Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ale zazwyczaj te ,,od wideł'' to sa proste laski ze wsi , no niestety taka jest prawda. jakby policzyl to pewnie było by raptem kilka lasek w całej gminie ktore robia w gospodastwie bo lubia , no i ciekawe jak wygladaja bo zazwyczaj te naprawde ladne maja gdzies gospodarke i robote z nia zwiazana

m

Hm, może i proste laski ale jeżeli wiążecie swoją przyszłość z gospodarstwem to właśnie takie dziewczyny to są prawdziwe brylanty chociaż może nie oszlifowane ale prawdziwe a co Ci po pięknym kamieniu kupionym na bazarze jak już od samego początku wiesz że jest nic nie warty. Niestety ale gospodarstwo to jest jak tu gdzieś napisała mądrze jakaś koleżanka taki wóz który muszą ciągnąć dwa konie, jeden nie da rady sam z tym wozem i jeszcze ciągnąć drugiego konia to na dłuższą metę to jest nie realne, a jak mają gdzieś GOSPODARKĘ to szkoda sobie nimi nawet zawracać głowy, w życiu są różne sytuacje możesz np. zachorować to co w gorączce będziesz musiał wstać i iść wyrzucić obornik bo TA ŁADNA nie jest stworzona do takiej pracy, a może nawet ugotować obiad bo oboje nie będziecie jeść :D Nie zrozumcie mnie źle nie chodzi mi o to ażeby brać co popadnie byle nadawało się do wideł nie, nie o to chodzi ale obok miłości trzeba przeanalizować i inne rzeczy , czy ten związek ma szansę na przetrwanie bo niestety ale realia życia na wsi trochę się różnią od tego w mieście i błędy popełnione przed ślubem prędzej czy później się zemszczą. Także szukajcie prawdziwych brylantów chociaż nie oszlifowanych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapi123    14

A ja wam powiem że bym nie kazał robić dziewczynie na gospodarstwie, wręcz bym zabronił :rolleyes:

Jeśli była by taka możliwość to chciałbym żeby ona się spełniła zawodowo, miała taką pracę jak chce a ja bym pracował na gospodarstwie. Najlepiej to by było tak żeby wogóle nie musiała pracować, ale takie rzeczy to nie w naszym kraju :)

 

 

 

A wracając do weekendu-wesela, to byłem i się dobrze pobawiłem :D

Połowa gości mi mówiła skąd taką fajną i zaje#####e umiejącą tańczyć dziewczynę wytrzasnąłem, a ja klata do przodu, wyprostowana postawa-troszkę tylko do 190 cm brakuje, głowa do góry i duma mnie rozpierała. :D Dzisiaj obchodzę 17 urodziny a to już 2 wesele z osobą towarzyszącą w moim życiu. Nie wyobrażam sobie że miałbym iść już kiedykolwiek sam.

Impreza była przednia, dużo śmiesznych zabaw, fajny zespół był, dobre towarzystwo.

Jak wracam myślami do tych chwil to odrazu uśmiech się pojawia ;)

Czy te wesela nie było czasem na Piłce

Edytowano przez kapi123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matus951    5

Niee, inne wesele.

W woj. opolskim było.

Edytowano przez matus951

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

hehe pewnie sobie pociupciales a teraz jazda na recznym jak nie masz laski... hm tez tak mialem tzn ze czulem brak partnerki ale tak w sumie wiecej niz 3 miesiace nie mialem przerw miedzy zwiazkami

 

a reczny to nie to samo <_< ni ja miałem max 3,5 mnicha przerwy a teraz w połowie mies bedzie juz 5 miesiac ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skamp    0

moja chce pomagać i jest ładna. I nie jest granatem od pługa oderwana... to moja narzeczona.. mieszkamy razem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@binek Dobre, ale taka instrukcja przed ślubem nie działa na wyobraźnie :lol: prawidłowo potencjalny żonkoś tego dobrze nie odczyta, no może lewą rubrykę {zalety przed ślubem} prawej nie widzi w ogóle gdyż ma zahipnotyzowany mózg przez potencjalną kandydatkę na żonę :P ale nie martwcie się ta hipnoza przestaje działać zaraz po ślubie :lol: :lol: :lol:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Taaa ... Ksiądz wypowiada zaklęcie "od teraz jesteście mężem i żoną" i czar przestaje działać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

A ja wam powiem że bym nie kazał robić dziewczynie na gospodarstwie, wręcz bym zabronił :rolleyes:

Jeśli była by taka możliwość to chciałbym żeby ona się spełniła zawodowo, miała taką pracę jak chce a ja bym pracował na gospodarstwie. Najlepiej to by było tak żeby wogóle nie musiała pracować, ale takie rzeczy to nie w naszym kraju :)

 

 

Tylko ciekawe jak byś zabronił jej robic w gosp jak ona by to lubiła i chciała. Ja bym dał wolna ręke. Chcesz to robisz nie chcesz nie musisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

No widzicie ale tak jest... on myśli że ona po ślubie się nie zmieni :rolleyes: ,a ona się zmienia ;[ , natomiast ona myśli że on po ślubie się zmieni :huh: a on się nie zmienia :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

Myślę, że nie ma takiego czegoś jak zmiana na lepsze jej/jego po ślubie. Znając kogoś to albo się wiążemy akceptując jego wady czy złe strony i wiemy z kim mamy do czynienia we wspólnym życiu. Jeśli ten ktoś nam nie odpowiada lub mamy wątpliwości co do zachowań lub charakteru, to szukamy kogoś innego kto takowych złych cech nie posiada i spełni w miarę nasze oczekiwania.

Najgorsza jest sytuacja, gdy po ślubie wychodzą na jaw "wady ukryte". Dzieje się tak, gdy ktoś nie jest sobą, udaje lub ukrywa pewne fakty czy zachowania byle nie zniechęcić przed ślubem wybranka. Wtedy rzeczywiście można się bardzo zdziwić i myśleć żeby się zmieniła/zmienił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matus951    5

Tylko ciekawe jak byś zabronił jej robic w gosp jak ona by to lubiła i chciała. Ja bym dał wolna ręke. Chcesz to robisz nie chcesz nie musisz

 

No jeśli by lubiała i chciała bardzo to jakieś lekkie prace by mogła robić, ale np z taczką i widłami ganiać to nie wchodzi w grę :rolleyes:

Ogródek mogła by mieć a tam kapuste, marchewke czy pietruszkę, ot małe gospodarstwo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapi123    14

No jak jesteś młody to tak B) a na starość :(

Edytowano przez kapi123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

No jeśli by lubiała i chciała bardzo to jakieś lekkie prace by mogła robić, ale np z taczką i widłami ganiać to nie wchodzi w grę :rolleyes:

Ogródek mogła by mieć a tam kapuste, marchewke czy pietruszkę, ot małe gospodarstwo :D

Ja tam bym pojeżdżać też dał każda ręka w zniwa potrzebna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestka5465    0

Cześć.Prosze Was o radę a mianowicie sprawa ma się tak. Spotykam sie juz od kilku miesięcy z pewną dziewczyną, która mi się b. podoba i chciałbym z nią być, kocham Ją. Natomiast ona mi powiedziała niedawno, że nie myśli nic na poważnie o nas. No i teraz jest pytanie czy powiedzieć jej o tym, że ją kocham i chciałbym z nią być, czy może narazie poczekać. Boję sie, ze jak jej to powiem to moze sie przestraszyc i nie bedzie chciała juz ze mną sie spotykać. A z drugiej zas strony wcale jej sie nie dziwie, że nie myśli nic o nas na powaznie skoro nie wie o tym, że ja kocham. W niedziele umówiłem sie z nią na spacer. Prosze o odpowiedz. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

szczerze?

jak laska juz ci mowi odrazu ze nic na powaznie nie chce to raczej nie zakocha sie w tobie i to jak jej powiesz co ty czujesz spowoduje jeszcze szybciej koniec znajomosci. takze widac ze traktuje cie kolezensko lepiej szukaj cos innego niz masz sie rozczarowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestka5465    0

Tez już miałem taki zamiar, zeby dać sobie z nią spokój jak mi to powiedziała, ale póżniej pomyslałem ż emoze ona specjalnie bawi sie ze mną w podchody bo chce sprawdzić czy mi na niej zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@pestka5465, jeśli się tobą , to tym bardziej daj sobie spokuj... bo taka dziewczyna która się bawi z toba nie jest nic warta, bynajmniej ja odrazu dziekuje takiej. bo to szkoda nerwów i twojego zdrowia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wladek99    0

Cześć wszystkim. Mam taki problem a mianowicie. Jakiś miesiąc temu poznałem dziewczynę. Piękna łandna zgrabna itd. Od razu wpadła mi w oko. Na początku nie liczyłem ze coś z tego może być lecz kolega mi ciągle podgadywał ze ona coś do mnie ma, jej koleżanki tez mowiły ze nonstop o mnie mówi itd. Po jakichś 2 tyg zaczęło mi zależeć na niej. Wtedy zauważyłem że ona zaczęła się jakoś dziwnie zachowywać i ostatecznie dowiedziałem się ze narazie nie chce mieć nikogo itd. Poradźcie co mam robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

Pestek moze zle to ujeles ona sie z toba nie bawi tylko tak jakby chce cie sprawdzic czy ci zalezy na niej i czy nie odpuscisz moze ma zle wspomienia i nie chce teraz byc z byle kim kto nie umie walczyc o uczucie dziewczyny i moment odpuszcza, a jesli jej odpuscisz to pmysli ze ci nie zalezalo na niej bo sie nie starales.. ja jestem z zalozenia ze nie ma co w sobie tego meczyc zawsze lepiej powiedziec co i jak jest grane i miec spokojne sumienie.

 

Władek u ciebie moze byc podobna sytuacja jak u Pestka .. a tak na marginesie przez ten czas kiedy ja poznales a zaczelo ci zalezec rozmawiales z nia czy tylko na podstawie tego co mowil ci kolega i kolezanka zaczela ci zelezec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wladek99    0

widywaliśmy się prawie codziennie razem jeździliśmy na zabawy rozmawialiśmy wszystko szło w dobrym kierunku a to nagle trach i po.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@wladek99, popiwerwsze to nie słuchac co mówia koledzy kolezanki, bo chyba masz swój rozum... więc go użyj... bo jak bedziesz się oglądał na to co mówią jej koleżanki i twoi koledzy, to mozesz sie pewnego dnia obudzisz się ręką w nocniku i bedzie za późno na cokolwiek... jak masz z nią kontakt, to normalnie zagadaj do niej porozmawiaj, zapros nie na zabawe, tylko do kina , albo na jakis spacer, jest wiele rzeczy które mozna by zrobić , a zabawy to można chodzic z kolegami. Zagadaj do niej, i co z tego że wiesz , żek toś coś tobie tam powiedział, jak powie tobie to sama prosto w oczy ,że nie chce mieć nikogo, to wtedy możesz być pewien , ze to jest prawdą i wtedy bedziesz wiedział, co i jak masz robic...

Słuchaj swojego serca i rozumu, a nie postronnych osób....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×