Skocz do zawartości
Piwcok23

Chciałbym prawnie odzyskać pole

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Pole
Piwcok23    0

Witajcie. Mam taki problem.Otóż mieszkam z rodzicami, babką i ciotka (jej córką).
Pole, które mamy przy domu prawnie stoi na babke, mojego ojca i jego siostre.
Chcielibyśmy odzyskać swoją część pola, a ponoc prawnie przysługuje nam hektar.
Możecie mi powiedzieć krok po kroku jaka jest droga do odzyskania tego pola.
Wiem, ze trzeba geodete i sprawe do sądu, ale nie orientuje sie co i jak i ile to wszystko bedzie kosztowalo.
Pomoze ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

wyjaśniłeś o co Ci chodzi tak że nic nie wiadomo. do sprawdzenia masz księgi wieczyste w sądzie i rejest gruntów w starostwie powiatowym. kto tam jest wpisany jako właściciel/współwłaściciel? jakie masz dokumenty że ci się ta ziemia należy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    236

prawdopodobnie wygląda to tak ze pole było babci i dziadka i dziadek zmarł i trzeba przeprowadzić postanowienie spadkowe pod warunkiem ze dziadek nie zrobił testamentu. jeżeli dziadek zrobił Testament na inna osobe to twoim rodzica się nic nie należy mogą wystąpić tylko o zachowek jeżeli nie upłynęło 7lat od śmierci dziadka. ale pierwsze kroki i tam rodzice muszą skierować do sądu złożyć wniosek i zapłacić jeżeli jest tak jak napisałem swoje przypuszczenia to sad podzieli to tak polowa majatku dla babci a druga polowe podzieli miedzy dzieci dziadka


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zetorki12    3727

Skoro prawnie jest wasze to co odzyskać ? Domyślam się że to jakiś współudział . Najprościej to dogadać się między współwłaścicielami i podzielić działkę .


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piwcok23    0

prawdopodobnie wygląda to tak ze pole było babci i dziadka i dziadek zmarł i trzeba przeprowadzić postanowienie spadkowe pod warunkiem ze dziadek nie zrobił testamentu. jeżeli dziadek zrobił Testament na inna osobe to twoim rodzica się nic nie należy mogą wystąpić tylko o zachowek jeżeli nie upłynęło 7lat od śmierci dziadka. ale pierwsze kroki i tam rodzice muszą skierować do sądu złożyć wniosek i zapłacić jeżeli jest tak jak napisałem swoje przypuszczenia to sad podzieli to tak polowa majatku dla babci a druga polowe podzieli miedzy dzieci dziadka

 

Tak jak mowisz dziadek umarl. Przepraszam za niedopowiednie i sprawdzalismy ksiege wieczysta i tam jest, ze wlascicielem pola jest kolejno babka, ciotka i ojciec. A nie ma rozdzielonego, ktora czesc pola jest kogo. Dziadek nigdy nie pisal testamentu a od jego smierci minelo 8 lat.

Wiemy, ze moj ojciec ma przydzielony kawalek pola i jeszcze kawalek po ojcu, jednak pole nie jest podzielone i chcielibyśmy to zrobic.

Pewnie nie mogą sie dogadać i stąd ten temat.

Dokladnie, od 20 lat nie żyjemy w zgodzie

wyjaśniłeś o co Ci chodzi tak że nic nie wiadomo. do sprawdzenia masz księgi wieczyste w sądzie i rejest gruntów w starostwie powiatowym. kto tam jest wpisany jako właściciel/współwłaściciel? jakie masz dokumenty że ci się ta ziemia należy?

Jest księga wieczysta. Ojciec tam widnieje. Ma papiery, ze należy mu sie ileś pola nie wiem czy 1ha czy nieco mniej.

One po prostu nie chcą nam oddac naszej czesci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

czyli ma zapisane powiedzmy 1/3 udziału i chcecie podzielić działkę. to dojdą jeszcze koszty geodety ze 2 tys na oko. a sprawa w sądzie 300 zł jak jest zgoda. jak nie ma koszty zaczynają się od 3 tyś a mogą być dużo większe i nie ma pewności że dostaniesz co chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    236

ojciec twój składa wniosek w sądzie i sąd dzieli połowa majątku dla babci a druga polowe dzieli na dzieci Twojego dziadka i muszą się dogadać a co do kosztów to myślę ze minimum 3tyś


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

z tym dogadaniem właśnie różnie bywa. w sądzie nie ma też co szukać sprawiedliwości. osobiście jak to nie jakaś cenna ziemia zostawił bym sprawę do czasu dogadania się między stronami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kniaziu    4

Darujcie, ale wszystkie tutaj rady psu na budę. Porada prawnika w moim rejonie  to kwota rzędu  200 do 500 zł z wstępną  dokumentacją więc może warto takiej zasięgnąć, zanim pójdziesz na noże z rodziną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

sorry, ale najbardziej psu na budę to jest twój post. Nie wnosi nic do tematu i wyobraźmy sobie to forum jakby wszyscy odpowiadali tak jak ty

- jak mam odzyskać ziemi  - zapytaj prawnika

- jak zasiać zboże - zapytaj doradce rolnego

- jaka cena żywca - zapytaj w ubojni

- jak zrobić cokolwiek - wpisz sobie w google i poszukaj

Edytowano przez node3mer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcelix    53

Kolega powyżej ma rację i nieźle pozamiatał skoro towarzystwo umilkło - brawo.

Co do sedna sprawy, to tak jak poprzednicy pisali. Jeżeli Twój ojciec jest wpisany jako właściciel/współwłaściciel w księdze wieczystej, to idziesz do geodezji i tam wyjaśniasz sprawę. Jeżeli działkę trzeba wydzielić ze wspólnoty, to geodeta już sobie poradzi, a jak będą problemy ze strony współwłaścicieli, to od tego jest Policja.

Powodzenia


Jeżeli czegoś nie da się zrobić, to wtedy przychodzi ktoś, kto nie wie, że się nie da i on to właśnie robi.   A. Einstein

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    255

Jaka policja? Myslisz, ze idziesz do geodety i mowisz, ze chcesz ten kawalek ziemi, on ci go wydziela i po sprawie?

Jak jest wspolwlasnosc bez wskazania konkretnej dzialki tylko ilosc udzialow., to bez sadu(jak nie ma zgody wspolwlascicieli) sie nie obejdzie. Jakby sie dogadali, kto co dostaje  to wtedy geodeta, notariusz i po sprawie(chyba). Koszt geodety za podzial dzialki to - u mnie - 1300 zl za dzialke. Robi dokumentacje, zglasza do starostwa, przyjezdza wkopac slupki. Jak przed sadem to wyglada, to nie mam pojecia, bo u nas akurat za zgoda bylo, ale proste to raczej nie jest. Masz udzial, to powierzchnia bedzie, ale wez udowodnij, ze tobie sie ten konretny kawalek dzialki nalezy bardziej niz ciotce czy babce, ktore to, skoro nie zyjecie w zgodzie, bede zapewne robic pod gore. Ja na poczatek przeszedlbym sie do notariusza podpytac. Sam pare razy bylem spytac o pare rzeczy i bez problemu wytlumaczyl, podpowiedzial - nieodplatnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    3727

Kolega powyżej ma rację i nieźle pozamiatał skoro towarzystwo umilkło - brawo.

Co do sedna sprawy, to tak jak poprzednicy pisali. Jeżeli Twój ojciec jest wpisany jako właściciel/współwłaściciel w księdze wieczystej, to idziesz do geodezji i tam wyjaśniasz sprawę. Jeżeli działkę trzeba wydzielić ze wspólnoty, to geodeta już sobie poradzi, a jak będą problemy ze strony współwłaścicieli, to od tego jest Policja.

Powodzenia

Towarzystwo o tej porze śpi , a nie podpowiada bez sensu . właśnie dlatego czasami wydać te kilka zł , żeby nie słuchać takich bzdur .


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

normalnie sami milionerzy na tym forum się udzielają. autora tematu i tak czeka wydatek paru tysięcy i po co ma jeszcze wydawać na porady w tak błachej sprawie. i która porada niby jest bzdurą. jak pójdzie do geodezji to wiadomo że tam sprawy nie załatwi ale dowie się jaki jest faktyczny stan prawny działki (bo może jest inny jak mu się wydaje) a miła pani z okienka skieruje go raczej do sądu i zawsze będzie bliżej celu. na zakończenie jeszcze raz powtórzę że przy braku zgody w rodzinie można się bardzo rozczarować podziałem majątku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrp88    37

Skoro w księdze wieczystej jest zapisane do kogo należy współwłasność to sprawa o nabycie spadku już się odbyła. Teraz, jeśli nie ma zgody składasz w sądzie wniosek o podział spadku i to co dalej się wydarzy zależy w dużej mierze od uporu uczestników postępowania...

 

Policja, geodeta, notariusz, prawnik.... może jeszcze sołtys, wójt albo proboszcz?

 

https://www.google.pl/search?client=opera&q=podział+spadku+nieruchomość&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8

Edytowano przez piotrp88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    255

O podział spadku? Nabycie było, a jak są udziały podane to dział spadku tez był. Trzeba fizycznie podzielić działkę, której to dotyczy. Jakby była zgoda to tylko geodeta i notariusz. Jak nie ma zgody to przez sąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    233

http://www.agrofoto.pl/prawo/przepisy-i-regulacje/klopotliwa-wspolwlasnosc,70109.html

 

http://www.agrofoto.pl/prawo/przepisy-i-regulacje/klopotliwa-wspolwlasnosc,70109.html

 

 

Przy  zgodzei nie ma żadnego problemu w dzień się załatwi. Sąd to duza kasa i parę lat nawet.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

Ta z policją to bzdura , nie sądzisz ?

widać w innej Polsce żyjesz. U mnie takie podziały bez policji rzadko się obywają. Standardem jest zagradzanie przejazdów, wyrywanie słupków geodezyjnych a nawet rękoczyny. I o im mniejszą działkę chodzi tym większa awantura. Myślę, że temat został już w miarę wyczerpany więc nie ma co dalej ciągnąć dyskusji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jjusti18    0

Jak chcesz odzyskać pole zgodnie z prawem to najlepiej wybrać się do Kancelarii Prawnej WMC https://wmc.com.pl/ - to prawdziwi profesjonaliści prawa. Do każdego klienta podchodzą indywidualnie i starają się opracować optymalne rozwiązanie każdego problemu. W specjalizują się w różnorodnych dziedzinach prawa, także wiedzę mają naprawdę ogromną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    1190
Napisano (edytowany)

jjusti18 zdajesz sobie z tego sprawę że zrobiłaś kryptoreklamę własnej kancelarii. To nie te czasy że ludzie wierzą w każdy tekst na internetach. Zwłaszcza po tym jak oszuści zaczęli łowić swoje ofiary właśnie w takich miejscach.

Sprawy ciągną się latami, koszty sądowe rosną nieustannie, pseudo adwokacina inkasuje garze, lub w zastaw żąda pola czy innego mienia, a przeciąga to w czasie bo wie że sprawa jest nie do wygrania, lub chce sobie zapewnić zajęcie i dochód na kilka lat z góry.

Uczciwy adwokat nie potrzebuje reklamy. A dobry jest każdy, każdy potrafi czytać i interpretować prawo. Tu chodzi o uczciwość.

Edytowano przez damianzbr
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    248

zawsze mozesz otruc babke i ciotke i po sprawie. mozesz tez isc na skroty i otroc wszystkich ( z wyjatkiem siebie  ) i bedzie wszystko twoje heheB|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Danielkoltun
      Witam , Na początek PROSZĘ o pomoc kogoś obeznanego . Sprawa wygląda tak że jest umowa ustna z właścicielem pola któremu płacę dzierżawę ja piszę o dopłatę i to wszystko . Dzisiaj przyszło pisemko że jest do zapłaty 5500 tyś za to że pan xxx od którego zbieram to pole nie płacił swojego ubezpieczenia , Może ktoś miał podobny przypadek ??? 
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez bp181
      Mam zapytanie. Czy istnieje model myjki ciśnieniowej firmy Kercher w kolorze obudowy pomaranczowej a nie żółtej tak jak zazwyczaj, ponieważ mam okazję  kupić używany model w kolorze pomarańczowym i nie jestem pewien co do oryginalnosci. Sprzedający twierdzi, że jest to oryginalny model Kerchera.
    • Przez RolPro10
      Zmarł mój tata, który prowadził gospodarstwo rolne. Posiadał liczne stado bydła i majątek ziemski tj. grunty rolne. Zmarł nagle i zostawił wszystko. Gospodarstwo miał razem z mamą, która widniała tylko na papierze. Nie wiem co zrobić. I jakie są procedury związane z przepisaniem gospodarstwa, chwilowym sprzedaniu stada, przerejestrowaniu pojazdów. Mam dwoje rodzeństwa pełnoletniego  a sam jestem tuż przed 18-stką. To ja miałem dostać to gospodarstwo po skończeniu szkoły. Co teraz zrobić żeby sprzedać to stado? Przerejestrować pojazdy? Docelową osobą jest mama która to wszystko otrzyma. Jak będzie ze zniżkami w ubezpieczeniu? Mama nie miała żadnego pojazdu. Po ukończeniu szkoły chce wrócić do na ojcowiznę i dalej prowadzić gospodarstwo. Proszę o pomoc i poradę!
      Pozdrawiam.
    • Przez maniek305
      Witam serdecznie,
      Panowie co to jest i do czego służy? 



×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.