Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Kamillo0    132

No nie wiem jak dla was ale dal mnie miłość ma takie objawy. Zauroczenie dla mnie to tylko czas gdy dziewczyna mi się spodoba, polubię ją i będę chciał z nią być choć za dobrze jej nie poznałem. A miłość to właśnie to co napisałem wtedy gdy już się ją zna, wie o niej sporo, zna wady i zalety a jednak ciągle zaprzątamy sobie nią głowę.

 

@ Newholland15 "czy zajmie mi to parę miesięcy, rok, dwa lata" - Jak dla mnie najgorsze i nie do przyjęcia zdanie. Jeśli ktoś Ci się podoba to nie ma czegoś takiego jak "co ma być to będzie" Z doświadczenia wiem, że działać trzeba natychmiast. Bądź szczery i powiedz jej to. Im szybciej powiesz jej to co czujesz/myślisz tym będzie lżej a im dłużej będziesz to odwlekał tym Twoje szanse nikną. Wiem po sobie - kiedyś zwlekałem tak jak Ty zbyt długo i do teraz żałuję bo gdy już się przemogłem powiedziałem wszystko pięknie, okazałem co czuję to dla mnie nie znalazła już miejsca, zajął to miejsce ktoś inny. We wszystkim a w miłości najbardziej powinno stosować się formułę: "Co masz zrobić jutro, zrób to dziś". ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Gdy byliśmy na wycieczce ogółem klasowo, to sama dzwoniła do mnie żebym przyszedł bo chciała sobie zrobić ze mną zdjęcia.

To o niczym nie świadczy. Niestety ale osoba zauroczona zawsze takie zachowania będzie tłumaczyła na swoją korzyść. Jeśli poprosi Ciebie o chusteczkę do nosa zamiast kolegi, który siedzi obok to także uznasz to za przejaw sympatii do Ciebie?

 

Od paru tygodni zbliżyliśmy się dość do siebie od poprzedniego stanu, mówimy sobie o wszystkim, zwierzamy się sobie, mówimy o naszych problemach, radościach itd.

Jesteś jej psiapsółką więc Ci się zwierza.

 

Największym problemem jest jej chłopak, dość trochę już się o nim dowiedziałem i wiem jaki on tak na prawdę jest, z wniosków jakich zdążyłem wysnuć to uważam że to co on do niej czuje to to nie jest miłość, on boi się że poza nią nikogo sobie już w życiu nie znajdzie i trzyma się jej jak najmocniej snując plany już o ich przyszłości

Chłopak jest problemem ale nie dlatego, że on boi się ją rzucić ale ona boi się jego rzucić. Jeżeli nie zależy jej na nim, boi się jego planów, kombinuje z Tobą to dlaczego nie rzuci go aby dać Ci wyraźny sygnał, że jest wolna i żebyś coś robił? Bo ona tego nie chce. Jej się podoba taki układ jak jest teraz. Ma chłopaka i ma ciebie. Jak się znudzi jeden to poleci do drugiego. Jak się znudzi drugi to znowu wróci do pierwszego. Ty może masz to czego on nie ma a on ma to czego nie masz Ty. Więc dopóty będziesz taką jej psiapsiółką tylko, że z jajami to będzie taka sytuacja trwała. Więc albo zaczniesz się za nią brać jak powinien facet który poznał fajną dziewczynę albo dalej baw się w podchody i udawanie psiapsiółki.

 

Wiem że powinienem ją gdzieś zaprosić kino, kawa itp. próbowałem ale ona jest ciągle zajęta praca, szkoła, dom i tak w kółko, raz już byliśmy umówieni ale jak zwykle nic z tego nie wyszło przez jej koleżanki...

Jakby chciała się z Tobą spotkać to także postarałaby się aby to wyszło. Nie wierzę, że nastolatka ma aż tyle obowiązków, że nie ma czasu.

 

Wiem że dla was mój powyższy wpis może brzmieć można powiedzieć dość dziwnie bo pewnie tak jest i możecie uważać że jest to tylko typowe i chwilowe zauroczenie ale tak nie jest, wiem jak to jest gdy się chwilowo zauroczy w pewnej osobie ale to jest coś zupełnie innego, to jest miłość, nigdy czegoś takiego nie czułem, pomimo tego że pod każdym względem się od siebie różnimy praktycznie wszystkim to jestem w stanie świadomie powiedzieć że ją kocham.

przyszłości która sięga parudziesięciu lat a wiem że ona tego nie chce, wiem że powtarza to że jest jeszcze zbyt młoda by wiedzieć czy on tak na prawdę jest na zawsze...

I ty chcesz się za nią brać? "Kochasz" dziewczynę która nie chce się wiązać bo jest za młoda? Nic z tego nie będzie ale jak chcesz to próbuj.

 

W końcu gdy poczuję ten moment wyjawię jej to co do niej czuje a czy zajmie mi to parę miesięcy, rok, dwa lata to zależy od postępu jaki uda mi się wprowadzać.

Jeżeli już się zdecydujesz na nią to taki sposób jej zdobycia sobie odpuść. Ty masz ją zainteresować sobą a nie zniechęcić. Wątpię, żeby jakaś nastolatka była zachwycona tym, że jakiś facet nagle wali tekstem, że ją kocha i chce z nią spędzić życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

No nie wiem jak dla was ale dal mnie miłość ma takie objawy. Zauroczenie dla mnie to tylko czas gdy dziewczyna mi się spodoba, polubię ją i będę chciał z nią być choć za dobrze jej nie poznałem.

 

To w takim razie zauroczenie przeżywam co imprezę, a skalę czasu ,,być,, ograniczmy do minimum jednej nocy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

@StasiekS Napisałeś to tak jak ja uważam ale lepiej to ubrałeś w słowa.

@ damianzbr Możliwe, bo przecież nie interesujesz się kimś kto jest Ci obojętny lecz kimś kto Ci się spodobał. Na imprezie jest mnóstwo ładnych dziewczyn i jeśli akurat ta jedna Ci się spodobała to jest to zauroczenie ale jeśli na jednej imprezie zmieniasz co chwilę to już to nie jest zauroczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Więc zauroczenie na jednej imprezie przeżywam i 3 razy a na drugiej raz. A wszystko zależy od tego która z kolei jako pierwsza także odczuje zauroczenie (chęć do dalszego kontaktu) Zazwyczaj z tą pierwsza (która się spodoba) zauroczenie trwa do rana, ale jeśli pierwsza nie chce to nie będę stał sam i szukam kolejnego zauroczenia. haha.

 

Dobra, widzę że mamy inne zdanie. Dla mnie motylki w brzuchu jak opisałeś wcześniej to zauroczenie a nie miłość. Koniec tematu, przecież nie będziemy się wykłócać o definicję miłości. To jest sprawa osobista i niech każdy z nas robi jak uważa. pzdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

A Ja już mam dość tych miłości i pseudomilości , fochów kłótni itp. Zostanę starym Kawalerem jak pewien Andrzej :D

 

... poważnie można powiedzieć ,że zostałem "struty" pierwszą miłością i tracę nadzieję ,że jestem w stanie z jakąś dziewczyną stworzyć stały związek :(

Kurde jeśli na początku z pewną dziewczyną było "ach" i "och" , a po 8 miesiącach gdy się nie widzimy są ciągłe kłótnie - nieziemsko mnie wkurza czasem , a gdy się widzimy mogę spac w jej ramionach i nic więcej nie potrzeba to Ja ją kocham czy nie ? Za pierwszym razem (pierwsza miłością) były wspólne plany itp. a teraz też są z tym ,że mi się jakoś nic a nic nie spieszy do wiązania się na stałe , nie w głowie mi wesela wspolne życie itp. , zastanawiam się czy to tylko przez to "sparzenie się " za pierwszym razem czy może ja poprostu nie jestem stworzony do dłuższego życia w parze ... :unsure: :(

 

... i ta presja otoczenia "byś się ożenił" , "masz już prawie 23 lata" :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

@ damianzbr Motylki w brzuchu to bajka dla dzieci. Albo to miłość albo zauroczenie ale do rozróżnienia trzeba używać mózgu a nie tzw. motylków. Widzę ładną dziewczynę, boli mnie brzuch to mam to traktować jako motylki i się zauroczyć? Może ja trochę źle ubrałem w słowa swoje stwierdzenie ale to już jest przesada. To, że ktoś nam się podoba zawdzięczamy naszym zmysłom i to rozum nam daje o tym znać, przecież serce za nas nie myśli. Jak boli Cię brzuch to chyba miałeś w szkole, że informacja idzie do mózgu i z mózgu odbierasz info, że boli Cię brzuch. A ironia z zauroczeniem nie jest tu na miejscu, tym bardziej chwalenie się z zaliczania lasek bo zawsze i to zawsze jak się ktoś chwali to taki casanowa z niego przy kompie a w realu jest całkiem odwrotnie - a mi np. nie imponuje ilość poznanych kobiet w klubie tym bardziej, że pewnie liczysz też te które dały Ci kosza. Wolę jedną a wartą czasu niż kilka przez jedną noc. ;)

 

@ pawlus224 To raczej Ty masz wiedzieć czy ją kochasz czy też nie a nie my. 23 lata to czas na zabawę bo tak młody już nigdy nie będziesz.

Edytowano przez Kamillo0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

@ damianzbr A ironia z zauroczeniem nie jest tu na miejscu, tym bardziej chwalenie się z zaliczania lasek bo zawsze i to zawsze jak się ktoś chwali to taki casanowa z niego przy kompie a w realu jest całkiem odwrotnie - a mi np. nie imponuje ilość poznanych kobiet w klubie tym bardziej, że pewnie liczysz też te które dały Ci kosza. Wolę jedną a wartą czasu niż kilka przez jedną noc. ;)

 

 

co ja pacze? miało być koniec tematu...

Po pierwsze nie liczę żadnych panienek co imprezę i nie wyrywam (bo nie mogę i nie chcę) a wszystko co pisałem to był przykład. Po drugie gdybym jednak wyrywał i któraś by mi się spodobała bardziej to odczuwał bym to co nazywasz miłością (czytaj post nr. 10382) tylko według mej opinii takie odczucia to jedynie zauroczenie. A świadczy o tym sytuacja i okoliczności które wywołały te ,,motylki,,. Po trzecie rozumiem że jest telewizja, jest internet i jest chęć lansu, ale nie mierz wszystkich jedną miarą. Po czwarte, gdybym był stronniczy tak jak ty powiedział bym że lansujesz się na wiernego misia, który stroni od zdrady, no i muchy nie skrzywdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

Nie lansuje się na "wiernego misia" - to tak dla wiadomości. Lans był zawsze już za czasów gdy były tzw "dzieci kwiaty" był zauważalny lans i będzie on na wieczność. Nie mierze wszystkich jedną miarą ale jeśli przykładowo na 10 facetów których znam, z których każdy chwali się, że zauroczeń ma kilka na jednej imprezie, bo wyrywa laski jest takie samo jak chwalenie się, że ma się dużego (wiesz o co chodzi) kiedy tak naprawdę te osoby zazwyczaj chcą takim gadaniem podbudować tylko swoje ego. Jeśli to był tylko Twój przykład to okej, trzeba było od razu tak napisać. Ale ja coś takiego postrzegam u dużej części ludzi.

Tak miał być koniec tematu ale nigdy po potwierdzeniu, że z kimś się nie zgadzasz, że on nie ma racji i po napisaniu, że temat kończymy - ten temat się nie skończy. Temat zaczyna się po to aby o nim dyskutować i jeśli nie znajdzie się odpowiedzi, potwierdzenia, obalenia lub kompromisu to on będzie trwał. True story...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Nie lansuje się na "wiernego misia" - to tak dla wiadomości.

 

dla tego napisałem:

 

Po czwarte, gdybym był stronniczy tak jak ty powiedział bym że lansujesz się na wiernego misia, który stroni od zdrady, no i muchy nie skrzywdzi.

 

ale nie jestem, więc tak nie myślę, bo tego nie wiem.

 

Tak miał być koniec tematu ale nigdy po potwierdzeniu, że z kimś się nie zgadzasz, że on nie ma racji i po napisaniu, że temat kończymy - ten temat się nie skończy. Temat zaczyna się po to aby o nim dyskutować i jeśli nie znajdzie się odpowiedzi, potwierdzenia, obalenia lub kompromisu to on będzie trwał.

 

Moim zwyczajem nie jest pisać aby pisać. Jeśli się nie zgadzasz to trudno i nic więcej nie trwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5

.

 

@ damianzbr Motylki w brzuchu to bajka dla dzieci.

 

@ pawlus224 23 lata to czas na zabawę bo tak młody już nigdy nie będziesz.

 

1. ja pamiętam doskonale swoje motyle w brzuchu w szkole średniej.

2. true true i jeszcze raz true. Teraz to trzeba się bawić i łapać garściami co życie daje. Później może już nie być tyle czasu :)

Edytowano przez pic2ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

A mam pytanie jakimi tekstami zaczynacie nawijać do fajnej dziewczyny,? tak by rozpocząć znajomość?

I mam nadzieję żę nie usłyszę tutaj czegoś w tym stylu : Cześć Kotku Jestem bożo Bożo wporzo Zapamiętaj to imię bo niedługo będziesz je krzyczeć...

Ja osobiście lubię ( nie zdradza sie warsztatu no ale wyjątek) tylko wiadomo musi być to właściwa osoba - urocza i inteligentna: Podchodzę : Bóg dał Ci wiele.. , ... ale urodę to chyba sam diabeł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Ale pocisnąłeś z tym pytaniem. Obawiam się że nikt tu nie jest na tyle zorganizowany by mieć wykaz jakiś najciekawszych pojęć które go nigdy nie zawiodły.

 

gdy podejdziesz i powiesz : ,,cześć, chce cię zjeść,, każda będzie twoja? haha, wolne żarty, a oczekiwanie odp na pytanie jak twoje to już chyba skłonności do skrajności.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

A mam pytanie jakimi tekstami zaczynacie nawijać do fajnej dziewczyny,? tak by rozpocząć znajomość?

I mam nadzieję żę nie usłyszę tutaj czegoś w tym stylu : Cześć Kotku Jestem bożo Bożo wporzo Zapamiętaj to imię bo niedługo będziesz je krzyczeć...

Ja osobiście lubię ( nie zdradza sie warsztatu no ale wyjątek) tylko wiadomo musi być to właściwa osoba - urocza i inteligentna: Podchodzę : Bóg dał Ci wiele.. , ... ale urodę to chyba sam diabeł...

 

 

ej mam pytanie - ten tekst jest opatentowany ? bo rozbroiłeś mnie nim , haha :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

@endzit Z tym tekstem to porażka. Potem się taki ktoś dziwi, że mu nie wychodzi z dziewczynami. :P Po pierwsze nie ma tekstu na podryw który zawsze zadziała a po drugie trzeba być oryginalnym i zwyczajnym jednocześnie. Najlepszy podryw to taki aby dziewczyna nie wiedziała, że był zamierzony czyli po prostu przypadek. Jak to zrobić? To bardzo proste... Np. Zwykłe cześć Monika i nagle delikatne speszenie bo myślałeś, że to Twoja koleżanka jesteście bardzo podobni i gadka szmatka. Albo niby przypadkowo na nią wpadasz tylko nie połam jej kości, wystarczy aby wylała picie albo spadł jej lód ale przy tym nie uwal jej całej a Ty oczywiście jej to wynagrodzisz( niektóre dziewczyny się wkurzą ale zazwyczaj tylko te co maja zły dzień inne da się rozweselić). Lub w zwykłej kolejce do sklepu zastanawiasz się co kupić i nie wiesz, widzisz ładną panią za sobą to ją przepuszczasz bo nie wiesz co wybrać i bierzesz to samo bo stwierdzasz, że to dobry wybór a wychodząc ze sklepu proponujesz jej np obiad albo kawę bo zgłodniałeś a samemu nie lubisz jeść, pić. To jest bardzo proste trzeba tylko się przełamać, być na luzie i zlewać sprawę. Na pewno każdy ma tak, że łatwiej jest mu zapytać o drogę ładną dziewczynę niż tę samą zaprosić na kawę dlatego trzeba nie przyjmować do świadomości, że chcesz ją wyrwać tylko traktować ją jak kolejną dziewczynę która towarzyszy Tobie a nie Ty jej. Bo głównym problemem faceta jest strach przed odrzuceniem i złym wypadnięciem przed dziewczyną a wystarczy mieć wyje... na to i jest łatwiej. Nie ta to inna. ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@kamillo0, dobrze móisz, ale nie zapomni, ze dziewczyn nie wypada traktować jak potencjalne ofiary...

nie którzy nie boją się zapytać ładnej dziewczyny, ale oni boja się odpowiedzi... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

I jest jak jest... A weźcie się za siebie i idzcie do nich. Jak wam da kopa to trudno idzie się dalej. Też podrywałam i byłam odrzucana, ale nigdy się nie poddałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justynkas    4

A nawet bym powiedziała, że nie tylko idźcie ale też jedźcie do nich. Tylko niektórzy naprawdę mają z tym problem... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

kurcze, jakie te malpolskie dziewczyny sa napastliwe w stosunku do mezczyzn,szkoda ze tak nie bylo w moich mlodych latach,choc mi pie..... od dawna chodzi po kuchni a nie po glowie.to jednak troche zal ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

@FINN A czy ja traktuję dziewczyny jak ofiary? Jeśli tak zrozumiałeś to nie nie gdzież bym śmiał. Dziewczyny trzeba traktować z szacunkiem i nie uważam ich za przedmiot ale jeśli przyjmie się, że to nie my ją gdzieś zapraszamy tylko po prostu idziemy a ona tam towarzyszy to nasz mózg pracuje inaczej i nasze relacje są lepsze na luzie. Trening czyni mistrza tak więc trzeba próbować. Przecież gdy zboże nie chce rosnąć to trzeba wyorać i zasiać nowe a po każdym nowym siewie mamy większe doświadczenie w uprawie tak samo jest z sprawami damsko-męskimi. Żadna teoria nie nauczy tyle co praktyka. Więc w miasto panowie! ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@kamillo0 , bo już się zaczełem obawiać... :) masz racje, w tym co mówisz, ale pamiętaj, że nie każde zboże bedzie chciało Tobie wyrosnąć na poprzednio uprawionej ziemi...mimo, że podłoże może być jak najlepiej uprawione...:) dla tego też nie warto "siać" na siłę... na spokojnie , znajdzie się taka odmiana co wzejdzie i jeszcze da obfity plon... ;) ale próbować trzeba zawsze...:)

 

@justynkas, dobrze, że ja z tym problemu nie miałem... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

@FINN Wiadomo, że nic na siłę. Ale skoro przykład zboża został utrzymany to przecież jeśli plon nie wzejdzie należy zasiać drugi a nie zdesperowanym zostawić puste pole i narzekać na straty. Tak samo jest z dziewczynami jeśli jedna nie chce to nie należy się zniechęcać tylko spróbować z inną a nie czekać aż sama zapuka do drzwi bo są znikome szanse, że to się wydarzy. ;)

 

@justynkas Nie rozumiem czemu napisałaś "Wiemy" bo ja np. nie wiem. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@kamilo0, oj drążysz ten temat tego ziarna... to skor tak to bede pisał o "ziarenkach" a co bedzie jak bedziesz tak przesiewał do czerwca ,a i tak potem nie bedziesz miał co zbierać?? i co wtedy?? koszty, straty itp... a i tak nic nie masz plonu... woięc czasami warto poczekac na odpowiedni moment z wybraną "odmianą" aby zasiać w uprzednio przygotowane miejsce,a wtedy bedziesz miał i plon i zadowolenie z tego, że to co robiełs nie poszło na marne... podobnie masz w związkach... a nie wiesz, że w płodozmianie jest wskazane ugorowanie?? ;) aby potem były lepsze plony i efekty... ;)

 

@justynkas, :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×