Skocz do zawartości
kewin123

moment obrotowy w ciagnikach kubota

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie
galeria
Kubota

kewin123    5
Napisano (edytowany)

Jestem zainteresowany ciagnikiem kubota M100GX , i powiem szczerze ze troche martwi mnie to co podaja w danych technicznych tzn ze moment obrotowy ciagnika o mocy106 km wynosi tylko 346Nm .Dla porównania nh t5  110 o mocy 107 km ma 468Nm a jd 5r  o mocy100km -437Nm . To wydaje sie bardzo duża róznica ciekawe jak to przedkłada sie  na  prace, uciąg itp?mile widziana każda opinia :)

Edytowano przez kewin123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patryk1222    23

Kubota to głupota...
Na fo jest sporo hejtu na jej temat ale głupich nie brakuje aby nabyć egzotyka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pioter03    26

Przeklada sie tak ze bedzie slabszy i tyle. Wiekszy silnik z wiekszym momentem da ci komfort pracy, wieksza elestycznosc, lepiej bedzie sobie radzil w skrajnych momentach jak transport pod gorke czy orka. Tu masz spore wachania nm i pojemnosci silnikow. John ma motor 4.5 litra i kubota chyba 3.8 a w nh jeszcze mniejszy. Nie wiem jak z masa ale im wiecej tym lepieej do ciezkiej pracy. Roznice spore ale pytanie jakie roznice cenowe sa miedzy nimi i czy warto doplacic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


hubertuss    492

Będzie słabszy i tyle to zbyt lekkomyślne potraktowanie tematu. Bo ciągnik jak sama nazwa wskazuje powinien być mocny czy tam silny. Inżynierowie kuboty stosują pewien trik. Aby osiągnąć niskie spalanie zmniejszają dawkę paliwa co powoduje niski moment obrotowy. Aby jednak uzyskać dostatecznie duża moc wydłużają zakres obrotów. Bo jak wiadomo moc wylicza się z zmierzonego momentu obrotowego mnożonego przez liczbę obrotów wału korbowego. Przy jakichś lekkich pracach to się może jeszcze jakoś sprawdza. Ale przy ciężkich pracach kubota często gęsto bywa bardziej paliwożerna niż większość konkurentów. Ja bym jednak dopłacił do takiego nh. Bo moment obrotowy jest bardzo ważny. Pozwala pracować, jeździć itd z niższymi obrotami co redukuje zużycie paliwa, hałas itd. W polu ciągnik z większym momentem będzie mniej podatny na zwiększenie obciążenia np gdy podczas orki jedziemy na twardszą ziemię czy zaczniemy podjazd pod górkę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

malkolm    23

porównywaliśmy kiedyś w transporcie zetora 7211 i kubotę będzie już ze 3 letnią nie pamiętam modelu ale coś ponad 60 koni. 

zetor bije ją na głowę, nie wiem czy nie jest silniejszy od dwóch takich kubot :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mrjelon8420    4

Został poruszony tu bardzo ciekawy problem. Na całym forum widzimy wór opinii gdzie spalanie Kuboty to ponad 3l/h , poczekamy jeszcze rok i chłopcy z Kuboty

 podawać je  będą w mililitrach. :P Moment obrotowy przez Kubociany dział marketingu to dość przemilczany i niewygodny temat. Niektórzy mówią tu o charakterystyce tych silników, w naszym środowisku mówi się że ciągnik jest mułowaty lub po prostu młotek  :lol: . Testowaliśmy Kubote 8560 głównie to woziliśmy

nią tylko ziarno od kombajnu ale przy jakimkolwiek wzniesieniu spadek obrotów był bardzo odczuwalny a przy większych wzniesieniach wzmożona walka lewarkiem który raczej się nie urywa a się urwał. :P Silnik który ma niski moment obrotowy jest podatny na spadki z obrotów, naturalnie odzyskanie zamierzonych obrotów silnika wiąże się z większym spalaniem. Ja obserwuje to co prawda w kosiarce (3cyl diesel) ale również jest bardzo podatna na zmiany obciążeń a przy normalnym co 1,2tyg koszeniu 2ha trawnika połknie jakieś 30litrów. W przypadku wiosennego koszenia gdy darń jest pozrastana wynik ten mnoży się razy 2 a bardzo często dochodzi do 80 litrów. To jest ta ekonomiczna Kubota. Traktor który spala mało tylko podczas stania na podwórku a w orce ropa leje się strumieniami  nie jest nikomu potrzebny. Kubote z całą pewnością mogę nazwać ropoholiczką. :D  W Kubocie 1zł zaoszczędzona przy zakupie będzie generować kilkukrotne straty.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

Został poruszony tu bardzo ciekawy problem. Na całym forum widzimy wór opinii gdzie spalanie Kuboty to ponad 3l/h , poczekamy jeszcze rok i chłopcy z Kuboty

 podawać je  będą w mililitrach. :P Moment obrotowy przez Kubociany dział marketingu to dość przemilczany i niewygodny temat. Niektórzy mówią tu o charakterystyce tych silników, w naszym środowisku mówi się że ciągnik jest mułowaty lub po prostu młotek  :lol: . Testowaliśmy Kubote 8560 głównie to woziliśmy

nią tylko ziarno od kombajnu ale przy jakimkolwiek wzniesieniu spadek obrotów był bardzo odczuwalny a przy większych wzniesieniach wzmożona walka lewarkiem który raczej się nie urywa a się urwał. :P Silnik który ma niski moment obrotowy jest podatny na spadki z obrotów, naturalnie odzyskanie zamierzonych obrotów silnika wiąże się z większym spalaniem. Ja obserwuje to co prawda w kosiarce (3cyl diesel) ale również jest bardzo podatna na zmiany obciążeń a przy normalnym co 1,2tyg koszeniu 2ha trawnika połknie jakieś 30litrów. W przypadku wiosennego koszenia gdy darń jest pozrastana wynik ten mnoży się razy 2 a bardzo często dochodzi do 80 litrów. To jest ta ekonomiczna Kubota. Traktor który spala mało tylko podczas stania na podwórku a w orce ropa leje się strumieniami  nie jest nikomu potrzebny. Kubote z całą pewnością mogę nazwać ropoholiczką. :D  W Kubocie 1zł zaoszczędzona przy zakupie będzie generować kilkukrotne straty.

ok  moment obrotowy jest b wazny w ciągniku  i tak jak wczesniej pisalem nh t5 110 ma moment obrotowy 468  Nm- i to wydaje się b dużo ale znajdzie  się wielu  co bedzie twierdziło ze pojemnosc 3.4- w nh jest za mała co moze sie przedkładac na żywotność tego silnika- jd  wiadomo pojęmnosc 4.5 l moment tez  wysoki - ale niewątpliwie  spalanie średnie będzie najwyższe(i jeszcze dpf w jd i kubocie)   bo ciągnik nie tylko będzie pracował  w ciężkich pracach  ale przede wszystkim na co dzień w ładowaczu i jaki silnik najlepszy?   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


mrjelon8420    4

P za tym widzę że głównie chodzi Ci o trwałość zakupionego ciągnika. Oceńmy obiektywnie obecną ofertę na rynku ciągników. To co było oferowane do normy spalin tier IIIb było trwalsze niż to co mamy dzisiaj.Serie ciągników które zostały uznane jako prawdziwie niezawodne przeminęły i prawdopodobnie dopóki UE będzie wydawać obostrzenia nie wrócą. Filtry cząstek stałych czy adblue gdzie mamy do czynienia z grzałkami pompkami czujnikami temperatury, w obydwu rozwiązaniach są problemy-bardzo dobrze zostało to sprawdzone w ciężarówkach które w większości przypadków, w odróżnieniu do ciągników pracują więcej. W obecnej sytuacji należałoby wybrać mniejsze zło. ;)  Z własnego doświadczenia Kubota powinna odpaść bo w razie powtarzających się usterek jeszcze na gwarancji nie masz co liczyć na jej uznanie i musisz dochodzić swoich praw w sądzie-ja i kilka osób na tym forum zostało już tak potraktowanych.Wracając do tematu. Że Jd dużo spala to nie prawda,przy ciężkich pracach na pewno będzie ekonomiczniejszy od Kuboty i przy lekkich Jd zachowują się bardzo dobrze. Kubota czy rzeczywiście spala tak mało przy lekkich pracach? Każdy ciągnik który stoi na placu i pracuje spalanie ma na podobnym poziomie. :P  Dopiero przy ciężkiej pracy sprzęt pokazuje ile jest wart. Kubota pokazuje tylko że przy ciężkich pracach potrafi sobie pofolgować. Jeśli chodzi o rozwiązanie jd oczyszczania  spalin to mamy adblue i DPF ale część spalin jest ponownie wtłaczana do silnika co na pewno wpłynie na jego żywotność. W NH na chwilę obecną jest adblue i dołożyli chyba DPF, tyle że część spalin nie jest wtłaczana ponownie do komory spalania to już plus. NH użytkownikiem nie jestem ale często słyszy się opinię o sprzęgłach które nie są do końca tak żywotne jak w JD. Wybór ciągnika żywotnego w obecnym czasie jest bardzo dużym wyzwaniem. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

P za tym widzę że głównie chodzi Ci o trwałość zakupionego ciągnika. Oceńmy obiektywnie obecną ofertę na rynku ciągników. To co było oferowane do normy spalin tier IIIb było trwalsze niż to co mamy dzisiaj.Serie ciągników które zostały uznane jako prawdziwie niezawodne przeminęły i prawdopodobnie dopóki UE będzie wydawać obostrzenia nie wrócą. Filtry cząstek stałych czy adblue gdzie mamy do czynienia z grzałkami pompkami czujnikami temperatury, w obydwu rozwiązaniach są problemy-bardzo dobrze zostało to sprawdzone w ciężarówkach które w większości przypadków, w odróżnieniu do ciągników pracują więcej. W obecnej sytuacji należałoby wybrać mniejsze zło. ;)  Z własnego doświadczenia Kubota powinna odpaść bo w razie powtarzających się usterek jeszcze na gwarancji nie masz co liczyć na jej uznanie i musisz dochodzić swoich praw w sądzie-ja i kilka osób na tym forum zostało już tak potraktowanych.Wracając do tematu. Że Jd dużo spala to nie prawda,przy ciężkich pracach na pewno będzie ekonomiczniejszy od Kuboty i przy lekkich Jd zachowują się bardzo dobrze. Kubota czy rzeczywiście spala tak mało przy lekkich pracach? Każdy ciągnik który stoi na placu i pracuje spalanie ma na podobnym poziomie. :P  Dopiero przy ciężkiej pracy sprzęt pokazuje ile jest wart. Kubota pokazuje tylko że przy ciężkich pracach potrafi sobie pofolgować. Jeśli chodzi o rozwiązanie jd oczyszczania  spalin to mamy adblue i DPF ale część spalin jest ponownie wtłaczana do silnika co na pewno wpłynie na jego żywotność. W NH na chwilę obecną jest adblue i dołożyli chyba DPF, tyle że część spalin nie jest wtłaczana ponownie do komory spalania to już plus. NH użytkownikiem nie jestem ale często słyszy się opinię o sprzęgłach które nie są do końca tak żywotne jak w JD. Wybór ciągnika żywotnego w obecnym czasie jest bardzo dużym wyzwaniem. :blink:

dzieki za opinię  jd w serii 5r ma tylko dpf  nh  t5 ma tylko ad blue lepszym ciągnikiem jest bez wątpienia jd  ale i cena będzie większa o ok 20- 30tys netto mysle ze tez ew naprawy w jd  bedą jednak sporo droższe a do takich prac jak ładowacz  ad - blue jest  chyba dużo  lepsze jak myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patryk1222    23

Ja myślę że adblu jest lepsze od dpf bo jak sa oba to całkiem lipa:(
Up co do tego czy r-ka jest lepsza to myślę że jest nad czym dyskutować znam osobiście 4 użytkowników i szczerze tylko jeden jest zadowolony ale ma też tylko ta r-ke niestety ale ta seria do trwałych nie należy jedna ma 7tys mth i bezawaryjna nie była co się psulo nie będę opisywał.
Apetyt na ON też jest nie mały w porównaniu do starego fenda 309 pali znacznie więcej.
Seria 6 to już całkiem inna lepsza liga bez porównania do 5r oczywiście nie mówiąc o seri 6M bo to lipa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro89    1

Wszystko zależy od tego do jakich prac będzie używany ciągnik, czy ma być to ciągnik główny, czy pomocniczy, oraz na jaki areał. Mam w domu kubotę 110 gx, no i muszę przyznać, że w ładowaczu pali bardzo mało 3 litry - do 4,5 jeżeli mam dłuższe przejazdy między pryzmami. Koszenie trawy wyszło mi 3.8 l/ha. Ogólnie pali mało, ale tylko na mniejszych obrotach, jak potrzeba "przycisnąć", to i swoje ze zbiornika pociągnie. W ciężkich pracach odczuwa się, że brakuje troszkę tego momentu obrotowego, no ale czego można się spodziewać po silniku o pojemności 3,8l. Mam porównanie do starego poczciwego Januszka o tej samej mocy - JD "zwija" się dużo lepiej, no ale w lekkich pracach Kubota jest o wiele ekonomiczniejsza. Sądze, że Kuboty M 128, czy M135GX radziły by sobie dużo lepiej jako główny ciągnik - silnik 6,1 litra i moment obrotowy odpowiednio 532 i 566

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

 

Wszystko zależy od tego do jakich prac będzie używany ciągnik, czy ma być to ciągnik główny, czy pomocniczy, oraz na jaki areał. Mam w domu kubotę 110 gx, no i muszę przyznać, że w ładowaczu pali bardzo mało 3 litry - do 4,5 jeżeli mam dłuższe przejazdy między pryzmami. Koszenie trawy wyszło mi 3.8 l/ha. Ogólnie pali mało, ale tylko na mniejszych obrotach, jak potrzeba "przycisnąć", to i swoje ze zbiornika pociągnie. W ciężkich pracach odczuwa się, że brakuje troszkę tego momentu obrotowego, no ale czego można się spodziewać po silniku o pojemności 3,8l. Mam porównanie do starego poczciwego Januszka o tej samej mocy - JD "zwija" się dużo lepiej, no ale w lekkich pracach Kubota jest o wiele ekonomiczniejsza. Sądze, że Kuboty M 128, czy M135GX radziły by sobie dużo lepiej jako główny ciągnik - silnik 6,1 litra i moment obrotowy odpowiednio 532 i 566

 

 

ok dziwne tylko ze new holland z pojemnosci 3.4 litra uzyskuje takie wysokie momenty obrotowe  ciekawe tylko jak z trwałością tych silników bo niby są oszczędne i  mocne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro89    1

Tego to już Ci kolego nie powiem, bo nie miałem do tej pory większej styczności z NH- jeżeli 3,4 litra, to nie jest zbyt duża pojemność, podejrzewam, że moment obrotowy uzyskali dawką paliwa, będzie pewnie trochę więcej palił przy lekkich pracach, ale za to będzie bardziej "żwawy" w cięższych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patryk1222    23

Mój t4 85 pali z 20% więcej od szesdziesiatki i jest w nim silnik 3.4l (najmniejszy model z tym silnikiem) i chociaż koni mało jest żywy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

malkolm    23

co do NH to o silnik bym się raczej nie martwił, moim zdaniem są lepsze od JD i całej reszty bandy, ale już skrzynie, wykończenie kabiny itp pozostawia wile do życzenia  

co do kuboty to nie znajduje żadnego plusa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

podlach93    0

w t5. w żaden sposób nie odczujesz tego momentu z przekładnia dual comand bo jest strasznie ze stopniowana i słabo przenosi moment, proponowałbym elektro comand, nowa t5. ma zarówno ad blue jaki dpf, a co do spalania to wszystkie bym je wrzucił do jednego worka, w lekkich pracach to każdy będzie oszczędny, a w ciężkich to różnica może być max do 2l, jedynie co jest pewne to że w kubocie zdecydowanie jest najmniejszy komfort i kilka z d..py rozwiązań choć hałas myślę ze w nh i kubocie będzie na zbliżonym poziomie jedynie inżynierowie jd postawili na ergonomie. prawda jest taka że gdybym nie liczył się z pieniędzmi to kupił bym jd 4,5 litra to lepsza baza dla 100KM, ciągnik w konstrukcji ramowej ciężki, ale gdybym szukał kompromisu ceny i jakości to raczej kupiłbym kubote. w seri mgx w miarę komfortowa kabina, duża, dobrze oszklona do przekładni inteli schift nie mam żadnych zastrzeżeń, największym minusem kuboty jest jej niedowaga, a kolejnym słabe zaplecze serwisowe ale to się już pomału zmienia ludzie zaczynają wyciągać wnioski z tego co się dzieje, kuboci marketing też w końcu przestanie opowiadać bajki muszą zwrucić większą uwagę na realia a nie tylko na tabelki. Takie jest moje zdanie mam dość duże doświadczenie z każda z powyższych marek i każda ma plusy i minusy. Jak już ktoś wcześniej zauważył era niezawodnych się już skończyła 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mrjelon8420    4

Podejście Kuboty raczej się nie zmieni. Ci ludzie dobrze zdają sobie sprawę że z ich sprzętem ludzie mają dużo problemów. W tej sytuacji firma musiałaby zwinąć żagle i przeprosić bo koszty gwarancji przekroczyły by zyski z sprzedaży lub tak jak jest to robione, forsować bubla, nazywać go super oszczędnym i solidnym ciągnikiem oraz nie uznawać gwarancji z powodu ptasiej kupy na błotniku. :P

w t5. w żaden sposób nie odczujesz tego momentu z przekładnia dual comand bo jest strasznie ze stopniowana i słabo przenosi moment, proponowałbym elektro comand, nowa t5. ma zarówno ad blue jaki dpf, a co do spalania to wszystkie bym je wrzucił do jednego worka, w lekkich pracach to każdy będzie oszczędny, a w ciężkich to różnica może być max do 2l, jedynie co jest pewne to że w kubocie zdecydowanie jest najmniejszy komfort i kilka z d..py rozwiązań choć hałas myślę ze w nh i kubocie będzie na zbliżonym poziomie jedynie inżynierowie jd postawili na ergonomie. prawda jest taka że gdybym nie liczył się z pieniędzmi to kupił bym jd 4,5 litra to lepsza baza dla 100KM, ciągnik w konstrukcji ramowej ciężki, ale gdybym szukał kompromisu ceny i jakości to raczej kupiłbym kubote. w seri mgx w miarę komfortowa kabina, duża, dobrze oszklona do przekładni inteli schift nie mam żadnych zastrzeżeń, największym minusem kuboty jest jej niedowaga, a kolejnym słabe zaplecze serwisowe ale to się już pomału zmienia ludzie zaczynają wyciągać wnioski z tego co się dzieje, kuboci marketing też w końcu przestanie opowiadać bajki muszą zwrucić większą uwagę na realia a nie tylko na tabelki. Takie jest moje zdanie mam dość duże doświadczenie z każda z powyższych marek i każda ma plusy i minusy. Jak już ktoś wcześniej zauważył era niezawodnych się już skończyła 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

w t5. w żaden sposób nie odczujesz tego momentu z przekładnia dual comand bo jest strasznie ze stopniowana i słabo przenosi moment, proponowałbym elektro comand, nowa t5. ma zarówno ad blue jaki dpf, a co do spalania to wszystkie bym je wrzucił do jednego worka, w lekkich pracach to każdy będzie oszczędny, a w ciężkich to różnica może być max do 2l, jedynie co jest pewne to że w kubocie zdecydowanie jest najmniejszy komfort i kilka z d..py rozwiązań choć hałas myślę ze w nh i kubocie będzie na zbliżonym poziomie jedynie inżynierowie jd postawili na ergonomie. prawda jest taka że gdybym nie liczył się z pieniędzmi to kupił bym jd 4,5 litra to lepsza baza dla 100KM, ciągnik w konstrukcji ramowej ciężki, ale gdybym szukał kompromisu ceny i jakości to raczej kupiłbym kubote. w seri mgx w miarę komfortowa kabina, duża, dobrze oszklona do przekładni inteli schift nie mam żadnych zastrzeżeń, największym minusem kuboty jest jej niedowaga, a kolejnym słabe zaplecze serwisowe ale to się już pomału zmienia ludzie zaczynają wyciągać wnioski z tego co się dzieje, kuboci marketing też w końcu przestanie opowiadać bajki muszą zwrucić większą uwagę na realia a nie tylko na tabelki. Takie jest moje zdanie mam dość duże doświadczenie z każda z powyższych marek i każda ma plusy i minusy. Jak już ktoś wcześniej zauważył era niezawodnych się już skończyła 

 nowa t5 nie ma dpf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kewin123    5

nie ma ? ok to może u nas sa jakieś inne t5

pewnie tak sprawdz to internet chyba masz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

podlach93    0

No akurat mam na codzień styczność z tymi maszynami i sądze że mam dość sprawdzone informacje. To że coś może inaczej się nazywa w folderze nie znaczy że konstrukcyjnie różni się od systemów stosowanych przez inne marki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

No akurat mam na codzień styczność z tymi maszynami i sądze że mam dość sprawdzone informacje. To że coś może inaczej się nazywa w folderze nie znaczy że konstrukcyjnie różni się od systemów stosowanych przez inne marki

możesz wyjaśnić dokładniej gdzie dpf jest w nowych t5 i jak inaczej on sie nazywa -byłbym wdzięczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kewin123    5

No akurat mam na codzień styczność z tymi maszynami i sądze że mam dość sprawdzone informacje. To że coś może inaczej się nazywa w folderze nie znaczy że konstrukcyjnie różni się od systemów stosowanych przez inne marki

czekam na wyjasnienie tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

×