Skocz do zawartości
News
magdac

Czy młodzi rolnicy przejmą gospodarstwa po swoich rodzicach?

Polecane posty

magdac    0

Witajcie, 

 

od jakiegoś czasu zastanawiam się, jak duży procent młodych ludzi przejmie gospodarstw po swoich rodzicach. Kto z Was zamierza albo już przejął schedę po rodzicach? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    359

Ku czemu ma posłużyć ten temat? Czyżby jakiś sondaż bądź praca na uczelnie? 


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz0920    254

Myślę że mały procent. Wiele małych gospodarstw będzie utrzymywalo z z pracy poza rolnictwem a z ziemi będą czerpać dzierżawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

gosciu506    24

to wszystko zależy od gospodarstwa jeżeli jest małe bez sprzętu to zapisują na dzieci a rodzice do puki sił starcza coś tam dlubia żeby dorobic do emerytur a jak nie chcą robić rodzice to młodzi dają w dzierzawe a sami idą do pracy a jak gospodarstwo już trochę bardziej rozwinięte to coś tam młodzi próbują działać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek026    22

Zależy też jak młodzi się dogadają, bo każdy coś tam z domu by chciał, a dla jednego cały majątek to potem wieczne konflikty, a zazwyczaj tak jest, że młody bierze młodego rolnika i siedzi w stolicy a rodzice po 70 lat naginają przy jeszcze większej hodowli no bo przecież na MR trzeba się rozwinąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdac    0

Jestem ciekawa, ponieważ dotyczy to również sytuacji w mojej rodzinie. Chciałam poznać opinie innych. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    359

Corrado a co mają brać kredyty i pchać się w dłu

 

 

Czytaj ze zrozumieniem zanim coś napiszesz.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosciu506    24

@kris1976 a co w tym dziwnego że ktoś bierze kredyt na zakup ziemi czy gospodarstwa, ja 12 lat temu kupiłem pierwsze 2ha za gotówkę w następnym roku kolejne 2ha częściowo z dobrze oprocentowany kredytem nie u krywam ze mamy z żoną dobra pracę i kolejne hektary były już kupowane za kredyty preferencyjne za zakup ziemi i nie mając nic 12lat temu oprócz chęci i wiedzy dziś obrabiam ok 30ha z czego 12ha swoich i większość ziemi która kupiłem to kupiłem od swoich młodych sąsiadów którym rodzice zapisali i którzy mieli lepszy start od mnie bo mieli ziemię budynki za frii. ale oni woleli iść do pracy. nie mówię ze jest mi lekko ale dochód z ziemi spłaca mi jak na razie kredyt i odsetki i zostaje "parę groszy". mam samą produkcję roślinną robię wszystko sam żona zajmuje się papierami. Tak że to różnie wygląda tylko trzeba mieć chęci, trochę wiedzy i szczęścia aby pogoda dopisała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdac    0

No właśnie, czy obecnie praca na roli/hodowli jest aż tak ciężka, że ludzie wolą iść do pracy zostawiając swoje dziedzictwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    4432

Ciężka jak ciężka , tylko zysk ciężko wypracować .


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    359

Dokładnie, po za tym tu nie ma urlopu i że robisz 8 czy 12 godzin i masz za przeproszeniem wszystko w d**ie tu jest 24/24 nie ma wolnego, a jak jeszcze ktoś jest nastawiony na mleko tu już zupełnie.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek026    22

No właśnie, czy obecnie praca na roli/hodowli jest aż tak ciężka, że ludzie wolą iść do pracy zostawiając swoje dziedzictwo?

 

No właśnie dziedzictwo, jak jesteś jedynakiem to sprawa jest prosta ale gdy jest wiele dzieci w rodzicie to co wtedy, będziesz spłacał rodzeństwo? niektórzy potrafią się dogadać, ale zakładają swoje rodziny i też chcą coś na start, opłacalność jaka jest wszyscy wiemy, jeszcze do tego spłacać kogoś, nie ma sensu i myślę że tylko dla tego wiele gospodarstw przestaje istnieć a nie dlatego że młodzi szukają lepszego życia w mieście, wszystko przez wysokie ceny ziemi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    249

@magdac tak jak pisze @zetorki12 nie jest ciezko tylko jest niska oplacalnosć i trzeba duzo zainwestować i długo czekać za zwrotem


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    398

U mnie było dogadanie wstępnie z bratem jak podział ziemi po śmierci taty. Brat dostaje 1/4gospodarstwa. Ja od parunastu lat tam robie(no jak studia to jak był czas, a od 8lat cały czas, wszystko), on przyjeżdża raz na miesiąc. Po śmierci ojca jeszcze rzadziej. Podzieliłem za swoją kasę działki. Tak się umówiliśmy ze dla niego takie kawałki, na których najgorzej gospodarzyć, bo on najpewniej jak tylko będzie mógł to opierniczasz. Tak uzgodniłem z matką, on to zaakceptował. Oczywiście zarzekał się, że on nie chce sprzedawać, żeby to obrabiać, tylko aby działki kawałek koło drogi wydzielić jakby chciał dom postawić.
Teraz jak chciałem przepisywać to on nagle, chce połowy, bo ojciec chciał na pół jego zdaniem(oczywiście tak nie było-pol ziemi do podziału na nas dwóch, a pół dla matki i ona zostawi ja dla tego, kto zostanie na gospodarce). Ok łaskawie się zgodził, ale on nie wie teraz jak podział działki(który uzgadnialiśmy) przebiega, gdzie ma być ta działka koło domu(chociaż jeździł ze mną do geodety jak jeździłem mu za podział płacić i rozmawialiśmy z nim), a czy geodeta (za moje pieniądze)) wznawiał granicę na jego działce, a dlaczego ja w program wszedłem, że on teraz nic z ziemia nie może zrobić(ta, której mówił że napewno nie sprzeda), a co z ta działka koło domu za co to podzielic, a co z dopłatami? Mowie, że kto obrabia ten bierze dopłaty to oboje ze szwagierka bardzo się zdziwili. Mówię, że jak chce to program można przepisać i niech sobie obrabia, płaci podatek i bierze dopłaty, dla mnie nie ma problemu. Liczyli, że ja za swoje pieniądze podzielę działki, zasponsoruje przepis, będę obrabiał, a oni będą brali dopłaty. Jeszcze szwagierka do niego, że to w takim razie przyjedzie, weźmie ciągnik,, kosiarkę i skosi. Zapomniałem jej przypomnieć, że w jednym ciagniku silnik, skrzynia po remoncie, nowe opony, akumulator, w drugim nowa pompa hydrauliczna, rozrusznik, alternator, chłodnica, akumulatory, przód po regeneracji, (niby nie dużo, ale za wszystko paręnaście tys się w nazbiera)że jak połowę kasy zwróci to niech sobie bierze. I tak wyglądają podziały ziemi w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    249

bracia to sie jeszcze dogadaja gorzej jak osoby trzecie sie wtracaja do dyskusji


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(edytowany)

Ja napiszę jak to u mnie wyglądało. Ktoś mówi że ma brata i problemy nas jest 9 osób rodzeństwa.. w 2008 roku ojciec złożył wniosek na niskotowarówkę akurat po złożeniu wniosku za 2 lata kończył ten wiek w którym mógł przepisać pole i przejść na emeryturę pełną ale  przeszedł na  emeryturę tą częściową  500 czy 600 zł na kwartał już nie pamiętam dokładnie, ile dostawał. Ze względu że program który trwał 5 lat nie chciał robić odpisów wcześniej ze względu na zobowiązania. Gdy skończył się program poinformował wszystkich w rodzinie ze robi odpis tylko na mnie ponieważ ja po szkole rolniczej zajmowałem się od kilku lat gospodarstwem "jak swoim" a sytułacja była raczej jasna bo w rodzinie 6 sióstr i 2 braci wszystkie siostry  poszły na inne gospodarstwa (większe i nowoczesne)  a brat jeden do miasta a drugi do jedynaczki tez na gospodarstwo. Ojcowie zdecydowali że ponad 10 ha nie będą dzielić bo nie ma sensu,po odpisie dostali oboje bez problemu  po 1100  emerytury. A natomiast co do mojej spłaty z rodzeństwem ugadaliśmy się żeby nic nie dawać tylko inwestować i rozwijać rodzime gospodarstwo. 10 lat mija za pół roku dziadki mają 16 wnuczek i 3 wnuków połowa z nich już pracuje na swoje konto,  spotykamy się w święta przy jednym stole wszystko lajtowo i nikt nie mówi o tym że czegoś nie dostał czy coś. Jedyny minus to nie ma niedzieli wolnej , bo zawsze ktoś przyjedzie  a ja muszę sprzątać :)  noi dzień dziadka po 50zł na wnuka i renty nie ma :D    

Edytowano przez lukasagro111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rodzice uczyli się na innych przykładach, gdzie np: jedno z największych we wsi gospodarstw  ponad 30 ha  w 4 kawałkach  zostało podzielone na 4 dzieci  a potem sprzedane i stoją teraz ruiny a pole nowego właściciela nieznanego oczywiście zarosło drzewami. Drugi przykład, Ojciec nie odpisał na syna pola  i zmarł. majątek 4 ha poszedł na rodzeństwo mineło 30 lat syn uprawiał pole ale chciał na siebie mieć papier  co do czego okazało się że jest na dzień dzisiejszy 50 właścicieli z 3 pokoleń  do tego areału  i każdy to chce mieć.  Tak że moi rodzice zrobili tak jak chcieli a na pewno postąpili słusznie pod względem nie dzielenia gruntów  bo dzięki całości mogłem skorzystać  z MR a teraz z MGR i gospodarstwo można powiedzieć w znacznym stopniu odżyło gdzie przy podziale by nie było szans..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    4432

Każdy przypadek jest inny i bardzo nie porównasz . Wszystko zależy od charakteru człowieka , a najgorsza ta ludzka pazerność i zawiść . Najsprawiedliwiej moim zdaniem , to równo podzielić , ale można rożnie jak kto uważa . Wystarczy usiąść i się dogadać . B)


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez sobek112
      Zastanawiam się między john deere 6170m, a john deere 7730. Seria 6 nówka, seria 7 jest z 2010r i ma około 2 tys mtg. 
      W tym momencie obrabiam MF 8140, który pracuję na 250 ha. Ciągnik do ciężkiej pracy orka, głębosz. 
      A więc tak jak w temacie który ciągnik według Was byłby lepszym rozwiązaniem?
    • Przez Smitty
      Witam!
      Z racji tego że jestem nowym użytkownikiem AF chciałbym się z wszystkimi przywitać.
      Więc sprawa wygląda tak:
      Posiadam gospodarstwo 4 ha (3 ornego (klasa III i IV) i 1 łąk z czego te łąki są bardzo zaniedbane)
      Z maszyn posiadam:
      Ursus C-360
      Pług 2 skibowy
      Siewnik konny przerobiony oczywiście na zaczep do ciągnika
      Rozsiewacz Lej
      Przyczepę 
      Śrutownik Bąk z silnikiem
       
      Budynki:
      Stodoła z 2 sklepiskami 
      Chlew z kojcami dla świń i kojcami dla krów.
      Nad Chlewem znajduje się jeszcze 1 sklepisko i magazyn na słomę i siano
       
      Zwierzęta:
      Posiadam kury (25 szt) i króliki (10 szt) ale to tylko tak dla hobby
       
      Moje pytania brzmią:
      Jak rozwinąć to gospodarstwo?
      W jakim kierunku dobrze jest się rozwijać?
      Co dokupić do parku maszynowego?
       
      Z góry dziękuje za wszelkie rady i proszę o powstrzymanie się od pisania postów typu: Lepiej oddaj to w dzierżawę albo sprzedaj!
      Mam duże a wręcz bardzo duże chęci do rozwinięcia gospodarstwa.
      Jeśli to zły dział proszę o przeniesienie.
       
      Pozdrawiam
    • Przez RobertG93
      Witam Wszystkich
      Jestem studentem Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Aktualnie jest to VII semestr i jest w trakcie pisania pracy inżynierskiej.
      Aktualnie mam problem z jednym zagadnieniem. Czym się różni gospodarstwo indywidualne od gospodarstwa rodzinnego? Nigdzie na internecie nie znalazłem "porównania". 
       
      Jedyne co udało mi się odszukać:
       
      "1. Za gospodarstwo rodzinne uważa się gospodarstwo rolne:
      1) prowadzone przez rolnika indywidualnego oraz
      2) w którym łączna powierzchnia użytków rolnych jest nie większa niż 300 ha."
       
      Natomiast gospodarstwo indywidualne:
       
      "Gospodarstwo rolne użytkowane przez osobę fizyczną.

      Dodatkowe wyjaśnienia metodologiczne:
      Gospodarstwa indywidualne obejmują:
      gospodarstwa o powierzchni 1 ha i więcej użytków rolnych,"
       
       
      Na pierwszy rzut oka oba gospodarstwa są tym samym.
      Czy gospodarstwa indywidualne są ograniczone powierzchnia użytków rolnych do 300ha?
       
      pozdrawiam
       
       
       
    • Przez wojtek8244
      Witam wszystkich forumowiczów, jeżeli jest taki temat to proszę o przeniesienie do właściwego tematu, ale jak narazie nie znalazłem takiego. Do rzeczy, a więc posiadam siewnik Nordsten clg 250 współpracuje z agregatem uprawowo siewnym 2.5m firma Awemak oraz Farmer 8244, chciałbym się dowiedzieć użytkowników tego siewnika ile może ważyć ten siewnik, mój agregat waży 800kg, czy ten Nordsten jest cięższy od poznaniaka 2,7m? mam często problemy z podniesieniem tego zestawu, siewnik jest już wyeksploatowany i muszę go na coś zamienić, myślałem o Agro-Masz 2,5m, pytam dlatego że mam obawy że Agro-Masz będzie w podobnej wadze, a nawet cięższy od Nordstena i Farmerek nie podoła podczas podnoszenia Awemaka i Agro-Maszu, dodam że podnośnik był naprawiany w tym roku (uszczelniacz przepuszczał oraz złej jakości uszczelnienie na głównym tłoczysku) i po naprawie widać dużą różnicę w podnoszeniu, oczywiście na plus. Jak myślicie ile może ten siewnik ważyć? bo Agro-Masz waży wiecej jak 500kg. Prosiłbym też o wypowiedzenie się na temat siewnika Agro-Masz i siewnika Bomet który jest lepiej wykonany. Bomet na plus ma to że waży mniej jak 500kg.
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.