych sprzegieł ścieżek i starych komputrów. Fakt było pęknięcie przy siłowniku - ale ma posiane dobrze ponad 4000 ha. Co do siewu w ciężkich warunkach - - to ja mam koła w lini, a nie w offsecie zatem lubi sie zrobic wał ziemi przed kołami i potrafi zakopać nawet największy trakor - ale to tylko w ekstremalnych warunkach na podmokłych ziemniach . A jak jest bardzo mokro to trzeba przerwac siew bo koła lubią się opklejać i wyciągać nasiona - więc w czasie deszczu nie posieje. Inna sprawa że im szybciej się sieje - z systemem disc tym lepsza jakość - optimum koło 15 km/h zatem warto mieć traktor z amortyzacją osi i zapasem mocy.

Aktualnie chce zamienić na szerszy też combi. I po głowie też mi chodzi horsh albo keckering ale pewnie znów będzie vaderstad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imber    0

Jeśli chodzi o Rapida Vaderstad to z doświadczenia i tego co widzę na polach gdzie sieje ta maszyna muszę powiedzieć, że nie ma problemów z siewem jeśli oczywiście sieje się w odpowiednich warunkach. Wilgotna gleba to nie problem ale jeśli ktoś chce siać w błoto to faktycznie może pojawić się zjawisko zaskorupienia lub wyciągania nasion. Tylko czy siew w takich warunkach ma sens jakimkolwiek siewnikiem???

Siewnik sprawdza się w każdej technologii. Po orce, po uproszczeniach i siew bezpośredni. Jeśli chcesz siać po orce wskazane jest przewałowanie gleby.

Rapidem możesz siać praktycznie wszystko od drobnonasiennych poprzez zborza, motylkowe - (gdzie konieczne jest głębsze umieszczenie nasion i z tym Rapid nie ma żadnego problemu.) aż po kukurydzę.

Maszyna dostępna w wersji mechanicznej w szer 3-4metry . Bardzo duży zbiornik w 3m jest chyba około 3000 litrów.

Jest także opcja wysiewu nawozu.

Na bardziej zbrylonych polach gdzie gleby są cięższe, wschody są jak po żadnym imnnym siewniku

Każde koło jest montowane niezależnie - czyli wymiana jak koła w rowerze :) Kół się nie piankuje!!! - Zapiankowane koła tną paskudne bruzdy na polu a w transporcie wpływają negatywnie na konstrukcję maszyny - tracimy praktycznie całą amortyzację.

Części faktycznie nie są tanie ale twardość stali jest o wiele wyższa od innych, co daje praktycznie dwukrotnie większą żywotność . Zauważyłem to na przykładzie talerzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sztajeru    0

Witam wszytkich,

 

Mam poważny problem ponieważ zakupiłem horsh'a pronto 4 no i sialiśmy bezpośrednio po orce 55 Ha rzepaku ozimego, jeden kawełek 13 Ha powschodził dość ładnie ( ziemia lekko torfowa choć mocno bryląca się, taki dziwny typ gleby rędzina z torfem że tak powiem) ale w miarę ziemia sie po przejezdzie horshem rozsypała no i jest ok, natomiast kawałek 40 ha rzepak powschodził bardzo zle, tak na oko 25 Ha jest ok a reszta to 10-15 roslin na m2 no a sa miejsca ze jest 2-5 roslin na metr kwadratowy ( tam gdzie byla najwieksza bryla) i teraz pojawa sie pytanie czym doprawic ziemie przed tym siewnikiem, wał cambridge z włóką czy raczej coś innego trzeba jakis kultywator? Może talerzówka z wałem campbella ? tylko ta talerzówka to kupa paliwa, Najbardziej interesował  by mnie cambridge z wloka bo moglbym go wykorzystac odrazu po siewie, ale nie wiem czy dobrze mysle. Nie chce utopic kasy. Pomóżcie. Ziemie mam od lekkiego piasku do ciężkiej rędziny( borowiny) jak kto woli :) pozdrawiam 

 

PS 

 

Dodam jeszcze że pszenica zeszła dobrze, chociaż też ciężko było ustawic glebokosc siewu ze wzgledu na ta bryle na polu.

 

Edytowano przez sztajeru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×