Skocz do zawartości
Ainat

Nawożenie remineralizacja i odtworzenie zasobów gleby

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ainat    10

W związku na modę na ekologię a także realny problem wyjałowienia gleb przez intensyfikowanie plonów z upraw polowych , warzywniczych  sadów zacząłem interesować się problemem odtworzenia zasobów pokarmowych gleby.

Problem jest istotny już u nas w kraju a na Zachodzie , w Stanach czy w Australii palący. Gleby przez wiele lat są pozbawiane mikroelementów i makroelementów przez  coroczne wywożenie wspomnianych zasobów z plonem .

Odnawiane są tylko NPK i to nie zawsze w wielkości bilansującej stratę.

 

Gleby stają się jałowe i mimo dużych dawek NPK coraz słabiej plonują.

 

W internecie jak i w śród naukowców toczy się dyskusja nad stosowaniem naturalnych minerałów pochodzenia wulkanicznego jak mączki bazaltowe , granitowe , dolomity ,bentonity , lawy. .

 

Temat mnie bardzo zainteresował gdyż jak się okazuje minerały te zawierają całą paletę mikroelementów i makro.

Czytając skład chemiczny tych minerałów trend ten wydawać się zaczyna wybitnie słuszny i wskazany. Przy odpowiednim poziomie stosowania tych minerałów i podniesienia zasobności gleby realnym się wydaje przywrócenie glebom odpowiedniego poziomu zasobów i utrzymaniu potencjału plonowania przy ograniczeniu stosowania NPK. Włączenie w tą nazwijmy nową technologię nawozów zielonych Ii przywracanie życia biologicznego gleby , rysuje się interesująca przyszłość rolnictwa w nowej odsłonie.

Wychodzi to na przeciw trendom od cheminizowania sztuki rolniczej w Europie czy Ameryce..

 

Ciekawi mnie Wasze zdanie i spojrzenie na tą kwestię?

Zapraszam do dyskusji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZYLA    36

Obornik napewno tańszy i bardziej dostępny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

nie każdy ma obornik to raz a dwa to obornik z wyjałowionych pól nie rozwiązuje problemu bo też będzie ubogi w mikroelementy.

 

W tym temacie chodzi o remineralizacje, o wniesienie do gleby kompleksowo dużej ilości tych składników, które przez dziesiątki lat zostały z niej wywiezione i wniesienie takich ,których tam nigdy nie było lub były ale w małej ilości.

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

S-Piotr    48

poczytaj o miałem węgla brunatnego i cały temat ,ciekawe informacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Czytałem , miał węgla brunatnego to też bardzo ciekawa opcja, dotyczy substancji organicznej gleby i jak najbardziej wpisuje się do tematu

podniesienia żyzności gleby.Nie pamiętam jakie minerały dokładnie wnosi i w jakich ilościach, jak masz dane to podaj.

Mączka bazaltowa zawiera takie pierwiastki:

 

Składnik lub cecha    Mączka bazaltowa        tona wnosi         5 ton wnosi         Muł z Nilu- dla porównania
Krzemionka SiO2          44,32%                    443,2 kg/ha     2216,0 kg/ha          48,5%
Glin Al                           12,87%                    128,7 kg/ha       643,5 kg/ha         19,35%
Tlenek wapnia CaO        9,99%                    100    kg/ha       500,0 kg/ha           3,31%
Tlenek żelaza Fe2O3    11,51%                    115    kg/ha       575,0 kg/ha         10,47%
Tlenek magnezu MgO    10,01%                   100    kg/ha       500,0 kg/ha          2,95%
Tlenek fosforu P2O5       0,45%                       4,5  kg/ha         22,5 kg/ha          1,2%
Tlenek potasu K2O          0,91%                      9      kg/ha        45,0 kg/ha          0,92%
Tlenek manganu Mn2O3 0,24%                      2,4    kg/ha        12,0 kg/ha            bd
Tlenek sodu Na2O          2,85%                      28,5  kg/ha      142,5 kg/ha          0,81%
Tritlenek siarki SO3         0,05%                        0,5  kg/ha          2,5 kg/ha             bd
Tlenek tytanu TiO2           2,04%                     20,4  kg/ha      120,0 kg/ha             bd
Tlenek baru BaO              0,05%                       0,5  kg/ha          2,5 kg/ha             bd

 

to tak w skrócie podane , bo gdzieś widziałem dokładniejsze specyfikacje.

 

Temat jest mocno eksploatowany w kręgach permakultury i trochę słabiej w ekologi.

Oni to stosują i piszą ,że są efekty , historycznie to jest też potwierdzone . Gleby wulkaniczne są bardzo żyzne.

 

Dawka na ha przewija się w necie od 1 tony/ha do nawet kilkudziesięciu ton (na zapas np. przed założeniem sadów.

Na pewno co piszą w necie na korzyść mączek skalnych to jakość plonów. Dzisiejsza intensywna agrotechnika skutkuje wysokim plonem ale marnej jakości, bez smaku o wątpliwych właściwościach odżywczych przecheminizowana , szkodliwa dla zdrowia.

 

Widziałem na własne oczy uprawę ekologiczną ziemniaka i warzyw na V i VI klasie (piachu) w kondycji , jakiej mogli by pozazdrościć w większości konwencjonalni. Zdrowe piękne rośliny

 

Tona w kopalni kosztuje na poziomie taniego wapna więc koszt zastosowania jest praktycznie taki sam , przyjmując dawkę 3/4 tony/ha to koszt zamknie się w kilkaset złotych /ha. tej pylistej formy , bo granulowana już jest droższa od wapna, kosztuje ok. 600zł/kg +transport.na palecie

Pylista się strasznie pyli przy rozsiewie ale cenowo jest do przyjęcia w naszych realiach.

Mączki nie są podobno wypłukiwane z gleby i można je siać na zapas bez szkody dla gleby i roślin.

Tutaj jakiś ktoś podaje trochę informacji   http://www.maczkiskalne.pl/remineralizacja.html

 

Bentonit sodowy to kolejna kopalina , przydatna szczególnie do podniesienia urodzajności słabych gleb.

Ma zdolność absorpcji wody zwiększając swoją objętość wielokrotnie. Reguluje stosunki wodne w glebie, szczególnie przydatna na słabe piaszczyste gleby.Dłużej utrzymuje wilgoć w glebie. Nie dowiedziałem się jeszcze jaki był by koszt zastosowania na ha.

 

Orientacyjne parametry chemiczne    

K2O % 0.1

SiO2 % 61.2

Al2O3 % 22.5

Fe2O3 % 2.5

CaO % 1.8

MgO % 3.2

Na2O % 0.2  

 

Do szczęścia pozostają składniki makro żeby zrezygnować z nawozów chemicznych.

Fosfor mamy w postaci mączki fosforytowej , pojedyńczego superfosfatu

Potas, magnez i siarkę to królestwo firmy K+S Kali

wapń z wapna .

Te nawozy wszystkie są kopalinami naturalnymi , są dopuszczone do stosowania w ekologii.

 

Azot też już jest w wersji nie chemicznej - Fertil 13% N do tego mamy aminokwasy i inne naturalne substancje do stosowania w oprysku jak potrzeba.Nawozy zielone w kontekście materii organicznej.

 

 Przyszłość rolnictwa rysuje się bez chemii. Ja tak uważam i tak uważają ludzie z branży rolniczej, z którymi rozmawiam.

Świat zaczyna odchodzić od chemii w rolnictwie bo to była od początku ślepa uliczka.

Konsumenci to wymuszają , chcą kupować zdrową żywność.Co rok Unia wykreśla z użycia kolejne ŚOR.

W Danii rolnicy podobno masowo przechodzą na uprawy ekologiczne.

 

Kolega w ekologicznej uprawie kukurydzy zrobił sobie na przedni TUZ pielnik z tymi kółkami/słonecznikami a z tyłu ciąga starego wieloraka do buraków i kilka razy sam bez pomocnika objeżdża 6 ha kukurydzy , nie potrzebuje  herbicydów i nie ma najmniejszych problemów z chwastami.

 

Trochę zboczyłem z tematu ,wybaczcie, ale wpisuje się to także w remineralizację.

Kluczem jest przywrócenie/rozbudowa życia glebowego a do tego nieodzowna jest zasobność w pierwiastki mikro,makro i substancji organicznej. Homeostaza jest celem , wtedy i plony i jakość i właściwości płodów rolnych będą na najwyższym poziomie.

 

Z tego powodu zaciekawiłem się tymi mączkami skalnymi bo teoretycznie i historycznie ma to sens. Koszt abstrakcyjny nie jest a jak zastosowanie faktycznie przełożyło by się na poprawę zasobności naszych pól to warto o tym rozmawiać.

 

Napiszę tu jeszcze o wsparciu rolnictwa przez Polską naukę , są setki instytutów badawczych , kilkanaście uczelni rolniczych i żadnego pożytku my rolnicy z tego tabunu naukowców nie mamy. Robią tysiące niepotrzebnych badań ,prowadzą masę projektów.Przyznają sobie nawzajem nagrody a  Rolnik żeby coś się dowiedzieć to ma marne szanse. Przerabiałem to wielokrotnie. ODRy to towarzystwo wzajemnej adoracji do zarabiania na wypełnianiu wniosków. Odsyłają do internetu a tu w 99% marketing. Z tego powodu polski rolnik stoi w miejscu

, nie rozwija się i powiela błędy agrotechniczne gdyż pozbawiony jest wiedzy.Ci doradcy od firm agrotechnicznych to naganiacze do zwiększania sprzedaży, wszystko powiedzą żebyś tylko kupił. A zachód idzie do przodu i dalej się bogaci.

 

Dam przykład w kontekście właśnie mączki bazaltowej , granulowania tej kopaliny.

Natknąłem się w necie na informację o projekcie "Agrobazalt" z Instytutu Górnictwa we Wrocławiu

Wszystko co na ten temat znalazłem to opis fety z okazji wręczenia 1 nagrody w konkursie Gazele Biznesu. Nic totalnie więcej przez 3 lata.

To zapytam komu ta informacja była potrzebna ? Nam rolnikom na pewno nie ,bo nie jest przydatna. Oni brylują w swoim własnym świecie a "Rolnictwo" to tylko hasło żeby w tym świecie istnieć.Powinno być inaczej tu powinna być synergia i przełożenie wyników ich pracy na naszą pracę.Ale jak państwowy instytut łąkarstwa proponuje mi pomoc w założeniu łąki z runem specjalnie dla koni za kilkanaście tysięcy złotych netto to wybaczcie ale nie zaklnę.

Wszyscy chcą żeby na nich robić mało dając w zamian. Wiedza oczywiście ma swoją wartość ale bez przesady. Ten przykład z łąką potwierdza że nasi naukowcy oderwali się od rzeczywistości. Przecież żyją i pracują za podatników pieniądze.

 

Obecnie praktyka rolnicza i nauka rolnicza jadą po mocno od siebie oddalonych równoległych torach , nie widząc się na wzajem z okien swoich pociągów.

 

Uff! wystarczy na jeden post.

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosciu506    22

tak piszesz o tym to rozumie ze robisz sobie lub swojej firmie w której pracujesz reklamę bo chcesz to sprzedawać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Bingo !! Zgadłeś, gratulacje.

Oczywiście ,że mam jedną kopalnię bazaltu , jedną granitu , jedną bentonitu i 2 węgla brunatnego.

 

Boże , czemu pokarałeś Ziemię takimi ludźmi?

Dla takich  to żal  nawet jednego stuknięcia w klawiaturę.

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Jak wyglądają na dzień dzisiejszy możliwości dystrybucji takich mączek na teren polski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Wszystko jest Z Polski , jesteśmy bardzo bogaci w te minerały. Pyliste są dostępne około 200 parę zł/tona a granulowane około 700 zł/tona

Dawki zalecają  różnie , od 1 tony/ha przez 3t/ha i w górę. trzeba patrzeć na zawartość i liczyć i kasę i mączkę.

W kopalniach luz chyba na poziomie wapna , tylko luz podobno niemiłosiernie się pyli przy rozsiewie.

Temat stosowania tych mączek jest stary ale obserwuję ,że zaczyna się popularyzować. Zachód to ćwiczy już ładnych parę lat.

Myślę ,że po spadku cen granulatów mączki staną się powszechne w użyciu i zaczną zastępować nawozy wieloskładnikowe PK.

Ci co granulują bazalty i granity z czasem zaczną pewnie dodawać mączki fosforowe i sole potasowe i azot , który już jest dostępny w wersji niechemicznej Fertil . Tak może powstać super nawóz NPK z bardzo bogatą zawartością mikroelementów.

Świat rolniczy raczej pójdzie w tym właśnie kierunku. Chemia w rolnictwie będzie się po mału kończyła . Może nie całkiem ale mało co z niej zostanie.

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    48

Świat może i pójdzie w tę stronę ale nie nasi rolnicy ,co to nigdy nie robili analizy gleby ,a wapno to było sypane w latach 80-tych jak SKR-ry w zimę woziły na pola. 

Jeszcze dużo soli musimy zjeść aby korzystać z tego co nam daje sama przyroda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Świat może i pójdzie w tę stronę ale nie nasi rolnicy ,co to nigdy nie robili analizy gleby ,a wapno to było sypane w latach 80-tych jak SKR-ry w zimę woziły na pola. 

Jeszcze dużo soli musimy zjeść aby korzystać z tego co nam daje sama przyroda.

 

ŚWIAT już biegnie w tą stronę a nie idzie. Niemcy w każdych kamieniołomach / kopalni mają w ofercie takie nawozy , tam to jest normalne.Anglicy nawet po 50 ton sypią pod uprawy wieloletnie, Ruscy i Ukraińcy koło tego się kręcą U nas tylko na hałdach zalega (na razie). W Australii masa pól jest do tego stopnia wypompowana z mikroelementów , że mimo dolistnej suplementacji gleby są martwe i nie rodzą. W Stanach , Europie też jest podobno duży problem U nas też są takie gleby , przez wiele lat bez niczego innego jak NPK . Taki systematyczny wywóz z pól przecież kiedyś musi mieć swój kres, to nie są studnie bez dna.

 

Co do rolników , to masz rację , świadomości brak a jak jest to brak pieniędzy. Młodzi trochę o tym wiedzą ,ale to faktycznie mało.

Większość starszych jest tak niereformowalna , że nawet nie da się im spróbować wytłumaczyć.

 

To że poplony ,że obornik to dobrze ale to przecież sprawy w żadnym razie nie rozwiązuje bo to jest też z tych wyjałowionych gleb i koło się zamyka. Gówniany jakościowo plon ,potem słaby inwentarz a z niego taki sam gówno warty obornik , na końcu łańcucha jesteśmy my jedząc też byle co i później z tego powodu chorujemy. Nie ruszam już tematu chemii w żywności. Ci mądrzejsi chociaż się suplementują ale to taka proteza tylko. Nic nie zastąpi pełnowartościowego jedzenia. Jesteśmy tym co jemy.

 

Produkty rolnictwa ekologicznego z powyższych powodów też nie są gwarantem wysokiej jakości a czasami mogą i pewnie często są gorsze niż konwencjonalne. W ekologi stawia się na bez chemiczną uprawę i fetyszuje znaczenie próchnicy w glebie, nie ma natomiast nacisku na zasobność w mikro elementy w glebie,Wyścig z obornikiem , ph gleby , poplonami zielonymi nic nie pomoże jeżeli będzie się to kręciło wokół tego samego pola i braku minerałów.Takie błędne koło się robi.

 

Tu masz tabelkę z badań gdzie widać jak na przestrzeni lat spada jakość żywności.Starsi z nas pamiętają zapewne smak warzyw i owoców z babcinego ogródka

Warzywa/owoce     Składnik odżywczy    Zawartość (mg / 100 g) w latach:      Spadek %

                                                            1985              1996              2002

 

Brokuły                          Wapń              103                 33                   28           -73%

                                      Kwas foliowy           47                 23                   18           -62%

                                      Magnez                  26                  18                   11           -55%

 

Ziemniaki                       Wapń                      14                   4                     3           -78%

                                      Magnez                   27                 18                  14            -48%

 

Warzywa korzeniowe     Wapń                       37                 31                   28            -24%

                                     Magnez                    21                   9                     6            -75%

 

Szpinak                         Wapń                       62                 19                   15            -76

                                     Witamina C              51                  21                   18            -65%

 

Banany                         Wapń                         8                    7                     7             -12%

                                     Kwas foliowy             23                   3                     5             -79%

                                     Magnez                     31                  27                  24             -23%

                                     Witamina B6            330                  22                  18            -95%

Tabela 1. Utrata niektórych witamin i minerałów w wybranych warzywach i owocach w mg /100 g.

 

Tu są podane jedynie niektóre produkty , podobna sytuacja jest w pozostałych płodach rolnych. Z tego powodu korzystanie z historycznych wyników badań zasobnościowych gleby lub płodów rolnych  po prostu nie ma sensu.

 

Tu jeszcze inny artykuł  http://sekrety-zdrowia.org/skazani-suplementacje/

 

Łańcuch pokarmowy rozpoczyna się od pola a dokładniej od gleby a kończy na człowieku. Człowiek jest ostatnim ogniwem tego łańcucha i jako ostatni ponosi wszystkie konsekwencje błędów agrotechnicznych , hodowlanych, przetwórstwa w szerokim rozumieniu, w postaci coraz gorszej jakości jedzenia jakie spożywa. A najśmieszniejsze jest to ,że tą hekatombę sam sobie funduje z powodu ignorancji, chciwości i głupoty.

Są nieliczni mądrzy ludzie i  byli też wcześniej , którzy próbują wykrzyczeć reszcie o tym problemie ale ich krzyk ginie w tłumie idiotów , którzy nie wiedzą , nie chcą wiedzieć , czy dla zysku tą prawdę ukrywają przed resztą.A mamy wieloletnią nadprodukcję słabej jakościowo żywności i dalszy wyścig nad zwiększeniem plonów , miliony ton się marnuje i po co ten wyścig o rekordowe plony erzacu .

 

Czy nie lepiej  ścigać się jakością? Przecież z zamieszczonej tabeli wynika , że drożejące na rynku warzywa i owoce dodatkowo drożeją z powodu spadku zasobności składników pokarmowych . Jeżeli jakiś zasób spada na przestrzeni podanych lat to to warzywo czy owoc przecież zdrożało o taki sam procent , a powinno być odwrotnie - powinno o ten procent stanieć gdyż aby osiągnąć poziom wyjściowy trzeba takiego jałowego produkty zjeść  więcej.

 

Na dzisiaj ekspertami w dziedzinie remineralizacji gleb są (przynajmniej w (Polsce) fascynaci Permakultury ruchu , który szuka równowagi w przyrodzie w celu przywrócenia harmonijnego współistnienia , osiągania celów w sposób najbardziej ekonomiczny , ekologiczny i praktyczny.

Na ich stronach jest dużo przykładów , wyników obserwacji i naukowych i nie naukowych właśnie na temat suplementacji gleby. Oni swoje obserwacje prowadzą na malutkich ogródkach ale to wcale nie przeszkadza spojrzeć na to w skali makro -hektarowej gdyż problemy są takie same tylko w innej większej skal.

 

Rząd tematem powinien się zająć i opracować plan kompleksowego badania polskich gleb na zawartość mikroelementów i wtedy będzie jasne czy faktycznie mamy problem , czy to tylko szum medialny. Koszty badania na zawartość kilkunastu najważniejszych mikro jest z wysoki dla rolnika , bo to na ha wyjdzie pewnie koło tysiąca złotych x 20 hektarów i mamy barierę nie do przeskoczenia przez rolnika.

 

Z kolei z drugiej strony żywność także powinna być badana na skład chemiczny i od tej strony był by obraz co mamy w glebach.

 

Ci z Permakultury używają Refractometerów , takich osobistych , kieszonkowych do określania (nawet na warzywniaku) jakości warzyw czy owoców i dopiero po pomiarze podejmują decyzje o zakupie. O takie coś : http://www.ebay.co.uk/itm/RSG-100ATC-Brix-Sugar-Degree-Content-Wine-Tester-0-32-Refractometer-Tool/401295093309?_trkparms=aid%3D222007%26algo%3DSIM.MBE%26ao%3D1%26asc%3D45730%26meid%3Dad591736a4e14ae48f7dbfbc0863b10b%26pid%3D100011%26rk%3D2%26rkt%3D12%26sd%3D400751228203&_trksid=p2047675.c100011.m1850

Poczytajcie o tym wynalazku , gdyż można z powodzeniem wykorzystywać go w warzywnictwie , sadownictwie itd do kontrolowania tego co u nas rośnie na polu czy w sadzie. Wykorzystuje to ustrojstwo system tabel BRIX do szybkiego odczytania wyniku pomiaru a to pozwala nam określić czego możemy spodziewać się po przyszłym plonie i ewentualnie jeszcze podjąć jakieś kroki naprawcze.

Koszt bardzo mały , przynajmniej na tej aukcji , sam zastanawiam się poważnie nad zakupem

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Hmmm temat bardzo ciekawy ale czy to będzie miało ekonomiczne uzasadnienie? Z tych dwustu parę zł razem z transportem do niektórych gospodarstw pewnie zrobi się i 300.
A robiłeś jakieś próby i siebie? Na jakichś większych powierzchniach np. >1 ha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

właśnie wszystko fajnie pięknie tylko pozostaje sprawa ekonomii pszenica na takich nawozach musiała by być droższa i to sporo aby się to opłacało ale czy konsument za to zapłacić. ? podejrzewam ze można tak tylko cały zysk pewnie zje pośrednik .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Jeszcze jedno pytanie, myślisz że rcw by sobie poradziło z tym? Czy trzeba by coś innego wykombinowac ze względu na bardzo duże pylenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Tylko piastem to da radę wysiać , nie widzę innej możliwości.Pylenie podobno straszne coś jak przy wapnie tlenkowym.

Czy coś można wykombinować? Czemu nie ? Na przykład lancę opryskiwacza z tyłu piasta nad talerzami , szeroka być nie musi bo to raczej daleko nie poleci. Może jakaś konstrukcja z folią na 3 m szerokości? Myślę że propozycja z lancą odstawioną z 1,5 metra za piastem była by najskuteczniejsza. Rozsiew w deszczu?

 

Czy ceny plonów musiały by wzrosnąć? Jeżeli jakość się zwiększy a przy stworzeniu roślinom optymalnych warunków wzrostu plony na pewno nie spadną a pewnie wzrosną, to ewentualne wzrosty cen jak będą to nie wielkie. Warzywa i owoce jeżeli ich jakość faktycznie będzie na najwyższym poziomie to nawet powinny być droższe , bo tak naprawdę stanieją , pisałem o tym wyżej. Jeżeli konsument będzie miał tego świadomość to zapłaci i będzie usatysfakcjonowany ,że spożywa produkty, które mu służą a nie szkodzą.

 

Czy konsument za to zapłaci. ?  Tak jak wyżej pisałem , jeżeli przyjdzie świadomość konsumencka to wymusi ceny skupu w zależności od jakości gdyż wtedy byle czego nie będzie można sprzedać po mimo akceptowalnego wyglądu. To już jest przecież w skupie pszenicy , ziemniaków , buraków , tylko że ceny zależne są od parametrów pożądanych  przez interes przetwórstwa a nie interes konsumenta. To tu jest zasadnicza różnica.

Te wszystkie parametry skrobiowe,glutenowe, czy temu podobne mają mało wspólnego z interesem żywieniowym ludzi. Tu chodzi jedynie o wydajność dla przetwórstwa.

 

Sanepid, Wiorin, Weterynaria  biegają za czymś innym. Żadnej instytucji nie interesuje wartość pokarmowa płodów rolnych ,nikt nie uzależnia ceny skupu od najważniejszej rzeczy. Bezpieczeństwo biologiczne czy chemiczne żywności oczywiście jest bezapelacyjnie bardzo ważne , nikt tego nie kwestionuje. Tylko dlaczego nikt nie kontroluje jaka jest wartość odżywcza? Odpowiem : bo nikt nie jest tym zainteresowany i nie ma w tym interesu!

 

Jedynie konsument ma w tym interes i to właśnie zaczyna się dziać. Rolnictwo ekologiczne nie powstało w głowach urzędników , ono powstało z potrzeby żywieniowych myślących  ludzi. Tylko urzędnicy jak się za to zabrali to sprawa się wypacza.

 

Co do wysokiej wartości odżywczej to przyszło mi do głowy napisać o owocach importowanych w sklepach ; pięknie wyglądają , takie błyszczące , kolorowe a smak taki sam u większości , bez aromatu bez zapachu , słodycz jedynie taka mdła bez charakterystycznego charakteru odmianowego. Zdarzają się owoce i bardzo dobre ale rzadko.

 

Nie stosowałem tego jeszcze , dla mnie to też nowy temat. Z tego powodu chcę podyskutować.

Żeby nie robić z tego nowej religii , te mączki skalne to oczywiście nie jedyne wybawienie ludzkości .To po prostu realny kompleksowy sposób na podniesienie zasobności gleby w całą paletę brakujących  pierwiastków. Sypiąc wapno czy inne kopaliny również wnosimy jakieś minerały nie zdając nawet sobie z tego sprawy , z kosmosu one nawet spadają na nasze pola , tylko są to śladowe ilości.

 

Rozmyślając nad zastosowaniem mączek skalnych w swoim gospodarstwie dochodzę do wniosku , że jednak optymalnym krokiem będzie  zrobienie szczegółowych badań na zawartość mikroelementów , następnie na ich podstawie i informacji o ilościach potrzebnych glebie do stworzenia równowagi wyliczenie ile i jakiej mączki trzeba zastosować na danym polu żeby to zbilansować. To będzie najbardziej uzasadnione ekonomicznie działanie. Bo może się okazać , że wystarczy nam tylko1 tona przykładowo. Nie jest też tak ,że musi być to tylko i jedynie mączka skalna. To może być równie dobrze na przykład gips budowlany jeżeli się okaże, że szybciej doprowadzi do celu , albo inny minerał.

 

Chodzi o taki schemat działania jak ;

1.ustalamy jaki powinien być komfortowy skład chemiczny naszej gleby

2.ustalamy jaki faktycznie jest skład chemiczny, odczyn ( bardzo ważna informacja)

3.liczymy ile i jakiego środka zastosować żeby osiągnąć cel

4.robimy zakupy i stosujemy

 

W bilansowaniu orientujemy się na linii zasobów optymalnych, nie trzymamy się tego sztywno , zapas przekraczający tą linię będzie po prostu zaletą. Optymalna zawartość nie będzie nigdy taka sama dla wszystkich gleb, Musi być ustalona za każdym razem indywidualnie.

 

No i obserwujemy czy teoria sprawdza się z praktyką .

 

 

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Badania na zaw. mikroelementów to chyba całkiem droga zabawa, mam rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10

Nie wiem jeszcze dokładnie ; za standardowe badanie gleby u nas w stacji chemicznej jest 13 złotych za próbę . Można zlecić dodatkowe badanie na każdy pierwiastek

Które jest osobno wycenione i się sumuje. Trzeba zadzwonić do stacji i się zapytać. Pewnie kilka stów wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10
Napisano (edytowany)

Badania na zaw. mikroelementów to chyba całkiem droga zabawa, mam rację?

Badanie gleb użytków rolnych (pH, fosfor, potas, magnez) próbka10,67 zł

Badanie gleb, ziem i podłoży ogrodniczych próbka 42,67 zł

Badanie gleb dla potrzeb nawożenia mikroelementami (mangan, cynk, miedź,żelazo) próbka 28,45 zł.

Badanie gleb dla potrzeb nawożenia mikroelementami (mangan, cynk, miedź,żelazo, bor) próbka 42,67

Badanie azotu mineralnego – 0–60 cm (2 próbki) próbka 22,86 zł.

Badanie azotu mineralnego – 0–90 cm (3 próbki) próbka 34,54 zł.

Inne niewymienione badania gleb dla potrzeb doradztwa nawozowego godz.30,48 zł.

 

Zamawiając te 2 badania

Badanie gleb dla potrzeb nawożenia mikroelementami (mangan, cynk, miedź,żelazo, bor) próbka 42,67

Badanie gleb, ziem i podłoży ogrodniczych próbka 42,67 zł

Za 86 zł netto mamy zbadane 13 wyników z makro i ph włącznie , mianowicie:

Ph

Azot N

Fosfor P

Potas K

Magnez Mg

Wapń Ca

Chlorki KCL

Zasolenie NaCl

mangan Mn

cynk Zn

miedź Cu

żelazo Fe

bor B

 

Do zbadania , biorąc pod uwagę skład mączki bazaltowej

Krzemionka SiO2         

Glin Al

SÓD Na

tytanu Ti

baru Ba

 

                 

 

 

Reszta minerałów w instytucie geologicznym w Warszawie , jak się dowiem to napiszę

Edytowano przez Ainat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kos_pl    11
Napisano (edytowany)

Do zbadania by była też ilość takich pierwiastków jak kadm, ołów, arsen i rtęć. Bo jak nawieziesz sobie dużo takiego "syfu" na pole, to nie będzie mowy o zdrowej żywności. Przywieźć to wszystko możesz łatwo, ale później już tego nie wywieziesz.

 

edit: niektórzy już wietrzą w tym interes - oferty typu 500 zł za 1 t mączki bazaltowej... z dedykacją dla rolników. A z dedykacją dla budowlańców - 12 zł/t. :D

Edytowano przez Kos_pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

Nie chce mi się nawet czytać takiej ilości tekstu...

Wyjałowienie gleb to nie tylko kwestia tego że ubywa w niej pierwiastków. Węgiel brunatny (mączka) NIE NADAJE SIĘ do użyźniania pól, jest zbyt twardy, jak nasypiecie to wasze prawnuki może coś skorzystają, nadaje się to i jest stosowane jako składnik kompostu, tam owszem TAK.

Główny problem to wg. mnie nie dbanie o GMO (glebowa materia organiczna), zakwaszenie pól.

Jeśli macie piasek to nie łudźcie się że ot tak zrobicie sobie lux glebę, nie i już. 

Należy uregulować pH, dostarczać materii organicznej, robić analizy glebowe, nawozić rozsądnie i nie są nikomu potrzebne żadne cuda nie widy, magiczne opryski itp.

Wszystko potrzebuje czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10

Worek 25 kg mikro-zboże 260zł. Tir mączki bazaltowej 25 t 300zł. Kupilem tira.

 

Napisz więcej jaka to mączka z jakiej kopalni. Jaka frakcja?

Podziel się informacją.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

Poza tym co zawiera polecam zwrócić uwagę czy coś z tego jest dostępne za mniej niż sto lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ainat    10

Poza tym co zawiera polecam zwrócić uwagę czy coś z tego jest dostępne za mniej niż sto lat

 

A czemu tak sądzisz?

Jeżeli będzie w odpowiednio drobnej frakcji a gleba w kulturze żywa i w miarę zasobna w próchnicę to efekt powinien się uwidocznić w następnym już sezonie. Mączkę dobrze jest wymieszać z obornikiem ,gnojowicą. Super jest gnojownik systematycznie przesypywać mączką. . Kluczem do szybkiego działania są bakterie glebowe , czyli życie glebowe na jako takim poziomie. Martwa mineralna gleba z ubitą mikroflorą raczej szybko mączki nie wykorzysta.Ona nie przepadnie ale wielkiej korzyści z niej nie będzie.

@Zapracowany fajnie to ujął , ale czy to prawda,że tona mączki może być w cenie kilkunastu złotych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×