Skocz do zawartości
MateuszMichalczuk

nie wyleczone zapalenie płuc u byka 4 miesiące

Polecane posty

Witajcie. Jestem tutaj nowy,a więc mam problem z cielakiem. Chciałem zacząć hodowle byków ale nie chciałem startować od młodych cielaków które trzeba poić, więc kupiłem cielaka takiego dużego w wadze ok. 200kg 4 miesiące. I mam z nim straszny problem. A więc jak go kupiłem głośno oddychał i kaszlał co jakiś czas ale sprzedający twierdził ze taka pogoda ze u niego wszystkie tak i wgl, więc ja jako że jeszcze nie do końca się na tym znam uwierzyłem mu i go kupiłem cielak ładny duży około 200kg ładnej budowy za śmieszne pieniądze. Przywiozłem go do domu busem żeby go nie przewiało postawiłem do zagrody zatkałem wszystkie dziury w oborze. i stał 3 dni jadł żuł i nie miał gorączki. ale nie po koiło mnie to ze kaszle i głośno oddycha więc zadzwoniłem po weta. Stwierdził że ma zapalenie płuc lub nie został dobrze wyleczony odrobaczył go dał mu antybiotyk "floron" podawałem mu 3 razy co 48h. i było z nim normalnie ale dyszanie i kaszel nie przeszedł ale jadł i wszystko jako tako było dobrze. Aż przyszły mrozy i w piątek był jakiś podejrzany zmierzyłem mu gorączkę i miał 39.7 ale bardzo dobrze jadł i przeżuwał, więc stwierdziłem ze poczekam do soboty w sobotę zmierzyłem mu gorączkę to miał już 39.1 więc stwierdziłem że jest dobrze i też jadł normalnie. Aż tu dzisiaj zachodzę do niego a on mocno sapie i na kolacje nie wyjadł osypki ja mu mierzę gorączkę a tu 40.0 więc od razu zadzwoniłem po weta przyjechał i stwierdził ze płuca. zadzwoniłem do człowieka od którego kupiłem cielaka żeby podał mi nazwy leków które podawał mu okazało się że też już go szczepił "floronem" i jeszcze czymś nie pamiętam nazwy leku. wiec lekaż dzisiaj podał mu jakiś antybiotyk z górnej półki i powiedział ze to jest jedyny lek jaki mu jeszcze zostaje który mógł by pomóc. Są jeszcze inne antybiotyki ale stwierdził ze ja ich nie dostanę na jednego byka że szczepią ludzie takimi lekami którzy maja więcej sztuk. Ale słuchajcie niech ktoś mi doradzi co z nim zrobić, hodować go dalej i np jak wyleczę znowu te zapalenie płuc to te dyszenie i kaszel przejdzie z wiekiem czy co ? Dodam jeszcze ze po nimo tego ze sam jest w oborze oborę grzeje elektrycznie i temperatura jest około 0 do -3 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konrad2510    16

floron jak bardzo sapie to dawałem co 12 godzin wet. kazał co 48:/ kupiłem całą butelkę to miałem na parę sztuk i zapłaciłem tyle co za jedna wizytę wet:) a i do tego przeciwzapalne i witaminę C i wyszedł on pewnie dał Ci teraz Draxin.. mógł zrobić mieszankę antybiotyków bo zwierzę przyzwyczaji się do jednego antybiotyku i słabo działa. Tak na marginesie to ten co sprzedał to straszny ch.... bo wiedział ze pewnie nie wyjdzie z tego ale próbuj a i przede wszystkim dawaj mu ciepłą wodę jak moczysz wyslodki to też w domu, napisz co dalej hej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Krzysztof81    170

Nieatety ale kolega ma rację. Wydasz kupę kasy i prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Miałem kilka takich przypadków, poszła kupa kasy a efekt końcowy był taki ze 2 letni byk ważył 400 kg a w najgorszej opcji zajście i utylizacja.Jeżeli uda Ci się trafić z odpowiednim antybiotykiem to może się wyleczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morfek    13

Floron to chyba lek na kaszel u cielakow? jak kupowałem to mialem do wyboru Floron albo jakies syropy do wlewania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak teraz podaje mu draxin wodę dostaje też letnią jeść też cos je ale coraz mniej je nie wiem cos słabo trafiłem pierwszy byk i takie problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobienko    140

u tego fiutka co go kupiłeś stał w zimnym budynku czy w ciepłym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

początkowo stał z innymi dużymi po 500kg w obroże i było tam gorąco potem go przenosił do drewnianej szopki i tam stał "podobno" tydzień i ja go zabrałem

Edytowano przez MateuszMichalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbycho77    7

Najlepsze rozwiązanie to go jak najszybciej sprzedać , jak się skończy karencja na leki i czy wcześniej nie padnie. Ja kiedyś swojego leczyłem  i nic mu nie pomogło . Zmieniane były leki i też nie pomagały , jeśli już to na krótko i nawrót choroby. Z całego leczenia najbardziej to był zadowolony weterynarz .Ten co ci go sprzedał to widać bardzo uczciwy człowiek . Jak chcesz to próbuj go ratować ale raczej szkoda twojej kasy tego sprzedaj i kup sobie drugiego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamciow    84

trzymanie w gorącej oborze, tam pewnie wilgoć i zaduch-płuca gotowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

Moze zacznijmy od poczatku raz ze przeprowadzanie bydła z goracej obory do zimnej szopki nie jest ani zdrowe ani dobre dla bydła boo albo jest cały czas w ciepłym albo cały czas w zimnym

Ile podawałes tego fluronu co 48h na jego wage ??? dawałes podskurnie czy domiesniowo ??

Podajesz cos na goraczke ?? Pyralgina itd ??

Jesli nie podajesz nic na goraczke to nie ma co sie dziwic ze byczek stoi czesto przegiety bez apetytu bo goraczka go meczy mimo ze podajesz antybiotyk

Jakies inne leki mu podawałes ??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

floronu dostawał co 48 H 1cm na 15kg czyli dawalismy mu tak około 12-13cm teraz dostaje lek w zaszczyku na zabicie gorączki jest poprawa bo chodzi i zaczyna jeść normalnie i widziałem jak przezuwa ale dalej mocno sapie i kaszle
oczywiście przeciwko zapalny też dostawał jednorazowo przed antybiotykiem

Edytowano przez MateuszMichalczuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4522
Napisano (edytowany)

pewnie to mykoplazmy podaj Biotyl 200 1cm na 20kg co 24h przez 5 dni   powinno pomóc   i jak ma gorączkę  to  Pyralgivet

Edytowano przez marekfarmer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikcom20    22
Napisano (edytowany)

Najlepsze rozwiązanie to go jak najszybciej sprzedać , jak się skończy karencja na leki i czy wcześniej nie padnie. Ja kiedyś swojego leczyłem i nic mu nie pomogło . Zmieniane były leki i też nie pomagały , jeśli już to na krótko i nawrót choroby. Z całego leczenia najbardziej to był zadowolony weterynarz .Ten co ci go sprzedał to widać bardzo uczciwy człowiek . Jak chcesz to próbuj go ratować ale raczej szkoda twojej kasy tego sprzedaj i kup sobie drugiego .

ma go sprzedać i uczynić z siebie kolejnego uczciwego sprzedawcę a kupując założy kolejny temat " jak leczyć... ""

U mnie jak doszło do sytuacji zapalenia płuc i gorączki to draxin załatwiał sprawę.

Edytowano przez mikcom20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobienko    140

jak ropa z oczu nie wypływa to powinno być ok z nim,bądź dobrej myśli i następnym razem patrz co kupujesz :) nie słuchaj co ci chłop czy handlarz gada tylko miej wlasne zdanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolr2    180

Nikt ci tu nie pomoże jedynie dobry wet.a to dlatego bo nie znasz historii cielaka.Miejmy nadzieje że tak nie było że facet nie dawał rady go wyleczyć i go sprzedał. Sam mam takiego jednego że już z 1000zł wsadzone w niego i nie wiadomo co dalej.Narazie od miesiąca ok ale już teraz jak coś się będzie działo to mam kupca na niego po 6.50zł kg a ma 350kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbycho77    7

ma go sprzedać i uczynić z siebie kolejnego uczciwego sprzedawcę a kupując założy kolejny temat " jak leczyć... ""

U mnie jak doszło do sytuacji zapalenia płuc i gorączki to draxin załatwiał sprawę.

Chyba nikt o zdrowym umyśle nie sprzedaje takiego cielaka na odchów tylko na rzeż . Co powinien zrobić poprzedni właściciel , 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

po tym draxinie jest poprawa już nie charczy i jest wszystko niby ok. głośny oddech został a kaszel w stałej temperaturze jest sporadycznie jak zaciąganie zimnego powietrza kaszle lub jak się zmeczy. jak myślicie będzie cos z niego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

tego fluronu to mogłes dac na 1 dawke 20ml co 48 godzin potem znowu 20 ml i 3 raz juz 15 ml oczywiscie przy tym cos od goraczki

no powinno byc w oboze tak zeby miał 8-10 stopni i sucho bo czesto bydło choruje nie od wiatru a od tego ze lezy w mokrym ma mało scielone

wszystkie objawy musza ustac powinno byc ok ale potem to bedzie z nim jak z jajkiem cokolwiek to bedzie kaszlał dychał nawet od zimnej wody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

Jak wyzdrowieje to mozesz mu jakiegos towazysza kupic a jak wpadnie jakis wirus to i tak beda wszystkie chorwac bez róznicy wazne tylko aby miały ciepło w miare i sucho co jest najwazniejsze

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

po prostu facet dobrze mnie załadował w Chu.. ponieważ mówił ze zimno może być aby tylko przeciagow nie było więc ja ociepliłem wszystkie drzwi styropianem i przykrecilem sklejka tylko na zimę zostawiłem jedna połówkę aby było tylko wejście. W oborze nie ma wilgoci natomiast u niego była i to duża bo woda stała na ścianach. ja u siebie jeszcze ogrzewałem tak żeby temperatura była około 0 stopni gdybym wiedział w oborze postawił bym 2 ściany do okoła klatki jakies z desek styropianem ocieplił na czas mrozów i na pewno było by mu ciepło ale człowiek uczy się na błędach. Największe mrozy chyba mamy za sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×