Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
atomik

zachowania bydła na pastwisku

Polecane posty

atomik    145

witam

 

Chciałbym się dowiedzieć, jak zachowują się wasze stada an pastwisku na pastuchu. Mi się bardzo podoba ta forma wypasu i czasem mnie rozśmiesza. Ciężko tylko jest po zimie jak wyjdą na powietrze to wtedy szaleństwo i zrywanie ogrodzenia trzeba pilnować. U mnie jest zasada jeden za wszystkich. Jedna zgryza trawę - wszystkie gryzą, jedna leży wszystkie leżą. Jedna wraca do domu 30 m z końca pastwiska, po chwili reszta biegiem galopuje za nią. Szkoda mi tylko jak najsłabsza sztuka jest zaraz atakowana przez resztę i w hierarchii jest na samym dole :/ ciężko jest wprowadzić nową sztukę do stada zdarza się u mnie że jest wypędzana po prostu. A jak jest u was ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

U mnie też niestety często szaleją na pastwisku a potem niestety w oborze ( problem z uwiązaniem). Namawiam ojca do zakończenia wypasu, porostu jest to meczące i denerwujące gdy trzeba ganiać się z krowo po oborze bo nie chce wejść w swoje stanowisko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

Po zimie lub w zimie jak wylecą na pastwisko krowy to szaleją jak młode cielaki ale co im się dziwić po miesiącach dreptania pól kroku w przód i w tył. Ale jak już jest okres pastwiskowy i codziennie chodzą to jest spokój dopóki mają co jeść :) bo jak czasem się nie odgrodzi świeżej trawy to same se załatwią dojście :);):) .

 

Bydło to zwierzęta stadne i się trzymają w kupie jak jedna pójdzie to i następna itd aż do ostatniej. Kiedyś była kulawa sztuka a pastwisko z 0,5 km myślę niech chodzi za obora wcześniej i ją zostawiłem, zamykam bramkę a ta się czepie ;):D .

 

A z zaganianiem do obory nie ma problemu jedynie tylko jakieś nowe sztuki lub jak są poprzestawiane szczególnie stare. Więc nie wiem zetor10045 co robisz źle ale świeże powietrze i ruch im sprzyjają pomyśl ile roboty dojdzie jak będą w oborze od nakarmienia do wyczyszczenia a tak tylko pogonić i pogrodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zetor10045    11

Jak bym miał oborę wolnostanowiskową to by nie było na pewno problemu ;) porostu nie chcą stać na łańcuchu i szaleją po oborze słoma z beli tylko lata ;):D ale pewnie i tak wyjdą w tym roku na trawę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasio1    2

w 2000 roku całkowicie zakończyliśmy wypas krów mlecznych z czego bardzo się cieszę, kiszonek jest tyle że mają monodietę a ruchu i słońca też pod dostatkiem bo obora wolnostanowiskowa a w dachu świetlik. Jedna ciekawy fakt przychodzi mi do głowy, kiedy prowadzony był jeszcze wypas krów gdy przerywały ogrodzenie elektryczne to zawsze od strony wschodniej. To mnie zawsze ciekawiło, dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

To dziwne bo u mnie jak przerywają to różne strony. A co robicie jak nie chcą wpuścić do stada nową sztukę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    40

U mnie jak wychodzą po przerwie zimowej to też szaleją ;) . W stadzie jest taka "wodzirejka" która stado prowadzi- żadna nie może jej wyprzedzić bo dostanie "baty". Najgorsze jest jak któraś przerwie drut, a wtedy odrazu wiedzą że są wolne i robią "wypad na miasto" :D - dobrze, że idą wszystkie razem w kupie bo jak by się rozeszły to kto ich by pozganiał :) . Ważne aby krowa na pastwisku miała stały dostęp do wody i w czasie upałów cień (jak jest upał to ani razu się nie zdarzyło żeby sobie zrobili "samowolne oddalenie" :) ). Jak dochodzą młode sztuki to jednego dnia wypuszczam je na podwórze drugiego zakładam drut w niektórych miejscach, aby się oswoiły z "napięciem" ;) , a trzeciego wychodzą razem ze stadem. Co do wypasu to uważam, że jeśli utrzymujesz krowy na uwięziówce to powinni one wychodzić na pastwisko, a jak wolnostanowiskowa to można by pozostawić je w oborze (krowa potrzebuje ruchu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

Jestem tego samego zdania co @marcin87. Tylko ja mam problem u siebie jak np. jałówka po wycieleniu jest pierwszy raz do stada wpuszczana na pastwisku np. w sierpniu kiedy już stado jest ustawione to wtedy mam problem, jest jakoś sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodi    105

Raczej nie ma. Jałówka musi się przyzwyczaić do chodzenia

 

Ja w tym roku zakończę wyprowadzanie krów na pastwisko bo zakupiłem przyczepę samozbierającą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marti565    0

U nas robimy tak że krówki wypuszcza się cały rok z obory co prawda zima mniej ale muszą wyjść na podwórko i trochę pochodzić. Co do jałówek to najlepiej jest wypościć je z krowami w dobrze ogrodzonym miejscu kilka razy żeby się uchodziły. Wypuszczając je od razu na pastwisko możecie być pewni ze szybko pójdzie w druty lub będą ją bruć. My jak zaczynamy wypuszczać krówki na pastwisko to kilka dni bardziej je obserwujemy. Dobrze jak jałówka kilka razy dotknie pastucha potem będzie już się jego bała. Dobrze tez jest wypasać większy obszar i tak ogrodzony żeby nie było większych kątów. W ten sposób jeśli jałówka zostania przez inna krówka pogoniona ma miejsce ucieczki. Co ciekawe jak już bydło wylezie z ogrodzonego terenu to zawsze jedna sztuka prowadzi nigdy każda w swoja stronę tak samo z zaganianiem jedna dwie pogonisz i reszta już też się zbiera. U nas jak wchodzą do obory to mało która idzie na inne stanowisko każda na swoje i jest ok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Czy same ustawią się w oborze to zależy od gospodarza, charakterku krów i od tego jak bardzo im się chce pić.

 

Ja mam niestety mimo ogrodzonego ogrodu na łańcuchy krowy :)

obornik, narzędzia, ogródek, mam na nim to nie mogę pozwolić na samowolkę :)

Chciałbym puścić ale rodzice zawsze swoje...

Czasem wodę gnojową piją podczas wypędzania to ich pędzę co sił, ale nie wiem dlaczego piją mimo że napojone, czy to im smakuje?:/

 

Pamiętam, jak wypędzałem jedną krowę na ogród to bez przerwy ryczała cały dzień, jak zaniosłem wody, nie chciała, jak mnie widziała to nie ryczała a ja widziałem że po prostu płakała bo była sama

W zeszłym roku to 3 krowy wypędzaliśmy i często problemy były z kolejnością w oborze, w tym roku chyba będą 4 krowy...:) to dopiero będzie jazda jak wypędzę pierwszego dnia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Ty masz problem z 3?? U mnie chodziło 8 i 4 jałówki i nie było problem :)

Trzeba tylko im w koryto trochę ospy dać i każda jest u siebie i je a nie lata po całej szopie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubaldo    1

u mnie jak po zimie krowy wychodzą na pastwisko to im łańcuchy zakładam na głowy i nie biegają już tylko łażą spokojnie

a co do powrotów do obory to wcale nie muszę ich ganiać po całej oborze tylko same się ustawiają na stanowiska :D:) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Ja krów mlecznych nie wypasam tylko tyle co na spacerniak to lubią się poczochrać o drzewa pogrzebać w ziemi o poskakać nieraz można mieć niezły ubaw :D Natomiast opasy to szaleją pierwsze dwa dni jak się wypuści na wiosnę a potem to już spokój :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1
u mnie jak po zimie krowy wychodzą na pastwisko to im łańcuchy zakładam na głowy i nie biegają już tylko łażą spokojnie

a co do powrotów do obory to wcale nie muszę ich ganiać po całej oborze tylko same się ustawiają na stanowiska :) :) :D :D :D

Ja także nie ma problemów może pierwszego dnia trochę szaleją ale później wychodzą spokojnie i same wracają z pastwiska bez problemowo i same wchodzą na swoje miejsca tylko się same nie wiążą ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

My od piątku wyganiamy na pastwisko ale na razie tylko 12 sztuk a w tamtym roku było 18. Sporo doszło nowych pierwiastek i stopniowo wyganiamy coraz więcej. Mamy w oborze takie 2 sztuki które wyczerpały już swój limit w chodzeniu na łące. Pierwszego dnia narwały drutu, pchały się na oślep i tato zagnał je z powrotem. A ze zganianiem nie ma żadnego problemu, każda idzie w stanowisko jedna po drugiej. Nie wchodzą na korytarz tylko od razu na boki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kogut83    6

My wyganialiśmy 25 krów i 10 jałówek no to pierwsze dni same krowy i później(po ok.1-2 tygodniach) dołączaliśmy jałówki wtedy była jazda :o .Raz miałem przypadek ze zganiam krowy a jednej brakuje,( łąka 12ha jest tam lasek i dużo krzaków)chodzę szukam a ona na wnyku(lince) ;[ .Wtedy biegiem do najbliższego domu pożyczyć kombinerki i uratowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skup14    0

kiedy wyprowadzacie bydlo? w jakim miesiacu? widzialem ze juz niektorzy maja na dworze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×