Skocz do zawartości
Qtas

Obornik - sprzedawać, czy nie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
andrzej2110    529

To mały masz ten rozrzutnik. Poza tym więcej jak 3 kg azotu. Przepisy unijne przyjmują 4,5 kg N w 1 tonie obornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr88    0

Ja tylko podałem przykład z tym rozrzutnikiem nie wiem jaki on ma ja mam 3,5 tony ale na pewno wejdzie na niego więcej niż te 3,5 tony ale to nie zmienia faktu że w przeliczeniu na azot opłaca się sprzedawać obornik i kupować nawóz sztuczny. Tylko dlaczego ludzie kupują obornik zamiast zwykłych nawozów albo mają jakieś swoje spostrzeżenia co daje lepszy efekt albo poprostu źle nawożą swoje pola tzn na oko zamiast uzupełniać te składniki których brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qtas    1
Tylko dlaczego ludzie kupuja obornik zamiast zwykłych nawozów

Tego mojego obornika nie kupują zwykli rolnicy, tylko producenci rzodkiewki, sałaty, pomidorów, papryki, kapusty pekińskiej i warzyw gruntowych. Nie zdarzyło się, żeby kupił to rolnik od zboża, czy ziemniaków i buraków. Pisałem, że rozrzutnik ma 3 tony obornika. Tak jest ustalone na "oko". W rzeczywistości kupujący ładują b. dużo. Np. kładą turem, układają widłami i udeptują. Widzę, jak te ich ciapki, ciężko to ciągną prawie na kapciach. A jak już dojadą do siebie - zawsze połowę rozrzutnika zdejmują ręcznie, bo inaczej niejeden ukręcił wałek, urwał lub ziksował podłogę rozrzutnika. Być może dlatego, że mogą sobie tak dużo nakłaść - chętnie płacą te 200 zł i nie ja ustalałem tą cenę - taka jest tu w okolicy. A przecież nie wypada jednostronnie psuć ceny i obniżać jej. Cieszę się, że tak wielu rolników poparło mnie w przekonaniu, że warto sprzedać obornik i kupić nawozy. Po ciągłym narzekaniu teściów nie byłem już tego pewien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej2110    529

Rób jak chcesz. Ja bym nie sprzedał. Niedawno się śmiałem do znajome co marudziła ze ma dużo obornika ze mogę przed orko pod oziminy wszytko od niej zabrać (mieszka 450m odemnie) jak jej niepotrzebny. U mnie tego nawozu nigdy za dużo nie jest.

 

PS w warzywka się nie bawię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzecho106    0

Mój sąsiad zamienił się z moim ojcem za gnój świński za krowski bo krowski lepszy pod ziemniaki i chciał jeszcze kupić kilka to jak zaproponował cene to myślałem że go wygonie z podwórka 50 zł za rozrzutnik :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Ja tam bym gnoju nie sprzedawał. Nadmiar naturalnego nawozu nigdy nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukotek    3

A czy nie uważacie że sprzedając np. zboże które urosło na oborniku wynik finansowy będzie dużo niższy jak sprzedać obornik i zboże które urosło bez obornika - bo w dzisiejszych czasach robi się to z czego są pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Przy obecnych cenach nawozów wole dać obornik. Za nawozy trzeba płacić i to dużo a obornik mam własny nie muszę do niego dopłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michu7    4

Obornik wnosi w glebę bardzo cenną materię organiczną, której nie da się zastąpić ŻADNYMI nawozami sztucznymi. Efekty braku próchnicy przy stosowaniu wyłącznie nawozów sztucznych pojawiają się po kilku latach. Częściowo obornik zastępuje oczywiście cięta słoma, ale gdy się go sprzeda to bilans próchnicy w gospodarstwie jest na minusie. Moim skromnym zdaniem na sprzedawanie obornika pozwolić można sobie w sytuacji gdy oprócz słomy z własnych pól jako ściółki używa się słomy zebranej lub kupionej od sąsiadów. W przeciwnym wypadku nie powinno się sprzedawać obornika ani używać słomy jako opału!!

 

Ja osobiście sprzedaje niewielkie ilości obornika po 250 - 300 zł za taki rozrzutnik o jakim mowa w temacie, ale zbieram też słome spoza moich pól i to w dużych ilościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

Woziłem obornik wazony na wadze, jak na polski 2 osiowy naładujesz 3,5 t to kola siadają i ciężko 3p po suchym polu ujechać. cena 70 zl tona, ale wtedy polifoska była po 270. Teraz potaniała to i obornik powinien stanieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290
Obornik wnosi w glebę bardzo cenną materię organiczną, której nie da się zastąpić ŻADNYMI nawozami sztucznymi. Efekty braku próchnicy przy stosowaniu wyłącznie nawozów sztucznych pojawiają się po kilku latach. Częściowo obornik zastępuje oczywiście cięta słoma, ale gdy się go sprzeda to bilans próchnicy w gospodarstwie jest na minusie. Moim skromnym zdaniem na sprzedawanie obornika pozwolić można sobie w sytuacji gdy oprócz słomy z własnych pól jako ściółki używa się słomy zebranej lub kupionej od sąsiadów. W przeciwnym wypadku nie powinno się sprzedawać obornika ani używać słomy jako opału!!

No i tu jest na wszystko odpowiedz. Tak ciągle nawozić ziemie sama chemią to tak daleko nie pojedzie. No i zawsze dziadek mi powtarzał że żaden nawóz nie zastąpi obornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7
Obornik bydlęcy zawiera w sobie ok 3 kg czystego azotu w tonie + kilka innych pierwiastków (płytka ściółka) więc w 3 tonach czyli 1 rozrzutnik zawiera 12kg azotu a tona mocznika na dzień dzisiejszy to ponad 1300zł (przynajmniej u mnie) więc za 200 złotych masz ok 150 kg mocznika czyli czystego azotu jest 70 kg ale co jest lepsze czy nawożenie organiczne czy sztuczne to nie wiem

 

Dlaczego obornik przeliczacie tylko i wyłącznie na azot? Przecież w oborniku jest jeszcze P K MG makro i mikro elementy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

P i K nie jest tak mało. A to przecież one najwięcej zł kosztują. Szkoda że nie mogę znaleźć tej książeczki co z agencji wysyłali. Tam było ile jest w oborniku....

 

No i obornik wnosi do ziemi próchnice. Bardzo ważna rzecz. Tylko jak wyliczyć jej wartość w zł :) ?

 

I żeby nie było. Nie twierdzę że za 200zł/ rozrzutnik sam bym sie nie skusił na sprzedaż obornika :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Obornik - sprzedawać, czy nie?" ... kiedyś sami mieliśmy taki dylemat :) Przez kilka lat braliśmy za free pomiot kurzy z ferm jaj niedaleko ode mnie. Było to bardzo uciążliwe bo niezależnie od pogody trzeba było zawsze jechać, a wiadome, że z wjazdem i wyjazdem z pola to różnie bywa :) Raz w tygodniu mieliśmy 2 przyczepy 4,5t z obstawkami po 30cm. Na takiej przyczepie było ok 6 ton. Było to nam troszkę nie na rękę ale znów było to za darmo. Teraz od 2 lat nie bawimy się już w to i bierzemy lepszy obornik bo od brojlerów co ma 26,5% azotu. Raz za jakiś czas przyjeżdża BOBCAT i sprząta całą halę w ciągu 3 godz. a my tylko kursujemy i odwozimy to na pryzmy :) Z takiej hali jest ok 75 ton. Za załadowanie jednej przyczepy płacimy 20 zł. To się nam bardziej opłaci jak mazać się z pomiotem kurzym tydzień w tydzień. Teraz to możemy nawet sobie zaplanować w jaki dzień to będzie i przy jakiej pogodzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Google twój przyjaciel :)

 

Nawożenie organiczne wzbogaca glebę w substancję organiczną, z której pod wpływem działania mikroorganizmów tworzy się próchnica. Równocześnie podczas rozkładu substancji organicznej uwalniane są składniki pokarmowe pobierane przez rośliny (...)Krowi nawóz zawiera około 0,5% N, 0,3% P2O5, 0,7% K2O, 0,5% Ca i 0,2% MgO.

http://www.ihar.edu.pl/nawozenie.php

 

Co prawda tam jest o łąkach ale nie zmienia to faktu tego co zacytowałem.

 

http://nawozy-organiczne.webiste.kutno.pl/...ci-obornika.php

http://nawozy-organiczne.webiste.kutno.pl/...ie-obornika.php

krótkie i ciekawe info :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Obornik - sprzedawać, czy nie?" ... kiedyś sami mieliśmy taki dylemat :) Przez kilka lat braliśmy za free pomiot kurzy z ferm jaj niedaleko ode mnie. Było to bardzo uciążliwe bo niezależnie od pogody trzeba było zawsze jechać, a wiadome, że z wjazdem i wyjazdem z pola to różnie bywa :) Raz w tygodniu mieliśmy 2 przyczepy 4,5t z obstawkami po 30cm. Na takiej przyczepie było ok 6 ton. Było to nam troszkę nie na rękę ale znów było to za darmo. Teraz od 2 lat nie bawimy się już w to i bierzemy lepszy obornik bo od brojlerów co ma 26,5% azotu. Raz za jakiś czas przyjeżdża BOBCAT i sprząta całą halę w ciągu 3 godz. a my tylko kursujemy i odwozimy to na pryzmy :) Z takiej hali jest ok 75 ton. Za załadowanie jednej przyczepy płacimy 20 zł. To się nam bardziej opłaci jak mazać się z pomiotem kurzym tydzień w tydzień. Teraz to możemy nawet sobie zaplanować w jaki dzień to będzie i przy jakiej pogodzie :)

 

A jak tydzień jest pogoda kijowa to właściciel kurnika czeka tydzień na poprawę pogody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrew123    0

Jeny ludzie! Nie sprzedawajcie obornika, chyba że macie naprawdę nadmiar. Nawet jeśli jesteście fanami nawożenia sztucznego to pewnie zauważyliście że musicie go dawać coraz więcej. Tylko nawozy naturalne, w tym obornik powodują, że w ziemi powstaje próchnica która zatrzymuje wodę i nawozy sztuczne.

Na samych nawozach sztucznych bez próchnicy po większych ulewach macie po nawozach bo wszystko jest wymywane! Jak nie macie obornika to można kupić polskie Humus Active lub zagramaniczne Rosahumus lub gorsze od nich oborniki granulowane. Ale na Boga nie sprzedawajcie obornika jeśli sami macie lichą ziemie! Uff napisałem co wiedziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
januszm1    3

Andrew ale zes sie w czas obudzil ze swoja wypowiedzia. Zerknij na date ostatniego posta he he..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawozy naturalne są najlepsze i to oczywisty fakt,rzadko keidy spotykam się z tym aby ktoś sprzedawał obornik,no chyba że faktycznie ma nadmiar,ale i tak można go spożytkowac na kilka sposobów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawlo621
      Witam, szukam osób które posiadają  pewną wiedzę na temat sprzedaży królików bądź tuszy do masarni. Szczególnie jestem ciekawy wymogów i opłacalności związanych z owym interesem. Zaznaczam że nie chce prowadzić sprzedaży na dużą skalę. Na razie pytam z czystej ciekawości. 
      Zapraszam do dyskusji.
      Pozdrawiam. 
    • Przez burtek
      Witam serdecznie,
      w swoim nabytym nie dawno gospodarstwie posiadam 3 duże psy (dwa bernardyny i jeden owczarek niemiecki). Psiaki karmie resztkami z jedzenia, chlebem oraz kupuje im kości z mięsem z masarni. Chciałbym jeszcze kupić im karmę, aby poprawić ich wygląd. Jaką dobrą i tanią karmę polecacie dla psiaków? Jak Wy karmicie swoje psy?
    • Przez Ferdek07
      czy ma ktoś takie urządzenie czy jest dokładne i czy można zwykłym krawieckim centymetrem zmierzyć i obliczyć masę bydlęcia
    • Przez Lupek
      Czy ktoś zajmował się tym, co o tym sądzicie?
    • Przez Rozwojowiec
      Witam, chciałbym poruszyć temat hodowli która nie wymaga dużo czasu i jest opłacalna. Myślę nad kurkami na wolnym wybiegu oczywiście pod produkcję jaj.. chciałbym mieć od 200-400 kur mam działkę, budynek to nie problem. Chciałbym się dowiedzieć czy to dobry pomysł i jakie są nakłady jakie zyski. Mam jeszcze jeden pomysł taki jak świniodziki.. czytałem że są z tego dobre pieniądze tylko ile zwierząt trzeba było by hodować żeby zarobić a nie dokładać i dokładać jak to w rolnictwie bywa. Wiem że hodowla ich jest nielegalna, ale rozmawiałem z wujkiem leśniczym i mówi że nikomu to nie przeszkadza i nikt tego u nas nie sprawdza. Mógłbym odrodzić Las i trzymać swiniodziki właśnie tam.. skoro mieszkały by w swoim naturalnym środowisku to czy dużo paszy było by im tam potrzeba ? A może kury i świniodziki na jednym wybiegu widziałem takie rozwiązanie. Jeśli macie lepsze pomysły na hodowlę innych zwierząt (bardziej opłacalnych) to proszę o propozycje. Zapraszam do dyskusji. Łódzkie.
×