Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pawlus224    1458

Oświeć nas :D

Wiesz chyba jest bardzo wiele racji w twoich wypowiedziach :)

Maasz rację - trzeba szaleć , dość już grzecznego Pawełka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fart23    0

od tyłu, bo bliżej krzyża hahahah :D

grzeczny to bądź jak już znajdziesz tą na stałe, a tak, to hulaj dusza piekła nie ma... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

i zgodze sie z wami panowiee nawet przytocze tekst "Miłość w naszych czasach nie istnieje trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać" ja mam taki punkt wiedzenia na to wszystkoo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

A ja już miesiąc niecały bez żadnego miłosnego pierdolamento i jakoś nie umarłem, dopiero 16 lat mam to na co mi takie rzeczy, dorosne to sie do żeniaczki nadam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Nie gadaj już takich pierdół bo to samo przychodzi. Teraz tak mówisz a za miesiąc może byc powtórka z westernu. Przeżyło się to i owo a ja dzoś zadowolony sadziłem pyrki, słuchałem disko, jarałem blanty i popijałem żuberkiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Ha ha pewnie jak szlaczki w zeszycie 5-latka :D

 

Czesiu zazdroszczę podejscia do otaczającego świata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Nie gadaj już takich pierdół bo to samo przychodzi. Teraz tak mówisz a za miesiąc może byc powtórka z westernu. Przeżyło się to i owo a ja dzoś zadowolony sadziłem pyrki, słuchałem disko, jarałem blanty i popijałem żuberkiem :D

 

To nie są pierdoły tylko mój punkt widzenia. Po co mi sie przejmować jakimiś bzdurami? Dziewczyna mnie nie chce. I co dalej? Umarłem, dostałem zawału? Nie.

Nie wierzysz mi? Nie wierz.

Z paleniem też mówiłem, że mam to gdzieś, a dalej paliłem. Aż sie zawziąłem, znalazłem motywację i przestałem. Nie ukrywam, że presja otoczenia (rodzina, nauczyciele) też miała wpływ na to, ale już sie i tak przymierzałem. I tak jest w tym przypadku. Były wzloty, upadki, różne postanowienia, ale teraz już NAPRAWDE jestem pewny swoich poglądów. I mi z tym dobrze, nie musisz mi wierzyć, ani nikt inny, bo już jestem przyzwyczajony do tego, że mało kto się liczy z moim zdaniem. :)

 

Moje życie jest, jak dla mnie, wartościowe i przyjemne i nikt mi tego nie odbierze, a tym bardziej jakiś kawoł świńskiego gnota zwany Anetą czy inna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Lesiu - brak mi słów :D

tego się trzymaj , zazdroszcze Ci ze tak potrafisz , Ja nie dokońca tak potrafię no najwyzej raz na jakis czas potrafię sobie wmówic ze "mam wyje..ne na wszystko" :) Ale mysle ze to wina tego co mnie spotkało :) i wiesz co Ci powiem ? chyba najgorsza jest pierwsza porazka miłosna , nastepne ma się juz coraz bardziej w d...

 

Twoje zdrowie - takich ludzi w świecie potrzetrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

O tak, pierwsza najgorsza. Dwa tygodnie po zakochaniu się postanowiłem ją poinformować, pośpieszyłem się za bardzo. Było to w sierpniu roku 2008, przeszło mi we wrześniu 2009. Drugi raz trwało to jakoś pół roku, było smutno, ale nie tak, jak za pierwszym razem, kiedy nie mogłem sobie dać rady. A trzeciego razu jak nie było, tak nie ma... I prędko nie będzie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

a ja mam wyje....... na wszystko związane z miłością poprostu w to nie wierze to jest obłuda i ściema,tylko prosze was to jest moje pryatne zdanie :D i nie każdy musi sie zemną zgadzacii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PatrykGY    4

Panowie i takich ludzi nam potrzeba ja też mam powoli wyje** po co się spinać

Czesiu już widzę te radlinki :D

 

Fart twoje texty są zbójcze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Trzeba mieć swój honor i być prawdziwym facetem :D:)

Nie dawać sie jakimś humorom panienek. Nie podoba sie, to dziękuje, dobranoc, znajdę sobie inną, albo wcale. I żyje sie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Być prawdziwym facetem, jak Wy codziennie przeżywanie, jak stonka wykopki, swoje wzloty i upadki miłosne... Samo, to że piszesz, że masz na to ... itp. świadczy o tym, jak często o tym myślisz. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Też, ale nie na tyle, abym codziennie prowadził wywody na temat swojego życia osobistego z grupą nie znanych mi ludzi. :D Mam dużo różnych interesujących mnie zajęć, które w jakiś magiczny sposób zajmują głowę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz2    9

To ja teraz potrzebuje waszej pomocy :) a mianowicie fajna kobitka którą już znam od zerówki... ale później kontakt się urwał... aż do teraz :D (własnie wróciłem ze spotkania z nią :) ) zależy mi na niej i teraz pytanie: jak ją uwieść?? muszę się troche streszczać bo kuzyn do niej zagaduje :) i nawet się teraz mnie o niego pytała :) jak się dowiem że są razem to padne :) proszę pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

A top może niech sie jakiś "ekspert" wypowie :D

 

Bobek nom wiesz czasem lepiej z obcym jak ze znajomym kimś pozalic się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Być prawdziwym facetem, jak Wy codziennie przeżywanie, jak stonka wykopki, swoje wzloty i upadki miłosne... Samo, to że piszesz, że masz na to ... itp. świadczy o tym, jak często o tym myślisz. :D

 

Tak się składa, że akurat nie myślę o tym często. Nie ma o czym. :)

Jest stosowny temat na forum, to się wypowiadam i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Gadasz jak nie wiem co. Teraz każdemu tak mówisz bo nei kochasz i chyba zapomniałeś jak to było. Powiem ja teraz. Nic na siłe chłopaki nie odkochujcie ise na siłe też bo to i tak nie idzie i nie miejcie od razu wyje*/***. Szkoda nerwów i sił. Samo kiedys umrze. Ja jakoś z moim losem się pogodziłem no i żyje jakoś dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć. Dziewczyna mnie nie chciała. A ja nadal wpatrzony w nią byłem jak świnia w pomidory. I tak mijał czas, mijał, nic się nie działo, tylko ja się przejmowałem, a ona miała mnie daleko gdzieś w najlepsze. I tak się w ten sposób życie toczyło. Pewnego dnia sobie uświadomiłem, że w ten sposób robię z siebie tylko błazna i nic więcej. Uniżony przed jakąś panienką nie myślałem o niczym innym, tylko chciałem być z nią, a ją obchodziło to tyle, co prezydenta USA poziom wody w Wiśle. To było w tym wszystkim najgorsze. Czy ja jestem istotą NIŻSZĄ w jakikolwiek sposób (dla niekumatych, nie mam na myśli wzrostu) od tej dziewczyny, żebym sie przed nią płaszczył i marnował przez nią MOJE WŁASNE życie? Czy do tego zostałem stworzony? NIE! Więc się nie dziw Czesiu, że mam te sprawy daleko w D**IE, jeśli mają w ten sposób wyglądać, bo kochać można, ale osoby tego warte, które też odwzajemniają.

 

Dziękuję za uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hubert8245    23

@lordhagen jeden z mądrych tutaj (nie ubliżając nikomu) mnie też te sprawy teraz oblatują jak mucha g*wno, jak kogoś się kocha, a ta osoba Ciebie nie to nie ma co sobie pośladów zawracać tą osobą tylko olać tą sprawę, szukać zajęć żeby o niej nie myśleć i żyć dalej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Bo to już była obraza dla mnie samego, czułem się jakbym się w ogóle nie szanował i dawał poniżać temu durnemu uczuciu do tej dziewczyny, która miała to daleko gdzieś. No i trzeba było podjąć działania w odpowiednią stronę i oto jest mój obecny punkt widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Odpuścić idzie sobie na początku ale nie jak sie zawlecze dostatecznie daleko. Jak już kobieta jeździ z tobą wszedzie pomaga ci w wyborach. Jeździła wasza ukochana z wami na zakupy do agromy? Jeździliscie z nią wybrac sukienke? Oglądaliście razem ciagnik u handlarza? Jeżeli nei no to o czym tu mówić... To neistety była tylko koleżeńska pomoc a wydawało mi sie ze to juz coś więcej było... :D Mój świat, moje kredki i wypier**ć z gumką! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×