Skocz do zawartości
tomn95

Wylewanie stawu i zaciemnienie uprawy przez drzewa sąsiada

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Drzewa
tomn95    14

Czy istnieje jakiś przepis prawny dotyczący odległości stawu od granicy działki? sąsiad wykopał staw tak że od granicy nie ma nasypanej ziemi i cała woda teraz wylała na moje pole. Staw znajduje się jakieś ok 2m od granicy działki. A odnośnie drzew są to olszaki których gałęzie wchodzą na moje pole ponad 4m. Czy można coś z tym zrobić bo z rozmowy z sąsiadem nic nie wynika ? Gdzie się udać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

co do stawu to nie wiem ale gałęzie nad twoim polem możesz obcinac do samej góry równo z granica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomn95    14

Ja mam to robić przecież to nie moje drzewa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tomn95    14

Czyli jeżeli ja tego nie zrobię to nie ma takiego przepisu żeby obejść to jakos inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konrad2510    16

nie możesz ciąć gałęzi jeżeli właściciel drzewa nie wyrazi zgody:/ przerabialem to i d*pa.. prawo takie ze musisz zgłosić jemu żeby podcinal jak nie będzie chciał zglaszasz do gminy i oni wysyłają pismo a jak to nie pomożesz to wtedy możesz za***ac lusterkiem w najtaniszym traktorze i dzwonisz na psy i zglaszasz przyjadą i wyceniasz na 5zł lusterko i od razu przycina wiem bo przerabialem to pozdrawiam
miało być 500zł ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    150

od początku - staw wymaga szeregu zezwoleń. Jeżeli wykopał to musiał to zrobić zgodnie z papierami i uzgodnieniami. Zażądaj od niego tych planów.
Drzew na granicy bez Twojej zgody sadzić nie wolno. Zgodnie z prawem sąsiad ma obowiazek je odpowiednio pielęgnować. Pierwsze pytanie to o czym myślałeś jak je sadzili? Teraz to jest sprawa ocierająca się o odszkodowanie i to co opisano wcześniej to pewna linia postępowania i ostrożność procesowa. Gałęzie można przyciąć tylko wystające poza granice - drzewa zmniejszać nie wolno a tu chodzi przecież o cień dlatego facet wcześniej był dobrze przez kogoś kierowany aby drzewa usunąć zupełnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Steyerek8100    16

ten staw jest wtedy stawem gdy ma dopływ i odpływ , jesli to po prostu wykop do ktorego woda bije od dołu jest to oczko wodne , zbiornik , są przepisy na necie do ilu metrow mozna bez pozwolen kopać takie oczko wodne itp .


A co do drzew , gmina nie może nakazać albo nałożyć kary i przymusić właściciela do wycięcia i przyciecia drzew , zostaje droga przez Sąd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZELKOW    85

akcja z lusterkiem jest w 100% sprawdzona u mnie też , nie cackaj się tylko mu powiedz że zbiłeś lusterko i jak nie zetnie gałęzi to dzwonisz na policje i będziesz dzwonił do puki nie zetnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2039

Może wpierw normalnie z sąsiadem pogadaj , a nie od razu koledze proponujecie policję i sądy . Co do stawu to są jakieś zastawki , odpływ , dopływ? Raczej samo wykopanie dołka na wodę nie powodowałoby wylewania .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    250

Typowo las moze posiadzic w odległości 4-5m od granicy tak aby on przejechal po swoim wokolo lasku czy lasu. Mialem to samo z sasiadem i musial wycinac na w/w szer.

Poczytaj jeszcze dokladnie na necie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2039

Parę drzew to nie las , a tego już przepisy nie precyzują co do odległości .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tabasco    66

Sprawa przedstawia się następująco:
1. Staw - dla tej sprawy nie ma znaczenia czy to jest staw, jezioro, a czy mały zbiornik wodny, sąsiad musi uzwzględniać dobro posesji znajdujących się obok i jeśli przez to wynikają problemy na Twojej działce to sąsiad jest za to opowiedzialny, woda ze stawu przelewa się na Twoją posesję i robi jakieś szkody lub uniemożliwia ci funkcjonowanje w pewien sposób to musisz to zgłosić do odpowiedniej jednostki administracyjnej ( czyli wójta gmina ) - on MUSI zaingerować i wydać polecenie sąsiadowi aby ten przerobił staw, czy co tam ma w taki sposób aby woda nie przelewała się na Twoją działkę - jeśli sąsiad tego nie zrobi, gmina powinna to zrobić w swoim zakresie na koszt sąsiada.
2. Jeśli chodzi o gałęzie przedostające się na Twoją stronę MUSISZ sąsiada poprosić o wycięcie tych gałęzi w ścisłym terminie ( najlepiej 3 dni), jeśli tego nie zrobi masz całkowite prawo do wycięcia tych gałęzi które znajdują się na Twojej stronie,
Jeśli na Twoją stronę przechodzą jakieś korzenie możesz je wyciąć od razu bez uprzedniej informacji dla sąsiada ( ale tylko z korzeniami tak możesz, jeśli chodzi o gałęzie należy dać sąsiadowi jakiś termin na ich wycięcie ), co więcej jeśli np. w wyniku wycięcie przez Ciebie gałęzi lub korzeni drzewo sąsiada uschnie, nie ma on żadnych praw do jakichś roszczeń na ewentualną stratę,
I ostatnia kwestia, jeśli chcesz możesz żadąć odszkodowania za szkody lub krzywdy ( gdybyś np. poniósł jakiś uszczerbek na zdrowiu) wyrządzone przez wodę czy drzewa które zacieniają Twoją działkę, ale z tym musisz iść do sądu cywilnego i Ty musisz udowodnić swoją szkodę - jeśli np. woda wymuliła ci 2 kwiatki to sąd umorzy sprawę ze względu na niską szkodliwość czynu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomn95    14

Tych drzew nie jest kilka tylko kilkadziesiąt Olszakow maja ok 20 m wysokości albo i więcej. Gałęzie są wysoko dlatego zawadzenie lusterkiem jest niemożliwe. Obok tych drzew rosną maliny drzewa rzucają cień na jakieś 30 arów czyli nie tak mało.

Co do stawu od strony miedzy jest równa ziemia nie ma jakiegoś kopca usypanego czyli woda bez problemu wylewa w te maliny i to w nie małych ilościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2039

No a gdyby stawu nie było , to czy na pewno nie stała by tam woda ? Nie wiem czemu , ale mam dziwne wrażenie że to nie sąsiad jest uciążliwy , a po prosty co nieco ci przeszkadza . Takie uroki sąsiedztwa B) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    59
Napisano (edytowany)

Właśnie jakoś sobie nie mogę wyobrazić by obecność stawu mogła spowodować powódź. Chyba, że przy kopaniu zasypali jakiś rów melioracyjny czy rzekę. Inaczej staw będzie wskaźnikiem poziomu wód gruntowych.Nawet jak natrafią na jakieś źródło, to nie będzie wybijać na powierzchnie powyżej poziomu gruntu . Takiego czegoś to nie widziałem. I ogólnie raczej ściąga wodę, a nie ją wypycha.  Odległość od granicy to raczej problem oberwania się skarpy a nie podtopienia. Obcięcie gałęzi to kwestia do ugrania.

 

Pierwsze pytanie to o czym myślałeś jak je sadzili?

 

Prawdopodobnie nie sadzili. Na takich terenach olsza wyrasta samoczynnie.  Zacienienie? Czepiać się o to to już chyba przegięcie. 

Edytowano przez Adrian_K_90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomn95    14

Jak by stała woda jak staw jest spory a woda przebiera poza powierzchnię gruntu i z niego wylewa i tak jest po każdej zimie w pozostałych miesiącach jest ok bo woda opada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pietras892    192

wywierć w korzeniu dziurki wkrętarką i przez kilka dni po strzykawce glifosatu i po problemie. W moich stronach był kiedyś problem z topolami rosnącymi przy drodzę które zabierały wodę i 30 m od nich w pasie 300 m nic nie rosło rolnicy bezskutecznie pisali pisma przez kilka lat do zarządcy drogi .Czasem inaczej się nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jeżeli chodzi o wylewanie stwu jest to opisane w prawie wodnym nie pamiętam jaki art ale jest napisane że nie wolno zalewać sąsiada i jest to zagrożone karą grzywny wszelkie skargi składa sie nie do gminy a do powiatu bo to powiat wydaje pozwolenia wodnoprawne i jest odpowiadzialny za sytuacje przeciwpowodziową na terenie powiatu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tabasco    66

Krzysztof1987@ ciekawe prawo tworzysz :)
Art. 29.

 1. Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:

1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł — ze szkodą dla gruntów sąsiednich;

2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.

2. Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich.

3. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.

Nikt w tym kraju za to że np. woda ze stawu zalejeje sąsiada nie zapłaci nigdy żadnej grzywny, jak to kolega pisze wyżej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2039

 Mi tez się wydaje że zwykły dołek (staw) zbiera wodę , anie powoduje zalanie , bo niby skąd ta woda . W jakiej odległości najbliższe drzewa sąsiada rosną ? Podpowiedzi z policją , sądami , wierceniem dziurek - to dla Mnie DEBILIZM w czystej postaci . Później sąsiad zacznie Cię np. skarżyć że w nieodpowiednich porach pryskasz maliny i takie tam ... , a później do Jaworowicz jak to znowu dwóch sąsiadów walczy o miedzę ... Szkoda życia ... , no ale jak ktoś musi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Parę drzew to nie las , a tego już przepisy nie precyzują co do odległości .

 

Też tak myślałem, pytanie jak to wygląda w "urządzeniu lasów" jeżeli tam figuruje las to będzie tam do końca świata i jeden dzień dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Steyerek8100    16

zetorki12 wkładasz wszystkich do jednego wora ,

Napisałem koledze wyżej ,że pisanie do gminy nic nie da , i tak mu napiszą to co napisałem wyżej

Z powietrza tego nie wziąłem .

Bo też pisaliśmy do gminy , 3 razy wyznaczaliśmy właścicielowi sąsiedniej działki termin zeby obciął gałęzie z 12 wierzb bo wszystko na łąkę leciało i taką odpowiedź dostaliśmy

Ale jak to dla niektorych debilizm to niech sie proszą kochanego sąsiada do usra..ej smierci żeby ruszył tyłek i porządek zrobił .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2039

 Po co prosić kilka razy . Prosi się raz , najlepiej na piśmie , a później co za granicą jego działki to nie jego i się tnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzysztof1987@ ciekawe prawo tworzysz :)

Art. 29.

 

 1. Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:

 

1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł — ze szkodą dla gruntów sąsiednich;

 

2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.

 

2. Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich.

 

3. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.

 

Nikt w tym kraju za to że np. woda ze stawu zalejeje sąsiada nie zapłaci nigdy żadnej grzywny, jak to kolega pisze wyżej :)

ciekawe prawo tworze prawo czyta i stosuje sie w całości  

następuje zmiana stanu wody art 1 więc podlega karze grzywny nic nie tworze niałem problemy ze spólkami wodnymi i jak narazie wszystko jest po mojej myśli a były nawet 3 pozwy przeciwko spółce 

Art. 194

Kto:

 

1) zmienia stan wody na gruncie,

2) grodzi nieruchomości przyległe do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu,

3) nie przekazuje danych niezbędnych do prowadzenia katastru wodnego,

4) nie stosuje się do zakazów, o których mowa w art. 39 i art. 40 ust. 1,

5) rozcieńcza ścieki wodą w celu uzyskania ich stanu i składu zgodnego z przepisami,

6) wykorzystuje ścieki w sposób niezgodny z ustawą,

7) nie zapewnia ochrony wód przed zanieczyszczeniem zgodnie z wymaganiami, o których mowa w art. 42,

8) nie usuwa ścieków ze statku do urządzenia odbiorczego na lądzie,

9) nie stosuje koniecznego sposobu lub rodzaju upraw rolnych oraz leśnych w pasie gruntu przylegającym do linii brzegu,

10) nie oznacza granic terenu ochrony bezpośredniej i ochrony pośredniej ujęcia wody,

11) nie stosuje się do zakazów, nakazów i ograniczeń obowiązujących w strefie ochronnej ujęcia wody albo w strefie ochronnej urządzeń pomiarowych,

12) niszczy, uszkadza, przemieszcza oznakowanie stref ochronnych ujęć wód albo stref ochronnych urządzeń pomiarowych służb państwowych,

13) wykonuje na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią roboty lub czynności utrudniające ochronę przed powodzią, zwiększające zagrożenie powodziowe lub zanieczyszczające wody,

14) przemieszcza bez upoważnienia urządzenia pomiarowe służb państwowych,

15) udostępnia osobom trzecim informacje, o których mowa w art. 110 ust. 3 i 4, w celu wykorzystania ich do celów komercyjnych

- podlega karze grzywny.

1. Kto bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo z przekroczeniem warunków określonych w pozwoleniu wodnoprawnym korzysta z wody lub wykonuje urządzenia wodne albo inne czynności wymagające pozwolenia wodnoprawnego - podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

2. Tej samej karze podlega ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w decyzji stwierdzającej wygaśnięcie lub cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego.

3. Przepisów ust. 1 nie stosuje się, jeżeli korzystanie z wód dotyczy wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi albo do urządzeń kanalizacyjnych.

1. Kto bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo z przekroczeniem warunków określonych w pozwoleniu wodnoprawnym korzysta z wody lub wykonuje urządzenia wodne albo inne czynności wymagające pozwolenia wodnoprawnego - podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

2. Tej samej karze podlega ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w decyzji stwierdzającej wygaśnięcie lub cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego.

3. Przepisów ust. 1 nie stosuje się, jeżeli korzystanie z wód dotyczy wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi albo do urządzeń kanalizacyjnych.

 

w pozwoleniu wodnoprawnym jest napisane jaki poziom wody można zgromadzić aby nie zalewać sąsiadów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×