Skocz do zawartości
arassso

co sadzicie o seri ursusów 385 902 912

Polecane posty

arassso    3

Co sadzicie o cięzkich ursusach 4 garowychtypu 385 902 912 itd . ja mam 385 i jestem zdowolony przydałby sie naped ale i bez tego bardzo dobrze sie sprawuje co wy o nich sadzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Axial    7

Miałem trochę do czynienia z takimi sprzętami, oto moja opinia:

- awarie pomp hydraulicznych i tragiczny dostęp do nich,

- wspomaganie kierownicy/serwo/ mało wydajne i skomplikowane,

- słaby tylny podnośnik,

- awarie WOM-u, że o wzmacniaczu nie wspomnę,

- widok z kabiny do tyłu bardzo zły,

- komfort pracy TRAGICZNY! Hałas i jakieś wibracje - po dniu pracy szumi w głowie jak po góralskim weselu,

+ przyzwoity silnik,

+ w większości prosta budowa, możliwość naprawy we własnym zakresie,

+ dostęp do części zamiennych, niestety często podłej jakości,

+ łatwość odsprzedaży na rynku wtórnym za niezłe pieniążki,

+ Made in Poland

Nadmieniam, że nie jestem fanem sprzętu zachodniego /chociaż takiego używam/ ale jeżeli chodzi o komfort pracy i awaryjność to każda zachodnia marka bije ursusa na głowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0

Axial-co do pomp hydraulicznych to muszę sie za nimi ująć-krajowe pompy zębate(a takie można spotkać w tych ciągnikach) są bardzo żywotne i potrafią długo pracować jeśli pracują tak jak to określił producent-jeśli padają można to wytłumaczyć albo nieudolna naprawą przez jakiegoś paprocha, ciągłym ich przeciążaniem(czemu powinny zapobiec zawory bezpieczeństwa w które zazwyczaj wyposażane są układy zasilane tymi pompami) albo zupełnym niedbalstwem-brakiem wymian oleju(praca na totalnym syfie lub tylko dolewkami-a w układzie cały czas krążą efekty normalnego zużycia samej pompy, siłownika, układu napędowego itd-co prawda to malutkie drobinki, ale zbierajace się przez lata w układzie o który się nie dba-to tak jak by zalać czyściutki układ z nową pompą świeżym olejem i dosypać sobie proszku ściernego-samobójstwo na życzenie) lub po prostu głupim myśleniem-choćby lanie nieprawidłowego oleju-oddawałem wczoraj gościowi zregenerowany rozdzielacz do zetora i zapytałem o olej jaki ma w skrzyni-a on na to, ze HIPOL 15-a ja mu na to, że na takim oleju mu żadnej reklamacji nie uznam bo to jest olej do mostów, a olej do przekładni i hydrauliki to HIPOL 6, a na hipolu 15 to nowy rozdzielacz innemu gościowi nie chciał reagować na przesterowanie-a on mi na to, ze myślał, ze jak będzie gęstszy to lepszy-tylko, ze on nie ma właściwości wymaganych w hydraulice siłowej-choćby to, ze się pieni, wspomniał o tym, ze 3 miesiące temu robiony rozdzielacz do c-360 dziwnie jęczy i też robi na H 15-a to po prostu wina nieodpowiedniego oleju-wiem bo pałowałem się kiedyś z takim zetorem jakieś 1.5 tygodnia i se kazało, ze klijent kupił własnie hipol 15 z beczki, jeszcze nas z błotem zmieszał i chciał dzwonić do kalisza po serwis-strasznie się zdziwił jak nowiutki czeski rozdzielacz za 1200 zł nawet nie zareagował na tym oleju, a później ten złozony przezemnie, rozebrany jakieś 20 razy-milion kombinacji z o-ringami i ułożeniem spręzynek zagadał poprawnie na starym oleju-H 6

a co do dostę pu do pompy podnośnikowej w ciężkim ursusie(i zetorze)- na pewno lepszy niż w hoćby c-360 i podobnych zetorach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
włodek    0

t-tas, widze że się znasz na rzeczy. Chciałem się ciebie zapytać czy takie jakby trzeszczenie pompy na zimnym oleju na wyszższych obrotach może być spowodowane złym olejem?? Bo moja pompa jakoś tak dziwnie trzeszcze. Latem zdaża się to żadko al jak się zdaża to tylko na zimnym oleju natomiast zimą jest to cały czas dopiero jak się rozgrzeje olej to te dziwne trzeszczenie ustaje. Pwoiedz mi jeszcze czy można jakoś wyczyścić skrzynie z tych śmieci?? Bo chce zalać ją nowym olejem a podejżewam że troche tego syfu i szlamu tam jest bo nigdy od nowości nie była czyszczona i niewiem czym to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1234    0

U mnie na zimnym oleju też tak się dzieje i to nic strasznego. Jak jest zimny to może troszke słabo podnosi, ale zaraz wszystko wraca do normy, także możesz jeżdzić i nic się nie stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Na moje jak jest olej zimny to lepiej podnosi bo jest gesty. A jak jest ciepły to nie jest juz taki gesty i juz tak dobrze nie podnosi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Miałem trochę do czynienia z takimi sprzętami, oto moja opinia:

....................

 

 

mialem c385 i teraz mam 10145 (odppowiednik 1014)

- pompy - nie moge narzekać ale dostęp jest paskudny - ostanio wymienialismy jeden przewod i mialem dosc.

- wspomaganie - takie sobie ale wolę jeśli jest na nie oddzielny zb na ciecz roboczą niż jak bylo w JD gdzie olej byl brany z tylnego mostu chyba - tam się olej skonczyl i kierownicą nie idzie kręcic a olej się konczył bo wywalalo przez szybkozlącza lub hudraulike przyczepy albo przez TUR'a

- widok do tylu - wyjęcie szyb i jest lepiej ale daleko im do JD na ktorym jezdzilem - to jesli idzie o podczepianie czegos. poza tym slaba widocznosc jak czepisz 4 cięzkie zawieszane brony - i blotniki przeszkadzają i slupki tylnej kabiny

- komfort - lepiej niz w c330m ale dluga droga w porównaniu do JD.

 

 

do zalet dodam masę :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0
t-tas, widze że się znasz na rzeczy. Chciałem się ciebie zapytać czy takie jakby trzeszczenie pompy na zimnym oleju na wyszższych obrotach może być spowodowane złym olejem?? Bo moja pompa jakoś tak dziwnie trzeszcze. Latem zdaża się to żadko al jak się zdaża to tylko na zimnym oleju natomiast zimą jest to cały czas dopiero jak się rozgrzeje olej to te dziwne trzeszczenie ustaje. Pwoiedz mi jeszcze czy można jakoś wyczyścić skrzynie z tych śmieci?? Bo chce zalać ją nowym olejem a podejżewam że troche tego syfu i szlamu tam jest bo nigdy od nowości nie była czyszczona i niewiem czym to zrobić.

teoretycznie wymiany oleju powinno się dokonywać(czy to w silnikach czy przekładniach) na gorącym oleju zaraz po pracy maszyny czy po prostu po przejechaniu jakiegoś odcinka-chodzi o to, że olej jest wtedy wzburzony tak więc ten cały syf nie siedzi sobie na dnie skrzyni lecz pływa razem z olejem-gorący olej jest też żadszy dlatego szybciej spływa w stosunku do zimnego w zwiazku z czym szlam i syf nie zdążą osiąść na dnie, a nawet gdy zaczynają osiadać szybko płynący spuszczany olej porywa ze sobą zanieczyszczenia-myslę, ze dobrze przeprowadzona wymiana oleju powinna wystarczyć-dodam jeszcze tylko, ze należy wyczyścić korek spustowy z zanieczyszczeń metalicznych-korek ma w sobie magnes przez co zbiera opiłki zużywajacych się kół zębatych czy łożysk

co do samego mycia skrzyni-poczekaj z tym jak będziesz musiał robić skrzynię

warto też zmienić filtr oleju jesli jest on od czasów fabryki choć to zależy od dostępu do tego filtra-ostatnio przy naprawie pompy c-360 sąsiada wymieniłem filtr bo siateczka była w nim tylko dodatkiem

jesli chodzi o to znanie się na rzeczy-po prostu praktyka uczy nas coraz więcej-tez bym kiedyś nie pomyslał, że olej jest tak ważny-a teraz pierwszym pytaniem przy oddawaniu sprzętu klijentowi to pytanie o olej-a więkrzość pracy to naprawy części wyjętych juz z ciągnika- rzadko sam je wyjmuje czy montuje na ciągnik ale się zdarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Axial    7
a co do dostę pu do pompy podnośnikowej w ciężkim ursusie(i zetorze)- na pewno lepszy niż w hoćby c-360 i podobnych zetorach

A jak z dostępem do pompy obwodu WOM, wzmacniacza i sprzęgła przedniej osi???

Czy łatwo jest wymienić pompę wspomagającą /tłoczkową/???

Ja miałem na myśli wszystkie pompy hydrauliczne, a nie tylko podnośnikową.

 

Co do oleju to masz całkowitą rację - dobry olej to podstawa i gdy podłączymy zewnętrzną hydraulikę do nieznanego sprzętu to możemy łyknąć takie skarby że póżniej nie wiadomo co do czego. Ktoś na forum opisał, że wymienia olej wtedy, gdy jest czarny. Ja nie stosuję takiej oceny, co więcej troszkę mnie ona przeraża :rolleyes: bo porównując koszty ew. naprawy do kosztów wymiany oleju to porównania po prostu nie ma. A ciągnik psuje się wtedy gdy pracuje, więc dochodzą do tego jeszcze koszty przestoju a te w większym gospodarstwie mogą być bardzo poważne...

 

A zapytam Szanownych Forumowiczów o jedną rzecz w Ursusach tej serii: jak prawidłowo wykonać operację zmiany biegów żeby tak "przyjemnie" nie zgrzytało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

axial co do pomp to sie z toba nie zgodze moja 385 jest z 76 r i w dupe przez sfoje zycie tak dostawała ze jeju w czasach prlu dziadek składem przyczep jezdził bez przerwy w transporcie przyczepy wywrotki czesto kiper itp pracowała tez z ruznego rodzaju maszynami napedzanymi chydrauliką dziadek nigdzy nie wymieniał zadnej pompy od nowości w zniwa nadszedł czas od nowości ze tzreba była podnosnikową wymienic no i dwa lata temu tak samo mikropompki i cała reszta pomp a nigdy nie były wymieniane czyli o zywotności nie ma co muwic. teraz z tego ciagtnika zadowoleni jestesmy ale jak dziadek go nam dał (przepisał gosp) to juz był tak wytłuczony ze kapitalka wszystkiego tylny przedni most skrzynia sprzełgło sprzegło wmu wszysciutko wpakowane w niego tyle zeby drugiego kupił. ale opłacało sie jedyne co nazeka kazdy to serwo wspomaganie to to jest badziewie w nich i szybko sie psuje a tak maszynka lux jak dla mnie i na moje areały z łąkami to jakies blisko 40-50 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
at_horses    0

co do pompy od hydrauliki... 912 od nowości (87 rok) na jednej... teraz do wymiany bo ledwo co chodzi(rade dała jej prasa)

12145 z tur 5 pompe kupilem nowa wzmacnianą jak zakładałem tura 2 lata temu... po 1.5 roku do wymiany, kupiłem pompe nową (też wzmacnianą) zeby nie było niedomówień i po 2 godzinach pracy wykreciła sie śruba z obudowy i wypchało oring.... chciałem wymienić pompe na gwarancji ale ta musze oddać i zostaje bez pompy... kupiłem 2 (tej samej firmy) i... sytuacja sie powtórzyła... tylko tym razem rozebrałem pompe, wymieniłem uszczelniacze i skreciłem porządnie... jak narazie działa:)

coraz wieksze badziewie produkują...

nie wie ktoś o pompie wytrzymałej i o wiekszej wydajności do tych ciągników??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na moje 912 i pochodne sa dobrymi ciagnikami lecz brakuje im jednak przedniego napedu który zawsze ciagnie maszyne do przodu w ciezkich momentach i przez to silnik mniej dostaje bo jak jest u mnie wyłaczony przód to ciagnik sie duzi z maszynami a jak włacze to go tak łatwo nie zadusze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zts    1

Prędzej chyba zakopiesz się bez napędu niż zadusisz. Z przednim napędem jak np 914 szybciej silnik spada z obrotów, dlatego też lepiej sprawuję się w ciężkiej pracy czwórka turbo. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

dla mnie jedyny minus tych ciagników tak jak mówicie brak napedu ciagnik idzie a nie zdycha ale sie zakopie albo z czyms szerokim to skrecam a jemu przód niesie i ciagnie wlecze i na pulchnym jak sie robi ostro skreci to niezłe koleiny po przednich kołach zaraz są. jak dla mnie to ten ciagnik jest dobry dobrze sie sprawuje i jest ok. mechanik który czasem i cos mówi ma 912 i miał 1222 to mówi ze w polu to jak napedu nie ma 1222 to mozna porównac 1222 z czwórka z napedem. mówi ze dwunastki bez napedu sa idealnie stworzone do transportu siła jest wszystko jest napedu nie trzeba i targa za soba duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zts    1

No jakby do 12 dać z tyłu dobre kapcie to jeszcze by trochę więcej pokazała niż 914 :blink: W dziewięć setkach podoba mi się duża zwrotność i dość przyzwoite spalanie w stosunku do możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Mam U 912, jest to dobry traktor, zwrotny, tani i prosty w obsłudze ale... z turem jest to ciągnik inwalida, tonie wszędzie gdzie nie jest twardo, poprostu tragedia. Bez tura też nie ma rewelacji, wąskie przednie koła ryją przy ostrych skrętach. Ciągnik łatwo też posadzić na miękkim gruncie (mały prześwit)

Silnik mało awaryjny ale ledwo ciąga sam traktor a co dopiero jakiąś maszyne -> koloryzuje -> choć trudno go zadusić jest mało elastyczny na niskich obrotach co w połączeniu z rzadkimi biegami daje takie wrażenie, dobrze że jest chociarz wzmacniacz momentu.

W kwestii uszczelnień ciągnika to panta rhei - wszystko płynie :o

Po całym dniu pracy w głowie dzwoni jeszcze następnego dnia (powoli eliminuje te niedogodności)

WOM remontowałem 2 razy - raz sie nie wyłączał, drugim razem sie nie włączał wcale.

Przyłącze sie do pytania kolegi:

A zapytam Szanownych Forumowiczów o jedną rzecz w Ursusach tej serii: jak prawidłowo wykonać operację zmiany biegów żeby tak "przyjemnie" nie zgrzytało?

Wszelkie próby delikatnej zmiany kończą sie potężnym zgrzytem, wbijanie na siłe napewno nie wróży długiej żywotności skrzyni (raz ułamałem wajche :) ). Najlepiej redukować bez sprzęgła, trzeba tylko wiedziec kiedy i biegi wskakują po pchnięciu jednym palcem :lol:

 

Niezaprzeczalną zaletą tego ciągnika są tanie i szybko dostępne części. Przykładowo gdy wywaliłem szybe w Ursusie tego dnia pojechałem 15km i kupiłem nową za 80 zł. Gdy wywaliłem szybe w MF czekałem tydzień, pojechałem 150km i kupiłem nową za 2000zł ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zts    1

Mam także 912, eksportową wersję i prześwit nie jest aż taki tragiczny z kołami 38 " na tyle.

Co do przodu to najlepiej zaopatrzyć się w balonówki 11,5/80 - 15,3 i od razu znika problem z ryciem z glebie.

Standardowe wygłuszenia są dość dobre, jedynie otwierany szyberdach do przodu odbija hałas do kabiny :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
Mam także 912, eksportową wersję i prześwit nie jest aż taki tragiczny z kołami 38 " na tyle.

Co do przodu to najlepiej zaopatrzyć się w balonówki 11,5/80 - 15,3 i od razu znika problem z ryciem z glebie.

Standardowe wygłuszenia są dość dobre, jedynie otwierany szyberdach do przodu odbija hałas do kabiny :lol:

 

Ja mam krajową wersje jeszcze z niskim dachem (cały podnoszony). Opony z tyłu mam 18.4 R34 i z prześwitem rewelacji nie ma (dolny zaczep wystaje nisko). A na przód chetnie bym wrzucił takie opony jak piszesz ale skąd wziąć felgi do tego? Musiały by mieć duże odsadzenie bo mało tam miejsca na szerszą felge...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie wiem jak w dużym Ursusie ale u mnie w Zetorze siedziały właśnie te 11,5/80-15,3 (ale okazały się za wąskie i teraz mam 400/60-15,5)-a felgi były od Ostrówka-bez problemu można zakupić w Pronarze-a jeżeli chodzi o odsadzenie to istnieją patenty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robertbara    57
A zapytam Szanownych Forumowiczów o jedną rzecz w Ursusach tej serii: jak prawidłowo wykonać operację zmiany biegów żeby tak "przyjemnie" nie zgrzytało?

 

Jeśli ktoś jeździł poczciwym Starem bez synchronizacji biegów to będzie na pewno wiedział :lol:

 

A dla nie wtajemniczonych tłumaczę (metoda na dwa razy), najczęściej mi zgrzyta w transporcie, i wtedy robimy tak: mamy przykładowo 3 i chcemy zmienić na 4. Wciskamy sprzęgło, wyłączamy 3, puszczamy sprzęgło, wciskamy ponownie i ładujemy 4. U mnie pomaga. ;)

 

Mój też wersja eksportowa, na kołach R38.

 

http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...i&img=13070

 

Czy jeśli któryś z Was wyrzuci na luz z górki to bez zatrzymania włączy potem bieg, bo ja nie mogę :o :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

U nas nazywają to zmianą z międzysprzęgłem. Pomaga ale czasami trzeba szybko przerzucić i nie da rady. Z górki to nie wiem ale na płaskim stosuje metode redukcji bez sprzęgła, paradoksalnie biegi wchodzą najlepiej i bez zgrzytów :lol: Inaczej żeby dało sie normalnie wbić bieg trzeba sie całkowicie zatrzymać :angry:

 

Są patenty na odsadzenie felgi ale to zawsze mocniej obciąży łożyska, a u mnie wisi wielikij tur i może nie być ciekawie. Coś za coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zts    1

Felgi od Ostrówka pasują bez przeróbek. A co do zmiany tak jak u mnie to nie ma prawie zgrzytów, w podobny sposób jak pisał poprzednik wykonuję szybką zmianę jednak z płytkim wciśnięciem sprzęgła. A na żółwiu to cacy zero zgrzytów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×