Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ziemek256    13

U mnie wielka lipa, za pewnie jeszcze przed Świętami zakończy się mój rok trwający związek z Anią... :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

W sumie to nie daleko siebie mieszkamy, wiele razy byłem w Płocku. :blink:

Ostatnio w wycieczce do fabryki NH. :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

Większe to Aleksandrów Kuj, Ciechocinek, Włocławek a mniejsze Bądkowo, Siniarzewo, Osięciny, a mieszkam dowładnie na Sinkach. :blink:

Do Włocławka mam 30 km a od Włocka do Płocka już nie daleko. :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolo99    1

Koledzy tacy zadumani, rozmarzeni, uważajcie, żebyście z tych Waszych rozpaczy pod koła traktora nie wpadli :/ Bo będą dwie tragedie, jedna na miejscu, druga u dziewczyny. Co one bez Was zrobią?

 

 

____________________________________________________________________________________________________________

 

http://www.youtube.com/watch?v=PVLgZMSypoE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

Andrzej

Jak by się uparł to za 2 godz byłbym u Ciebie. :blink:

 

My z Kuj-pom.

 

panowie bierzcie sie za kobity a nie geyparty wam w głowie :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolo99    1

Dokładnie tak jak Rafał mówi, bierz kfiatka w zęby i na kolana do dziewczyny ją przeprosić, a nie zmawianie się na jakieś niemoralne spotkania ;P :unsure:

 

______________________________________________

 

Mam takie pytanie, czy jak Was rzuca dziewczyna to czy żal wam d*pę ściska? Czy tak normalnie się czujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

Ja sam nie wiem co robić, żal mi dupe ściska bo rok z nią byłem, ale powoli mam dość jej ciągłych zmian nastrojów, fochów itp, myślałem że tym razem to ona zrobi ten pierwszy krok żeby się pogodzić i zrobiła, ale w odwrotną stronę... Dlatego mi smutno, teraz mi pisze same złe rzeczy, cholera myślałem że jak się człowiek nie angażuje na całego (tzn wmawiałem sobie że z Anią to pewnie i tak prędzej czy pużniej trzeba będzie się rozstać) to mniej boli ale gdzie tam..., Ania by chciała żebym ja robił wszystko po jej myśli, tak jak to się jej podoba, niestety tak się nie da... :unsure:

Gdyby zaakceptpwała mnie takiego jakim jestem bylibyśmy czszęśliwą parą. :blink:

No cóż, może w innym życiu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masiew    21

jeśli ona nie akceptujencię takiego jakim jesteś, to taki związek niema przyszlości. związek to wiele kompromisów, ale muszą one pochodzić z obu stron,a nie że ty będziesz robił wszystko tak jak ona chce, a jak nie to foch. taki związek nie ma prawa przetrwania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robson1028    67

@ziemek256 świetnie Cię rozumiem... mówię wam Panowie, nic tak nie zabija chęci do życia jak problemy z dziewczyną... a najgorsze jest to, że w moim przypadku już nic się nie da zrobić :unsure: :blink: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

Tylo po co mówiła że kocha, po co mówiła że już będzie dobrze między nami, ja jestem skłonny do kompromisów, próbował bym się zmienić, ale beż przesady mie można żyć dokładnie tak jak ktoś każe bo każy ma swoje życie... Trudno, jeśli mamy sie oboje ranić to ten związek nie ma większego sensu. :unsure:

Ale nie żałuje ostsniego roku, wspomnienia zostaną na całe życie...

Pozdro dla ekipy złamanych serc. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robson1028    67

Czasami kobiety naprawdę trudno zrozumieć... :unsure:

Ja również pozdrawiam i niech żyje męska solidarność :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
look19    29

Wiecie co - ja chyba sobie na razie odpuszczę "polowanie na dziewczynę". Dam sobie spokój, bo nie warto się denerwować. Wystarczy tylko być czujny, a ta jedna jedyna sama w końcu się odnajdzie, nie warto robić nic na siłę. Jednocześnie nie przekreśliłem dotychczasowego obiektu moich westchnień raz na zawsze, tylko dałem sobie spokój. Może kiedyś coś z tego będzie, a może nie. Czas pokaże. Znam taki przypadek, kiedy facet chodził z kobietą, ta poznała innego, miała z tym innym 2 dzieci, po 4latach małżeństwa zachorował i zmarł na raka, a ten, który wcześniej z nią chodził po 5latach od śmierci poprzedniego ożenił się z nią. Czasem warto czekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

@ziemek to widze ze my z tego samego wojewodzctwa ..

a co do zmiany to moja tez mnie chciala zmienic ale proste pytanie zadaje sie "Nie podobam sie ci taki jaki jestem, chcesz mnie zmienic w kogos kim nie jestem" przewaznie mowia ze nie no to jak mowi ze nie to niech tego nie robi a jak juz w ostatecznosci mozna powiedziec " jak ci sie taki nie podobam to moze chcesz mnie zmienic na kogos lepszego?" albo jak cie do kogos porownuje to mnie to denerwuje zaraz co podoba ci sie to idz do niego kurde mowi ze cie kocha ze sie podobasz taki jaki jestes no to niech tak bedzie a nie dobrze mowie :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Znam taki przypadek, kiedy facet chodził z kobietą, ta poznała innego, miała z tym innym 2 dzieci, po 4latach małżeństwa zachorował i zmarł na raka, a ten, który wcześniej z nią chodził po 5latach od śmierci poprzedniego ożenił się z nią. Czasem warto czekać.

Czekać aż komuś stanie się coś złego?? No wiesz.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luk1512    0

Kolego @look19 masz racje..ja też już sobie daję na spokój,ale nie skreślam swojego obiektu zainteresowania ,bo mi nadal cholernie zależy na niej...:unsure::blink:...ale widzę ,że nie ma sensu się narzucać teraz bo nasze kontakty coraz bardziej się psują....a na siłę nic nie wyjdzie...postanowilem dać Jej czas na przemyslenie i się nie narzucać...jak zależało Jej wcześniej to się odezwie ...i narazie koniec z kobietami!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×