News
KrzysiekGazda

Zaczep transportowy (łamany i obrotowy) T25 A2 DiY

Polecane posty

Witam państwa!

 

Mam przyjemność zaprezentować wam mój nowy zaczep w ciągniku. 

Inspirowany był zaczepem z ursusa c360. 

Materiał zakupiony w okolicznym złomie. 

 

Niestety poprzedni właściciel zrobił takiego ulepa:

post-207011-0-06119400-1486222154_thumb.jpg

 

 

Na początku musiałem jakoś zapewnić łamanie i obrót.

Więc utoczyłem i wyfrezowałem taki element:

post-207011-0-43487400-1486221802_thumb.jpg

post-207011-0-72807400-1486222041_thumb.jpg

 

Wymiary:

post-207011-0-28069100-1486222515_thumb.jpg

 

 

Następnie zacząłem wycinać resztę elementów. Wykorzystałem oryginalny wieszak śruby rzymskiej. Do niego przyspawany płaskownik, i dwa połączone ze sobą ceowniki 100mm. Wszystko pokazane na zdjęciach:

post-207011-0-86498300-1486222972_thumb.jpg

post-207011-0-19046900-1486222863_thumb.jpg

 

Tak wykonałem ucho:

post-207011-0-34825600-1486222923_thumb.jpg

post-207011-0-09959500-1486223209_thumb.jpg

post-207011-0-48680500-1486223242_thumb.jpg

post-207011-0-73307400-1486223262_thumb.jpg

 

 

Wywierciłem odpowiednie otwory, i wszystko powoli sklejam do kupy:

post-207011-0-37163900-1486223297_thumb.jpg

post-207011-0-37450000-1486223463_thumb.jpg

 

Przymierzam:

post-207011-0-00215500-1486223496_thumb.jpg

post-207011-0-29659600-1486223532_thumb.jpg

 

 

Przyspawane wzmocnienia boczne. Oryginalne mocowania są tak słabe, że bym je urwał przy pierwszej pracy. Więc takie wzmocnienia są konieczne. Wykonane z płaskownika 15x50mm. Na końcach są gwintowane otwory M20 które będą służyć do mocowania zaczepu do ciągnika. Oczywiście musiałem dać zastrzały w rogach. (z tego samego płaskownika)

post-207011-0-67160000-1486223568_thumb.jpg

 

 

I tu już pomalowany podkładem i gotowy do ciężkiej pracy zaczep:

post-207011-0-75188500-1486223601_thumb.jpg

post-207011-0-36793400-1486223640_thumb.jpg

post-207011-0-45381900-1486223672_thumb.jpg

post-207011-0-22573500-1486223698_thumb.jpg

post-207011-0-32355300-1486223735_thumb.jpg

 

 

Dziękuję za uwagę! 

Proszę pisać opinie i uwagi dotyczące zaczepu ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    52

Super rozwiązanie, profesjonalnie zrobione i na szczególną uwagę zasługuje dolne wzmocnienie zabezpieczające przed wyrwaniem śrub z dołu mocowania, gdzie widziałem już dużo różnych zaczepów z wyrwanymi lub urwanymi śrubami ,bo były bez tych dolnych wzmocnień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    831

wszystko ok ,jeden błąd nigdy nie gwintuj otworów które przykręcasz do korpusów ,to musi byc na przelot aby uzyskac jak najlepsze dociągniecie jednego elementu do drugiego  .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wszystko ok ,jeden błąd nigdy nie gwintuj otworów które przykręcasz do korpusów ,to musi byc na przelot aby uzyskac jak najlepsze dociągniecie jednego elementu do drugiego .

Niestety obok siłownia nie weszła by nakrętka, no nic nie poradzę, z drogiej strony jest miejsce to zakontruje nakrętką. A obok siłownia tak zostanie, najwyżej będę dokrecał co jakiś czas. Tam działają siły ścinające więc powinno być ok. Dzięki za radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    831

nie krytykuje ,podoba mi sie  ,tylko podpowiadam  ,a co do działających sił to masz racje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek99    2

U mnie jak miałem podobne rozwiązanie  zaczep przeszkadzał do wałka od rotacyjnej.

Po podniesieniu maszyny do max wysokości opierał się o zaczep i giął.

Lepszym rozwiązaniem jest zaczep zdejmowany, tzn na bolcach z możliwością odpięcia.

Tu masz możliwość maksymalnego podniesienia zaczepu, tylko czy to wystarczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jak miałem podobne rozwiązanie zaczep przeszkadzał do wałka od rotacyjnej.

Po podniesieniu maszyny do max wysokości opierał się o zaczep i giął.

Lepszym rozwiązaniem jest zaczep zdejmowany, tzn na bolcach z możliwością odpięcia.

Tu masz możliwość maksymalnego podniesienia zaczepu, tylko czy to wystarczy ?

Wygne go max do góry na łańcuchu i będzie dobrze. Nie mam narazie żadnych maszyn na wałek. I nie wiem czy cokolwiek będzie. Jak już to osa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek99    2

Problem miałem tylko przy rotacyjnej. Właśnie o tym pisałem, że masz możliwość podniesienia zaczepu do góry. U mnie tego nie było dlatego miałem kłopot. U ciebie jest taka możliwość tylko wymyśl jeszcze coś do podwieszania albo blokowania zaczepu w górnej pozycji żeby sam nie opadał i będzie super. Mocne wykonanie  z głową  :) . Niektórzy dodatkowo stosują także wzmocnienie w górnej części do 4 otworów na górze plecaka. Ma to ulżyć tej poprzecznej śrubie 14 mm, czy potrzebne nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem miałem tylko przy rotacyjnej. Właśnie o tym pisałem, że masz możliwość podniesienia zaczepu do góry. U mnie tego nie było dlatego miałem kłopot. U ciebie jest taka możliwość tylko wymyśl jeszcze coś do podwieszania albo blokowania zaczepu w górnej pozycji żeby sam nie opadał i będzie super. Mocne wykonanie z głową :) . Niektórzy dodatkowo stosują także wzmocnienie w górnej części do 4 otworów na górze plecaka. Ma to ulżyć tej poprzecznej śrubie 14 mm, czy potrzebne nie wiem.

 

Śruba m14 8.8 na ścinanie wytrzymuje ok. 55kN czyli 5,5t. To trzeba pomnożyć razy 2. Czyli to górne połączenie ma wytrzymać 11ton. Jedena dolna śruba m20 w mocująca wzmocnienia ma wytrzymałość na ścinanie 12ton czyli razy dwie śruby, więc 24t no i dwie śruby na środku m12 na rozciąganie wytrzymują obie ok. 9ton. Razem ten zaczep wytrzyma ok. 44tony, do tego dochodzą siły tarcia na połączeniach. Toczony pręt fi 30 w zaczepie wytrzyma ok. 42tony. Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez TheagroPiotrekLubelskie
      Witajcie ! Wymieniłem przerywacz kierunkowskazu , i gdy włączę obojętnie jakie światła to kierunki przestają mrygać , tylko tam czasem się zdarzy wyjątek ze się załączą , ale gdy wyłaczę światła kierunki działają poprawnie w czym problem ? proszę o pomoc 
    • Przez Kondzio342
      Witam. Nie mam pewnosci czy ten temat juz gdzies nie byl ale zapytam. Koledzy pytam was czy mozna przerobic rozdzielacz ktory jest pod siedzenie. Dokladnie chodzi o to by tur i podnosnik chodzil z jednego rozdzielacza i wyjscie hydrauliczne z tyłu. Czy taka przerobka jest mozliwa? Jesli tak to prosze o jakies zdjecia lub opis. Z gory dzieki.
    • Przez Darek1986
      witam mam problem z c 360 jak się dobrze rozgrzeje i go zgaszę to potem go nie mogę odpalać jak ostygnie to wtedy zapali bez problemu co morze  być przyczyno tego nie odpalania .
    • Przez Lesieks
      Witam Mam problem posiadam ursusa c360 przeszedł kapitalny remont silnika ponieważ stał 10 lat nie ruszany i wkońcu się za niego wzieliśmy wszystko ładnie chodzi tylko problem sprawia podnośnik mianowicie mówiąc podnosi on tylko do połowy myślałem że to przez to że mało oleju więc postanowiłem dolać i stan zgadza się z miarką i nie wiem czego to przyczyna że podnosi do połowy i dobrze trzyma ale dlaczego nie do końca ? Jeszcze jak biore wajche na całkowite opuszczanie to on zaczyna pomału bez niczego uczepionego podnoscić do samej góry i to jak wajcha jest na obniżaniu z maszyną tak nie podniesie ale na pusto i z wajchą na pozycji opuszczania podnosi do końca. Dziadek ma też c360 i kiedyś mu się zacioł podnośnik i podnosił do połowy wtedy odkręcił rozdzielacz i gdzieś wcisnoł śrubokręt że coś przeskoczyło po czym działał normlanie. Ja jeszcze nie odkręcałem podnośnika nie wiem jaka jest przyczyna dlatego proszę państwa o pomoc. Powtarzam ciągnik stał 10 lat zrobiony cały silnik ale do pompy nie było zaglądane 
    • Przez robadas78
      Witam. Jestem nowy na forum i proszę o wyrozumiałość. Kupiłem ursusa c330 z 76 roku. Po jakimś czasie zauważyłem że cieknie pompa paliwowa na środku. Oddałem do przeglądu i uszczelnienia. Od tego momentu tylko jak ursus ,,zobaczy góreczkę" to zaczyna dymić na biało i nie pali na pierwszy cylinder od chłodnicy. Po minucie wraca do normy na pełnym gazie. POmpę oddałem na gwarancji i okazało się że jest Ok. Bak wyczyszczony, wtryski zrobione, zawory ustawione, rurki paliwowe wymienione, zapłon ustawiony, luzy na zaworach ok, ciśnienie 26 atm, pali od strzała na mrozie, na wolnych obrotach to może chodzić cały dzień. 3 mechaników się bawi i to samo. Proszę o jakieś porady - może ktoś się z tym spotkał?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.