Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
BoskiElwaro    152

pomagajmy przez neta zagonić bydło,jak ma stado w zasięgu wzroku bo ma skoro chce je usypiać,trzeba być debilem żeby widzieć swoje bydło łażące po polach i siedzieć na necie i pisać takie bzdety,a nie zaganiać chyba że się ma kaszę zamiast mózgu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slomek    184
Napisano (edytowany)

Ci co tego nie doświadczyli brzydko mówiąc "g*wno" wiedzą. Na wiosnę tego roku dokładnie 29 maja wujowi uciekło 14 Limusynek. Gonitwa i naganianie ich to największy błąd jaki można zrobić, bo się rozbiegną po okolicy nie daj bóg jeszcze ktoś zginie bydło na wolności bardzo zmienia swój temperament staje się agresywne i nie od opanowania. Głowa w dół i biegnie na ciebie bez zachamowania. Samo strzelanie też nie bardzo skuteczne ciężko trafić i jak koledzy wyżej napisali trzeba im podac dawkę "śmiertelną" aby podziałało nie wszystkie krowy są to w stanie przeżyć. Generalnie ciężki temat ale do opanowania. Stadko które uciekło wujkowi było na wolności przez równo miesiąc czasu rozbiegło się w obszarze około 15km jedna sztuka nawet pokonała w pław rzekę i dotarła na obrzeża miasta. Było kilka zdarzeń, że strażacy czy też rolnicy omal nie zginęli. 

Edytowano przez Slomek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BoskiElwaro    152

Mi poszło to wiem w dodatku w nocy i dało się za gonić tylko trzeba działać od razu a nie czekać aż zglupieje, w nocy dobrze bo do światła idzie , ale jak twoim zdaniem zaganianie jest złym rozwiązaniem to nie wiem w jaki inny szybki sposób można z gonić , jak byś miał zwierzęta na kredyt kupione to uwierz mi ze na głowie byś staną i nie myślisz czy cie za atakuje czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Slomek    184
Napisano (edytowany)

Dokładnie taki sam przypadek jeśli chodzi o tą płatność, nie było jak ich zagnać może dwie różne sytuacje. Było robione wszystko strażacy z OSP byli po 10 min od ucieczki i pół wioski rolników z doświadczeniem. 

 

Edytowano przez SZYMANOX
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BoskiElwaro    152

W Ameryce jakie stada mają na wolnej przestrzeni i sobie radzą z zagonieniem, kup konia i zatrudnij kowboja to ci to moment wylapiec ewentualnie pickup i z paki na lasso jak juz tak ganiac się boicie
Może krowy mięsne są bardziej agresywne od opasow, ale mi sąsiedzi przygonili przeszło 40 sztuk z pod swoich budynków ok 100 metrów i jakoś się to opanowało a podwórko mam bez ogrodzeń i się dało rade ze trzy razy mi poszły tylko raz tak daleko ale jakichś większych problemów z tym nie było anie które też były agresywne ale z pustymi rękami się nie było to jakoś poszło UJ wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
songo    871

masakra, u mnie nie raz uciekną i to byki jak pastuch zerwą, ale kij i 1 osoba wystarczy, na sam widok wiedzą gdzie mają lecieć :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34

Ganianie ich nie ma sensu. Rozbiegaja sie coraz bardziej w las. Pech chcial ze moja miejscowość jest ulokowana tak ze do okola sa tysiące hektarow lasów i dopóki wiem w jakim rejonie chodzą to nie chce ich płoszyc. Gdy krowa tylko zobaczy czlowieka odrazu ucieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

To poczekaj aż trochę ochłoną i za kilka dni spróbujcie. teraz pewnie mają takie nerwy że uciekają obojetnie w jakim kierunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

A teraz jest jakiś inny sposób jak są pewnie na maksa zdenerwowane całą sytuacją? W LM nie jest to dziwna sytuacja. Niedaleko mnie też LM odsady przyjechały i jak zwiały z obory to całą wieś i strażacy łapali a w końcu i tak weterynarz usypiał po kolei i zwozili je. Zachwycają się LM tylko handlarze, ludzie którzy je trzymają raczej maja dość ale co zrobić jak za nie lepiej płacą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
d4rio    7

Mojemu sąsiadowi kiedyś uciekło 14 szt. prawie dorosłych strusi, to dopiero była jazda. Jeszcze w życiu się tak nie nalatałem jak wtedy za tym cholerstwem, a i tak 4 szt poszły gdzieś w siną dal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    105

A teraz jest jakiś inny sposób jak są pewnie na maksa zdenerwowane całą sytuacją? W LM nie jest to dziwna sytuacja. Niedaleko mnie też LM odsady przyjechały i jak zwiały z obory to całą wieś i strażacy łapali a w końcu i tak weterynarz usypiał po kolei i zwozili je. Zachwycają się LM tylko handlarze, ludzie którzy je trzymają raczej maja dość ale co zrobić jak za nie lepiej płacą.

 

Od czego lepiej płacą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

To fakt że Lm najchętniej kupują i najlepiej płacą. Z rok temu o czwartej rano budzi mnie tel od znajomego co jeździ w piekarni że moje krowy łażą po drodze. Piętnaście sztuk było ok 500m od obory i daliśmy radę  w trzy osoby zegnać, a 20 sztuk szukałem samochodem. Znalazłem je ze trzy km od domu i jak mnie zobaczyły to ogony w górę i długa. Goniłem je z buta jakiś km na pełnym gazie. Bogu dzięki że była rzeka i im zabiegłem drogę i powrotem do domu.  Jak wrociłem to myślałem że płuca wypluję. Mam wrażenie że te k.. patrzą tylko jak by tu spier.. Po dziewięciu latach hodowli stwierdzam że ta rasa jest popier.. Były takie sytuacje że się mało same nie pozabijały i mnie przy okazji. Ja sobie daje spokój z hodowlą mamek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xzibit0000    3

Z jednej strony macie racje, że im dłużej są na wolności tym bardziej głupieją i trudniej je opanować, ale jaki sens jest czekanie, skoro one i tak będą się przemieszczać cały czas dalej i nie wiadomo w jakim kierunku? 

i nie zmieniajcie celu tego tematu w strone co i za ile tylko jeśli macie pomóc to piszcie, bo dla założyciela tematu każdy sposób będzie przydatny mniej lub więcej..

i nie ma sensu mówić że ta czy owa rasa jest taka czy owaka. Zwierze to zwierze. w domu będzie spokojnie, ale gdy poczuje zew wolności to będzie ono walczyło dopóki samo nie padnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Na takie dzikusy nie ma metody. Weterynarza rozsądnego z dmuchawką i po kolei usypiać i zwozić i mieć nadzieje że żaden na serducho nie padnie od uspokajacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34
Napisano (edytowany)

Obecnie sprawa wyglada tak: stado rozbilo się na dwie grupy, w pierwszej grupie jest dwie jałówki, caly czas kreca sie w okolicy gospodarstwa w sasiedniej wsi, gospodarz próbuje nakłonić je do wejscia do jakiegos budynku. Druga grupa to 3 jałowki i rozplodnik, przebywają jakies 4km ode mnie i sie zbytnio nie przemieszczaja. Od dwoch dni przychodzą jesc w to samo miejsce gdzie dowoze im pasze. Mam do kupienia aplikator uzywany ze schroniska, kaliber 11mm zasiwg teoretyczny to prawie 60m a rzeczywisty 40m., do sprzedania jest za 3.5tys. w porównaniu do cen sklepowych to prawie polowa ceny. Najwieksza dawka jaka mozna podac na raz to 5ml. Dobra opcja, czy szukac czegos innego?

Edytowano przez Primorac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Poszukaj normalnego weterynarza a nie cwaniaka co będzie kasował tysiaka za strzał. A na prawdę nie ma możliwości za dzień, dwa jakoś ich zagonić do gospodarstwa? Wiadomo, że złapać linką się nie dadzą ale może w całości jako stado wrócą na swój wybieg. 1-2 sztuki jak się oddzielą ciężko zagonić ale stado generalnie trzymac sie powinno razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BoskiElwaro    152

Albo chociaż do kogoś na podwórko z ogrodzeniem bo to szczerze do uja nie podobne żeby taka szopkę robić dziś są a jutro mogą gdzie indziej pójść zaraz się jakieś animalse do ciebie przybierdolo bo tylko tyle oni potrafią i dopiero ci smrodu na robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34

Te dwie to spokojnie da rade gdzies zagnac. Te 4 do najblizszych godpodarstw sa 5km i co tylko je próbujemy podgonic to zaraz sie zawracaja i nie patrza czy ktos stoi czy nie, biegna jak w amoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

i co kolego Piromac udało ci się je po łapac????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499
Napisano (edytowany)

'Kulning' szwedzki sposób :) Ja próbuję.

Edytowano przez Ywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1933

Noo , too , żeś podpowiedziała  :ph34r: :ph34r: . Nareszcie stado zostanie złapane :D:P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Nie znasz tego porzekadła, że gdzie  'facet' nie może, tam kobietę pośle .....@zetorki12?

To z życia wzięte: mój tata do rozróby był pierwszy, ale tylko pogarszał sprawę, za to moja mama zawsze umiała uspokajać z odpowiednim psycholog.podejściem. i naprawiała to co pogarszał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×