Skocz do zawartości
miscola

Kto z Was naprawia swoje ciągniki samodzielnie i dlaczego

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Apista    6

Sam naprawiam, niemal wszystko, myślę że się na tym znam, jak naprawiam to musi chodzić, tak łatwo nie daję za wygraną, choć zdarzyło mi się zchrzanić sprawę, ale uczę sie na błędach. Chyba że chodzi o kapitalke, to jadę do większego warsztatu gdzie naprawiam to co trzeba z dobrymi fachowcami. Kilka elektrycznych rzeczy nie daję rady naprawić ale potrzebuję tylko więcej czasu wolnego w ciepły dzień aby do tego dojść.

Brakuje mi doświadczenia ale jestem ambitny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skrok18    1

My razem z tatą naprawiamy wszystkie usterki w maszynach . Nawet kiedy po raz pierwszy naprawialiśmy skrzynie w zetorze ojciec sie podjął tej roboty było najgorzej rozpołowić bo to trochę inaczej niż w 60 ale się udało nawet we wsi ludzie proszą nas o pomoc przy remątach silnika itp. <_< :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rafal180    2

Jeśli chodzi o jakieś drobne naprawy to we własnym zakresie,ale jesli cos poważniejszego to mam znajomego mechanika <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas17    0

ja z tatą naprawimy tylko 360, 912 też takie drobne jak mieliśmy 914 to troszkie robiliśmy, ale teraz mamy 1634 i jego napewno sami nie będziemy naprawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Ja robie sam w tylko wyjątkowych sytuacjach się po mechanika dzwoni. Najcześciej w żniwa się coś sypnie a jedeny mechanik pracuje na stałe na 1600 hektarach i mowie że non stop się coś sypie przy 25 pojazdach samojezdnych + maszyny. Raz to zakladałem igły w Z-224 i ustawiałem kiedy mają iśc przy jakiej odleglości od tloka bo było przestawione, ciezko bylo łańcuch przeskoczycz, alep oszlo <_< A Całkowicie sam to robiłem zwolnice w C-360 bo coś rumlotało I działa nawet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel330    0

Ja jak do tej pory sam naprawiałem ;)lecz jak jakaś grubsza robota była w 1997 roku wymiana tłoków i pierścieni to wzieliśmy znajomego który się dobrze zna na tym a jak takie małe poprawki to ja robie ,ponieważ poco wydawać kase na drogich mechaników jak samemu zrobisz tak samo :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Ja sam z teściem. c360. 360-3p, mtz, kombajn,prasa itp od pierdół do kapitalnych remontów silnika, chociaż teraz mamy problem bo rok temu przewróciłem się mtz na bok i już go nie odpalałem a jak teraz chciałem go uruchomić to okazało się, że nawet nie zakaszle i nie wiemy co to jest. Tak sobie myślę, że może olej poszedł na tłoki i je zalał ale nie wiem jutro muszę znowu go rozbierać :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EDWIN    0

ja sam naprawiam 3p i jak coś w 3512 przytuninguję a w nowym nie trzeba na razie grzebać kiedyś jak mój stary jeszcze 3p dawał czadu to mu korek na bloku wyskoczył a u nas takie sklepy że 2 miecha ntego korka szukałem a kosztował 2 zeta hehe ale ile rozbierania perka było bo pży baku i dojścia nie było a jak w serwisie lambo znajomemu pomagałem to była inna rozrywka ale wiele się nauczyłem no i poznałem trochę elektrykę w tych ciagnikach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chudy44    0

Jest na s 5 chłopa w domu dwóch po mechanicznej szkoole ojciec ma duze doswadczenie w remontach od 85 roku siedzi w własnym transporcie a sprzety wtedy nie dopisywały Jelcz itp brak czesci i wiecie ;) wszystkie sprzety naprawiamy w domu zaden mechanik jest nam nie potrzebny mamy c 330 zetora 7011 i MF 3080 oraz kombajn claas mercator 50 tej zimy zeby nie przesadzac wymienilismy 35 łozysk w kobajnie poreszta lubimy pogrzebac w naszych sprzetac i patrzec potem jak smigaja bez zadnych problemów o pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

u nas w domu bracia naprawiaja. Zreszta nie ma sie co psuc narazie. Jedynie co to pompa paliwa byla w regeneracji, i caly korpus podnosnika w zakladzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

A jak tam z jakością napraw przez mechaników ??? bo u nas to rózne cyrki bywały np powkładali stare części itp ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grodzioman    1
A jak tam z jakością napraw przez mechaników ??? bo u nas to rózne cyrki bywały np powkładali stare części itp <_<

 

O kolego.... u nas na warmii w sercu byłych PGRów tro są sami fachowcy. Jeden mi polamal 1614 w pół, drugi z bizona wyrzucil filtry a nowe były w skrzynce, tłukli szyby przednie w 16tkach, zarzynali ciągniki, itp itd... mogę tak wymieniac do jutra. ogólnie to luzik.

 

 

 

 

a co do tematu: naprawiam sam bądź z pracownikiem. dlaczego: bo to już nałóg czemu: bo nie ma rzeczy nie do zrobienia. A wiecie po czym poznac dobrego mechanika? To taki który jeszcze sam próbuje jeszcze coś wydobyc ze starych części bądź je naprawic, a nie biegnie do agromy po całe podzespoły.... <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

ja tez sam naprawiam ciagniki i maszyny wiem przynajmniej co jak zrobilem i czy wlozylem nowe czesci czy tez podratowalem stare

tylko w wyjatkowych przypadkach wolam mechanika zreszta swietnego fachowca i bardzo taniego a jesli nie wiem jak cos naprawic lub nie znam przyczyny awarii to dzwonie do niego a on przez telefon mi wytlumaczy i jest git

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

My staramy się sami remontować to co umiemy a jak nie to mechanik <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

moj wujek jest samoukiem na poczatku jak mial sprzety to podgladal jak mechanicy to robia a teraz robi sam wszystko z kuzynem i czasem ze mna jak jestem u nich .. kuzyn jzu tez sie nauczyl a zaden z nich nie jest mechanikiem .. nawet jakies 2 lata temu robilismy kapitalke w MFie255 a tak to przeglad Bizona przed sezonem prasy itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gago    0

Ja naprawiam to na tym co się znam i co wiem jak naprawić a jak są jakies wieksze awarie to już się nie pcham do nich tylko po mechanika dzwonie <_< ale nie mam ich dużo i jest dardzo dobrze jak narazie <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

jestem po samochodówce,uczyłem się na volwach F89,F12,w latach końca 80,i nie widzę powodu żeby płacić mechanikom i po nich poprawiać.pompy wtryskowe daje robić,tylko dlatego bo nie mam maszyny,wtryski ustawiam sam.naprawy główne,skrzynie,mosty,hydraulika,oprucz elektroniki,bo elektrykę zrobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzych2007    0

Ja naprawiam sam min. dlatego, że kilka lat temu najlepszy mechanik w okolicy robił mi wzmacniacz momentu w u-1014. rozbierał ciągnik 2 razy i nie naprawił tylko za 2 razem go zablokował. Skasował prawie 2 tys. i nic nie uczynił.

Ja rozebrałem 3 raz kupiłem nowe części (ok 1400 zł) i już 4 rok ciągnik śmiga, a wzmacniacza używam bez przerwy.

Jedynie pompe wtryskową wożę do pompiarza, a wtryski reguluje sam.

Skończyłem liceum gastronomiczne i policealne studium rolnicze, mechaniki uczyłem się sam na własnych błędach, ale po podliczeniu stwierdziłem że mniej mnie to kosztuje niż mechanicy, a jeszcze czasami można zarobić remontując komuś maszyne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek30    0

u nas tez sami, remonty silników skrzyń biegów, i ogólnie mechanik rzadko nas odwiedza <_< i jak narazie wszystko chodzi dobrze. Ojciec jest po technikum mechanizacji rolnictwa a ja sie dopiero ucze <_< ale juz silnik c330 sam rozbiorę(tuleje, tłoki) mamy tokarnię, frezarkę poziomą to sobie radzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikna102    0

u mnie sasiad c-330 i c-360 w głowie cały ma nie patrzy do katalogów w główce ma i t-25 tez ale inne czasami musi w innych markach zaglądać do katalogu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

jak sie ktos zna na rzeczy to czemu nie np. ja wszystkie naprawy przeprowadzam z tatkiem i dobrze sie na współpracuje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

A mój tatko ma dwie lewe łapki do wszelkich napraw-pomoc w jego wydaniu polega na rzucaniu słowami na ka-,na cha i na d*pa :)-ale za to przy okazji uważa że np. naprawa podnośnika w Zetorze powinna trwać max.2 no może 3 godziny :) (oczywiście pracując samemu )-a spróbujcie w pojedynkę podnieść tzw.czapkę-powodzenia-no ale dzięki takiemu podejściu do sprawy wykształciłem w sobie niezwykłą wprost smykałkę do samodzielnej naprawy maszyn :D-czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×