Skocz do zawartości
pasio

Nawożenie pszenicy ozimej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pajonk25    4

Pocelować to wy wszyscy możecie sobie kluczem w dziurkę dopóki nie skosisz nie sprzedaż to nie licz ze nabierzesz bo juz nie którzy liczyli jak od kwietnia do połowy czerwca przypali słonce to możecie liczyc na połowe swojego celu i ani mocznik ani saletra nie pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kermit84    5

ale jakiś cel trzeba mieć i do niego dążyć jak już tak będziemy myśleć że susza będzie to lepiej nic nie robić i nie będzie problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Czemu mocznik na 2? Ja bym tutaj własnie powiedział że skoro są 3 dawki azotu to na drugą bardziej wskazana saletra niż mocznik. Mocznik przeważnie sie daje gdy planowane są 2 dawki. Po za tym według mnie saletra ma wiecej zalet jest bardziej precyzyjna, słabiej zakwasza no i jeśli trafimy mocznkiem w susze to jest ostry klops bo są ogromne starty saletra rozpuści się z rosą. 

 Tutaj absolutnie się z Tobą nie zgodzę i nie wprowadzaj innych w błąd i juz Ci tłumacze dlaczego. Saletra amonowa zakwasza glebę bardziej a wynika to ze składu chemicznego nawozu. Napisze w skrócie. W glebach o uregulowanym odczynie  kation amonowy ulega nitryfikacji. Nitryfikacja jest procesem biologicznego utleniania NH4+ przez mikroorganizmy glebowe i ta reakcja wygląda tak 

2 NH4+ + 4 O2 = 2 NO3- + 2 H2O + 4 H+ + E czyli wytrąca sie kation wodorowy ktory zakwasza glebę. Natomiast reakcja przemiany mocznika wygląda tak CO(NH2)2 + 2 H2O = (NH4)2CO3.  Powstaje tu węglan amonowy. Chyba że masz jakiś dowód na potwierdzenie swojej teori to chętnie go wysłucham ale z chemią nie warto się kłócić:) pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masa24    55

i co najwazniejsze,  podawajcie plony zwazone, a nie szacunkowe na oko z przyczep czy po zbiornikach w kombajnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    120

wyrywasz kilka roslin, układasz na jakiś materiał który cały czas musi być wigotny, zostawiasz to w temeraturze pokojowej i czekasz(można uciąć rosliny kilka cm nad węzłem krzewienia) jeżeli po paru dniach widaćze rosną to przetrwały

co do obsady - pomyśl trochę. Wybierasz kwadrat metr na metr i liczysz rosliny. Można też wybrać kwadrat 0,5 x 0,5 i pomnożyć wynik przez 4 ale wyniki wtedy mogą być mniej dokładne

 

Nawadnianie lub deszczownia  :D precyzyjny siew  B) ziemia jak w donice  :P odpowiednie pH  :rolleyes: Widzę że już 10 ton było lecimy na 12ton tylko czy to się nam opłaci  :) Losktos -celuje zawsze w 8 ton a wiedza Kolegi jest Wielka a gleby posiada zacne  :rolleyes: sam chcę osiągnąć 6-7 ton przy nawożeniu 200 SaletroSan 200 Mocznik a wypadło około 10% obsady przez mrozy 

plony mierze swoimi mozliwościami. Duzy % gleb w moim gospodarstwie to nabyte nie dawno pola lub dzierżawy, pH nieuregulowane, zasobności też różne. Więc celowanie w 10 t byłoby nie rozsądne..

 

jak to jest z tym poczatkiem strzelania w zdzblo i dniem 15 kwietnia.  Zalozmy ze wiosna przyjdzie bardzo szybko i szybko ruszy wegetacja. to i tak ta pszenica nie przejdzie szybciej w strzelania zdzblo tylko bdzie krzewila sie do mniej wiecej 15 kwietnia?

 

są 2 zjawiska które wyznaczają a właściwie warunkują rozpoczęcie  fazy strzelania w źdźbło. Jarowizacja (jaryzacja i wernalizacja) i fotoperiodyzm. Jarowizacja to procesy biochemiczne zachodzące w roślinie pod wpływem niskich temperatur. Fotoperiodyzm to coś podobnego z tym że zmiany biochemiczne zachodzą pod wpływem długości dnia. Ogólnie chodzi o to że pod wpływem tych reakcji zmienia się stężenie hormonów i roślina przechodzi z rozwoju wegetatywnego w generatywny. Fotoperiodyzm nie dotyczy wszystkich roślin - są rośliny obojętne na długość dnia.

Gdyby nie te zjawiska z pszenicy mielibyśmy tylko zieloną masę bez kłosów

 Tutaj absolutnie się z Tobą nie zgodzę i nie wprowadzaj innych w błąd i juz Ci tłumacze dlaczego. Saletra amonowa zakwasza glebę bardziej a wynika to ze składu chemicznego nawozu. Napisze w skrócie. W glebach o uregulowanym odczynie  kation amonowy ulega nitryfikacji. Nitryfikacja jest procesem biologicznego utleniania NH4+ przez mikroorganizmy glebowe i ta reakcja wygląda tak 

2 NH4+ + 4 O2 = 2 NO3- + 2 H2O + 4 H+ + E czyli wytrąca sie kation wodorowy ktory zakwasza glebę. Natomiast reakcja przemiany mocznika wygląda tak CO(NH2)2 + 2 H2O = (NH4)2CO3.  Powstaje tu węglan amonowy. Chyba że masz jakiś dowód na potwierdzenie swojej teori to chętnie go wysłucham ale z chemią nie warto się kłócić :) pozdrawiam :)

Forma amonowa zakwasza glebę, saletrzana zaś ma działanie zasadowe. Przy saletrze działanie obu form trochę się równoważy. Mocznik żeby dotrzeć do rośliny musi przejść do formy amonowej stąd można wnioskować że zakwaszajace działanie mocznika jest większe .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

Jak wykonać test przezimowania na wiosnę i policzyć obsadę na wiosnę żywych roślin

 

Ty z choinki sie urwałeś czy jak?? Próbowałeś chociaż szukać na ten temat w internecie??  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    167

 Tutaj absolutnie się z Tobą nie zgodzę i nie wprowadzaj innych w błąd i juz Ci tłumacze dlaczego. Saletra amonowa zakwasza glebę bardziej a wynika to ze składu chemicznego nawozu. Napisze w skrócie. W glebach o uregulowanym odczynie  kation amonowy ulega nitryfikacji. Nitryfikacja jest procesem biologicznego utleniania NH4+ przez mikroorganizmy glebowe i ta reakcja wygląda tak 

2 NH4+ + 4 O2 = 2 NO3- + 2 H2O + 4 H+ + E czyli wytrąca sie kation wodorowy ktory zakwasza glebę. Natomiast reakcja przemiany mocznika wygląda tak CO(NH2)2 + 2 H2O = (NH4)2CO3.  Powstaje tu węglan amonowy. Chyba że masz jakiś dowód na potwierdzenie swojej teori to chętnie go wysłucham ale z chemią nie warto się kłócić :) pozdrawiam :)

Chemikiem nie jestem i raczej nie lubiłem chemii na studiach jak i w szkole ale w mądrych książkach czytałem że najbardziej zakwaszaja nawozy zawierajace siarke czyli saletrosan siarczan amonu następnie jest mocznik potem saletra a na końcu saletrzaki różnego typu tytułu książki też nie podam bo nie pamietam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icek1    178

Internet to kupa smieci aby się do czegos dogrzebać to trza trochę czasu stracić a tu na talerzu ktoś poda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację że nawozy zawierające siarkę zakwaszaja najbardziej. Jednak jeśli chodzi o saletre i mocznik to dalej będę przy swoim bo na studiach Pani profesor nam to dobitnie tlumaczyla. Postaram sie poszukaj jakiś wiarygodnych publikacji bo tak jak kolega wyżej mówi Internet to jeden wielki śmietnik i czasami znajdę takie głupoty że ręce opadają... Albo różne chwyty marketingowe sprzedawców tylko aby sprzedać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Policzyłem tą obsadę teraz to mi wyszło 320 na m2 to się liczy na ziarna(1ziarno= 1 roślina) siałem 350 ziaren na m2 a co do testu przezomowania to wziołem 10 roślinek i zrobiłem tak jak napisałeś i 2 na 10 nie przerzyły zimy więc 80 procent przerzyło więc jest dobrze czy nie i ilie tego saletrosanu w 1 dawce 200 czy 250

Edytowano przez pawelc330c360

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1188    71

@Tomek90 nawet zdjęcie dodał do kategorii w której co drugie zdjęcie to test na przezimowanie :P

A ja obsade wole liczyć tak:

Metr kwadratowy dziele przez odstęp między rzędami, w moim przypadku 12,5 cm czyli 1/0,125= 8m i teoretycznie można liczyć ilość źdźbeł na 8 metrach, ale można również np. policzyć na 0,5m i potem wynik pomnożyć przez 16 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    120

ja też zazwyczaj tak liczę (tak jest najszybciej) z tym ze wyniki nie zawsze są dokładne i trzeba przyjąć mały procent błędu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Policzyłem tą obsadę teraz to mi wyszło 320 na m2 to się liczy na ziarna(1ziarno= 1 roślina) siałem 350 ziaren na m2 a co do testu przezomowania to wziołem 10 roślinek i zrobiłem tak jak napisałeś i 2 na 10 nie przerzyły zimy więc 80 procent przerzyło więc jest dobrze czy nie i ilie tego saletrosanu w 1 dawce 200 czy 250

odpowiedzcie mi na to pytanie bardzo proszę Edytowano przez pawelc330c360

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

I Ty chcesz walczyć o dychę, Ja tu bym na 6 w górę się zastanawiał i był hepi  :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kermit84    5

tak wszystko zależy jak to przezimuje przyjdzie wiosna to zobaczymy ale przy przezimowaniu 80% to i tak można osiągnąć niezły plon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
metrax12    13

Forma amonowa zakwasza glebę, saletrzana zaś ma działanie zasadowe. Przy saletrze działanie obu form trochę się równoważy. Mocznik żeby dotrzeć do rośliny musi przejść do formy amonowej stąd można wnioskować że zakwaszajace działanie mocznika jest większe .

W przypadku NH4NO3 (saletra amonowa) działanie zakwaszające wynika tylko z obecności kationu amonowego NH4+, który w wyniku utleniania powoduje powstanie kationu wodorowego H+, anion azotanowy NO3- nie ma działania ani zakwaszającego ani alkalizującego.

Jeśli chodzi o mocznik CO(NH2)2 to po etapie hydrolizy i powstaniu (NH4)2CO3 występuje tylko jedna (amonowa) forma azotu, która w całości utleniając się przechodzi w formę azotanową.

Wnioski płyną takie, że mocznik zakwasza bardziej niż saletra amonowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

To ja zadam inne pytanie:

Jak siejecie nawozy ?

 

Ja na jesieni robię orkę siewną na 18-20cm. Czekam około 5-6dni. Potem sieję nawóz NPK i tego samego dnia mieszam go z glebą agregatem na głębokość około 10cm. Agregat z przednim wałem na łapkach. Siew tego samego lub następnego dnia.

 

Na wiosnę - nawóz NPK , potem agregat na 12-15cm i siew.

Wiosną staram się cały zabieg wykonać jednego dnia.

 

Czy coś robię z definicji źle ? Nie mam agregatu aktywnego ani zestawu uprawowo-siewnego, jakby ktoś pytał.

Nie daję nawozów "pod pług" i nie zauważyłem negatywnego wpływu na plon w zbożach. Dziennie jednoosobowo mogę w ten sposób zasiać od 4 do 5 ha.

 

Jeśli zapytasz, będziesz głupi przez 5 minut, jak nie zapytasz, to do końca życia, jak to powiadają.

 

 

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kermit84    5

panowie i tak wapnujemy wiec co z tego że zakwasza myślę że plony i koszty nawożenia są ważne i ile zostaje w kieszeni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1188    71

Ja na jesień pod rzepak i pszenice na stanowisku po rzepaku, sypie NPK na zerwane ściernisko potem idzie gruber na głębokość ok 20-30cm i siew. Moim zdaniem w ten sposób nawóz jest chyba najlepiej wymieszany z glebą na całej głębokości i roślina dzięki temu nie rozleniwi systemu korzeniowego na płytkiej głębokości, bo będzie miała go pod dostatkiem w tym obszarze (jak to jest w przypadku stosowania na orke), tylko w miarę wzrostu i pobierania składników pokarmowych będzie sięgać coraz głębiej - taka moja mała teoria nie wiem czy słuszna :)

 

Znowu na stanowisku po kukurydzy NPK idzie pod pług, u mnie ma to dwie zalety, jedną że nie trzeba skakać na glinie po bryłach, a druga to równomierność wysiewu, tu też jest plan wprowadzeni metody bezorkowej lecz niestety brak sprzętu narazie :(

 

Na wiosnę tak jak u Ciebie NPK na orke i uprawa agregatem z tym że do 10cm maks. lub pod QQ dawka dzielona 50% na orke i 50% w podsiewacz :)

 

W głowie mam kilka planów co do zmiany sposobu nawożenia, jeden który chodzi mi po głowie od dawna to zamiast sypania całej dawki PK wiosną, to podzielić to dawke np na 75% PK jesienią pod pług i 25% PK wiosną w podsiewacz, gleby mam zwięzłe więc składniki łatwo się nie wypłuczą, a będą szybciej dostępne dla roślin. Co o tym sądzicie?

Edytowano przez JD1188

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bababubu    1

Ponawiam swoje pytanie trzecia dawka jest potrzebna aby poprawić jakość zboże więc to bez różnicy czy zastosuje saletrę amonową lub mocznik w trzeciej dawce ? :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    139

Jednak jeśli chodzi o saletre i mocznik to dalej będę przy swoim bo na studiach Pani profesor nam to dobitnie tlumaczyla.

Na UWM studiujesz? Jeżeli tak i słuchasz tych profesorów z minionej epoki, a nie daj Boże wierzysz we wszystko co mówią to "olaboga!"

 

Mam takie Pytanie, czy w związku z dość suchą wiosną, która nam ostatnio towarzyszyła planujecie jakoś wcześniej wjechać z azotem? Ewentualnie w jakim terminie i jakiej ilości stosujecie sól potasową (Korn-Kali)?

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    157

Ja na jesień pod rzepak i pszenice na stanowisku po rzepaku, sypie NPK na zerwane ściernisko potem idzie gruber na głębokość ok 20-30cm i siew. Moim zdaniem w ten sposób nawóz jest chyba najlepiej wymieszany z glebą na całej głębokości i roślina dzięki temu nie rozleniwi systemu korzeniowego na płytkiej głębokości, bo będzie miała go pod dostatkiem w tym obszarze (jak to jest w przypadku stosowania na orke), tylko w miarę wzrostu i pobierania składników pokarmowych będzie sięgać coraz głębiej - taka moja mała teoria nie wiem czy słuszna :)

 

Znowu na stanowisku po kukurydzy NPK idzie pod pług, u mnie ma to dwie zalety, jedną że nie trzeba skakać na glinie po bryłach, a druga to równomierność wysiewu, tu też jest plan wprowadzeni metody bezorkowej lecz niestety brak sprzętu narazie :(

 

Na wiosnę tak jak u Ciebie NPK na orke i uprawa agregatem z tym że do 10cm maks. lub pod QQ dawka dzielona 50% na orke i 50% w podsiewacz :)

 

W głowie mam kilka planów co do zmiany sposobu nawożenia, jeden który chodzi mi po głowie od dawna to zamiast sypania całej dawki PK wiosną, to podzielić to dawke np na 75% PK jesienią pod pług i 25% PK wiosną w podsiewacz, gleby mam zwięzłe więc składniki łatwo się nie wypłuczą, a będą szybciej dostępne dla roślin. Co o tym sądzicie?

 

U siebie pod oziminy NPK już od dłuższego czasu sypię pod pług i nie widzę jakiś złych skutków. Owszem, sąsiedzi sypią na skibę i w jesieni zboże mają troszkę ciemniejsze, ale jak przyjdzie suchy rok tak jak miniony to moje zboże lepiej wyglądało. Pewnie przez głębiej położony nawóz lepiej się ukorzeniło. Wcześniej sypałem na orkę i już raczej do tego nie wrócę. Na wiosnę standard, nawóz, agregat i siew.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Sems
      WItam  Mam pytanie : 
      co to za chwast w pszenicy ? 
    • Przez center
      Czym pryskacie pszenice na miotełkę i chwasty żeby było tanio i przelecieć raz ??
    • Przez Jarek1709
      Macie może jakieś info na temat tego młyna??? Sprzedawał im ktoś pszenice????
    • Przez claas4
      Witam Chciałem sie poradzić was co zrobić gdy po 20 minutach od opryski lancetem spadł deszcz ? Czy gdy po tygodniu nie zobaczę żadnych efektów mogę jeszcze raz wpaść z lancetem ?  
    • Przez Lucjan92
      Cześć AGROFOTOWICZE,
      Co myślicie o takim zestawieniu na oprysk pszenicy ozimej:
      Boggie x pro 1,5l/ha
      Nutrimix complete 1kg/ha
      Basfoliar aktiv 1l/ha
      Siarczan magnezy siedmiowodny 12,5kg/ha (S16%,Mg32%)
      Mocznik 10 kg/ha (N46%)
      Slippa 0,1kg/ha (zwilżacz)
      Tytanit 0,2l/ha (stymulator wzrostu)
       
       
       
      Pierwszy raz mam zamiar zastosować tyle preparatów na raz ,co o tym myślicie
      pozdrawiam
      Lucjan
×