Skocz do zawartości
griga

Agencja nasienna - opłaty za wysiew własnego materiału siewnego

Polecane posty

kozulek2    228

Nie bądź śmieszny - myślisz że oni marnują kasę na jakieś kontrole?

nie wiem , chodzą plotki że tak ... maja wszystkie nasze dane jak już raz złożysz oświadczenie o działkach to znają dokładną powierzchnię -geoportal jest dostępny dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

zgadzam się.

Kontrolować nie przyjadą.

Ja zresztą mam 24ha w dopłatach a resztę jest na tatę więc mam poniżej 30h i tylko z jednego załącznika miałbym wpisywać ale po co skoro nie mam 30ha.

 

Ogólnie zastanawia mnie dorzynanie rozwijających się gospodarstw w tym (i innych) kraju.

Do 30ha upraw polowych jest luz w A.Nasiennej.

Do ok 22-24ha nie łapie się na modulację przy płatnościach bezpośrednich.

20-30ha upraw można obrobić po pracy (jak się ją ma).

Ten luz w AN to chyba tylko do 10 ha (polskie licencje a 30 ha - europejskie) I nie do upraw polowych a do powierzchni Ktoś kto ma 30 ha łąk i 1 ha zboża też rozlicza się z AN Szkoda że rolnik nie ma czasu na sądzenie się z tymi złodziejami bo przecież to jak weszli w posiadanie naszych danych osobowych to zakrawa na skandal Szkoda że GIODO się tym nie zajmuje Co do kontroli to owszem - na pewno mają jakieś siksy co wyszukują powierzchnię na geo czy ogłoszenia że ktoś sprzeda zboże na siew ale żeby przyjeżdżali na pole sprawdzać odmiany? Nie chce mi się sprawdzać czy mogą sobie tak bez naszej obecności to zrobić? Chyba nie bo przecież musieliby pobrać co najmniej 2 próbki - 1 dla nich i jedną dla mnie abym mógł się w razie czego odwołać i ja bym się musiał podpisać itd aby miało to jakąś wartość dowodową Tak mi się wydaje przynajmniej bo w POlsce już mnie nic nie zadziwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

no wydaje Ci się ,chyba mogą wejść na pole nawet z policją i żadnych praw do odwołania nie ma -po za tym jak wyjdzie że oszukałeś z odmianą to wszystko idzie na Twój koszt -zostaje tylko czekać aż ktoś w końcu zmieni te barbarzyńskie prawo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Sadek    446

Mamy powyżej 30 ha i jeszcze nigdy nic nie przyszło z AN, co roku ok. 60% obsiewane jest materiałem kwalifikowanym a w tym nawet ok. 80% i oczywiście składany wniosek o zwrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

no wydaje Ci się ,chyba mogą wejść na pole nawet z policją i żadnych praw do odwołania nie ma -po za tym jak wyjdzie że oszukałeś z odmianą to wszystko idzie na Twój koszt -zostaje tylko czekać aż ktoś w końcu zmieni te barbarzyńskie prawo .

Nie wiem czy tak jest - ale jak miałem kontrolę z PIW to jak brała próbki paszy to były chyba aż trzy - 2 dla nich , jedna dla mnie - wszystko zaplombowane i podpisane przez mnie i przez nich aby w razie gdyby coś wykryli mógłbym zbadać swoja próbkę i się odwołać I chyba to wygląda logicznie - ale jak pisałem w POlsce nic mnie już nie zdziwi więc nie będę się spierał Jeśli np. wykryją inną odmianę to skąd pewność że nie zamienili próbek albo się nie pomylili? Czy taka próbka ma wartość dowodową w sądzie to pytanie do prawnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

zauważcie że nikt nie pisze o pobieraniu próbek. Na razie AN ma sporo prawników, którzy wiele mogą bo opierają się o akt prawny rangi ustawy który i dla nas i dla hodowców jest bublem (bo jak można do 30ha wliczać wszystkie grunta? Jak ktoś ma 6ha upraw zbożowychi 24ha pola łąk i jeden ha pod drogami to wg nich też ma to uwzględniać mimo że na drogach się nie sieje i plonu nie zbiera.)

Jedynie AN ma z tego zyski, dodajcie dobrych prawników do słabo obeznanych z prawem rolników niemających czasu włóczyć się po sądach i jest komplet.

 

Najlepsze jest to że AN chce abyśmy płacili za odmiany które były wyhodowane przez państwowe zakłady w czasach PRLu. Dobrze pamiętam jak na zajęciach z nasiennictwa były gadki że wyhodowanie odmiany to 20-25 lat pracy. 2013 minus 25 daje 1988 czyli poprzedni ustrój. Za państwowe pieniądze powstały odmiany, znaczy hodowcy pracujący wtedy po uniwerkach i gospodarstwach przy tych uczelniach potworzyli odmiany za które teraz AN pobiera kasę. Dziwnie chroni się dobra w PL bo jakoś sporo z tych ośrodków zostało za grosze wyprzedanych. Zresztą temat rzeka.

Faktem jest że prawa hodowcy trzeba chronić jednakże AN nie ma z tym nic wspólnego i w następnych wyborach trzeba poprzeć kogoś kto zmniejszy biurokrację i ilość tych agencji (AN, ARR, ARiMR, ANR) oraz inspekcji (weta, piorin) łącząc to w jedno.

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Dobrze prawisz- prawa hodowcy powinny być respektowane ale co z prawami rolników? Jeśli odmiana mrozoodporna wymarza to hodowca też powinien ponieść jakąś odpowiedzialność a tu działa to jak na razie w jedną stronę i zwrot opłaty licencyjnej to powinno być minimum jakie rolnik powinien od niego uzyskać Temat rzeka - faktem jest że sąd orzekł że AN nie spełnia wszystkich warunków nawet z tej ustawy więc warto z nimi dalej walczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

warto walczyć z AN ale też warto walczyć z tym bajzlem w kraju że mamy od groma instytucji. Zbierzcie wszystkie te które mają was prawo kontrolować i porównajcie do innej działalności gospodarczej to się zdziwicie że rolnika może kontrolować wiele instytucji, sporo więcej niż przeciętnych właścicieli firm i tutaj trzeba nękać rządzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Heh. Głównie rolnicy, którzy zwracają się do ARiMR o dopłatę do materiału siewnego, mają później problem z Agencją Nasienną. :) . Ktoś wykrada dane osobowe? Zadanie dla prokuratora...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Ciekawa sprawa skąd wzięli te dane - choć akurat jeśli chodzi o dopłaty do materiału siewnego to udziela jej ARR a nie ARiMR

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Być może. Nie wiem. Pewnie dlatego nie mam problemu z Agencją Nasienną....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No my akurat zanim wzięliśmy dopłaty z ARR to już AN nas nękała Choć nasze dane mogły się znaleźć w ARR w związku z kwotą mleczną - wiem że sporo lat temu coś tam było w ARR załatwiane więc mogli mieć nasze dane stamtąd - ale kilka postów wstecz ktoś pisze że bierze dopłaty z ARR a złodzieje z AN go nie nękają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Zastanawiam się, czy nie lepiej przy zakupie zapytać o pisemną zgodę o rezygnację ze strony hodowcy z opłat. Producenci materiału siewnego, którzy nie godziliby się na taki układ straciliby klientów. Mielibyśmy na rynku tylko producentów materiału siewnego przyjaznych rolnikowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Jasne - nie takie zmowy producentów występują na rynku Mając taką ustawę to oni mają w nosie klientów skoro prawo pozwala im przez nie wiadomo ile lat czerpać dochody tylko za to że rolnik sieje zboże zbliżone do ich odmiany (zbliżone - bo z każdym rokiem wysiane odmiany tracą swoje właściwości)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Dane mogą pozyskiwać np. z "pewnej gazety rolniczej" gdzie przy prenumeracie podajesz ile zbóż siejesz i zezwalasz na przetwarzanie danych. Ja tu podejrzewam przeciek swoich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Faktem jest że prawa hodowcy trzeba chronić jednakże AN nie ma z tym nic wspólnego i w następnych wyborach trzeba poprzeć kogoś kto zmniejszy biurokrację i ilość tych agencji (AN, ARR, ARiMR, ANR) oraz inspekcji (weta, piorin) łącząc to w jedno.

;)

 

Ale w kampanii wyborczej to 80% pomysłów każdej partii jest dobrych, tylko szkoda że po wejsciu w pierwszej kolejności realizują te pozostałe 20% już nie tak korzystnych dla większości społeczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Od kilku lat składeam wnoiski do ARR ojciec wczesniej też to robił, prenumeruja ta gazetę "NU" (jeżeli o tą chodzi) a agencja nasienna jeszcze sie nie odezwała do mnie wiec nie wiadomo skad oni mają dane osobowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Heh. Głównie rolnicy, którzy zwracają się do ARiMR o dopłatę do materiału siewnego, mają później problem z Agencją Nasienną. :) . Ktoś wykrada dane osobowe? Zadanie dla prokuratora...
Nie ARiMR tylko ARR i nie jest tak do końca - nie wszyscy co wzięli dopłatę do nasion są ścigani a są ścigani Ci którzy nigdy nie kupili nasion.

 

 

Dane mogą pozyskiwać np. z "pewnej gazety rolniczej" gdzie przy prenumeracie podajesz ile zbóż siejesz i zezwalasz na przetwarzanie danych. Ja tu podejrzewam przeciek swoich

 

i np stąd: https://pasze.wetgiw.gov.pl/demo/index.php?mode=1&p=2808&w=28&s=1&str=3&protect=aeb84e3d05d3742e94424371f97a532c

Ogólnie szkoda że rolnicy idąc na strajki nie walczą o zmianę przepisów w przepływie danych o gospodarstwach o zmianach w podatku rolnym/krusie, nie rozmawiają o służebnościach gruntowych itp

Niestety jacy rolnicy taki nasz żywot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Kto czytał artykuł w najnowszym Top Agrar o tej złodziejskiej firmie? To aż włos się na głowie jeży co oni wyprawiają w majestacie "prawa" Prywatna firma a uprawnienia ma większe niż policja A co gdyby wszyscy wpisywali im w te druczki że nie znamy odmiany i niech sobie wtedy sprawdzają a wiadomo ze wszystkich nie sprawdzą Choć skuteczniejszym sposobem jest rozdrobnienie gospodarstw poniżej 25 ha - bo w tym kraju preferowane są tylko te mniejsze - unika się wówczas haraczu od AN, modulacji czy podwójnego KRUS-u

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adi29    0

witam koledzy !!! czy ktos słyszał w ostatnim czasie cos o tej śmiesznej agencji ??? Dostałem PRZEDSADOWE WEZWANIE do uzupełnienia info o zuzytym materiale siewnym i to od 2010. 2011, 2012 Generalnie nigdy na zadne ich pismo nie odpowiedziałem chociaz i tak co roku stosuje 100 % nowy materiał siewny . Zastanawia mnie tylko skad maja dane ?? No i jesli juz je pozyskali to czy prawnie to zrobili ??? prosze o podpowiedzi czy im odpisywac czy czekac na wezwanie sadwoe pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

sądowe dostałem w zeszłym roku. Oczywiście listem zwykłym więc wylądowało w piecu jak zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adi29    0

ja dostałem poleconym i co teraz ???? wczesniej papiery dostawałem poleconym lub nie, roznie to było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PATr    238

Jak polecony, to ugadywałem się z listonoszem, że niby nikogo nie było, awizo lądowało do pieca tak samo jak zwykły list przez 1,5 roku przysyłali, teraz już jest spokój ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciastek12    32

A można zrobić tak ze zgłosi sie 100% kwalfikowanego, ale zakupionego na paragon, bo przeciez mozna kupic na paragon. Paragon do kosza i przypadkowo zapomniec wysiane odmiany..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×