Skocz do zawartości
Luke16

Co dalej z gospodarstwami?

Polecane posty

Sean    341

Zgadza się ,z perspektywy lat ,tak właśnie jest ,lecz  bardziej miałam na myśli ten pierwszy odsiew ,jaki zaistniał po wprowadzeniu wymogów co do jakości mleka . 

 

 

Jakby wprowadzili opłaty comiesięczne   ,ale nie wprowadzili i rozmowa była bardziej o tym że w obecnej chwili jest źle ,co nie znaczy oczywiście ,że nie może być gorzej ?  Są gospodarstwa ,które mimo braku dopłat będą dalej prosperować ,tyle że będą mniej  inwestować ,lecz nie znikną .  Jest źle ,bo ....i dużo tu można wymieniać ,ale to Ty mi nie wmawiaj ,że jest tak źle tylko i wyłącznie z winy włodarzy ,bo tak nie jest ,gdyż całkiem sporo przez nas samych . Powiem więcej ,że wszelkie daniny rozleniwiły społeczeństwo . Ja nie pamiętam lepszych czasów dla ludzi ,jak są teraz ,tylko że jak komuś się nie chce ruszyć tyłka  i głowy ,to ma co ma . W mojej okolicy zostały tylko parę sensownych gospodarstw ,bo reszcie nie chcę się pracować ,a jak się robi coś z musu ,to nigdy efektu nie będzie i zawsze na ustrój winę można zwalić. Gospodarka się do mnie nie dostosuje ,to ja muszę się dostosować do niej ,wybrać ten kierunek produkcji ,który przyniesie mi jak największy zysk z zaplecza które posiadam .  Rozczaruję tu pewnie paru ,ale w oborze wraz z Mężem spędzamy 4-5 godzin dziennie w okresie zimowym ,w letnim jeszcze mniej . Stać nas na część nowych maszyn ,na nowy samochód , wyremontowane budynki z podstawowymi wygodami ,na spłacenie kredytu za ziemię i w obecnej sytuacji na budowę garażu ,za blisko 100 tyś . Powiedz Sean ,czy ja w innym kraju żyję ,jak Ty czy inni rolnicy ? To nie jest w żadnym wypadku chwalenie się z mojej strony

( nie zwykłam się chwalić ,ani zbytnio narzekać )  ,tylko zobrazowanie , że jedna osoba na np 30 ha czegoś się dorobi inna będzie żyć jak to powiedziałeś poniżej egzystencji .  

 

Zaraziłam się od Ciebie ,ponieważ Ty swego czasu miałeś wizję ,za wizją co do mojej osoby .  :rolleyes:

Meg to nie jest temat o moim czy Twoim gospodarstwie tylko trochę szerzej, ja zbytnio narzekać nie muszę i zapewniam Ciebie że maszyny też mam że nie mam się czego wstydzić, ale nie można tak sprawy stawiać jak Ty to robisz bo mnie stać na to na tamto, to czemu inni też tak nie mogą, większość gospodarstw w Polsce to są gospodarstwa 15-20 hektarowe a i mniejsze,, ludzie mają po kilkoro dzieci, które trzeba wychować wykształcić, a gdzie tu jeszcze myśleć o inwestycjach w gospodarstwo. Kraj ten sam, tylko realia nie wszystkie takie same dla wszystkich, nie można mieć przed oczyma tylko czubek własnego nosa że jak mnie stać na to czy na tamto a innego nie, to pewnie leń, albo nieuk.  


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

 

 

większość gospodarstw w Polsce to są gospodarstwa 15-20 hektarowe a i mniejsze,, ludzie mają po kilkoro dzieci, które trzeba wychować wykształcić, a gdzie tu jeszcze myśleć o inwestycjach w gospodarstwo. Kraj ten sam, tylko realia nie wszystkie takie same dla wszystkich, nie można mieć przed oczyma tylko czubek własnego nosa że jak mnie stać na to czy na tamto a innego nie, to pewnie leń, albo nieuk

To powiedz mi dlaczego jeden rolnik na podanym przez Ciebie areale ,utrzymuję około 30 sztuk bydła w różnym wieku ,a inny  ma dosłownie parę sztuk bydła ,które i tak bardziej głodzi ,jak opasa ? Nie powiesz mi chyba ,że takich nie znasz ''rolników '' ,bo ja bardzo dużo . Im się nie opłaca to co robią ,no bo jak ma się opłacać lenistwo itp?   Dzieci ? Przecież w tym kraju więcej państwo łoży na dzieci jak niejedni rodzice , a szczególnie u tych '' zaradnych'' .  

Kiedyś to były inne czasy ,lepsze ......nie  to co teraz .....ech  . 

 

 

 

Meg to nie jest temat o moim czy Twoim gospodarstwie tylko trochę szerzej

20-30  lat temu ludzie na 10 ha więcej utrzymywali zwierzą jak teraz na 15-20 ha . A wiesz dlaczego? A to dlatego ,że musieli robić ,by wychować swoje dzieci i mieć co do gara włożyć ,bo nic nie dostali od państwa .  Dziś ,naprawdę w tym kraju nie opłaca się pracować ,ponieważ ludzi którzy pracują i nie tylko w rolnictwie ,ale w ogóle ,się nie docenia .  Buduje się w ludziach mentalność wygodnego życia ,w myśl ....nie pracuj ,ale wymagaj . 

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2356

Oj Meg . Teraz to Ty patrzysz tylko ze swojego punktu widzenia . Na sytuację finansową i życiową ma wpływ wiele czynników . Wystarczy czasami że tylko jednemu z członków rodziny zdrowie trochę nie pozwoli zrobić tego co by chciał . To tylko taki przykład , ale nie zawsze lenistwo to kryterium tego że ktoś żyje poniżej poziomu . Sam "start" też jest ważny . itd , itp...


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Meg5    374

Zetorki ,jak najbardziej się z Tobą zgadzam ,tam gdzie jest choroba ,lub inne nieszczęście losowe ,jak najbardziej to rozumiem . Nie rób ze mnie osoby ,bez sumienia i obojętnej na krzywdę ludzką . Mówimy o zdrowych ludziach ,ale  bardzo dobrze ,że to napisałeś . 

 

 

 

 Sam "start" też jest ważny . itd , itp.

Raczej podejście do'' startu'' . 

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2356

No bez obrazy , ale zabrzmiało to , tak jakbyś oceniała ludzi po stanie posiadania .


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Od startu dużo zależy... Jeden dostanie gospodarstwo w pełni zmodernizowane. A drugi z c330 i pługiem dwuskibowym. Z resztą przynajmniej u nas tak jest że młodzi nie chcą się brudzić zarówno w kupie jak i smarach, nawet na dobrze zmodernizowanych gospodarstwach. Znam kilka fajnych gospodarstw gdzie syn woli na ryby jechać niż pomóc tacie przy żniwach, a do porodu woła sąsiadów czy córki które grillują a rodzice pracownika najmują do sianokiszonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    341

To powiedz mi dlaczego jeden rolnik na podanym przez Ciebie areale ,utrzymuję około 30 sztuk bydła w różnym wieku ,a inny  ma dosłownie parę sztuk bydła ,które i tak bardziej głodzi ,jak opasa ? Nie powiesz mi chyba ,że takich nie znasz ''rolników '' ,bo ja bardzo dużo . Im się nie opłaca to co robią ,no bo jak ma się opłacać lenistwo itp?   Dzieci ? Przecież w tym kraju więcej państwo łoży na dzieci jak niejedni rodzice , a szczególnie u tych '' zaradnych'' .  

Kiedyś to były inne czasy ,lepsze ......nie  to co teraz .....ech  . 

 

20-30  lat temu ludzie na 10 ha więcej utrzymywali zwierzą jak teraz na 15-20 ha . A wiesz dlaczego? A to dlatego ,że musieli robić ,by wychować swoje dzieci i mieć co do gara włożyć ,bo nic nie dostali od państwa .  Dziś ,naprawdę w tym kraju nie opłaca się pracować ,ponieważ ludzi którzy pracują i nie tylko w rolnictwie ,ale w ogóle ,się nie docenia .  Buduje się w ludziach mentalność wygodnego życia ,w myśl ....nie pracuj ,ale wymagaj . 

Nie mówimy o skrajnych przypadkach lenistwa,   :)  przede wszystkim 20-30 lat temu były jeszcze mniejsze gospodarstwa, utrzymywały po 3-4 krówki, kilka świnek i jakoś całkiem dobrze jechali bez dotacji, a wiesz czemu? bo nikt ich nie okradał w biały dzień jak to ma miejsce teraz, kiedyś owszem ludzie napracowali się strasznie, tylko nie to że coś urobili więcej, po prostu nie było maszyn i trzeba było robić wszystko łapami. Ja Ci dam tylko taki przykład, weź sama po sobie, zaręczam Ci że jakby kiedyś ktoś produkował np. tyle mleka jak Ty teraz to by pływał, stać by go było na wszystko,  i nie mów mi jak to teraz jest dobrze, bo ja tamte czasy pamiętam bardzo dobrze i nikt mi kitu nie wciśnie. 

 

 

Raczej podejście do'' startu'' 

Chciałbym zobaczyć to Twoje podejście jak tu koledzy napisali,  15 ha i C-330      :P    skończył by się punkt widzenia, z innego punktu siedzenia.       :lol:


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Znam największą oborę w okolicy gdzie jest ok 400sztuk wszystkiego i chłopak ma już tego dość. Pracownicy pouciekali, roboty full. Kiedyś bez tej unii ludzie dawali sobie radę lepiej. Nawet u nas w gospodarstwie. Na wszystko starczyło, kompleksowo remont domu się zrobiło, nowe maszyny się kupiło i wszystko bez kredytów. Teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

 

 

No bez obrazy , ale zabrzmiało to , tak jakbyś oceniała ludzi po stanie posiadania .

W pewnym stopniu tak właśnie ludzi oceniam , bo to co mają świadczy o tym ,jakie mają podejście do życia . 

 

 

przede wszystkim 20-30 lat temu były jeszcze mniejsze gospodarstwa, utrzymywały po 3-4 krówki, kilka świnek i jakoś całkiem dobrze jechali bez dotacji, a wiesz czemu? bo nikt ich nie okradał w biały dzień jak to ma miejsce teraz, 

Nikt ich nie okradał ? Początek lat 90 ,moi rodzice niedostali za trzy miesiące wypłaty za mleko ,ponieważ mleczarnia ogłosiła upadłość i przepadło .

 

 

Ja Ci dam tylko taki przykład, weź sama po sobie, zaręczam Ci że jakby kiedyś ktoś produkował np. tyle mleka jak Ty teraz to by pływał, stać by go było na wszystko,  i nie mów mi jak to teraz jest dobrze, bo ja tamte czasy pamiętam bardzo dobrze i nikt mi kitu nie wciśnie. 

Doskonale o tym wiem ,tylko problem jest teraz taki że są gosp. co do wydajności i ilości sztuk niewiele zrobiły ,choć dziś ku temu są możliwości . 

 

 

Chciałbym zobaczyć to Twoje podejście jak tu koledzy napisali,  15 ha i C-330       :P    skończył by się punkt widzenia, z innego punktu siedzenia.     

Niewiele więcej było i 330 ,oraz później rodziców T25 . :rolleyes:    To długa historia ,ale ciekawe czy byłoby Ci tak  do śmiechu jakbyś widział  wówczas mój punkt siedzenie .  Praca , uczenie się ,po latach zaowocowały ...Tyle w najkrótszym skrócie . 


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    341

 

Nikt ich nie okradał ? Początek lat 90 ,moi rodzice niedostali za trzy miesiące wypłaty za mleko ,ponieważ mleczarnia ogłosiła upadłość i przepadło .

Doskonale o tym wiem ,tylko problem jest teraz taki że są gosp. co do wydajności i ilości sztuk niewiele zrobiły ,choć dziś ku temu są możliwości . 

Niewiele więcej było i 330 ,oraz później rodziców T25 . :rolleyes:    To długa historia ,ale ciekawe czy byłoby Ci tak  do śmiechu jakbyś widział  wówczas mój punkt siedzenie .  Praca , uczenie się ,po latach zaowocowały ...Tyle w najkrótszym skrócie . 

Początek lat 90-tych, to nastały czasy wyniszczania wszystkiego co nasze, i ekspansji zachodnich produktów na wschód.

To jeżeli doskonale wiesz jak było, że była opłacalność a teraz musisz nadrabiać wydajnością żeby na Tobie i Twojej pracy inni bez roboty mogli solidnie zarobić, to dlaczego mówisz że lepszych czasów dla rolnictwa nie było jak teraz? owszem lepszych nie było jak teraz dla cwaniaczków i złodziei którzy żerują na polskim rolniku.

Od kiedy, od roku dwóch zaczęłaś z 330-tką? mówimy o teraźniejszych czasach , czy jest tak łatwo jak kiedyś.

 

 

 

W pewnym stopniu tak właśnie ludzi oceniam , bo to co mają świadczy o tym ,jakie mają podejście do życia . 

Zazwyczaj cwaniaczki i złodzieje mają najwięcej, jeżeli po majątku oceniasz ludzi no to pogratulować, jakim się stajesz z takim przystajesz.

Edytowano przez Sean

Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Sean no ten tekst z ocenianiem ludzi po stanie majątku mnie rozwalił. Co innego ocenić pijaka który przepił wszystko, a co innego biednych ludzi którzy nie mieli nic zaczęli wszystko od zera, ale nie mają szans na rozwój bo ziemia to 6z. I szczerze w moim zawodzie taki człowiek jest 100 razy bardziej serdeczny niż ten bogaty. Bogaty o 2zl potrafi się kłócić i to jest akurat z życia wzięte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mk9422    123

Bo bogatemu ciągle mało. Znajomy pracujący na stacji paliw opowiada często jak to warszawiaki wracający lub jadący na mazury potrafią robić aferę o niewydanie grosza. I to nie są odosobnione przypadki tylko stałe sytuacje. Podobnie sprawa ma się na wsi. W mniejszych gospodarstwach ludzie pożyczają sobie maszyny lub robią usługi jako ,,pomoc sąsiedzka'' bez zapłaty mimo iż większość wyciąga pieniądz i chce zapłacić. Ci co już się dorobili to maszyny nie pożyczą ale mogą wykonać usługę za odpowiednią kwotą i nic taniej. Nie wrzucam tutaj wszystkich do jednego worka bo są i odwrotne przypadki ale to już zdecydowanie mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klj    36

A co powiecie na sytuację jak mnie się szykuje wszyscy z domu po uciekali bo mieli gdzie ja niestety nie teraz zanosi się że ja mam do domu z żoną przychodzić no i rodzeństwo będzie do spłaty 5ha + c-330 dom i zabudowa . No i to będzie za***isty start . Kto tak miał niech się wypowie bo inni w ogóle nie mają chyba pojęcia o takiej sytuacji .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

klj mój tata miał podobnie. Musiał brata "spłacić" czyli dać mu 1ha ziemi i wystawić dom. Gdyby nie to dzisiaj była by obora na 50 sztuk i dokupione 10ha ziemi i łąk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poziom dochodowości można sprawdzić w prosty sposób. Mój znajomy kupił używany zestaw (ciągnik + naczepa) i lata w zasadzie wokół komina, łapiąc robotę gdzie się da. Stara Scania spłaciła się dość szybko, ale kumpel nie chce kupować nic lepszego, bo z robotą nie wiadomo jak będzie, więc pakowanie się w leasingi nie ma w jego przypadku sensu. Proponuję wyobrazić sobie sytuację, że zaczynacie przygodę z rolnictwem od ZERA. Przychodzą raty za ziemię, za maszyny, dzieci potrzebują na czesne czy akademik. Czy wówczas dałoby radę żyć jak Meg5 na przyzwoitym poziomie z 30 ha? Obawiam się, że w pierwszym roku nie byłoby na chleb, a w drugim zawitałby komornik. Dużo zależy od startu, tak jak piszą koledzy. Gdy przejmujesz gospo, na którym pracowały wcześniej 2 pokolenia, to nawet z 10-15 ha możesz wyżyć, bo ziemia jest np w dobrej kulturze, wygnojona, zwapnowana itd. W dodatku z gospodarstwem jest w pakiecie dom, lepszy lub gorszy, ale JEST!!! Jak ktoś cwaniaczy, niech wybuduje dom, oborę, kupi kilka ha po obecnych cenach, to przekona się, jaki naprawdę 'wielki' dochód jest na rolnictwie. Większość co cwaniakuje, ma rodziców z rentami strukturalnymi, złapała 'młode rolniki' i myśli, że jest tak bardzo zaradna. Kto ma 30 ha słabej ziemi, kiepskie budynki, zero dodatkowych dochodów i kilkanaście krów, to ledwie kwiczy. A gdzie tu odtworzyć majątek, czyli utrzymywać ziemię w dobrej kulturze, odnawiać budynki, kształcić dzieci. Szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klj    36

Dokładnie tak. z tym że pomyśleć spłaty kiedyś a dzisiaj to trochę inaczej to wygląda niestety . A ja nie mam zamiaru pomniejszać i tak za małego areału tylko myślę coś dobrać ale to temat jeszcze nie na teraz bo w totka niestety nie wygrałem :-) może jak wygramy to się zobaczy haha :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

 

 

To jeżeli doskonale wiesz jak było, że była opłacalność a teraz musisz nadrabiać wydajnością żeby na Tobie i Twojej pracy 

A nie przyszło Ci do głowy ,że koszty życia  i pracy w rolnictwie   wzrosły ? Że z racji tego ,iż mniej pracujemy rękoma jak nasi rodzice ,to w związku z tym ponosimy większe koszty ?  Że mamy inne wygody ,jak samochody ,telefony ,internet ,więcej sprzętu elektronicznego  itp, to i powinniśmy więcej zarabiać ,czyli podnosić wydajność ? 

 To kiedy Twoim zdaniem ,były najlepsze czasy dla rolnictwa ?

 

 

 

Zazwyczaj cwaniaczki i złodzieje mają najwięcej, jeżeli po majątku oceniasz ludzi no to pogratulować, jakim się stajesz z takim przystajesz.

Napisałam ''w pewnym stopniu '', Ty zaś zrobiłeś z mojej wypowiedzi ,''tylko '' lub  ''zawsze ''. Zaowocowało to ,pobudzeniem pod  Twoją wypowiedzą i jakże ujmującym wykładem na temat moralności .  :rolleyes:

 

 

Dużo zależy od startu, tak jak piszą koledzy. Gdy przejmujesz gospo, na którym pracowały wcześniej 2 pokolenia, to nawet z 10-15 ha możesz wyżyć, bo ziemia jest np w dobrej kulturze, wygnojona, zwapnowana itd. W dodatku z gospodarstwem jest w pakiecie dom, lepszy lub gorszy, ale JEST!!! Jak ktoś cwaniaczy, niech wybuduje dom, oborę, kupi kilka ha po obecnych cenach, to przekona się, jaki naprawdę 'wielki' dochód jest na rolnictwie. Większość co cwaniakuje, ma rodziców z rentami strukturalnymi, złapała 'młode rolniki' i myśli, że jest tak bardzo zaradna. Kto ma 30 ha słabej ziemi, kiepskie budynki, zero dodatkowych dochodów i kilkanaście krów, to ledwie kwiczy. A gdzie tu odtworzyć majątek, czyli utrzymywać ziemię w dobrej kulturze, odnawiać budynki, kształcić dzieci. Szkoda gadać.

  Twoja wypowiedz jest świetnym zobrazowaniem ,jak wygląda pojęcie u ludzi o rolnictwie .   30 ha słabej ziemi ,czyli jakiej 4,5 ,6 klasy , paręnaście krów ,czyli ile 15-16?   Spokojnie na tej ziemi wyżywi się 15-16 krów , które przy dość dobrej genetyce  ,dadzą dochód brutto około 15 tyś ,przy obecnej cenie mleka .  Słaba ziemia  ,to tylko krowy mleczne ,ale dobre  krowy a nie krowy ,które w szczycie laktacji dają 20 litrów mleka . 

Ja wiem ,że nawet nie warto ludziom wspominać ,że można  ,bo przecież oni wiedzą lepiej , że nie można . 

 

 

 

Od kiedy, od roku dwóch zaczęłaś z 330-tką? mówimy o teraźniejszych czasach , czy jest tak łatwo jak kiedyś.

Od grudnia 2007 roku na dobre ....czy wtedy było jakoś inaczej jak teraz ? 

 

 

 

Kiedyś bez tej unii ludzie dawali sobie radę lepiej. Nawet u nas w gospodarstwie. Na wszystko starczyło, kompleksowo remont domu się zrobiło, nowe maszyny się kupiło i wszystko bez kredytów. Teraz? 

Kiedyś i kompleksowy remont domu ,no proszę Cię ?   :)

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Rok 1997. Generalny remont plus rozbudowa domu z 1932roku. Podpiwniczenie części dobudowanej, nowy dach, okna, centralne ogrzewanie, ocieplanie, tynki mineralne, obdrynowanie, calutkie wnętrze plus jego przebudowa, posadzki, deski, parkiety, gładzie, umeblowanie, zrobienie trzech tarasów. Obecnie dom powierzchni mieszkalnej ma 187m2 Więc sorry a wszystko w praktycznie jednym roku i wówczas bez żadnego kredytu. Teraz nie stać by było nas na to samo co wówczas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klj    36

@Meg5 można się dowiedzieć twój rocznik ? W profilu go niema .Wiem wiem zaraz poleci że "kobiet nie pyta się o wiek" tylko że te czasy dawno minęły i teraz ukrywanie przez kobiety na siłę wieku jest trochę śmieszne . W razie czego gdyby Pani się czuła urażona , to Przepraszam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

A co ma tu do rzeczy ile mam lat ?   :)

 

 

 

Rok 1997. Generalny remont plus rozbudowa domu z 1932roku. Podpiwniczenie części dobudowanej, nowy dach, okna, centralne ogrzewanie, ocieplanie, tynki mineralne, obdrynowanie, calutkie wnętrze plus jego przebudowa, posadzki, deski, parkiety, gładzie, umeblowanie, zrobienie trzech tarasów. Obecnie dom powierzchni mieszkalnej ma 187m2 Więc sorry a wszystko w praktycznie jednym roku i wówczas bez żadnego kredytu. Teraz nie stać by było nas na to samo co wówczas. 

Jaki wówczas maiło profil gosp? 

 

 

 

 teraz ukrywanie przez kobiety na siłę wieku jest trochę śmieszne 

Na siłę ? Nic na siłę się nie robi ,bo bzik z tego wychodzi . Wiek jak i nazwisko, imię, adres , ,jest prywatną sprawą  i generalnie nie powinien nikogo obchodzić .  

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Meg5 u mnie od tamtej pory się z profilem nic nie zmieniło czyli bydło mleczne. I nawet wówczas nikt nie myślał żeby trzymać byki teraz jest ich 5...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    374

Hmm ,to co jest ,że przy krowach słabo ?  Mleczarnia słabo płaci ,czy wydajność słaba ?  W miejsce tych 5 byków ,powinieneś mieć 5 krów . 

Czym uzasadniasz trzymanie 5 byków ,przecież krowa w laktacji da  większy zysk  jak byk po sprzedaniu ?  

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    341

Sean no ten tekst z ocenianiem ludzi po stanie majątku mnie rozwalił. Co innego ocenić pijaka który przepił wszystko, a co innego biednych ludzi którzy nie mieli nic zaczęli wszystko od zera, ale nie mają szans na rozwój bo ziemia to 6z. I szczerze w moim zawodzie taki człowiek jest 100 razy bardziej serdeczny niż ten bogaty. Bogaty o 2zl potrafi się kłócić i to jest akurat z życia wzięte.

Nic dodać nic ująć, ci co mają trochę więcej, biedniejszemu nie pomoże nic, jeszcze patrzy by mu się noga do końca powinęła bo myśli że mu ziemię odda za pół darmo, sto razy wolę stracić i trzymać się z biedniejszym niż z tym bogatym bo jest fałszywy.

 

 

Bo bogatemu ciągle mało. Znajomy pracujący na stacji paliw opowiada często jak to warszawiaki wracający lub jadący na mazury potrafią robić aferę o niewydanie grosza. I to nie są odosobnione przypadki tylko stałe sytuacje. Podobnie sprawa ma się na wsi. W mniejszych gospodarstwach ludzie pożyczają sobie maszyny lub robią usługi jako ,,pomoc sąsiedzka'' bez zapłaty mimo iż większość wyciąga pieniądz i chce zapłacić. Ci co już się dorobili to maszyny nie pożyczą ale mogą wykonać usługę za odpowiednią kwotą i nic taniej. Nie wrzucam tutaj wszystkich do jednego worka bo są i odwrotne przypadki ale to już zdecydowanie mniej.

Mało to mało powiedziane, oczywiście wszystkich nie można wrzucać do jednego worka, ale jak piszesz, to są wyjątki wśród bogatych by był jakiś uczynny dla biedniejszych, owszem jak czuje w tym swój interes.

 

A co powiecie na sytuację jak mnie się szykuje wszyscy z domu po uciekali bo mieli gdzie ja niestety nie teraz zanosi się że ja mam do domu z żoną przychodzić no i rodzeństwo będzie do spłaty 5ha + c-330 dom i zabudowa . No i to będzie za***isty start . Kto tak miał niech się wypowie bo inni w ogóle nie mają chyba pojęcia o takiej sytuacji .

No ja lekko też nie miałem kiedyś, ale na Twoim miejscu przy tak małym areale w życiu bym się nie zgodził na żadne spłaty, bo naprawdę nie dacie sobie rady, chcą spłaty, to niech ktoś inny to weźmie i Was spłaci, jak tacy mądrzy. 

 

Poziom dochodowości można sprawdzić w prosty sposób. Mój znajomy kupił używany zestaw (ciągnik + naczepa) i lata w zasadzie wokół komina, łapiąc robotę gdzie się da. Stara Scania spłaciła się dość szybko, ale kumpel nie chce kupować nic lepszego, bo z robotą nie wiadomo jak będzie, więc pakowanie się w leasingi nie ma w jego przypadku sensu. Proponuję wyobrazić sobie sytuację, że zaczynacie przygodę z rolnictwem od ZERA. Przychodzą raty za ziemię, za maszyny, dzieci potrzebują na czesne czy akademik. Czy wówczas dałoby radę żyć jak Meg5 na przyzwoitym poziomie z 30 ha? Obawiam się, że w pierwszym roku nie byłoby na chleb, a w drugim zawitałby komornik. Dużo zależy od startu, tak jak piszą koledzy. Gdy przejmujesz gospo, na którym pracowały wcześniej 2 pokolenia, to nawet z 10-15 ha możesz wyżyć, bo ziemia jest np w dobrej kulturze, wygnojona, zwapnowana itd. W dodatku z gospodarstwem jest w pakiecie dom, lepszy lub gorszy, ale JEST!!! Jak ktoś cwaniaczy, niech wybuduje dom, oborę, kupi kilka ha po obecnych cenach, to przekona się, jaki naprawdę 'wielki' dochód jest na rolnictwie. Większość co cwaniakuje, ma rodziców z rentami strukturalnymi, złapała 'młode rolniki' i myśli, że jest tak bardzo zaradna. Kto ma 30 ha słabej ziemi, kiepskie budynki, zero dodatkowych dochodów i kilkanaście krów, to ledwie kwiczy. A gdzie tu odtworzyć majątek, czyli utrzymywać ziemię w dobrej kulturze, odnawiać budynki, kształcić dzieci. Szkoda gadać.

Tak już o tym pisałem, dwoje emerytów w jako takim zdrowiu, którzy pompują kasę w gospodarstwo, do tego dodatkowa siła robocza i można pofikać wtedy.  


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosciu506    22

@ meg5 na pewno wielu z nas by chciało mieć taki start jak ty 15ha i traktor na dzień dobry więc rozumiem ze nie masz powodów do narzekania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    2002

@sean piszesz o pomocnych i życzliwych tych co się już dorobili, na dwie gminy znam dwie takie osoby, które mają, sami się dorobili, a nigdy pomocy nie odmowia, i to bez różnicy komu. @klj tu też popieram kolegę powyżej, przy tak mizernym stanie gospodarstwa jedyne na ci można się zgodzić to zapewnienie utrzymania dla rodziców kiedy już sami nie będą mogli na siebie zarobić, tez nic bym nie splacal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

×