Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
tomaszpa1    0

no jak nie jest zła to warto uzyc pretekstu i isc na kawe , jednoczesnie ją poznac :) dobrze kombinujesz , pamietaj kolego ,,kazdy frajer ma swoj bajer'' :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Kolego @samczyk1991 idź do niej i zapytaj czy ma pożyczyć przyprawę do jakiejś potrawy :P Zagadasz no i masz plusa za kucharzenie. Jak wynika z wypowiedzi koleżanek z tematu Dziewczyna na gospodarkę to dziewczyny lubią kucharzących chłopaków;p Wiadomo zrobisz jak zechcesz, ale tak poradziłem Ci jak ja bym zrobił :P

Powodzenia B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniaa    0

Kolego @samczyk1991 idź do niej i zapytaj czy ma pożyczyć przyprawę do jakiejś potrawy :P Zagadasz no i masz plusa za kucharzenie. Jak wynika z wypowiedzi koleżanek z tematu Dziewczyna na gospodarkę to dziewczyny lubią kucharzących chłopaków;p Wiadomo zrobisz jak zechcesz, ale tak poradziłem Ci jak ja bym zrobił :P

Powodzenia B)

 

Owszem plusiki dla kucharzenie są :)

A potem zaproś ją na tę potrawę i okazja do kolejnego spotkania jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Powiem wam szczerze ze nie miałam szczęścia do chłopaków :( gdyby FINN się nie odezwał pewno byłabym w jakimś toksycznym związku lub własnie go kończyła. A tak na prawde nie mam wygórowanych wymagań (czasem już nawet wzrostu nie brałam pod uwagę. Czasem jednak słońce sie pojawi po miesiącach ulewnych deszczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

martina, jak rozumiemy z finnem jestes szczesliwa ze stworzyliscie normalny super zwiazek?... tak zawsze jest na sile nigdy nie da sie w kims zakochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Ja też nie mam szczęścia, bo nie mam dziewczyny już od hoho nawet nie pamiętam hehe :P ostatnio co prawda kręciłem z jedną fajną dziewczyna, ale nie wyszło :(

A może właśnie miałem szczęście, że nie miałem dziewczyny, która mogłaby się okazać złą kobietą :huh:

Ja uważam, że nigdy nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Owszem plusiki dla kucharzenie są :)

A potem zaproś ją na tę potrawę i okazja do kolejnego spotkania jest :D

 

Ajajaj, tylko ja nie potrafię gotować, co do okazji do spotkań to w zasadzie mam ją codziennie w pracy jak jej bułeczki na cukiernie woże i coś tam zagadać można, ale nie wiedziałem, że mieszka obok mojego pokoju. A tam głowa do góry, coś się wykombinuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@samczyk, nie wpraszaj się na kawę, bo to będzie mogło mieć odwrotny skutek od zamierzonego. Dziewczyny o wiele lepiej patrzą jak to ty je zapraszasz na kawę i najlepiej na neutralnym miejscu. wiesz to wtedy lepiej świadczy o tobie, że szanujesz kobiety. Bo jeśli się wpraszasz, lub zapraszasz na kawę do siebie to mogą trochę krzywo patrzeć, a jak gdzieś w kawiarni to zawsze inaczej:) Wiem, bo sam nie raz kiedyś umawiałem się na kawę. Zawsze zaznaczałem , że zapraszam na nie zobowiązującą kawę na neutralnym terenie, skuteczność 100% :) Wiecie, nie traktujcie każdej dziewczyny jako potencjalnej ofiary, bo wtedy zawsze rozmowa lepiej się toczy i jest bardziej na luzie, a wtedy większe szanse na 2 spotkanie...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest ona Twoją sąsiadką to jestem przekonany iż dobrze zrobisz zapraszając ją na kawę czy jakieś przyrządzone danie przez Ciebie(może być jedno i drugie). I nigdy nie mów do dziewczyny, że spotykasz się z nią 'niezobowiązująco', no chyba że jest tylko Twoją koleżanką i chcesz aby tak pozostało. Ale skoro pragniesz czegoś więcej od poznanej nowo dziewczyny, to takie teksty na pewno Tobie nie pomogą.

 

 

Aha, i te 'gierki' o których kilka osób tutaj pisało to jest najzwyczajniejszy w świecie flirt. Dobry flirt prowadzi do tego, iż w związku jest jak najmniej monotonii. Najlepiej flirtuje się z inteligentnymi dziewczynami, i takie też same często tę technikę stosują.

Nie rozumiem jak można tego nie lubić..

Edytowano przez FlashForward

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Flirt flirtem ale ja nie toleruje obrażania się, gdzie na wstępie słyszysz: ,,ale ty wiesz dobrze o co mi chodzi, nie rób z siebie głupka"! Ale o co chodzi?? I pytasz się po sto razy co zrobiłeś nie tak, a ona czy on że ty wiesz i pewno zapomniałeś bla bla bla....

 

Ja tak nie robie, mówię od razu co mi nie pasuje. Dzięki studiom mam strasznie cięty język i nie owijam w bawełnę. W sumie zawsze kładę kawę na ławę. Nie wyobrażam się domyślać się co zrobiłam złego, jeśli np. moim zdaniem wszystko było ok, a tu nagle "fochy z przytupem" ;[ Wiadomo że nie można od razu z pyskiem że to i to się mi nie podoba, tylko w kilku prostych słowach i z ładną miną kończąc zdanie: ,, Fajnie by było jakbyś tego więcej nie robił".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Tak tylko chcę ją poznać bo mieszkać obok siebie i się nie znać zwłaszcza, że jesteśmy w podobnym wieku, trochę dziwne. Często samotnie spędzam dnie przed telewizorem katując telefon, gg i agrofoto to zawsze można by iść pogadać i milej spędzić czas. Jak już pisałem nie szukam tu miłości bo wiosna-lato wracam do siebie na gosp. chyba, że znajdzie się powód dla którego warto by było zostać dłużej ;)

 

Wiadomo, że nie wproszę się do niej na kawę, aż taki bezpośredni to ja nie jestem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Flirt a obrażanie się to zupełnie dwie rożne rzeczy chociażby z tego względu że flirt nie polega na obrażaniu się.

 

samczyk nie rozumiem Ciebie do końca, zastanów się czego właściwie chcesz.. Masz, z tego co piszesz, całkiem fajna dziewczynę 'pod ręką', więc bierz się lepiej za podryw zamiast oczekiwać że jakaś odnajdzie Ciebie na wsi za te kilka miesięcy(bądź ty ją). Jak chcesz się przyjaźnić to znajdź sobie kumpla i wyjdź z nim czasem na piwo, mecz, bilard, kręgle czy co tam jeszcze sobie chcesz. Dziewczyny także zdają sobie sprawę z faktu że są podrywane i to lubią. A nawet jak coś nie wyjdzie to przynajmniej wiesz że próbowałeś. Zawsze, ale to zawsze bardziej żałuje się tego czego się nie zrobiło, niż tego co się zrobiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
azor    0

Flitr to jest coś pięknego ,polecam :)

Do Martiny, nieobrażanie się powinno działać w obie strony:) o ile łatwiej by było w życiu żeby każdy mówił co myśli, szczerze bez owijania w bawełnę a przede wszystkim bez kłamstwa:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

W Warszawie mieszkam od dwóch miesięcy w jednym lokalu i dopiero dziś obczaiłem, że obok mojego pokoju mieszka zacna panna, wiem tyle, że ma na imię Justyna i trzeba będzie się przejść do niej w weekend na zapoznawczą kawkę :)

 

W ostatnim tygodniu w pracy mieliśmy pare okazji by pogadać, wczoraj sobie dłużej pogadaliśmy. Zajeb... dziewczyna, miła, grzeczna, typowa chłopczyca, nawet mamy wspólne zainteresowania. Ja mechanik zawodu, jarający się motoryzacją, a ona czasem mnie zaginała w tych tematach nawet wiele ciekawych rzeczy się od niej dowiedziałem. Dziś znów się do niej przejdę w wolnym czasie, a weekend nic nie wyszło. Sobotę calutką przespałem, a w niedziele z samego rańca za dużo wypiliśmy z kumplem % :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

Ja miałem dzisiaj rano śmieszna akcję jechałem samochodem do firmy jednej i kobieta wysiadła ze swojego samochodu i szła przypuszczam do pracy nawet mnie nie zauważyła że jadę i jej klucze spadły to się odwróciła aby podnieść to jak zobaczyła samochód to aż usiadła na kostkę którą był taki przejazd ułożony tak się przestraszyła heh. wysiadłem zapytać czy nic jej nie jest to mówi do mnie że palpitacji serca dostała tak się przeraziła to pomogłem jej wstać i podniosłem klucze i się uśmiechnąłem i mówię aby uważała następnym razem na siebie to powiedziała mi że jak by miała trafić jeszcze raz na mnie to by zaryzykował jeszcze raz takie coś :blink: i chciała mój nr telefonu heh. Spojrzenie jej mi w oczy po tym jak powiedziałem "nie dziękuję" było bezcenne. Pewnie do teraz myśli co nie tak zrobiła, a dodam że urodą nie grzeszyła a wręcz zachwycała a podobają mi się rudę kobiety nawet:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Bo mam już swoją ukochaną narzeczoną od czemu:P

 

Trzeba było wziąć i podać tutaj zdesperowanym użytkownikom :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×