Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
zetorki12    1938
Napisano (edytowany)

 No , Ja też jak zawołam do krowy "chodź mućka" to podchodzi do Mnie , ale nie wpadło Mi do głowy udzielanie takich rad . :P Właściwie to co ? Sugerujesz właścicielowi stada wyjście na środek wsi i zacząć wycie , a krowy przybiegną ? Obawiam się że one mogły nie oglądać tych filmików i nie będą wiedziały czego gospodarz mordę drze . :D:P

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Dokładnie tak :)

 

Wiadomo, że oswojone stado reaguje inaczej niż młode, nowe z wolnego wypasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

slomek ma rację te sztuki u nas miały po ok.400kg. i się zaczynały gonić. coś je spłoszyło w stajni i poszły razem z bramą. dwie sztuki padły od strzału bo dwie dawki było za mało jedna na mojej wiosce na moście kolejowym zakończyła swój żywot ale nie pod kołami pociągu tylko wpadła między podkłady i zanim ją podnieśli to się udusila chyba bo na brzuchu leżała z nogami w powietrzu. a takie wściekłe były ze szok. jedna po dwóch dawkach trzech ludzi po drzewach rozgoniła także gadanie ze za wozem z sianem pójdą to glupota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

saszeta    73

Tym co dajesz pasze to dawaj jeszcze parę dni i zawsze je wolaj. Po paru dniach za pustym workiem powinny iść same. Jak pracowałem we Francji i zganialismy krowy to zawsze ze 3dni pasze się dawało i same do zagrody wchodziły. Na pastwiskach czasem 60 hektarowych w gorach z lasem wołanie to bylo podstawą. Tam zganialismy po 50-80sztuk na raz. I jedna osoba zima wystarczala bo szly za jedzeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
startom    40

Jesli sa nauczone chodzic w pastuchu to zainwestuj w linke i sprubuj je otoczyc pastuchem.Potrzymaj je tam dajac coraz mniej paszy - w koncu stana sie potulniejsze i bedziesz mogl sie do nich zblizyc.

 

Ja swoje stado od samego poczatku przyzwyczajalem do specjalnego dzwieku/okrzyku jak zadawalem pasze -  w zeszlym roku 7 sztuk wybralo sie na wycieczke do lasu.Po krotkim nawolywaniu same przyszly, bo myslaly ze bedzie dawane jedzenie. No ale ja mam Angusy - nie sa tak narwane jak limusine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34
Napisano (edytowany)

Sprawa przedstawia sie tak ze te 4 sztuki mam prawie w garsci bo przychodza do jedzenia w to samo miejsce od 3 dni. Dzisiaj nawet 3 sztuki przyszly jesc siano z łyżki z tura ale przyszla chyba najstarsza krowa odgonila je i poszły sobie gdzies w las. Pomyslalem ze nie bede ich ploszyl bo to nie ma sensu, zostawilem im jedzenie i odjechalem spokojnie. Ogarnelismy ten aplikator ale bede chcial go używać dopiero w ostatecznosci.

post-83134-0-06920000-1486058262_thumb.jpg

Edytowano przez Primorac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

myslałem ze juz po łapałes...to powazny problem masz....wspolczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Border Collies rozglądałam się właśnie za nimi jakiś czas temu, mają odpowiednią cenę i na razie nigdzie blisko nie spotkałam.

Mam 2 psy: jeden z charakteru leń choć piękne psisko.

Drugi niezawodny kundel, ale już starzeje się, więc szukam powoli jego następcę.

Racja pies jest najlepszy w tych sprawach, zagoni mi byka na stanowisko, pilnuje by się nie poruszył, jak mu powiem że ma to robić powoli to prowadzi spokojnie byka, aby nie spłoszyć. Niezastąpione stworzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Sprawa przedstawia sie tak ze te 4 sztuki mam prawie w garsci bo przychodza do jedzenia w to samo miejsce od 3 dni. Dzisiaj nawet 3 sztuki przyszly jesc siano z łyżki z tura ale przyszla chyba najstarsza krowa odgonila je i poszły sobie gdzies w las. Pomyslalem ze nie bede ich ploszyl bo to nie ma sensu, zostawilem im jedzenie i odjechalem spokojnie. Ogarnelismy ten aplikator ale bede chcial go używać dopiero w ostatecznosci.

Rozłóż lasso na ziemi - stanie kopytem, zaciągniesz i masz. Albo rzucić na nie sieć rybacką z góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian892    8

Kiedyś łapałem odsadka 230kg w sieć i niestety tak się zawinoł poplątał strasznie się rzucał i niestety poszedł na rzeź miał pękniety kręgosłup.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hej. opisze jakto bylo u nas z uciekinierkami :)

dzien przed wigilia kilka lat temu ucieklo nam stado 20 sztuk jałowic w wieku okolo 14 m-cy. 

Biegały po całej gminie, bo probowalismy je zlapac za wszelka cene, poniewaz w naszej okolicy kradna bydlo itd.

spedzalismy niemal dzien w dzien łażąc, jeżdząc, za tym stadem aż w koncu jak wpdaly w las tak sie porozdzielały na mniejsze grupy i wtedy nadeszły kłopoty.

potworzyly sie grupki po 2- 3 sztuki najwieksa miala 11 sztuk..

probowalismy złapać je w taki sposób:

1. na otwartej przestrzeni jezdzilismy za nimi kładami az sie podały ze zmeczenia, wtedy linka na łeb i na pake i domu.

2. jak powyzsze nie dawało rady to weterynarz- no ale nie brał tak duzo- mak 20 od sztuki- złaplismy moze dwie.

3. po pewnym czasie stado sie polączyło, i udłao nam sie spedzic do rolnika w ogrodzenie.ale --- ogrodzenie bylo liche i tylko moglismy sobie na nie popatrzec jak z niego uciekają.

4. nadeszła w koncu zima- tato powiedzial ze jak im głod do d.. zajrzy to wróca-- ale jednak sie pomylił.

5. udało nam sie złapać kolejne sztuki-- co dzien jezdzilismy do nich z kilkoma wiadrami sruty, na gorze wiadra ładnie rozłożona linka, i kiedu ciele włozyło łeb do srodka wiadra zaciagalismy linke i sztuka była juz nasza.

6. reszta co pozostała na polach była przepedzana przez rolnikow bo zgryzala zboża, ale trzymala sie blisko lasu, wiec zlapalismy je sposobem.

ogrodzilismy las :) 2 rolki siatki lesnej poprzybianej do drzew z małym wejsciem do srodka ogrodzenia. co dzien przyjezdzalismy i dawalismy im siano, a do koryta sypalismy srute.przychodzily i zjadały ale nie nocowały tam- widzielismy to posladach- a przypomne ze byl juz dawno snieg- a szukały jedzenia.

mozna powiedziec ze troche je przyzwyczailismy do miejsca i zadawania paszy o stałej porze.

obserwacja- tez duzo dala, bo stado juz calkiem zdziczaloi jak widzialy czlowieka to uciekaly.

ostatniego szczesliwego dnia, jadac zadac im pasze byly w srodku, i udalo nam sie je zamknać, a ze byly to dzikuski to uderzaly w saitke i nas atakowaly.

na szczescie byl to las i bylo gdzie sie schowac za drzewo. zeby nie rowaliły naszego ogrodzenia rozwinelismy dwa rzedy pasów transportowych , wszystko spielismy razem i wtedy mogly sobie szalec..

złapalismy je wszystkie na lasso, wiazalismy na łancuchach do drzew czekajac na transport- do domu mielismy jakies 30-35 km. wiec chcielismy zabrac wszyystko jednorazowo.

na szczescie udało sie  złapac wszystkie bez strat..pomijajac fakt ze troche schudly i zdziczaly..

nasza przygoda trwała ponad 3 miesiace a stresu i sposobów na ich złapanie było tyle ile pomysłów kazdy miał z nas którzy te sztuki probowali złapac.

 

 

tak wiec moim zdaniem, musisz znaleźć jakis sposób na złapanie tych sztuk, bo moze tez zdarzyc sie tak ze ktos cie ubiegnie, ktos je oswoi i pojda na kielbaski.

a czas leci i dziala na twoja nie korzysc.

 

życzę powodzenia

marcin

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34

No u mnie jest podobnie dwie wlazło do rolnika do obory (prawie tydzien przychodzily na noc do pryzmy z kukurydza a rano odchodzily w las), inna weszła do garażu tez do jakiego gospodarza, jedna wrocila tego samego dnia co uciekły, następna na drugi dzien też przyszła. Teraz było 4 sztuki ktore od kilku dni żerowały w tym samym miejscu to udalo nam sie na wiadro ze śrutą złapać jedną z mniejszych sztuk i rozpłodnika, co ciekawe wszyscy mowili ze z bykiem beda najwieksze problemy a okazalo sie ze ta mniejsza krowa omal co nie porwała lin jak ją zlapalismy a byk sie nawet nie zorientował że jest uwiazany. W lesie przebywa jeszcze 2 ostatnie sztuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Tak prawie na walentynki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×