Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
tata1

Zwiększacz dawki paliwa w C-330?

Polecane posty

tata1    0

Witam

Widziałem w c-328takie coś jak zwiększacz dawki paliwa podczas rozruchu. Dział to w ten sposób, że dajemy ręczny gaz na fulli przekręcamy pokrętełkiem na pompie wtryskowej, aż zaskoczy. Efekt jest taki że w największe mrozy zapala bez problemu.

 

Żałowałem że c-330 nie ma już tego urządzenia.

 

Dziś widziałem C-330M, który na pompie wtryskowej posiada takie urządzenie - widać na załączonych zdjęciach.

Bynajmniej ta 330M którą widziałem nie posiada założonej pompy wtryskowej od 328, bo od 328 pompa co prawda podejdzie do 330, ale jest inna, ma innego kształtu reg. obrotów, poznałbym. Oglądam i się zastanawiam co to takiego na tej pompie w 330. A to pokrętło zwiększające dawkę paliwa przy rozruchu. To coś jest inne kształtem jak w 328, ale to wzbogacacz rozruchowy. Montowali coś takiego w 330?, czy może ktoś od czegoś to założył. Działa mu to prawidłowo.

Zamontowane jest to w miejscu, gdzie normalnie na reg. obrotów jest u góry taka skośna śruba z nakrętką i jest ona fabrycznie zaplombowana.

 

Wie ktoś coś na ten temat?, gdzie takie coś można kupić, od czego i czy łatwo zamontować?

 

Znajomemu to znacznie ułatwia rozruch w zimie. Kilka obrotów wałem i pali w największe mrozy. Rewelacja

 

330-1

 

330-2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

Jeśli masz dobre akumulatory i sprawne świece żarowe to żaden mróz bez zwiększania dawki dla ciapka nie straszny. Perkins czasem nie zapali bez pomocy prostownika, a ciapek już chodzi. Te silniki naprawdę nieźle palą w zimie, a z drugiej strony to mamy wiosnę i koniec problemów z rozruchem ;)

A jeśli naprawdę nie chce zapalić, to przelewamy cieplutką wodą silnik i musi zapalić.

PS. Chyba gdzieś jest podobny temat ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazikow    8

tata 1 to co jest na twoich zdięciach to tego nie było w C 330 i C 330 M. Najwidoczniej ktoś to sam wstawił a może to było na specialne życzenie. Ale najprędzej to ktoś dokonał jakieś modyfikacji i wstawił to na swoją rekę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rafff24    26

nie żartujcie, że nie było bo wg. katalogu wzbogacacz był do numeru silnika: 201400

ja mam coś takiego, faktycznie, działa super, nie trzeba tyle "piłować" na rozruszniku na chłodzie, bo w lecie różnica jest na tyle mała, że się go właściwie nie włącza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

Ja takze mam cos takiego w swojej 30 i na pewno nie było nic dokładane na własna reke tylko w oryginale z Ursusa tak wyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tata1    0

Do forumowicza "wsk125ccm" nie chodzi o to jakie akumulatory i tak dalej, mój post dotyczył konkretnego urządzenia i odpowiedzi na to mnie interesowały.

Dzięki panowie, czyli było to montowane w 330, skoro tak mówi katalog, sam sprawdziłem, ale zaznaczone jest to w starych katalogach części. W nowych już nie ma rysunku tej części. (Tak apropos, w katalogu do Ursusów ciężkich też dużo więcej jest w starych wydaniach, niż w nowych).

 

Czy ktoś wie, gdzie można i czy w ogóle taki przyspieszacz? Zamontowałbym sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

no sam to raczej nie zamontujesz, popytaj w zakładzie, gdzie remontują pompy wtryskowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42
[...]Perkins czasem nie zapali bez pomocy prostownika, a ciapek już chodzi.

Nie rozśmieszaj mnie ja to 335 w -20*C to dwa razy musze zalać goracą wodą żeby ją odpalić a silnik po remoncie zaledwie 100mth, a u3512 odpala mi bez problemu. Po drugie jaki sens ma to że do perkinsa podłączyć trzeba prostownik- jak akumulatory słabe to i w 330 trzeba. Perkins za to posiada świece płomieniową która jest 100% lepsza niż żarowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bierko1992    0

ja też mam cos takiego w swojej kaczce z 1972 ale tego nigdy nie używałem do -20 pali lekko 3-4 obroty wału i odpala bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakub16    118

To coś kiepska ta twoja c335. Moja 330 była robiona kolo 1500 mth temu jest zalany płynem i w zimę nie ma problemu. Tylko żeby paliwo nie zamarzło. A co do tematu to w 330 nie posiadam tego bajeru. W 328 jest to w ogóle w innym miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalas3345    1

Koledzy mam takie pytanie :) ta śruba z plombą w regulatorze obrotów w miejsce której zamontowane jest to urządzenie do czego służy? Wie ktoś może?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Do zwiększenia dawki wykręca się, tylko ostrożnie, jeden obrót robi wyraźną różnicę i nie radził bym więcej.

Zwiększacz dawki został zmodernizowany w nowszych pompach i jest wbudowany w środek pompy a wygląda to tak że jest to sprężyna blaszkowa (płaskowniczek blachy sprężystej).

Działa to na zasadzie że kiedy dajemy cały gaz na zgaszonym sil. to dawka rozruchowa jest automatycznie włączana za każdym razem, po odpaleniu regulator obrotów oddziałuje na blaszke i ją odgina do opornika i jest dawka normalnej pracy, po zgaszeniu blaszka się prostuje przez co włącza dawkę rozruchową. Zdarzają się uszkodzenia tej blaszki( pęknięcia, odgięcia) i wtedy nie mamy dawki rozruchowej a są problemy z odpaleniem zimnego sil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalas3345    1

dzieki "ptaszyna" :) ładnie to opisałeś :D u mnie sa właśnie takie objawy jak by nie miał tej dawki rozruchowej. Tzn jak by byla ale tylko tak do okolo 1200obr/min i potem jak by sie cos rozłącza i ciezko ma wejsc na obroty po odpaleniu ale na chwile tak do tych 1200obr jak by ta dawa była o potem lipa... dopiero jak sie rozgrzeje chodzi normalnie :) ale i tak nie jest to co mają inne ciapki hehe. Wie ktoś co to moze być lub jak to naprawic? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ptaszyna fajnie to opisał, odnośnie dawki rozruchowej. Wyjaśnił tym samym zasadę działania mechanizmu. :) Bo na forum spotyka się też trochę zabawne porady na ten temat.

Od C 325 do pierwszych C 330 dawkę załączało się na obudowie pompy, choć w "30"-tce, pompa ma nieco inny wygląd. Następnie modernizacja pompy, tak jak pisze kolega ptaszyna.

Dawka rozruchowa zwiększa ilość paliwa w C 330, ok. dwukrotnie i minimalnie zmienia początek wtrysku w danej chwili. W celu łatwiejszego rozruchu.

Dalas3345 mechanizm dawki rozruchowej działa tylko w chwili rozruchu i po uzyskaniu pewnych ustalonych obrotów po uruchomieniu silnika, regulator cofnie listwę wyłączając tym samym dawkę startową. :) Teraz podawana będzie do nominalnej. Piszesz, że u Ciebie działa aż do 1200 obr/min. A skąd wiesz ? Przecież gdyby ona się nie wyłączyła, to jakie obroty złapał by zimny silnik z taką dawką, przy wciśniętym gazie. Może kąt wtrysku do sprawdzenia, skoro słabo pracuje. Ogólnie w pompach, są różne rozwiązania tego mechanizmu. M.in: blokada zderzaka listwy w położeniu rozruchu i automatyczne odbezpieczenie po uruchomieniu i powrót do położenia dawki nominalnej. Ale o tym powinna wypowiedzieć się osoba zajmująca się pompami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalas3345    1

Dzięki Mariusz-C330M :) najprawdopodobniej muszę zawieść pompę do serwisu pomp wtryskowych... niech ją przejrzą :D i tyle :P

Edytowano przez Dalas3345

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×