Skocz do zawartości
przemal_1989

Krowa chwiejna na nogach??

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Krowa

TOREZ    34

Porażenie poporodowe najczęściej rozpoczyna się już w pierwszych godz. po porodzie lub w ciągu 2-3 dni. Pierwsze objawy zwiastunowe to utrata apetytu, utrudnione wstawanie, niechęć do poruszania się, sztywność kończyn, drżenie mięśni, krowa ma osłabioną reakcję na bodźce zewnętrzne. Powyższe objawy mogą samoistnie ustąpić ale przeważnie pogłębiają się i dochodzi do pełnego rozwoju choroby. Krowa leży, następuje porażenie kończyn, niewydolność krążenia, zaburzenie świadomości. Stwierdza się ochłodzenie powierzchni ciała, dochodzi do wzdęć żwacza.

 

Aby zapobiec:

* w okresie zasuszenia ograniczyć zawartość wapnia i fosforu w paszy

* ograniczyć podawanie kationów tj.potasu, sodu, kwaśnego węglanu wapnia

* w okresie zasuszenia można podawać sole anionowe, ale mogą one obniżać pobranie paszy ze względu na gorzki smak. W trakcie podawania winno kontrolować się pH moczu

* nie dopuszczać do otłuszczenia krów przed porodem

* podawać doustnie preparaty wapniowe np. Calcium 120 w ilości 400/500ml na kilka godz. przed porodem, tą samą dawkę powtórzyć w dniu porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

Ja uważam ze nie ma recepty na całkowite zapobieganie zaleganiom. Można je tylko zminimalizować poprzez stosowanie odpowiedniej dawki żywieniowej i to nie tylko w czasie około porodowym lecz w trakcie całego okresu ciążowego. Druga sprawa to tez zależy od sposobu wychowania krowy od małego cielaka. Większość stosuje mieszanki pełno porcjowe w których nie ma praktycznie żadnych witamin a one odgrywają znaczącą role.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kubaldo    1

marceli w pełni się z tobą zgodzę, że można zminimalizować porażenia poporodowe, ale żywienie to nie wszystko trzeba też zadbać o dobrą kondycję fizyczną i zasuszenie krowy w odpowiedniej porze przed porodem, a co do żywienia to zdawanie paszy w której nie ma witamin lub jest ich bardzo mało nie ma sensu, bo nic one nie dają krowie która jest cielna ale z witaminami nie można przesadzić.

 

ja dla swoich krówek mam bilans żywieniowy i zarówno jak dla krów cielnych i krów po wycieleniu są duże rożnice między paszą dla krów cielnych jak i dla krów wycielonych co do kondycji fizycznej to krowy cielne te które mają się cielić nigdy nie stoją w oborze latem czy wiosną tylko w ciągu dnia są wypuszczane na okólnik na spacerek :D :D :D

Edytowano przez brzozak2
orty!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


tomi217    1

Zgadzam sie trzeba zadbać o dobrą kondycje, to jest tez bardzo wazne, ale zywienie to jedno z podstawowych zadan ktorymi mozna 'uratowac" krowe od porazenia krowa tak jak czlowiek (kobieta w ciązy) ma różne kaprysy :D Ale tak serio krowy są bardzo podobne do ludzi. A co do tego pasenia krów sianem i sloma i od świeta kiszonką, to takich ludzi tez bym tak pasł (suchy chleb i woda i od świeta jakis plasterek szynki czy miesa) ciekawe co by powiedzieli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

kubaldo tez masz słuszną racje ze krówka powinna mieć świeże powietrze ale nie każdy ma możliwość wypuszczania na powietrze zwłaszcza w systemie uwieziowym. Ja posiadam wolnostanowiskowy obiekt ale tez nie wychodzą póki co na powietrze bo nie ma okólnika ale jest w planach. U mnie na bezstropowym obiekcie z otwarta kalenica i wlotami pomiędzy ścianą i dachem nie mówiąc o oknach i tak jest gorąco latem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kubaldo    1

marceli mam krowy w uwięziówce i też mam bezstropową i nie wypuszczam ich zbyt często ale staram się żeby chociaż raz na tydzień no może troszeczkę częściej pochodziły po okólniku

 

A co do tego jak nie mogę ich wypuścić to wtedy otwieram okna w ścianach i okna w dachu i wtedy mają aż za dużo powietrza tylko że takie otwieranie okien troszeczkę nie jest dobre bo są później przeciągi i krowy się mogą przeziębić

A to u krów cielnych nie jest zbyt wskazane :D :D (muszę pomyśleć nad jakimiś wentylatorami w oborze u siebie) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

@kubaldo właśnie z tym otwieraniem do czasu do czasu to podstawowy problem bo wtedy jak mówisz przeciągi itp a to szkodliwe. U mnie wszystkie możliwe otwory cały czas są otwarte na zimę zamykane są okna i wloty pod dachem a kalenica cały czas otwarta. Jaki inny sens by miali robienie otwartej kalenicy w oborze. Bylem kiedyś u gościa oglądać oborę( zanim powstała u mnie) to jego krowy przez cały rok na okrągło miały możliwość wychodzenia na dwór i o dziwo bardzo dużo czasu tam spędzały. Kwestia tylko żeby się krowa przyzwyczaiła do takich warunków i nic jej nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TOREZ    34
Zgadzam sie trzeba zadbać o dobrą kondycje, to jest tez bardzo wazne, ale zywienie to jedno z podstawowych zadan ktorymi mozna 'uratowac" krowe od porazenia krowa tak jak czlowiek (kobieta w ciązy) ma różne kaprysy :D Ale tak serio krowy są bardzo podobne do ludzi. A co do tego pasenia krów sianem i sloma i od świeta kiszonką, to takich ludzi tez bym tak pasł (suchy chleb i woda i od świeta jakis plasterek szynki czy miesa) ciekawe co by powiedzieli :D

 

W żywieniu samym sianem i słomą nie widzę żadnej przeszkody. Bydło żywione sianem jest w dobrej kondycji. Warunek - siano do woli, pasze treściwe z witaminami.

Zasiew kukurydzy na kiszonkę nie jest tanią inwestycją, po drugie jak nie ma własnych maszyn to ciężko ze zbiorem. Szczególnie gdy rolnik dysponuje tylko jednym ciągnikiem. Usługi strasznie drogie, na kilka sztuk bydła wcale nie opłacalna inwestycja.

 

Siano ma to do siebie, że tylko raz wsiewasz trawę, trawę z kończyną bądź też lucernę ( tą z kolei polecam w sianokiszonkę, podczas suszenia na siano obłamują się listki i zostaje sama łodyga - za duże straty), a zbierasz co najmniej przez kilka lat. Nie inwestujesz w uprawę, siew, opryski. Tylko nawozy i prasa.

 

Dobre siano to podstawowa pasza objętościowa sucha. Mleko produkowane przez krowy karmione taką paszą ma wysoką zawartość tłuszczu. Wysokiej jakości siano jest źródłem suchej masy, białka, karotenów i składników mineralnych. Mogą być nim karmione wszystkie rodzaje bydła. Siano wypełnia przewód pokarmowy, dając uczucie sytości. Siano stymuluje rozwój żwacza u młodych cieląt.

 

Podawanie bydłu samych kiszonek prowadzi do zaburzeń metabolicznych, występują problemy z zacieleniem. Z własnego doświadczenia wiem iż łatwiej żywi się bydło sianem niż kiszonkami z traw. Kiszonka z kukurydzy to już co innego. Ale to nie ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

Wszystko ok ale krowie trzeba tez dostarczyć energii a najlepsza pasza objętościową która jej dostarczy to kukurydza. Jak ktoś się bawi w krowy to sieje kukurydze bynajmniej jest tak w moich okolicach. pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi217    1

@Marceli- masz racje ale sama kiszonka nie da takich rezultatów choć jest to dość spora dawka energii ale nie wystarczająca, trzeba ja uzupełniać mieloną śrutą kukurydzianą i witaminami chyba ze ktoś trzyma krowy tylko tak dla siebie to co innego ale jak ktoś ma trochę więcej to trzeba zadbać o taka rzecz jaka jest "energia" bo bez energi ani rusz :D

 

@TOREZ- masz słuszność z tą lucerną w karmieniu krów lecz jedno ale gdy przesadzisz z lucerna która jest wysoko białkową to krowa to odczuje bardzo, a można porównać to do dziecka które najadło by się czekolady za dużo :D a co do kiszonki z kukurydzy może i jest droga w wyprodukowaniu ale warto łatwo się kisi wogóle, a jak ma ktos jeden ciągnik nie ma problemów nie ma u was czegoś takiego ze się jeździ po ludziach i robi kiszonkę w kilku :D ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

@tomi w odpowiednim momencie i odpowiednia maszyna pocięta kukurydza w sobie już ma dużo śruty ale oczywiście jak ktoś ma to może dodać. Drugie to ja nie mówiłem ze sama kiszonka z kukurydzy wystarcza :D trochę dobrej sianokiszonki i młóta no i oczywiście pełnoporcjowa swoja lub kupiona trochę słomy i paszowoz taka pasze ukręci ze lepiej nie trzeba i krowy aż się ślinią :D pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi217    1

Ale i tak jest za mało ziarna w kiszonce z kuku trzeba dodawać, ziarno jeżeli chce się uzyskać wystarczającą ilość energii, Browarniane to młóto-jest więcej mleka po tym młocie ale nie opłaca się kupować tego.

P.S. po ile płacisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

Kończy mi się kiszonka z kuku wiec będzie trzeba zmniejszyć dawkę i dodawać młóta ale jeszcze nie kupowałem. Widziałem u gościa suszone w big bagu ale ceny nie zdradził bo był jeszcze taki gość przy którym o pewnych rzeczach się nie mówi :D jak się dowiem to napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kubaldo    1

Mi jeszcze wystarczy kiszonki z kukurydzy do końca wakacji przynajmniej powinno. A co do śruty kukurydzianej to nie muszę się o to martwić bo sieję kukurydzę na ziarno i na kiszonkę. Dawanie samej kukurydzy krowom jest niezbyt dobrym pomysłem do kukurydzy trzeba dodawać też trochę koncentratów witaminowych i ospy. Jednak gdy jeszcze parę lat temu nie dawałem krową kukurydzy to krowy miały ketozę a teraz nie mam już takiego problemu i widzę wyraźną poprawę mleczności

w zeszłym roku nagle zabrakło mi kiszonki i miałem wyraźnie ubywało mleka w zbiorniku :D:):D

 

tomi217 ja tam młóto browarne sobie cenie na jeden paszowóz daję dwie łyżki nie pełne i wcale nie narzekam na nie tylko że traktuje to jako dodatek dla krów tak dla smaku :):D:) a płace zależy 70zł tyle że sam jeżdżę po nie i co miesiąc przywożę tak około 13,5 t więcej młóta od krów daje bykom ponieważ wydaje mi się że one to lepiej wykorzystują ;[ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


TOREZ    34
a jak ma ktoś jeden ciągnik nie ma problemów nie ma u was czegoś takiego ze się jeździ po ludziach i robi kiszonkę w kilku :D ???

 

Ten problem mnie osobiście nie dotyczy. Obsiewam kukurydzą ponad 30 hektarów rocznie. Posiadam własne maszyny do siewu i zbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kubaldo    1

marceli 70 zł płacę za tonę gdyby mi przywozili 85zł

TOREZ widzę że uprawiałeś kukurydzę na podobnym areale co ja

też mam swój sprzęt i nie muszę nic wynajmować ale zastanawiam się czy nie posiać w przyszłym roku z kukurydzom razem sorga

A co do jednego ciągnika to nie ma problemu przy zbiorze mój wujek ma jeden ciągnik i nie musi się martwić bo podczas zwożenia kukurydzy pomagają sobie wszyscy gospodarze we wsi a później mój wujek pomaga komuś innemu i cała filozofia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi217    1

Ooooooo panowie ja sieje 10 razy mniej niż wy haha. I właśnie o to mi chodziło z tym jednym ciągnikiem :D Ja tez tak płaciłem młóto 85 zl na miejsce ale już nie kupujemy, bez kukurydzy ani rusz tak jak już pisałem wcześniej

P.S. co to jest ta "ospa"??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


marceli    0

Panowie a skąd Wy to młóto kupujecie o miejscowość mi chodzi? I jak z tym dowozem jest jak sobie to liczą?? Bo tez chce kupić ale znalazłem po 90zl bez transportu. pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi217    1

Mi przywoził z Warki :P po 85zł Z transportem. A transport chyba 15-20 złotych za tonę <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marceli    0

15 czy 20 ale to pewnie tez od kilometrów zależy? Jakimi zestawami woza? I czy mógłbyś dać jakiś namiar na nich?? Będę wdzięczny <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi217    1

Oki poszukam jutro. Tylko skąd jesteś bo nie wiem czy ten facet się zgodzi jechać jeździ Starem 200 z przyczepą wozi na nich tak po 7-7,5 tony <_<

 

A i andrzej2110 dzięki za odp. :P bo u mnie się nie używa takich określeni choć może bynajmniej ja nie słyszałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kubaldo    1

tomi217 z kont jesteś bo mi też woził wcześniej starem 200 do puki nie zdecydowałem że sam będę sobie woził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zetor7745
      Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)
       
      Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??
    • Przez thomas015
      Witam, ile dziennie słomy dajecie na ścielenie dla jednej krowy (system uwięziowy) ? tak mniej więcej 
    • Przez wladek
      Dwa tygodnie temu ocieliła mi się krowa - Simental - doi się najlepiej spośród wszystkich jakie posiadam w swoim stadzie (to jej już 5 laktacja, do tej pory miała same byczki) i teraz ma jałóweczkę.
       
      I teraz mam pytanie: Jałóweczka na pierwszy rzut oka rasy SM - krowa zaskoczyła mi dopiero za 4 razem, nazwy byka po jakim została cielna nie mam bo inseminator daje tylko kwit za pierwszym razem a powtórki to pisze tylko datę długopisem na pierwszej kartce. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jałóweczka jest rasy mlecznej? Jak sprawdzić czy opłaca mi się ją trzymać 24 miesiące.
       
      Kiedyś od innej krowy wychowałem sobie jałóweczkę z nadzieją, że też będę miał z niej pociechę a tu okazało się ze zupełnie nie poszła w ślady matki i dawała max 6-7 litrów na udój i nawet nic nie poprawiło się w drugiej laktacji.
    • Przez klos
      witam.
      mam jalowke 18 mies. i nie wiem czy ja zacielac. Problem tkwi w tym, ze stoi ona w kojcu z jałoszkami 11-miesięcznymi, które powoli zaczynaja ja przerastac!! Jalowka juz od kilku miesiecy nie rosnie, jest w miare tlusta. Nie wiem czy ja zacielac teraz, czy czekac az sie zupelnie roztyje, a moze tez ja sprzedac?
    • Przez kacper9540
      witam chciałem zapytać się was czy ktoś z was ma wirówkę do mleka z wydajnością 100l/h i jak sie sprawuje czy cos pomaga czy nie
×