Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
martina    23

@bobytelpenton, mozna wszedzie poznać watrosciową osobe, a najpewniesze, ze tam gdzie najmniej sie tego spodziewamy, a co do miłosci, miłosc nie dojzewa dniami i miesacami, w moim przypadku było inaczej , powiem że mnie to od razu pi^^lneło jak tylko sie spotkalismy po 2 miesiacach znajomosci wirtulanej, i Ją Też (mam nadzieję ;) ) a prze te dwa miesiące bardzo dobrze poznalismy swoje charaktery, otworzylismy sie , a spotkanie to była juz tylko formalność, choć nie powiem ,ze serce trochę waliło jak szalone kiedy mielismy sie spotkac twarzą w twarz:)

 

@FINN a może w końcu powiesz jak wybranka Twojego serca ma na imię :) Cały czas mówisz o niej w 3 osobie. Uchyl rąbka tajemnicy i nie bądź taki :) Może więcej szczegółów nam zdradzisz :) (wiesz taka moja babska ciekawość )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A może tak koleżanka zdradzi nam imię swojego wybranka? {Wiesz taka moja męska ciekawość} :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To teraz będziemy zgadywać? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

kto jest zdania ze martina i FINN???:Dmówcie kiedy portel :P zbierzemy sie i przyjedziemy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Filipoo też bym tak obstawiał. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek4444    0

a co sądzicie o tym że ludzie którzy wychowują się bez jednego z rodziców szybciej zakładają rodziny?????

czy jest to prawda czy tylko utarty mit????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

hmm ja sadze ze jezeli wczesnie stracili ktoregos z rodziców to chca czuc klimat wlasnej rodziny itp. oczywiscie pod warunkiem gdy spotkaja odpowiednia osobe... mialem kiedys taka kolezanke ktorej mama nie zyje od kilku lat , to nigdy nie zauwazylem zeby jej było spieszno do załozenia rodziny. ma chłopaka około roku i z tego co wiem to narazie nic wiecej nie planuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek4444    0

ja straciłem Tate w wieku 6 lat i prawdę mówiąc już bym chciałe jesteśmy z dziewczyną 2lata ale od kiedy jej zaczełem cos wspominać o tym powiedziała ze chce skonczyc studia i w ogole ja tam ok wiecie żadnego nachalnego naprzykszania albo marudzenia itp ale ostatnio zobaczyłem że zaczeła się interesować innymi... czy ją przestraszyłem?? czy jestm poprostu przewrażliwiony???? bo kiedys już mi taki numer wycieła ale jej wybaczyłem... po prawie roku. dowiedziałem się od kumpla ze pisze z jakimś frajerem i ten frajer pyta sie mojego kumpla czy ja z nia jestem jeszcze. a ona wszytskiemu zaprzecza ze ona mało z nim pisała i w ogole o niczym takim że by ze sobą kręcili. i teraz nie wiem czy mnie oszukuje czy ten typ sobie za duzo na wyobrażał bo to taka ciota troche;) bo i tak mogło być. ale cóż dziewczyna teraz się stara a ja jakoś nie umiem być dla niej miły;/ i od tamtej pory troche jej cisne. a jeszcze bardziej zastanawia mnie to że obiecaliśmy sobie że nie bedziemy chodzic sami na imprezy bo tego chciała a ona sobie poleciała właśnie po tym jak się dowiedziałem że pisze z tym frajerem. nie toże bym jej zabraniał albo coś ale czemu powiedziała mi o tym dopiero po fakcie i dlaczego zachowała się wobec mnie nie fair bo to ja jestem idiotą i sobie wszystkiego zawsze odmawiałem bo moja dziewczyna była by zła a ona mi z takim numerem wyskakuje.... sorki za błędy i może nie zrozumiałe pismo ale zmęczony jestem i niewyspany od paru dni i może niektóre zdania są bez sensu i składu;) mam nadzieję że wybaczycie

Edytowano przez misiek4444

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

FINN martina kiedy portel??:D:D:D:D:D:D;);)

mam kolezanki (siostry) które straciły mame ta najmłodsza jest w moim wieku straciłą mame krótko po urodzeniu i hmm ta starsza (22 lata) juz zatreczona ta najmłodsza sie rozkreca dopiero a najstarsza to taka cicha iwec tez zalezy od osoby:)

misiek4444 rózne kobiety chodza po tym swiecie róznie bywa nie była nie zdradzała niby ale juk sie zwiazek ost raz posypal to nawet ciezko jakos sie zgadac wciska sobie ze niechce a wiem ze chce bo idzie to z niej wyciągnąc, róznie bywa.

Jedno pewne z kobietą zle ale bez jeszcze gorzej tragicznie szczególnie jak juz sie jakąs miało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@Filipoo, a co to ten "portel"?? ;)

@misiek4444, wiadomo,ze cięzko zaufać potem kobiecie , kiedy wiedziałeś ,ze ciebie zrobiła w konia, delikatnie mówiac... ja osobiscie juz bym nie potrafił zaufac drugi raz, bo wiem jak to jest, kiedy sobie odmawiasz, robisz wszystko aby byc wpoządku wobec niej, a potem sie okazujez ze ona była na imprezie i moze jeszcze bawiła sie z jakims "idiotą", po prostu bym nie potrafił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

portel tzn portelam czy portlam :)dzien przed weselny kupa szkła i wstrepne opijanie szczescia przyszłej pary młodej :Dna portelka kazdy moze wpaśc z butelka(pusta pełną stawiaja gospodarze):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Powiem Ci że u mnie takiej tradycji nie ma więc jak będę wychodzić za mąż to was na "portel" nie zaproszę, przykro mi :P

 

Po drugie myśl o małżeństwie mi jeszcze przez głowe nie przeszła i zbyt szybko to nie nastąpi :lol: za młoda jestem na założenie rodziny i tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na "portel" się nie zaprasza. :P i tak przyjedziemy :lol: i to do "panny młodej" a będzie nas dużo, oj duuuużo :D a za kołnierz też nie wylewamy :P także "panu młodemu" radzę zrobić pokaźny zapasik trunku. :lol:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

ja na portel jeżdze zawsze z przyczepką szkła troszke zajmuje tłuczenie ... ale dłużej zajmuje młodym sprzontanie szkła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Widzicie u każdego inaczej się nazywa. A jak ja słysze że u kogoś tej pięknej tradycji jak u nas ,,poltrowanie" nie ma w piątek przed ślubem to bym uciekal. Wóda się leje szklo się tłucze nie tylko butelki. Telewizory itp. Kolega opowiadał że w niemczech to przyjechał gościu przyczepą pełną butelek i dachówek. Ja sobie wyobrażam ten bajzel :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

U nas nie ma takiej tradycji, pierwszy raz w życiu usłyszałem Czesiu o tym od Ciebie w styczniu 2010 :D

Co mi szkodzi takie coś zainicjować i wprowadzić... :D Ale to raczej nie na moim ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

No prosze a u mnie to sie nazywa "butelki" ostatnio bylem na nich u kuzynki to bylo tyle ludzi ze ho ho i kazdy tluk w innym miejscu mlodzi tylko latali po podwroku sprzatac haha osobiscie nie chcialbym takiego zjazdu w piatek przed slubem bo w sobote trzeba byc wyspanym i wogole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Pierwsze słysze o takim zwyczaju czy tradycji, choćby gdyby był w naszej okolicy znając mnie byłbym głównym inicjatorem :D , a w piątek przed weselem i tak się trzeba zacząć :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Słyszeli nie słyszeli ale chyba martince nie zrobicie tego że nie pojedziecie do niej na "butelki" :lol: Ona by nam tego nigdy nie wybaczyła !!!!!!!!!!!!! :P alkoholu będzie w brud, będzie lał się z kranu zamiast wody. TIR samego piwa będzie. :D No to jak, POJEDZIECIE?

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chaner123    5

u nas też na to się mówi "butelki"

kiedyś z kuzynem wariaci wymyśliliśmy że pojedziemy do kumpla rozrzutnikiem z gnojem. Rozrzutnik wypucowany, wystrojony i cofamy w bramę do młodych wszyscy wychodzą, śmiech, a ja mówię Daniel włączaj przekaźnik ;) . Jak oni się darli :) oczywiście posuw był ustawiony na zero i nic nie poleciało. Obornik rozwaliliśmy na pole a potem się działo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skamp    0

to już lepiej potłuczone szkło zamiast gnoju tylko adapter zdjąć co by wypadku nie było.. ...ale mieli by kupę do sprzątania.. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie takiego zwyczaju nie ma i nie wiem czy kiedykolwiek był..

Patrząc z logicznego punktu widzenia to jest wręcz chore aby komuś robić takiego bałaganu na podwórku czy w domu, jak można celowo tłucz szkło? Niby czemu to ma służyć? Chyba tylko radości pijących...

Jeśli już trzeba dzień przed weselem 'nawiedzać' młodych to można to zrobić w sposób kulturalny i cywilizowany, bo nikt przecież nie chciałby sprzątać tego wszystkiego i to jeszcze dzień przed własnym ślubem, kiedy masa innych myśli jest na głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×