Skocz do zawartości
ArekJ

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

Polecane posty

MECHANIZATOR    156
Nie uzależniajcie dochodu od plonu wg jakichś tam współczynników bo tworzą się bzudy.

Pełna rachunkowość - co kupiono, co sprzedano zysk, opłaty itp wszystko na żywo i będzie uczciwie bo wprowadzając głupie współczynniki robicie to co zrobiono kiedyś a przez co teraz mamy cwaniaków ktorzy żyją jak pany a my mamy problemy.

 

polać mu :) bo dobrze gada ;)

 

taka jest prawda że narzuca się rolnikom jakies smieszne brane z kosmosu dochody itp a mało kto bierze pod uwagę rzetelną kalkulację z której wynika najcześciej całkiem coś innego - prowadzenie książki rachunkowej nie jest już aż tak skomplikowane ażeby rolnik sobie z tym nie poradził a korzysci odczuli by wszyscy i nie było by już wytykania że ten dostał tyle a tamten tyle

 

co do dopłat do wielkosci produkcji a nie do powierzchni to tak jak już pisałem jest to błędne koło - przez które bogaci stawali by się bardziej bogaci a biedni coraz biedniejsi - a wprowadzanie jakichś plonów na różnych glebach itd to kolejna kombinacja a im wiecej kombinacji tym wiecej mozliwosci skierowania pieniędzy tam gdzie z założenia były one skierowane - np kto miał by kontrolować tę ilość plonu jaką zbierzesz ?? masz legalizowaną wagę zeby u ciebie w gospodarstwie dokonać wazenia zeby wiedziec do jakiej ilości dopłacic ?? itp

 

jak już pisałem im wiecej pieniedzy miał by rolnik do dyspozycji to wiedząc ze zainwestowanie w nawozy przyczyni się do jeszcze wiekszych dopłat w roku kolejnym to napewno wydał by ich wiecej i tak w kółko macieju a cierpiało by na tym środowisko bo nikt by się nie przejmował żadnymi maksymalmnymi dawkami azotu czy czymś w tym rodzaju - nie tedy droga - system moze nie jest idealny ale za to prostszy i łatwiejszy do skontrolowania

 

pokusze się nawet o stwierdzenie ze w obecnym systemie pieniądze rzeczywiscie trafiają tam gdzie powinny - przesledźmy dwa przypadki skrajne bo skrajne ale najlepiej obrazujace problem

1 - rolnik gospodaruje na 20 ha gleby klasy VI - jego obecne dopłaty to 12 000 zł plon pszenicy jaki może uzyskać z ha to w porywach 3t/ha - czyli jego tona pszenicy dotowana jest kwotą 200zł

2 - rolnik gospodaruje na 20 ha gleby klasy I - jego obecne dopłaty to 12 000zł plon pszenicy jaki moze uzyskać z ha to ok 10t/ha - czyli jego tona pszenicy dotowana jest kwotą 60 zł

 

pomijając wszelkie patologie to wydaje mi sie ze w tym systemie pieniadze trafiają tam gdzie będą bardziej potrzebne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Moim zdaniem porównywanie plonów i dochodów w przypadku ziemi klasy I a VI to jakby próba pogodzenia kota i psa, teoretycznie - niemożliwe, praktycznie - czasami zdarzaja się wyjątki.

 

Tak się skałda, że ja mam ziemię klasy VI i nigdy nawet nie próbowałbym siac tam pszenicy, bo nie wiem czy by wogóle wzeszła a nawet gdyby wzeszła to od początku kwietnia prawie u mnie nie padało.... reszty dopisywac chyba nie potrzeba.

 

Problem jest tak złożony, że nie da się tego w sposób prosty ujednolicic. Można też sprawę komplikowac, tworzyc współczynniki, poprawki ale wtedy to jest tylko miejsce dla oszustów i cwaniaków, którzy zawsze znajdą jakąś "dziurę w całym", patrz - obecne prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Powtórzę to co poprzednicy mówili: spiszą umowe i rolnik weźmie dopłatę a właściciel mu zaśpiewa czyns w wysokości tej dopłaty i sums sumarum nic sie nie zmieni.

Zmieni się. Idąc do banku o kredyt mam zanieść kwit z dopłat - u mnie warunek podstawowy - jak mam dzierżawę na siebie to mam w tym kwicie kwotę wyższą i łatwiej dostać kredyt. A w dziale wydatków jednego z formularzy wpisuję koszt dzierżawy. A jak na kogoś wisi to armirze to:

1. poświadczenie nieprawdy,

2. zmieniejsza mi się dochód umożliwiający wziąc kredyt (podstawa inwestycji i rozwoju to zdolność kredytowa),

3. nie mogę tego wpisac np do PROWu (jest tam tabela z wyszczególnieniem nawet dzierżaw krótkoterminowych - DK). Niby to nic nie daje ale zawsze coś.

 

Tak więc do tych dopłat które bierze właściciel ja bym nie powracał w tym wątku - kiedyś pisałem jak jedna pani chciała mnie tak urządzić - wycofała swój wniosek i ma 3 latka sankcji (nie może złożyć wniosku bo jej kasę zabiorą).

Ogólnie zgoda na taką dzierżawę wynika z głupoty rolnika i jego którkowzroczności - jakby każdy uczciwie mówił - idziemy do notariusza, spisujemy umowę i dostajesz tyle ile dostanę dopłaty to połowa tych pseudo rolników już by tak nie fikała ale każdy jest głodny ziemi i później płacze a takie kwiatki nam tu rosną.

Po prostu Polak do pijak i złodziej (kombinator). Zwalczmy to u siebie a sytuacja się poprawi (mowię o dzierżawach na które wnioski składają osoby nie uprawiające tej ziemi).

 

 

kuki19 - popatrz na UE - czy tam sa gospodarswa 1ha?

Idzie o to aby stworzyć prawo które uniemożliwi kombinatorstwo a nie karac srogimi karami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jacus    102

jesli produkcja przemyslowa w marcu 09 w porownaniu do marca 08 byla nizsza o 15% to co to jest-prosperity. u nas w kolo pelno jest roznych zagranicznych firm w strefie ekonomicznej,wszedzie ograniczyli produkcje i zaczynaja zwalniac ludzi lub wysylac na bezplatne urlopy, huta ograniczyla produkcje o 45%.na wsi to moze tego jeszcze tak bardzo nie widac bo swinie juz dawno padly ,a teraz sa w cenie-do polowy roku ,zeby nikt sie nie cieszyl.mleko tez jest ofiara kryzysu. handel dzialkami budowlanymi zamarl,robota na budowach tez sie konczy,sklady pelne materialow

taki jest widok z podkrakowskiej perspektywy.moze u was jest inaczej, ale znajac Polske to pewnie gorzej

moze to ma malo wspolnego z rolnictwem ale ja robie rozne uslugi i duzo jezdze po okolicy wiec widze co sie dzieje.wlasciwie to powinienem zalozyc firme i placic zus,ale nie lubie biurokracji-wole szara strefe ;) .znajac polskich rolnikow to prawie zaden nie wykazal by zyskow albo minimalny i panstwo by na tym stracilo.tak samo jak przedsiebiorcy kazdy by kombinowal-zawyzal koszty,obnizal plony i pewnie podatek by byl mniejszy niz ten z ha ziemi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

plonów jako takich nie obniżysz bo wszystko by było sprzedawane na faktury

 

chociaż polak potrafi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Definicja "rolnik" to dla mnie producent żywności a nie tylko posiadacz ziemski, powinny być 2 definicje ziemianin i rolnik i tak jeśli ktoś ni eprodukuje nic na rynek lub w bardzo małych ilościach nie powinien mieć tego przywileju jakim jest ten zazdroszczony przez wszystkich krus, lub składki powinny być zróżnicowane, ale nie w ten sposób że ten kto ma więcej ha powinien płacić więcej, tak jak w wielu programach z PROW wymagane jest udokumentowanie sprzedaży rocznej produktów za 20 tyś zł min, ale gdy to przeczytali na zebraniu odnośnie prow połowa sali wybuchła śmiechem niektórzy skomentowali że trudno udokumentować będzie sprzedaży za 2 tyś zł a 2ga połowa pomyslała że do tego liczą się też dopłaty ha ha ha. Tak więc po co dotować "producenta żywności" który nic nie produkuje, powinien taki ziemianin który nie produkuje nic na rynek za min 20-40 tyś zł płacić albo podwujne składki albo być w zusie, bo i tak nikt nie wyżyje z gospodarstwa nic albo prawie nic nie produkując a z dopłat remontuje sobie mieszkanie i zmienia samochody pracując zupełnie gdzie indziej niż w gospodarstwie. A z dopłatami, kiedyś już były pogłoski na wsi że trzeba będziemieć faktury itd na co się wydaje kasez dopłat ale to nie była prawda, a dopłat powinno byc w obecnej stuacji 3 razy tyle bo nawet jeśli dostał bym 2 razy tyle dopłat to i tak niewele to by znaczyo, każdy w tym roku za dopłaty kupił zaledwie troche nawozów i trcohe środków ochrony roślin i po dopłatach,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25
kuki19 - popatrz na UE - czy tam sa gospodarswa 1ha?

 

Grecja - średnia gospodarstwa niższa niż w Polsce o urokach pochyłości terenu i kamienistej glebie nie muszę przekonywać tylko nie wiem jaka tam jest definicja i jakie dokładnie są dopłaty i "przywileje" rolnicze

 

Definicja rolnik tak jak to pisze Ferdek07 aktualnie sprowadza się do ziemianina taki co posiada aktualnie 1 ha.

Gdyby była definicja producent żywności a to można tak naprawdę udokumentować pełną rachunkowością a jedynym skutecznym sposobem jej rzetelnego prowadzenia jest najprawdopodobniej wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie.

 

Co prawda i tak zawsze będzie musiał mieć ziemię bo przy produkcji zwierzęcej muszą być ha na obornik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

ale w grecji macie inną produkcję i spore problemy jak mówią w tv ale tv kłamie ;)

 

a rolnik - napisałem przecież - właściciel lub posiadacz zależny (użyczenie dzierżawa). Żeby prowadzić produkcję rolną trzeba mieć na czym ją prowadzić :) przynajmiej tak mi se wydaje

 

Fakf faktem jest nim także producent żywności nieprzetworzonej.

 

 

 

jesli produkcja przemyslowa w marcu 09 w porownaniu do marca 08 byla nizsza o 15% to co to jest-prosperity. u nas w kolo pelno jest roznych zagranicznych firm w strefie ekonomicznej,wszedzie ograniczyli produkcje i zaczynaja zwalniac ludzi lub wysylac na bezplatne urlopy, huta ograniczyla produkcje o 45%.na wsi to moze tego jeszcze tak bardzo nie widac bo swinie juz dawno padly ,a teraz sa w cenie-do polowy roku ,zeby nikt sie nie cieszyl.mleko tez jest ofiara kryzysu. handel dzialkami budowlanymi zamarl,robota na budowach tez sie konczy,sklady pelne materialow

taki jest widok z podkrakowskiej perspektywy.moze u was jest inaczej, ale znajac Polske to pewnie gorzej

moze to ma malo wspolnego z rolnictwem ale ja robie rozne uslugi i duzo jezdze po okolicy wiec widze co sie dzieje.wlasciwie to powinienem zalozyc firme i placic zus,ale nie lubie biurokracji-wole szara strefe :) .znajac polskich rolnikow to prawie zaden nie wykazal by zyskow albo minimalny i panstwo by na tym stracilo.tak samo jak przedsiebiorcy kazdy by kombinowal-zawyzal koszty,obnizal plony i pewnie podatek by byl mniejszy niz ten z ha ziemi

Gra pewnych sfer walutami na wielką skalę i masz problem. Zwykłe sztuczne nakręcanie.

Popatrz jak zmieniło się życie w ciągu ostatnich 20 laty i zobaczysz ze ostatnie lata to był zamęt a teraz są efekty.

Kryzys - magiczne słowo które ma wmówić - "zaciskajcie pasa". Tylko kto na tym zarobi.

Problemy które opisujesz są efektem domina a nie kryzysu czy zapaści.

A rolnik przy pełnej rachunkowości starałby się tak inwestować żeby nie płacić podatków ale TO ROBIĄ WSZELKIE FIRMY więc czemu nie my?

A państwo wie że staraci ale też wie że nie ma wyjscia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ArekJ    0

Państwo nie chce aby rolnicy przeszli na normalny podatek dochodowy bo większość rolników by wcale nic nie płaciła albo by wykazala dochód ujemny, chyba każdy rolnik na VAT ma dużo większe zwroty niż dopłaty do urzędu. Wolą pobierać ryczałt bo wtedy bez względu ściągają kasę i nikomu nie można udowodnić że jest tylko posiadaczem ziemi a nie producentem płodów rolnych. Jestem z Warmińsko mazurskiego i wokół mnie warszawiacy i dużo innych nadzianych ludzi posiada spore obszary ziemi gdzie sa jakieś łąki które albo są albo nie są koszone itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Po co pełna dokumentacja, chcociaż rozwiązała by problem napewno ale biedne chłopiny co poniekturzy rzucli by to wszystko w cholere, a co do mojego pomysłu myśle ze sprawdził by się napewno, bo gdyby każde gospodarstwo żeby być w krus, lub na zasadzie wiekszych dopłat obszarowych, gdy udokumentuje sprzedaż produktów za min 20 tyś zł oddzieliło by się prawdziwych rolników od tych wszystkich rencistów, emerytów, i 2 zawodowców, którzy dopłaty traktują jako dodatkowy bonus za to że się posiada ziemie i raz do roku się zaora i rzuci garść żyta żeby urosło pod dopłaty ni ebyło by takie proste, przecież każde gospodarstwo z którego utrzymuje się rodzina musi sprzedać troche tego mleka, bydła czy zboża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10
2 zawodowców, którzy dopłaty traktują jako dodatkowy bonus za to że się posiada ziemie i raz do roku się zaora i rzuci garść żyta żeby urosł

tu się mylisz-przyjedz do mnie na pole a zobaczysz ze nie idziemy na dopłaty pomimo tego ze ojciec jest 2 zawdowocem-tylko ciezko sie utrzymac z 12ha a szans na rozwój narazie nie ma-podkreślam narazie bo za kilka lat moze sie coś zmienic ;)

musieli co oni zajść za skórę ale na prawde to nic złego, sam nie nawidze "fuszerki"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Spoko @Tommy66692, gdybyś zebrał faktury ze sprzedaży tego co produkujesz to z 12 ha nazbierał byś pewnie na 20 tyś nie? Pewnie że ciężko się utrzymać, ale jak ktoś ma ze 40 ha łąk i najmuje rembaka żeby to zkosić raz do roku i wziąsc dopłaty to nie jest chore?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mechanizator ma rację, że dopłaty do produkcji są niekorzystne dla rolników, powodują one jeszcze jedno - nadprodukcje -> niższe ceny.

 

Raczej niema szans by Panowie Posłowie się wzieli za tych, którzy posiadają ziemię tylko dla dopłat. Dlaczego?

Wielu z nich bierze niezłe dopłaty.

Co do podatku dochodowego, myśle, że się go doczekamy, coraz więcej się o nim mówi nawet PSL go rozważa, czy to dobrze dla nas? Na pewno dla małych gospodarstw tak, większe też nie powinny stracić, pod warunkiem, ze będzie on obliczany na zasadach pełnej rachunkowości, a nie jakiś norm wziętych z księżyca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10
Spoko @Tommy66692, gdybyś zebrał faktury ze sprzedaży tego co produkujesz to z 12 ha nazbierał byś pewnie na 20 tyś nie? Pewnie że ciężko się utrzymać, ale jak ktoś ma ze 40 ha łąk i najmuje rembaka żeby to zkosić raz do roku i wziąsc dopłaty to nie jest chore?

jest chore i nigdzie nie napisałem ze to popieram ;) gdyby u nas na polu było ze sie tak wyraże nasmarkane tak jak mają ci "dopłatowcy" to chyba z ojcem nie usnelibyśmy spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Możemy sobie tutaj sobie gdybać i gdybać a i tak raczej się nic nie zmieni... Sami zauważcie że jak wchodziliśmy do UE to politycy nakupowali masę ziemi żeby dostać dopłaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ArekJ    0
Możemy sobie tutaj sobie gdybać i gdybać a i tak raczej się nic nie zmieni... Sami zauważcie że jak wchodziliśmy do UE to politycy nakupowali masę ziemi żeby dostać dopłaty...

 

No właśnie ale sami rolnicy a może nie rolnicy to akceptująm, sam nie wiem, Mój ojciec jest w izbach rolniczych, chciał poruszyć ten temat żeby poruszono problem oddzielenia faktycznych rolników od pseudorolników, ale na walnym zgromadzeniu izb nie widziano żadnego problemu i sprawę "olano". Gdyby chciano można zmienic ustawe, jesli się zbierze bodajrze 100 000 podpisów z wnioskiem o zmiane ustawy lub wprowadzenie nowej. Wtedy władze ustawodawcze maja obowiązek taki wnisek pozytywnie rozpatrzeć. Ale tak prawdę mówiąc izby rolnicze powstały tylko po to bo "na zachodzie też są" ale tam oni maja władzę ustawodawczą a u nas mogą co jedynie do ministra wysłać pisemko, które minister przeczyta albo nie, jak mu się widzi. Na takie izby tylko szkoda pieniędzy z budrzetu po w praktyce ich działalnośc się pokrywa z działalnością ODR-ów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

jeszcze jedna rzecz odnośnie wprowadzenia podatku dochodowego w rolnictwie

 

dopłaty z UE nie mogą być w żaden sposób opodatkowane

 

nawet w PROW dla firm mają cyrki z amortyzacją bo mogą odpisać tylko połowę - tą którą samemu się zapłaciło.

 

Z tego powodu podatek dochodowy w rolnictwie to naprawdę korzystne rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Ja osobiście zgadzam się chyba z @vvojtasem. Podatek dochodowy byłby raczej korzystny. Warunkiem byłoby tylko to aby był w taki sam sposób wprowadzony jak dla reszty przedsiębiorców (chodzi tu głównie o pełną amortyzację sprzętu, budynków, itp.) Ale obawiam się, że rolnicy jako jedna z bardziej "uciśnionych" i bezbronnych grup społecznych po raz kolejny zostanie "wydymana" przez elity, tzn. przepisy skonstruują w taki sposób, że znakomita większośc rolników zapłaci więcej niż teraz.

Ostatnio trafiłem na bardzo madre zdanie "Iluzja demokracji jest obrazą dla Naszej inteligencji". Pojęcie równości wobec prawa jest tylko teoretycznym i nic nie znaczącym pustym sloganem. Od zawsze byli równi i równiejsi. Historia już wiele razy to pokazała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

@ArekJ jeżeli zbierzemy 100tys podpisów to projekt ustawy trafia do sejmu. Ale na 90% ta ustawa by została odrzucona ponieważ jak wcześniej pisałem jak wśród posłów nie brakuje "pseudorolników" To wiadome że posłowie nie pozbędą się kilku tys z kieszeni....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ArekJ    0
@ArekJ jeżeli zbierzemy 100tys podpisów to projekt ustawy trafia do sejmu. Ale na 90% ta ustawa by została odrzucona ponieważ jak wcześniej pisałem jak wśród posłów nie brakuje "pseudorolników" To wiadome że posłowie nie pozbędą się kilku tys z kieszeni....

Nowłasnie, szkoda że naszym krajem rządzą tacy ludzie którzy kierują się własnymi interesami kosztem milionów ludzi, nie tylko rolników...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×