Skocz do zawartości
SIEWCA

koniec skupu mleka - jak sobie radzić

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
MLEKA
SIEWCA    24

Mlekpol od 1 maja przestanie odbierać mleko od hodowców mających mniej jak 50 tys.kg kwoty, lub jednorazowo mających mniej jak 300 l mleka do odbioru

bezpośredniego. W jednym z zakładów tej spółdzielni straci możliwość sprzedaży 183 rolników na około 450 ogółem.

Czy możecie poradzić , co teraz zrobić, jak im pomóc ? Bo oni też kiedyś zainwestowali w mleko, tylko na miarę swoich możliwości.

 

Może ktoś rzucił tą produkcję z rozmysłem, jakiej poszukał nowej drogi na pozyskanie dochodów z gospodarstwa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rafal180    2

Widać ze rolnictwo jest rozdrobnione i są problemy :angry: Może powinni się w jakiś sposób zrzeszyć?? Stworzyć grupę producencką lub coś w podobnie?? Ale zapewne każdy zrezygnuje z produkcji mleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

W niektórych mleczarniach jest potrącane na rzecz dojazdu do rolnika jeśli nie przekroczy pewnego pułapu litrów wtedy ma potrącane za dojazd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

O takich rewelacjach słyszałem ale tyczyły się one do dostawców którzy nie maja odbioru bezpośredniego, bo punkty skupu mlekpol będzie utrzymywał tylko do maja.

A i te informacje co do ilości są chyba nie dokładne bo 300l jednorazowo to daje ponad 54 tys l co jest w przybliżeniu ok 60tys kg, a te 50tys to minimalna ilość mleka jaką trzeba mieć aby mieć odbiór bezpośredni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klejnus    0

Witam was. Mój teściu teraz też ma obawy gdyż mleczarnia do której on sprzedaje mleko zaczęła składać wymówienia dla rolników.... Mleczarnia Pasłęk. Podobno kilka wiosek dostało już wymówienia z tej mleczarni. Podobno maja za dużo mleka nie wiem jak to jest. Może wy coś wiecie więcej o tej mleczarni? Temat bardzo dobry tylko hmm jeśli ktoś jest nastawiony tylko na mleko tak jak teściu to hmm nie będzie za co otrzymywać gospodarki gdyż są pobrane kredyty itd na oborę a kasy nie będzie z znikąd.. Jedyne co widzę to można jedynie znaleźć inna mleczarnie. Bo nawet jak by sprzedać stado to kasy będzie ale co dalej? Ceny mleka i tak są niskie bo aż 89gr a kiedyś były grubo ponad 1.50..... Jak dla mnie to przyszedł czas na kryzys w rolnictwie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73
Mlekpol od 1 maja przestanie odbierać mleko od hodowców mających mniej jak 50 tys.kg kwoty, lub jednorazowo mających mniej jak 300 l mleka do odbioru

bezpośredniego. W jednym z zakładów tej spółdzielni straci możliwość sprzedaży 183 rolników na około 450 ogółem.

Czy możecie poradzić , co teraz zrobić, jak im pomóc ? Bo oni też kiedyś zainwestowali w mleko, tylko na miarę swoich możliwości.

 

Może ktoś rzucił tą produkcję z rozmysłem, jakiej poszukał nowej drogi na pozyskanie dochodów z gospodarstwa ?

Nie chce mi się w to wierzyć. W mlekovicie wciąż krzyczą że mało mleka. Owszem są opłaty za odbiór bezpośredni jeżeli jest mniej jak 200 l, ale istnieją jeszcze punkty skupu gdzie przyjmowane jest mleko od małych dostawców i tak w mojej wiosce dziennie jest tego około 2000 l..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Pytasz jaro skąd takie wiadomości, a Wojtas nie chce w to wierzyć. Niestety, to prawda. Dyrektor ZPM w Bydgoszczy tłumaczył wczoraj na zebraniu

dostawców, że to ekonomia i uruchamiana od 1 kwietnia linia do produkcji mleka świeżego ( doskonałe mleko ) obwarowana pewnymi ograniczeniami.

Nie wiem czy tak będzie w innych zakładach Mlekpolu, bo tu tylko skup bezpośredni jest od kilku lat. Technologia produkcji " mleka świeżego " wymaga surowej jakości i szybkiego dowozu od rolnika do silosów magazynujących w zakładzie. Wyżej pisałem że problem odmowy skupu dotyczy ok. 40 % dostawców, ale ich

dostawy to tylko 5-6% ogólnej ilości skupu. Dyrektor twierdzi, że pod bramą w Bydgoszczy czekają dostawcy z 300 tys. litrów dziennie, czekają na otwarcie dla nich tej bramy na 1 kwietnia. Pewnie powoli brak możliwości sprzedaży rozleje się po kraju, a dotknie to tych mających mało mleka i mieszkających w polu bez dobrej drogi dojazdowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

@SIEWCA.

Mówisz o bydgoskim mlekpolu? W porównaniu z mrągowskim mają obrzydliwe maślanki jak i mleko w kartonach. Dobrze że go już u nas w sklepach nie ma. 2 razy kupiłem przypadkiem nie zwaracając uwagi na zakład gdzie było zrobione i w obu przypadkach wylałem świnkom. Dopiero oglądając karton zauważyłem ze pochodziło z ZPM Bydgoszcz. Nie było przeterminowane ale pić się nie dało.

 

Co do likwidacji małych - u nas wzięli się z innej strony za to - mleczarnie zrezygnowaly z punktów skupowych żeby obniżyć koszta więc skupy musieli przejąć rolnicy, problem wyniknął tam gdzie właścicielem budynku jest ANR bo np gmina przekazała to ANRowi. ANR teraz wszystko albo wyprzedaje albo każe się wynosić bo umowy się kończą. A żaden rolnik nie kupi budynku i Ci co mogą kombinują jak przejść na odbiór indywidualny a inni dorastają do tego co mówiło im sie 10 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

Wojtas w Mlekowicie stale krzyczą ze mleka jest za mało a jak ''przypały '' wezmą kredyty nabudują obór i nakupują jałówek to potem powiedzą oj ale peszek teraz mamy za dużo i żeby zmniejszyć koszty musimy wam obniżyć cenę za surowiec taka jest polityka tej świńskiej firmy a poza tym tak oszukują na parametrach białko i tłuszcz ze szok traktuje się nas jak zwykle bydło i tyle

 

A co do likwidacji tzw zlewni to chyba było dla każdego oczywiste ze kiedyś to się skończy u mnie jest jedna zlewnia ale jak długo będzie jeszcze istniała to nie wiadomo U nas się nie płaci za odbiór mleka jak się ma mało a jak jest dalej od mleczarni to nie wiem

A jeśli ktoś myśli ze jak będzie miał dużo mleka to będzie wielkim panem i będzie ustalał warunki to grubo się myli. Nikt się z takimi nie liczy i nie będzie się liczył my jesteśmy od roboty a od brania kasy są tacy w gajaerkach na wysokich stanowiskach a tacy maja nas za nic i leja na nas ot cala prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoczek    0

To co pisze Siewca o likwidacji małych w Mlekowicie, obawiam się ze jest to prawda gdyż tez o tym słyszałem. Choć mieszkam daleko od Mlekowity ale jest o tym głośno. Mieszkam w regionie tzw. biednym gdzie 50tys litrów to marzenie większości rolników, a i u nas tępią małych. Kiedyś prezes jednej mleczarni powiedział ze : damy im niską cenę wiec sami odejdą. Miały być gospodarstwa rodzinne a będą globalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

Każdy miał możliwość rozwoju ja też pamiętam jak oddawałem po 50 litów mleka a 100 to było marzenie, ale jednak trzeba było iść z postępem przerabiać obory budować prostać wymogom unijnym, nie stety ten kto miał to w głębokim poważaniu i myślał ze jakoś to będzie to chyba sie przeliczył, nie mówią aby takich rolników zlekceważyć ale muszą oni sami znaleźć taka alternatywę aby było dobrze i im i mleczarni, takie czasy nastały albo płyniesz z prądem albo sie topisz, a prawo dżungli które brzmi: Silniejszy wygrywa w tym przypadku sie doskonale sprawdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoczek    0

Masz racje ze trzeba iść z postępem, tylko nie wiem czy widziałeś kiedy taki region? 1ha pola w jednym kawałku to rarytas, gospodarstwa małe i rozdrobnione, pola górzyste, nie ma specjalizacji. Oni nie mają możliwości rozwoju, i już teraz przeważa bieda, a tych większych gospodarstw jak na lekarstwo. 10ha to dożę gospodarstwo, wiec sam widzisz ze oni nie mają możliwości rozwoju. Owszem mają certyfikaty, ale czy wyżyjesz z 5 krów, lub nawet 10 ? Tak jak piszesz " słabszy musi odpaść" ale już odpadają średniaki, wiec niedługo chyba wezmą sie za tych większych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

A myślisz ze u mnie to po 50 ha w kawałku, kiedyś tez było dużo gospodarzy jedni szli dalej inni odpadali, teraz zostało na wiosce dobrych gospodarzy po 2-3-4, reszta to "pseudo gospodarze" bez żadnej perspektywy. ale oni kiedyś byli tacy sami jak my, oni spoczęli na laurach my poszliśmy dalej, Wiadomo w tych regionach ludzie żyją ciężko ja im tylko współczuje, ale nic więcej nie możemy zrobić, ale prawda jest bolesna ze my tez ponosimy stratę, wiem nawet po mojej okolicy u mnie na trasie samochód z mleczarni odbiera mleko od max dostawców z 3-4 wiosek obok siebie, natomiast kilka kilometrów dalej na trasie jest 50 dostawców i samochód nie jest pełen do tego każdy mieszka na koloni oddaleni od siebie po kilka km. I czy te mleko ci zbierze ten samochód pokryje wszystkie koszta związane z tym odbiorem?? Ja nikomu nie bronie gospodarzyć czy potepaim ich za to ze sie nie rozwinęli ale taka jest rzeczywistość,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
(...)

Co do likwidacji małych - u nas wzięli się z innej strony za to - mleczarnie zrezygnowaly z punktów skupowych żeby obniżyć koszta więc skupy musieli przejąć rolnicy, problem wyniknął tam gdzie właścicielem budynku jest ANR bo np gmina przekazała to ANRowi. ANR teraz wszystko albo wyprzedaje albo każe się wynosić bo umowy się kończą. A żaden rolnik nie kupi budynku i Ci co mogą kombinują jak przejść na odbiór indywidualny a inni dorastają do tego co mówiło im sie 10 lat temu.

 

U mnie takie zlewnie są u prywatnych rolników i nie ma problemu. Mleczarnia dała swoje zbiorniki a rolnik pomieszczenie i swój czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

U mnie we wsi też działa taka mleczarnia do której odstawiają mleko drobniejsi producenci miała być zamkniętą już dawno ale nadal działa i myślę, że dlatego bo brakuje im mleka. Rolnicy którzy są w takiej stacji porostu będą musieli zmienić mleczarnie lub zrezygnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoczek    0

U nas tez są małe mleczarnie i zlewnie u rolników. Jest jednak duży problem,gdyz tam gdzie limity są przepisane na jednego to katastrofa. Pewien rolnik zapłacił35000 zł kary, gdyż każda krowa ma przypisaną wydajność, niestety nie wiem jaką.I niestety agencja skontrolowała nieszczęśnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
perelka007    0

Ja właśnie jestem tym małym rolnikiem i widzę, że problemu nie rozumiecie? My damy sobie jeszcze rade jak mleczarnie upadną dosadzimy cielaki i będzie git:) Współczuje tym gospodarzom którzy maja kredyty wzięte na modernizację i rozbudowę gospodarstw i cena mleka cały czas spada <_< co robić w takiej sytuacji? Moja mleczarnią jest POLMLEK już zachodzą zmiany ale mam nadzieje że jakoś się utrzyma na rynku i przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marti565    0

Masz rację ci którzy wzięli ogromne kredyty na rozbudowę i jałówki teraz nie maja za wesoło <_< Dla nich nawet spadek ceny o kilka groszy to już utrata rzędu kilku tysięcy a koszty przecież nie spadają a rosną. Kryzys zniszczy małe gospodarstwa mleczne jak i te najbardziej zadłużone. Tylko że te ostatnie to pójdą pod młotek niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

U nas już kiedyś mówili o tych co w latach 90 nabrali kredytów że będą bankrutami i będą się wieszać. Ale się nie sprawdziło i teraz to najlepsi gospodarze. Więc może i teraz ci z dużymi kredytami zacisną pasa i jakoś przetrzymają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
Ja właśnie jestem tym małym rolnikiem i widzę, że problemu nie rozumiecie? My damy sobie jeszcze rade jak mleczarnie upadną dosadzimy cielaki i będzie git:) Współczuje tym gospodarzom którzy maja kredyty wzięte na modernizację i rozbudowę gospodarstw i cena mleka cały czas spada <_< co robić w takiej sytuacji? Moja mleczarnią jest POLMLEK już zachodzą zmiany ale mam nadzieje że jakoś się utrzyma na rynku i przetrwa.

 

Dobrze piszesz. Je tez odstawiam do takiej właśnie zlewni. Mam nadzieje ze nie upadnie. Mleczarnia nam dołożyła od 1 marca po 3 grosze za kontynuacje dostaw mleka. Razie upadku sprzedam połowę krów i wstawię cielaki i mam opasy. Nie mam kredytów na oborę albo hale udojoną. Kwotę bym sprzedał i bym to przetrwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qtas    1
ci którzy wzięli ogromne kredyty na rozbudowę i jałówki teraz nie maja za wesoło
I dobrze:

Telewizja zrobiła im wodę z mózgu i uwierzyli, że mleko będzie po 3 zł. Jak wejdziemy do uni. I tacy byli służalczy, dyspozycyjni wobec władz. Zakładali kafelki w swoich oborach mimo, że nikt im na razie nie kazał. Przez takich inni cierpieli - tacy którzy po prostu w spokoju chcieli sprzedawać mleko. Myśleli, że są pępkiem świata i Pana Boga za nogi złapali. A teraz - pośmiejemy się na licytacjach ich gospodarstw. Bo chłopy - oduczcie się myślenia, że coś znaczycie. Nic nie znaczycie. W razie czego kupi się mleko np. w .... Rumuni. To kraj unijny, gdzie produkuje się mleko metodami tradycyjnymi. I nikomu to nie przeszkadza. Polskim konsumentom też to nie będzie przeszkadzać - byleby było nie za drogie. To nawet będzie zaleta, że bez tej całej chemii, robotów udojowych i tej całej nowoczesności - takie ekologiczne.

Chyba nie wierzyliście, że ciężarówki z mleczarni będą bez końca jeździć w odległe kąty, do pojedynczych rolników po 200 l. mleka. To na paliwo więcej by wydali, niż wynosiłby jakikolwiek dochód za te mleko.

Co ci rolnicy, dostawcy bezpośredni ze zbyt małą ilością mleka, mogą teraz zrobić? Ano to co robią rolnicy w mojej okolicy. Wożą mleko 2 x dziennie do założonych wspólnie przez siebie punktów schładzania mleka. Wożą samochodami, rowerami, traktorami - czasami po kilka kilometrów, i czasami jedną, dwie bańki. I nikt nie mówi, że będzie likwidował krowy z własnej woli. Tylko gdy weterynaria zamknie oborę. I nikt na los nie narzeka.

(Też jestem chłopem i moje ostre słowa również mnie dotyczą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

I tu się z tobą nie zgodzę. To nie chłopy byli służalczy wobec unii i na własne życzenie nie zakładali płytek w oborach tylko taki był wymysł weterynarii. A dlaczego inni mieli by cierpieć przez tych którzy się rozwijali? Wydaje mi się że przemawia przez ciebie zwykła zawiść i zazdrość. Nie wiem z czego tu się cieszyć - z ludzkiej tragedii. Wiesz co ? Twój nick idealnie pasuje do tego co napisałeś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klejnus    0

Wojtas popieram Cie w 100%. Miałem już napisanego posta ale stwierdziłem że szkoda nerwów. Ja Ci powiem jedno jesteś chłopek ok ale starej daty i dlatego ty się cofasz kiedy inni idą do przodu i wypierają takich jak ty. Ci co teraz maja kredyty wielkie i nowe obory itd to nawet jeśli kryzys potrwa te 2 lata to oni sobie poradzą. To się byka sprzeda z mleka tez będzie zysk i to wcale nie taki mały. Więc oni przetrwają kryzys jeśli maja głowę na karku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×