Skocz do zawartości
tomek97777

Zasady zjeżdzania z ciężarem z górki

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Pola
stempos1980    45

na lodzie to i przedni napend niewiele pomoże jak się wpadnie w poślizg a co mówic jak jest z tyłu przyczepa.proste jak nie umie i się boji to niech siedzi w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    15

Tak, Adi 96, jesteś ograniczony. Wyjaśnienie tej sytuacji jest w Twoich dwóch ostatnich postach podpowiem. Ale Ty możesz tego nie zatrybic.
Zanim odszczekasz wytłumacz mi i innym tutaj skąd wziąłeś wartość 300 kg maksymalnego obciazenia dla takiej belki ??
PS. Bardzom ciekaw ile masz lat skoro innych nazywasz dzieciakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    670
Napisano (edytowany)

Z instrukcji. Dopuszczalne pionowe obciążenie belki 300 kg.

Ma racje.

Ja wam życzę powodzenie w jeździe z górki 60-ką na dwóch kołach pchaną przyczepą i skręcanie hamulcami.  Gratuluje wyobraźni.

Myślę że co poniektórych wyobraźnia ponosi. Powinni zjeżdżanie z górek zakończyć na sankach a od ciągnika niech trzymają się z daleka.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BomV    111

Zjazd to na 2 kołach to raczej nie możliwy bo podnośnik całego przodu od tak nie podniesie są belką tylko przy wjeździe na górkę gdy jedziesz do przodu przód przy podniesionej belce pójdzie w górę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    910
Napisano (edytowany)

Z tym skręcaniem na dwóch kołach to chodziło mi na równym miękkim podłożu na drodze polnej Nieoblodzonej tak jak na filmie i to wtedy gdy ciągnik na swoje możliwości ciągnie tą przyczepę a możliwości 60-tki każdy zna trochę miękkiego terenu przyczepa pełna i siedzi ale takie sytuacje wyjątkami  mówiłem bardziej na ogół  i tym samym odbiegając od tematu.Przecież nikt normalny nie będzie zjeżdżał lub wjeżdżał na dwóch kołach trzeba być chyba totalnym kretynem.

 

Shaun I kto tu ograniczony?  Instrukcji ciągnika nawet nie przeczytasz dobrze, ilu osób ta belka jest w kształcie litery C lub spawana.Zrób samą porządną belkę lub od jakieś maszyny nawet od takiego pługa UG 2 jest 10 razy lepsza,ciągałem kawałki drzewa nawet około 500 kg na podnośniku było i nic

Edytowano przez Adi96

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    670

Dołożył bym do tego fakt że metoda dociążenia tylnej osi ciągnika podnośnikiem tyczy się tylko traktorów wielkości 30-ki czy 60-ki. Każdy  większy rozwali coś w ciągniku lub skrzywi dyszel. 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    4516

Ogólna zasada brzmi iż należy dopasować prędkość jazdy do panujących warunków na drodze oraz obciążenia pojazdu.

Jeśli istnieje taka możliwość warto zaopatrzyć się w łańcuchy na tylne koła ciągnika.

Hamulce muszą być w pełni sprawne, zarówno w ciągniku, jak również w przyczepie. (przede wszystkim w przyczepie)

 

Bieg włączamy odpowiedni do obecnego obciążenia ciągnika już na szczycie góry, aby podczas zjazdu nie dokonywać redukcji. (wskazany jest dość niski bieg)

Przyczepę z ciągnikiem spinamy przewodem hamulcowym przed wyjazdem. Hamujemy tylko pulsacyjne i staramy się nie doprowadzić do dłuższego blokowania kół i co najważniejsze nie możemy doprowadzić do wyprzedzenia ciągnika przez przyczepę.

W skrajnych sytuacjach należałoby wcześniej sprawdzić warunki na drodze, aby odpowiednio dopasować tor jazdy. Warto zapewnić sobie pomoc drugiej osoby oraz ruszać ze szczytu w takim momencie, aby przed nami nie było żadnego pojazdu lub odległość od poprzedzającego nas pojazdu wynosiła minimum 20-30 metrów, zależnie od pochylenia i długości stoku. Jeśli czujemy, że podczas zjeżdżania wzrasta prędkość staramy się utrzymywać taki tor jazdy, aby nie wypaść z drogi, ograniczając hamowanie pedałem hamulca do minimum, hamując jedynie silnikiem. W skrajnym przypadku rezygnujemy nawet z hamowania silnikiem i zjeżdżamy swobodnie utrzymując jedynie prawidłowy tor jazdy, bo jeśli przyczepa nas wyprzedzi to często kończy się to tragicznie.

 

Podczas zjeżdżania nie stosuje się żadnych dociążeń, ani blokad – takie rzeczy tylko i wyłącznie pod górę, z górki taka jazda kończy się w rowie.


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek28_28    48

Mam 60 i wszystko zależy jaka górkę miał kolega na myśli bo jeśli bedzie miał na d*pie 5 ton i przyczepa to 60 nie utrzyma jej na lodzie poprostu jest za lekka. Na małej Gorce tak ale juz na ciut większej nie ma szans. Mam tez 100 konnego jd który trochę wazy i byłem w tygodniu po słomę i miałem przyczepę taką samoróbka do słomy wchodzi 18 belek ja miałem 11 i nie były jakieś strasznie zbite to był problem pod mała górkę wyjechać bez przedniego napędu bo wszędzie lód. Mój wuja wyłożył sie kiedyś na prostej drodze, oblodzonej żadnych górek wzniesień poprostu jechał za szybko z 2 d-35 i miał nie spięte hamulce. Jechał 95 konnym Renault bujnego raz i ciagnik na dachu. Wiec kolego jak chcesz pożyć to daj sobie spokój póki lody sie puszcza bo mozesz zginąć ta 60 a te wszystkie złote rady maja sie nijak jak kolega nie ma doświadczenia to tylko moze sobie zaszkodzić.
Mam 60 i wszystko zależy jaka górkę miał kolega na myśli bo jeśli bedzie miał na d*pie 5 ton i przyczepa to 60 nie utrzyma jej na lodzie poprostu jest za lekka. Na małej Gorce tak ale juz na ciut większej nie ma szans. Mam tez 100 konnego jd który trochę wazy i byłem w tygodniu po słomę i miałem przyczepę taką samoróbka do słomy wchodzi 18 belek ja miałem 11 i nie były jakieś strasznie zbite to był problem pod mała górkę wyjechać bez przedniego napędu bo wszędzie lód. Mój wuja wyłożył sie kiedyś na prostej drodze, oblodzonej żadnych górek wzniesień poprostu jechał za szybko z 2 d-35 i miał nie spięte hamulce. Jechał 95 konnym Renault bujnego raz i ciagnik na dachu. Wiec kolego jak chcesz pożyć to daj sobie spokój póki lody sie puszcza bo mozesz zginąć ta 60 a te wszystkie złote rady maja sie nijak jak kolega nie ma doświadczenia to tylko moze sobie zaszkodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon09875    147

Pod koniec listopada zaskoczyl mnie opad śniegu jak jechalem z ziemniakami. Zestawem Zetor 16145 + hl 8011 i d 50 razem z przyczepami okolo 25 ton. Gorka na asflacie byla bardzo mala ale na moje szczęście nikt nie jechal z naprzeciwka zaczynalem zjeżdżać z góry jedynka na zolwiu na malym gazie a skonczylem na 3 na zającu, nie wiem jak wy zjedziecie na prawdziwym lodzie gdzie nie idzie ustac na nogach z góry gdzie przyczepy pchają nie zmieniając predkosci :o a co do c 360 ostatnio wjezdzalem pod górkę z d47 i na niej 3.5 tony pszenzyta na polnej drodze bez śniegu tylko z 5 cm blota niżej zamarznięte i nie pomogla nawet belka ktora juz nie raz mnie wyratowala ale za to mialem widly przy turze zalozone i wciagnalem sie do góry pomalu ma turze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    670

Po prostu nie zjeżdżają. Są pewne granice których przekroczyć się nie da i tyle. 

W tym roku sam byłem świadkiem jak sam ciągnik z rozsiewaczem ratował na górce kładąc go w rowie na boku. Na lud nic nie pomoże a rolnicze opony do jazdy nawet na mokrej drodze kiepsko się nadają.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon09875    147

No dokladnie... Nie raz na szczęście mnie przedni napęd wyratowal podczas deszczu jak jakis bezmózgi pieszy wladowal sie na pasy... Jednak dwa kola więcej hamowaly a to już dużo. Wujek ma przy swojej c360 opony szosowe bodajże rosyjskiej produkcji ale jak one sie na śniegu spisują nie wiem za to na mokrym asfalcie byla calkiem inna jazda niż na jodelce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wladek_t25    0

No to ja opowiem jak próbowałem podjechać pod wał  :)

Wiecie jak wyglądają podjazdy na żuławach?! W lato c385 ma co robić żeby wyciągnąć dwie d35 ze zbożem, a ja próbowałem w ferie wyciągnąć jedną przyczepę drzewa pod taki podjazd (nachylenie ok 20 stopni plus do tego oblodzony podjazd), no i kończyło się na tym że dotykałem kołami przednimi asfaltu (ci co remontowali nawierznię pozostawiali takie garby nalane na zjazdy i przez to ciężej jest podjeżdżać) i koniec, stoi na hamulcu  pod górę (dobrze że w przyczepie są sprawne hamulce). a w c385 słabe opony są z deka  No i w takiej sytuacji powolutku do tyłu. I tak ze dwa razy próbowałem aż sobie dałem spokój i przyczepę zostawiłem i poczekałem aż do tego weekendu. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez wladek_t25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    670

Rolnicza opona absolutnie nie nadaje się do jazdy w zimie po drogach czy zamarzniętej ziemi. Brak uciągu, kiepsko hamuje i nie trzyma na boki. Zresztą wystarczy pooglądać filmy z północy Europu tam odśnieżające ciągniki mają całkowicie inne opony. I czytając na temat bieżnika opony zimowej wszystko by się zgadzało choinka nie ma prawa w zimie robić roboty.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    670

Gratuluję kolego.

Wypij kawę, obudź się, przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i powiedz mi skąd w ogóle ci to do głowy przyszło skoro o oponach w przyczepie nikt słowa nie powiedział. 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo69    38

Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie to byś nie napisał poprzedniego zdania. Spytaj się tatusia to Ci opowie coś o hamowaniu.

Tylko pewnie wymagam od Ciebie za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    670

Gdybyś w ogóle rozumiał to co czytasz a tak nie jest o choinkach w przyczepie nawet byś nie wspomniał. Jeszcze raz gratuluję.

No w głowie na pewno. Dużo ma tam miejsca na szum.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo69    38

Prawda w oczy kole. :D

W twojej głowie pewnie oprócz pustki nic nie ma. Niewiele wiesz o oponach a burzysz się, jak ... w klozecie.

Szukasz tylko zaczepki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    199

Ja bym założył łańcuchy na hamowne osie w przyczepach - w naczepie tak si€ robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo69    38

Pomagają tylko muszą być odpowiednie do opon i cały czas kontrolować prędkość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    199

może wytłumaczycie jemu jaką powierzchnią kontaktuje się opona rolnicza w jodełkę z nawierzchnią i dlaczego w porównaniu z oponami samochodowymi wymaga wielokrotnie większego nacisku.... W całej dyskusji brakuje porównania mas czyli sstwierdzenia, że niespełna 4 tonowy ciągnik jest tylko przyczepionym do przyczep na przegubie napędem i fakt, że rozpędzi przyczepy na 2 km kasuje możliwość zatrzymania ich na metrach 20. Taki pociąg drogowy zachowuje się niemal jak szynowy tylko szynowy ma lepiej bo nie musi skręcać. Najważniejsze są hamulce przyczep. Masa ciągnika w dobrych warunkach musi być dobrana właściwie a tu rozmawiacie o zimie. Jak dobrze pamiętam c360 może szarpać coś w okolicy 11 ton więc jak weźmiecie pod uwagę kilka razy gorszą przyczepność to będzie miał problem żeby samą przyczepę zimą bezpiecznie toczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez lajkzxc
      Witam. Czy zetor 7245 poradzi sobie z rozsiewaczem unia brzeg 1200.  800kg na spokojnie można rozsiewać.   Ale jeżeli zasypiemy pełną tonę?  O podrywanie przodu się nie boję ale czy tył ciągnika wytrzyma?
    • Przez Wojtek026
      Czy stosujecie ceramizery do oleju silnikowego w ciągnikach, jeżeli tak to w jakich, osobiście zalałem ceratec liqui molly do 1,9tdi i widzę samę zalety, w c330 mam zalany oil additiv z MOS2 z liqiu molly i są łatwiejsze starty lżej kręci, czy zalać ceratec do agrofarma?
    • Przez Sadownikx2
      Witam.
      Dlaczego nowe silniki z euro 3 lub 4 to totalne?
      Słyszałem,że jest w nich za wczesny kąt wtrysku celem mniejszego zadymienia.
      A jakie są objawy za wczesnego kąta wtrysku?
      Ostatnio kolega bronował Ursusem C380 Perkins 4.4 litra,ciągał je na jedynce bo na dwójce brak mocy z powodu niemożności osiągnięcia obrotów 1500 czyli włączanie turbiny.
      Te same brony ciągała sześćdziesiątka na 4 z efektem zadymy na całą wieś.
      Nowe C380 robią z silnikiem 2,9litra przecież to ma tyle siły co MF 255.
      Ogólnie te nowe silniki dużo palą mało robią i mocy nie mają to co to za normy euro skoro spali dwa razy więcej niż starszy silnik.
      Ktoś coś wie  jak odmulić te nowe silniki?
    • Przez lajkzxc
      Witam. Panowie jak to jest z pneumatyką w ładowarkach? Aby użyć jej do hamulców w przyczepie.   Chodzi mi o to żeby można nią było w miarę bezpiecznie prrzeciągnąć przyczepę np z nawozem na pole.   
    • Przez lukasx21
      Witam
      Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat dodatkowej działalności poza rolniczej, usługi koparko ładowarką, na razie jest to tylko w fazie pomysłu ale mam pytanie do osób które mają jakieś doświadczenie w tym temacie, jak jest z taką działalnością czy dużo jest formalności związanych z rozpoczęciem takiej działalności?, ile trzeba wyłożyć $$ żeby kupić jakiś sensowny sprzęt bo ceny są dosyć zróżnicowane, powiedzmy te 25-30 tys kupi się już jakiś starszy ale sprawny sprzęt czy wyjechanego trupa którego ciągle będzie trzeba naprawiać? i czy wogóle sama koparka jest opłacalna czy trzeba mieć szerszy zakres usług żeby coś z tego było?
      pozdrawiam
×