Skocz do zawartości
griga

Agencja nasienna - opłaty za wysiew własnego materiału siewnego

Polecane posty


rikisam    3

Jakiś czas temu dużo się mówiło o płaceniu za rozmnożenie odmiany.Dla tych, którzy nie bardzo wiedzą o co chodzi tłumacze - chodzi o to, że jak ktoś kupuje materiał siewny kwalifikowany i zasieje go np. na hektarze i na drugi rok sam go zaprawi i zasieje na większym areale. Moje pytanie brzmi czy taka opłata jest przestrzegana bo w przepisach już jest długi czas? :unsure:

Jest przestrzegana, jeśli siejesz kupiony wcześniej materiał siewny to masz obowiązek wpłacić na konto Agencji Nasiennej połowę opłaty licencyjnej dla danej odmiany od takiej ilości jaka wysiałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


fezoi    47

Płacić trzeba jeżeli jest powyżej 10ha gruntów rolnych , nie ma znaczenia skąd jest materiał siewny (nie dotyczy kwalifikowanego ).Ochroną prawną odmian w imieniu hodowców zajmuje się Agencja Nasienna z Leszna ,jak nie dostaliście od nich druków to dostaniecie ,kwestia czasu .Trzeba udzielić informacji dwa lata do tyłu , ja siałem kwalifikowanym to nic nie zapłaciłem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



fezoi    47

Informację o siewach w sezonie Jesień 2010 należy składać w terminie do 15 grudnia 2010 .Tak mi napisali .Druki każą pobierać z www.agencjanasienna.pl/agnas_dokumenty.htm. Straszą ,ale ja nie składałem (druki miałem do wiosna 2010 ).Następne tabelki i druki do wypełniania ,ile jeszcze tego wymyślą !Myślę , że puki nie przyślą to lepiej się nie wyrywać .

Edytowano przez fezoi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MartineZ    14

a wiesz coś na temat konsekwencji?? żeby się później do obszarówki nie dosrali :o

Edytowano przez MartineZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fezoi    47

Do obszarówki to nie . Ta agencja to nie jest państwowa tylko prywatna spółka .Prawo na nas mają , ale by musieli nas wszystkich połapać i zamknąć .Jak Tobie przyślą to najwyżej coś zapłacisz .Stawki to ok.10gr za kg wysianego zboża ( mogło być kupione 25 lat temu przez dziadka ) za rzepak ok.5zł za 1 kg . Normy na ha to dać takie jak przy dopłatach do materiału z ARR np. pszenica 150 kg/ha.Jak siałeś kwalifikowane ,to nie płacisz ,podajesz dane z faktury . Rada ,nie dawać ogłoszeń typu :sprzedam zboże czyszczone do siewu ,to już inny paragraf ,może zadzwonić " klient "i " mamy cie ".Pozdro !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miszka31    29

Informację o siewach w sezonie Jesień 2010 należy składać w terminie do 15 grudnia 2010 .Tak mi napisali .Druki każą pobierać z www.agencjanasienna.pl/agnas_dokumenty.htm. Straszą ,ale ja nie składałem (druki miałem do wiosna 2010 ).Następne tabelki i druki do wypełniania ,ile jeszcze tego wymyślą !Myślę , że puki nie przyślą to lepiej się nie wyrywać .

 

mi druki przysyłają, a jest to opłata licencyjna, nie ma zadnego tłumaczenia że nie wiesz czym siejesz itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fezoi    47

Ja wiem czym sieję .Druki miałem przysłane wiosną, druków na jesień 2010 nie było .Dlaczego kolega miszka31 cytuje mój post ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


BlackMamba    1

Czy może ktoś podać podstawę prawną na jakiej to w/w agencja miałaby ściągać pieniądze?? To, ze istnieje cos takiego jak opłata licencyjna to jedna sprawa, a to ze prywatne firmy hodowlane powołały w zycie prywatną firmę, która straszy to druga i póki co pierwsza i druga sprawa nie są ze sobą związana prawnie. Każdy z was może sobie założyć firmę np. pt Agencja Siewna i wysyłać pogróżki do rolników. Oficjalnie to oni powołują sie na ustawę, ale nie są żadnym organem egzekwującym. Poza tym dlaczego wysyłają - tak jak w moim przypadku - papiery do wypełnienia nie na gospodarstwo, a na zupełnie niezwiązaną z rolnictwem działalność gospodarczą?? Już na podstawie tego można wywnioskować że to jeden wielki prywatny burdel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miszka31    29

a skąd mają brać kase na badanie,hodowle odmian? wcześniej państwo finasowało, mieli dotacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fezoi    47

Cytować można ,bez urazy kolego ,nie skapowałem kontekstu . Spotkałem się wśród rolników z przekonaniem ,że płaci się tylko w przypadku dalszego rozmnożenia zakupionego kwalifikatu , a jak wiemy ochrona odmiany trwa 25 lat i prawie wszystko co siejemy w gospodarstwie kwalifikuje się do płacenia .Kolega MartineZ rozpatruje (tak mi się wydaje ) sytuację płacenia bez wezwania (przysłania kwitów ) i ewentualne sankcje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BlackMamba    1

Zaraz.... czy ja gdzieś napisałem o wątpliwym naliczaniu opłaty licencyjnej?? Jestem za tym i każdego roku opłacam ja kupując kwalifikowany materiał siewny. Czytaj ze zrozumieniem, bo niejasne jest dla mnie funkcjonowanie Agencji Nasiennej, a tłumacząc to powtarzam moją poprzednią wypowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jendrek    119

Rozumiem, jak kupuję kwalifikowany materiał siewny to i tak płacę za niego cenę kilka razy wyższą od ceny rynkowej zboża i w ten sposób opłacam badania itd.

Ale jak już raz kupiłem to to jest moje i g**** to kogo obchodzi co ja z tym robię i mogą mnie cmoknąć. ;[

Tak samo hodowcy zwierząt mogli by żądać opłaty za każde prosię czy cielaka który mi się urodzi.

Mam nadzieję że nigdy nie wpadną na taki pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rikisam    3

Rozumiem, jak kupuję kwalifikowany materiał siewny to i tak płacę za niego cenę kilka razy wyższą od ceny rynkowej zboża i w ten sposób opłacam badania itd.

Ale jak już raz kupiłem to to jest moje i g**** to kogo obchodzi co ja z tym robię i mogą mnie cmoknąć. ;[

Tak samo hodowcy zwierząt mogli by żądać opłaty za każde prosię czy cielaka który mi się urodzi.

Mam nadzieję że nigdy nie wpadną na taki pomysł.

Jak kupujesz materiał siewny to płacisz przykładowo 1800 zł za tonę a swoją pszenicę sprzedajesz po 800 zł za tone, to nie jest cena kilka razy wyższa.

Kupujesz nasiona odmiany, która przez lata siewów nie traci swoich właściwości (najwyżej trochę je traci) i dlatego jeśli siejesz swoje nasiona to musisz zapłacić połowę opłaty licencyjnej ponieważ nadal korzystasz z walorów tej odmiany wyhodowanej przez hodowcę.

Prosię czy cielak to potomstwo krzyżówki a nie ustabilizowana odmiana.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


BlackMamba    1

To tylko u nas sie z tego wielkie halo robi. Na zachodzie większość rolników jedzie na kwalifikowanym materiale siewnym i ma problem z głowy. Pogadacie za kilka lat, jak wejdą cwane odmiany, których nie bedzie można na skutek celowych barier genetycznych hodowcy rozmnożyć na własny użytek, a jedynie sprzedać jako surowiec dla przetwórstwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

darek1972    45

Czy opłata licencyjna może działać wstecz? Dajmy na to nawet w nieskończoność? Czy producenci nasion kukurydzy i sadzeniaków płacą potomkom majów i azteków że ukradli im pewne gatunki roślin bo nie oni je wychodowali i karzą sobie za to płacić. Owszem, w kwalifikowanym materiale jest opłata i powinna ona spadać dajmy na to do 5 lat a potem się kończyć, potem to już haracz bo inaczej tego nazwać nie mogę. Czy odmiana która ma 10 lat ma takie same cechy jak nowa? Jeśli te same to hodowla nie ma sensu, jeśli nowa odmiana jest dobra i ma lepsze cechy jak stare odmiany to rynek i cena powinna to zweryfikować. Wszyscy (producenci nasion także) liczą koszty i kalkulują, jeśli interes nie idzie to się go zamyka

Edytowano przez darek1972

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BlackMamba    1

Przypuszczam, że jakbyś zasiał pszenicę płaskurkę to oficjalnie, choćby nie wiem jak rygorystycznie podchodzono do opłat licencyjnych i tak byś się wymigał. Tyle, że ty jej nie uprawiasz, ale jej ulepszoną wersję po licznych krzyżówkach i selekcjach. Za to własnie probują pobierać abonament.

"Owszem, w kwalifikowanym materiale jest opłata i powinna ona spadać dajmy na to do 5 lat a potem się kończyć, potem to już haracz bo inaczej tego nazwać nie mogę" - tutaj jak najbardziej zgoda, ale z drugiej strony ten haracz to jednak przysługa, albo inczej - kara dla ciemnego rolnika, ktory nie wiedziec czemu dalej wysiewa wyrodzony materiał siewny. Bo tak naprawdę to kto o zdrowych zmyslach licząc koszty korzysta z tego samego materiału siewnego po raz 6,7,8... Stary chłop ktory od trzydziestu lat na swoich 5 hektarach wysiewa te samo żyto i tak nie zostanie obarczony opłatą, ponieważ ta rozpoczyna sie powyżej powierzchni 10 hektarów. Podsumowując: opłata za wysiewanie materiału powyżej 5 lat ma miejsce, ale tylko i wyłącznie jako strzał w stopę niekompetentnego rolnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rikisam    3

Bardzo słusznie mówisz, najlepsze rozwiązanie to siać zakupiony materiał siewny wybranej odmiany, w miarę nowej. Każda nowa odmiana ma coś ulepszonego od starszych. Tym bardziej że po dopłatach do kwalifikowanego materiału cena nowego niewiele się różni od ceny własnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fezoi    47

Dobrze prawicie Koledzy ! Ja do obliczeń , gdy mi nie wychodzi na korzyść kwalifikowanego doliczam przyrost plonu (a jest )wystarczy np.200kg/ha i od razu się lepiej czuję i płacenie tak nie boli, polecam . :)

Edytowano przez fezoi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BlackMamba    1

Z moich obserwacji, plon pszenicy ozimej, do siewu której został wykorzystany kwalifikowany materiał siewny jest większy o co najmniej 0,5-1 tony nawet w stosunku do materiału z którego korzystam dopiero drugi raz. Także jakby nie patrzeć nawet przy braku dopłaty do materiału siewnego wychodzi się co najmniej na zero. I nie trzeba się babrać przy zaprawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

farmermf    78

Mi też przysłali grubą koperte z drukami chyba w maju, ale leży sobie spokojnie puki nikt się o nią nie upomni. :D Myśle że narazie to łapią takich jeleni co odeślą i zapłacą i mało tego to samemu trzeba jeszcze druki pobierać. A ja przecież nawet internetu nie mam. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×