Skocz do zawartości
Gość JohnDeere6030

Czy wasi koledzy mają coś do waszej gospodarki?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Maja
Gość JohnDeere6030   
Gość JohnDeere6030

Witam. Założyłem ten temat, ponieważ chciałbbym się dowiedzieć czy wasi kumple zachowują sie w stosunku do was tak samo jak do mnie :D a mianowicie, chodze do LO jako jedyny ze szkoły uprawiam ziemie, oraz utrzymuje tuczniki, ok 200 szt. Każdy kto by nie był, czy chłopak czy dziewczyna, dogadują na każdym kroku. Kiedyś nawet takie dwa debile ode mnie z klasy kłucili sie ze mną, że w ciągnikach nie ma turbiny i że nie mają INTERCOLERA (poprostu żal) :D Więc sami widzicie, ze posiadanie gospodarstwa nie nalezy do przyjemnych rzeczy, chociaz ja ich gadke olewam, ale nie ukrywam ze jest to zbyt uciążliwe :blink: a jak jest u was ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Chodzę do technikum ekonomicznego (więc kierunek az tak bardzo nie związany z rolnictwem).W mojej klasie oprócz moich tylko jednej koleżanki rodzice prowadzą gospodarstwo rolne. Dzięki Bogu nie mam raczej takich problemów ze znajomymi. A nawet kilku kolegów zazdrości mi np. prowadzenia maszyn rolniczych, wyjazdów na targi i pokazy rolnicze. Może nie mam takiego problemu bo 90%ludzi z mojej klasy mieszka na wsi i ich dalsze rodziny zapewne też zajmują się rolnictwem, więc jest to dla nich zrozumiałe i szanują to. To masz niezaciekawą klasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

Jak chodziłem do szkoły to jeden koles miał problem ze jestem z wioski.Po pierwszej konfrontacji juz mu przeszło i było ok do konca szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

banan575    104

wystarczy poczytac tu. Ja mam tylko 5ha. Szkol nie bede wypisywac bo to nie ma nic wspolnego z AF. A normalnie to Jestem taka jaka Jestem. W szkole nie mowie czym sie zajmuje bo to nie powinno nikogo interesowac, Ja tylko sie ucze a oni sa moimi kolegami i maja mnie traktowac jaka jestem a nie za to co posiadam i czym sie zajmuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MS27    0

Ja jak chodziłem do szkoły to na szczęście nie miałem takich problemów bo każdy uczeń w mojej klasie miał jakieś gospodarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Ja jestem w klasie mechanizacji rolnictwa i mamy połączone lekcje z agrobiznesem więc jest pół na pół jeśli chodzi o obcowanie z gospodarstwem :D

 

Koledzy są ciekawi jak jest na naszej gospodarce :D

Całe przerwy w szkole możemy o tym przegadać :(

Z koleżankami rozmawia się o czymś innym :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid777    0

U mnie jest w szkole znowu tak że kto nie ma nowego ciągnika i na podwórku nie stoją dwa nowe biny, to uważa go się za gorszego :blink: jest podział na dwie grupy "rolników" i "farmerów" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Ja chodzę do klasy miejskiej, gospodarstwa nie mam, ale cały czas nawijam o maszynach i ciągnikach, czytam na korytarzu RPT i inne gazetki, mam dzwonek w komie muczenie krowy, tapetę na komie z traktorem, ogólnie jestem bardziej rolnicza od największego rolnika. Jakiś szczególnych uszczypliwości nie ma, choć takiego niezbyt rozgarniętego chłopaka z tej samej wsi to wyzywali i miał nawet pseudonim "rolnik" choć i tak nie miał gospodarstwa. :D

 

Nawet wczoraj miałam ścięcie z kolegą, bo on się tam kłócił i do takiego jednego "... i co rolniku j***ny...", wszedł do ławki (bo z nim siedzę), a ja do niego: "... chcesz k***wa, ci przy***lić?" Ten z początku nie zajarzył, ale potem mnie przeprosił (boi się mnie). Sam kiedyś na polskim "Chłopską drogę" ze mną czytał, a ma pseudonim Królik. :blink:

 

Ogólnie jak ktoś ma "ale" że coś czytam czy coś, to zawsze mam w zanadrzu jakąś ripostę, ogólnie coś w stylu "... ciekawe co byś żarł mieszczuchu pieprzony..." :D No i spokój. Moja wychowawczyni jest żoną rolnika. Się posługuje gadżetami z SANO. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

u mnie to koszmar chodze do gimnazjum które znajduje sie mozna powiedziec w osadzie powyzej tysiac ludzi to polowa uczniów miala doczynienie z gospodarstwem i nie rozumiem czemu traktuja mnie za gorszego bo wiedza ze moja przyszlosc to rolnictwo i ze bede sie tym i zazdroszcze wam klasy i szkoly dawid777 i kris 14 mam nadzieje ze za rok jak pójde do technikum rolniczego to sie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bodzio1108    79

Jak chodziłem do gimnazjum to bywało różnie, ja i trzech kolegów mamy gospodarstwa i nawzajem sie dogadywaliśmy, na przerwach prawie cały czas opowiadaliśmy co u którego sie danego dnia wydarzyło itp.

Reszta osób, a szczególnie dziewczyny to czasami miały jakieś wąty, ale z nimi to tylko relacje 'cześć-cześć' i to wszystko. A chłopaki (ci niby miastowi) to często sie dopytywali o różne sprawy, nawet niekiedy rozwiała się ciekawa rozmowa, czasem nawet zazdrościli, np. jak w drugiej klasie byłem i kupiliśmy nowy ciągnik to nawet niektórzy na lekcjach niby w żartach mówili do mnie bamber, farmer itp. Ale nieobywało sie też bez złośliwości. Najgorzej mnie wnerwiało to jak mówili że rolnik to ma dobrze bo dopłaty dostaje (tak jak twierdzili że na wszystko), że se rolnik w domu siedzi a na polu samo rośnie. Krowy to wyliczali nieraz że każda da po średnio 30l mleka x 1,6 i mnożyli jeszcze przez ilość moich krów czyli przeszło 30. Ale niebrali pod uwagę przeciwności losu, i tego że krowa jak niedostanie to nieda.

A następna rzecz to to że ja mieszkam dosłownie kilkaset metrów od gimnazjum i czasem były niemiłe zapachy w szkole i nawet nauczyciele się nabijali.

 

A teraz w szkole rolniczej w mojej klasie są sami farmerzy więc niema problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ostry45144    0

u mnie w szkole jest ok 130 uczniow i ok 99 procent sa jakos zwiazni z gospodarka ale u mnie w domu bracki sie smieje z tego ze wchodze na agrofoto ale co zrobic mam go w du***

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

zostalo doslownie 2 miesiace jakos to wytrzymam ale co mnie spotkalo w 1 klasie to jest nie do opisywania jak sie ze mnie nabijali :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

E tam, u mnie to mimo to że sam jestem z gospodarstwa, to nikt nic nie mówi, czasami tam ktoś coś buknie, jak coś z rolnictwem jest związane, kiedyś jeden kolega troche przesadził, dostał po mordzie, i nikt nie podskoczy :D Nikt nie jest głupi, by na rolnika wyskoczyć, wszyscy wiedzą że na wsi to można sobie porządnie muły dopakować, i nie ryzykują :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

U mnie w klasie jest z tym różnie choć wszyscy są ze wsi to niektórzy uważają sie za lepszych jak coś ktoś powie o rolnictwie to zaraz się śmieją ja się tym nie przejmuje bo lubię to co robię i nie zmienię tego :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

czasami się zastanawiam czy gorsze jest dolcianie przez rówieśników czy nauczycieli, o ile z rówieśnikami można jakoś dogadać się czy po prostu lekceważyć to z nauczycielami się tak nie da, a w podstawówce i liceum spotkałem się z takimi którzy uważali że ktoś z gospodarstwa nie może dostać więcej jak 3 z przedmiotu, będąc jedynym takim w klasie raczej nie mogłem podskoczyć.

Co do rówieśników to różnie bywało z częścią się dogadywałem, ale to raczej byli z miasta niż z wioski, bo jak rodzice mają powierzchni więcej jak cała pobliska wioska to nie cieszy się poważaniem.

Na studiach już jest prościej jak ktoś się zapytał mówiłem skąd jestem, jak nie pasuje to nie trzeba rozmawiać, przynależność do tej samej grupy nie zmusza do zażyłej znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

ja do gimnazjum chodze i wszyscy ze wsi są każdy ma gospodarstwo prawie (oprócz mnie i 2-3 osób ) i raczej mało kto się czepia nie licząc pewnego cwaniakowatego kolegi co poszedł na wagary i do innych kolegów mnie obmawiał że ,,ten to jest idiota bo lata za bizonami jakby miał roboki w d*pie" ale ja to olewam, a jak jest cwany to niech mi to powie wprost, jak wyp....dole prostego w szczęke to sie odczepi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

ja to nie bardzo moge sie stawiac takim kolesiom jedno co mi zostalo to olewac ich bo sa albo wieks albo maja duzo kolesi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

U mnie w szkole jakos nie zauwazylem zeby ktos komus dogadywal z tego powodu ze mieszka na wsi. Chodze do LO i wiekszosc osob jest ze wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

bo wy chodzicie do normalnych skół a mojej nie da sie nazwac szkolą chodze do zs w Kamionce gmina Kamionka powiat Lubartowski województwo lubelskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U mnie w gimnazjum jest normalnie. Wszyscy pochodzą ze wsi. Połowa ma gospodarstwa rolne. Na 19 uczniów ja tylko wiążę przyszłość z rolnictwem. U nas w szkole jest jeden nauczyciel od bioli i chemii który posiada 20 ha gospodarkę. Spoko gość. Da się ściągać i w ogóle. Zawsze na lekcji go zagaduje, a klasa zawdzięcza mi to, że nie mamy spr. Gdy rozmawiamy o nowoczesnej technice, cenach traktorów, to niektórzy co się wsłuchują potem na wypytują się mnie skąd my na to kasę bierzemy. A ja i im odpowiadam, że z gospodarzenia. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

tia - fajny temat i widać wiek piszących.

 

zmieńmy go na: czy wasze "koleżanki" mają coś do waszej gospodarki? :blink: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz2    9

heh moja dziewczyna sie czasem śmieje ze mnie że ja sie tylko rolnictwem interesuje ale jakoś mi to nie przeszkadza :blink: jakiś kolega czasem też coś tam ma ale ja to olewam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Prędzej czy puźniej każdy może odczuć to że ktoś coś ma do gospodarki, tak siepozmieniało że często jako jedyny w klasie jest się z gospdarki, o ile koledzy to tak jak ktos wyżej wspomniał nauczyciele tez robią sobie takie podziały i promuja debilstwo bo rodzice coś znaczą w okolicy, a dzieci rolników oceniają na 3 bo nawet jak się postarają to jak to okreliła pewna nauczycielka z 40sto letnim stażem dzieciom za dużo jest tłumaczone i są prowadzone za rączkę, wielu znajomych przez takie traktowanie poszło do zawodówki, a potem z bardzo odbrymi wynikami pokończyli technika i zdawali matury, a mogli przecież od razu iść do liceum.

Co do podejścia znajomych z klasy to również ktoś napisal że jak ktoś ma wiecej ha nie jest lubiany w okolicy i niechęć dorosłych przenosi się na dzieci, im dalej tym mniejszy z tym problem, niestety to co teraz wyczyniają w polityce i w mediach tworząc z chłopów darmozjadów nie służy także dzieciom rolników

A tak wogóle jak jesteście normalni to nie wiem jakie macie problemy z rówieśnikami, no chyba ze sami chcecie wszystkim dowalić bo ktoś coś powiedział i nakręcacie wojne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik6920    42

a umnie w szkole to ja ma pr******ne jak zaczne jakis temeat o rolnictwie to odrazu myslą co ja gadam. wiec niemam z kim dzielic moją pasje rolnictwo jedynie co mi zostaje to pogadac o rolnictwie z rodziną lub na najlepszej stronie w świecie czyli na AgroFoto.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×