Skocz do zawartości
rolstudent

Mikrobioelektrownia Rolnicza. Malutka biogazownia.

Polecane posty

rolstudent    98

Cześć.

Od jakiegoś czasu jestem w zarządzaniu mikroektrowni zasilanej tylko gnojowicą od krów mlecznych.
Myślę że nad tematem zastanawia się sporą część z was. Na jakieś pytania chętnie odpowiem i wymienię się doświadczeniem. Na chwilę obecną walczę z wysokim poziomem H2S w gazie. Poza tym elektrownia pracuje i produkuje prąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiko80    13

Kolego powiedz wydobywa sie jakis fetor z tej biogazowni.tezsie zastanawialem nad tym tylko gnojowica by byla od swin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    102

To może podaj kalkulacje które by mogły określić celowość takiej inwestycji, może być w oparciu o tą którą zarządzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolstudent    98

Ja tego nie sprzedaje. A kalkulacje to każdy sam musi sobie zrobić. A ciężko jest ja zrobić bo nie wiadomo po jakiej cenie sprzedaż prąd.
Stąd ja kalkulacji nie mam. Po prostu potrzebowałem zbiornika na gnojowice akurat był nabór na dofinansowanie bioelektrowni no i się udało. W cenie zbiornika mamy elektrownie. Wiec to co teraz produkujemy to można powiedzieć idzie już na plus. Szału nie ma bo to 11kw mocy wiec nawet jak 1 kw policzyć po 50gr to na godzinę 5.5zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZosiaSamosia    224

No i weź tu bądź mądry ;) ja muszę gasić lampy, aby oszczędzić. A Tobie z kupy sam się prąd produkuje :P Temat dobry, ciekawy i rozwojowy, nawet bardzo. Coraz więcej powstaje takich biogazowni. :D
A na H2S to chyba węgiel aktywny się stosuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
savas    3

jaki jest koszt calej instalacji, moglbys podrzucic jakies linki jak to wyglada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

https://www.biolectric.be

Na to sa dofinansowania i to wysokie bo nawet 95% nas to wynioslo ponad 100tys. 

W tamtym miesiacu wyprodukowalo 5400kwh. 

Duzo i nie duzo. Rachunki za prad zaczynaja spadac znaczaco. Mniej wiecej na polowe

IMG_20171202_103807.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zielony w tym temacie ale chętnie się dowiem czegoś. Ile tyś litrów gnojowicy potrzebujesz zeby biogazownia działała na 100%? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PATr    245

Dofinansowanie jest przez agencję czy robiła to firma "prosrodowiskowa"? Ile by cię wyniósł takie same zbiorniki bez dotacji bo 100tys. To rozumiem koszt wszystkiego już po dotacji? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1032

Na jakiej podstawie spadają rachunki za prąd? W sumie mnie nie interesuje biogazownia, tylko fotowoltaika. I domyślam się że umowa sprzedaży wyprodukowanego prądu jest w obu przypadkach podobna czy nawet taka sama.

Ile enerii zużywasz ogólnie, ile energii produkujesz, ile płacisz za jednostkę wykorzystanego prądu, po ile sprzedajesz jednostkę wyprodukowanej energii?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

Elektrownia jest wlaczona w siec gospodarstwa. Obecnie pracuje na 10kwh. Jesli ten prad zuzyjemy to licznik dwukierunkowy o niej nie wie. Jesli mamy za duzo prad idzie przez licznik do sieci na wies. Jesli nam za malo to dobieramy. Cos na zasadzie prosumenta. Ale rozliczenia sa przez pge obrut i dystrybicja. Troche to uciazliwe. 

Obecnie mam 4 pompowania gnojowicy po 1800litrow. Moja gnojowica jest troche kiepska bo jakies 20% jest od jalowek i krow zasuszonych. Najlepsza jest z 1 grupy. Bo jest bardziej kaloryczna.  A znowu jak wlewa sie wieksze ilosci stygnie reaktor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Egzo    2

A jak jest z pozwoleniami na taką inwestycje?? Trzeba robić jakieś rolnośrodowiskowe?? Gnojowica od świń też nadaje sie do tego typu bioelektrowni?? Zakładam że nie ma możliwości wykorzystania w niej obornika?? Sorry za tyle pytań ale bardzo ciekawy temat ;-) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sobek112
      Mam problem w ustawieniu silosów, chce wybrać jak najkorzystniejszy układ;
      więc tak mają być 4 silosy lejowe, czyszczalnia i zsyp- wszystko ma współgrać i być w jednym miejscu. Posiada ktoś zdjęcia, albo sam robił coś podobnego? 
      Przeglądając forum, galerię widzę same silosy z zsypem bez czyszczalni czy suszarni a to jest dla mnie najważniejsze.  
    • Przez Bartekj1994
      Witam. Chciałbym wiosną dostawić do obory drugą. Tzn postawić jedną scianę i przedłużyć dach. Mam nadzieję że jasno piszę. Długość obory to 20. Myślę że pomieszczę tam 18 stanowisk. Jaką szerokość radzicie zrobić tak zeby wszedł ciągnik i Jaki byłby koszt takiej obory.
    • Przez Damian86
      Witam. Mam pytanie jakie sa osiagniecia finansowe przy obsadzie 20 krow mlecznych i 20 opasow. Jakie sa zyski? Czy jest mozliwosc osiagniecia zysku w wysokosci7 tys miesiecznie?
    • Przez petroszz
      Witam
      Jestem w trakcie budowy obory na opasy na głębokiej ściółce ale mimo to chcę zrobić zbiornik i po jednej kratce  na dwa kojce odprowadzającej gnojówkę. Po co mi zbiornik przy głębokiej ściółce?  Takie zabezpieczenie w razie katastrofy wodnej w budynku i do odprowadzenia wody po myciu kojców.    I tu pojawia się moje pytanie, gdzie umiejscowić zbiornik? Pod stołem paszowym? Pod podjazdami? Nie mam za bardzo miejsca w koło obory żeby wyłączyć miejsce pod zbiornik bo albo będą tam okólniki albo podjazd albo przejazd do innych budynków.  
       
    • Przez RafZielak
      Witam.
       
      UWAGA ... bardzo długie wywody więc nie czytajcie jeśli nie lubicie. :-P
       
      W gospodarstwie w którym pomagam czy też próbuje pomagać dotychczas kiszonka z kukurydzy była składowana najtańszym, ale i mało wygodnym (w szczególności w momencie tworzenia i ubijania pryzm) sposobem czyli w pryzmach wyłożonych od spodu i przykrytych z wierzchu folią kiszonkarską. Technologia jest znana i tu wielkiej rewolucji nikt nie wymyśli, ale ... zamiast bawić się w podrzucanie obrywających się podczas ubijania ścian, zamiast uważania na to by nie wyjść poza dolną folię, zamiast ryzykowania spadnięcia ciągnikiem z pryzmy powstała idea by pobudować "pseudo-siloss", a w zasadzie ze względów oszczędnościowych tylko ich boczne ściany. I tu pojawiają się pytania do osób które mają silosy, planują budować, znają temat i są w stanie coś doradzić. :-) Wiem, że powinno to być fachowo zaprojektowane, fachowo zrobione, zgodnie z normami, zasadami itp. itd. ale wszyscy dobrze wiemy jak to jest w rolnictwie. :-)
       
      Co najlepiej sprawdza się do budowy ścian oporowych?
       
      Opiszę może swoje przemyślenia i pomysł jaki mam i będę wdzięczny za wszelką konstruktywną krytykę.
      Potrzebujemy dwóch długich na około 30 metrów ścian wewnętrznych silosu w sumie 3 komorowego. Zewnętrzne boki póki co będą tworzone tak jak dotychczas. Chcielibyśmy by owe ściany wewnętrzne miały około 1,5 metra wysokości nad ziemią. Co sądzicie o zbudowaniu tych ścian z pustaków szalunkowych rozmiaru 50x20x25 zalanych betonem klasy B30 (C25/30) i zbrojonych w poziomie co 25 cm i w pionie co 1 m drutem fi16 związanymi na łączeniach by utworzyły swego rodzaju siatkę wewnątrz ściany? Ile w ziemię powinna być wkopana taka ściana by trzymała pion mimo naporu kiszonki na wysokości 1,5 metra? Czy 1 metr pod ziemią wystarczy do 1,5 metra nad ziemią? Co prawda kukurydza ładowana byłaby w czasie ugniatania równo po obu stronach i w momencie załadunku nie obawiam się o ścianę, ale później, w miarę wybierania poszczególnych pryzm jednak na te ściany działałyby jakieś siły.
       
      Pozdrawiam
      Rafał
×