Skocz do zawartości
przemek8011zetor

W ilu cielicie krowe i co myślicie o cielidłach własnej roboty

Polecane posty

mikic360    16

Odświeżę trochę temat. Natomiast dzisiaj miał u mnie następujący przypadek ;) Cieliła się jałówka, poród zaczął się o 4 nad ranem. O 7 przyjechał weterynarz i zdecydował że trzeba zrobić cesarskie cięcie z powodu wielkości cielaka. wcześniej próbowaliśmy go wyciągnąć ale we 4 nie daliśmy rady. operacja trwała około 2,5 godziny. na szczęście wszystko skończyło się dobrze a cielak jest duży i zdrowy. :D

Nadmienię że asystowałem weterynarzowi przy operacji. :D

jałówka jest mieszańcem z simentalem i zapłodniona była buchajem LM "Hel"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel1222    2

Niedawno cieliła mi się jałówka matka jej to hf a ojciec BBB jest niska i upasiona czyli tłusta choć była odpowiednio żywiona cielak był stosunkowo duży w porównaniu do jałówki miał ok 40 kg (była kryta Lancasterem) ciele było dobrze ułożone ciągneliśmy we dwóch ale zatrzymało nam się przed tylnymi nogami ciele w tym momencie zdechło połamały mu się żebra najprawdopodobniej od początku szło bardzo ciężko ciele później żeby wyciągnąć trzeba było 6 chłopa bo w 4 nie dało rady krowa miała trochę poraniony srom ale po paru dniach doszła do siebie jak każda krowa, z tego wynika że mięsnych jałówek albo mieszańców należy kryć małymi bykami typu jersey.

Edytowano przez Pawel1222

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolek200    3

mysle ze to nie chodzi o jerseya tylko o jałówke, któregos roku mieszance jałówki bbbx hf na 4 porody zdechły 2 cielaki, jedna sama nie dała rady w nocy, druga ciagneło 4 chłopa stanał w połowie i po cielaku :( u ciebie mysle ze jak stanał to nie polamamł sobie zeber tylko zadusił sie, po prostu nie moze to trwac zbyt długo. ja ogolnie przekonałem sie ze te mieszance bbb nie nadaja sie na matki, niestety tamte poszły na opas. Teraz mam krowe smxbbb zacielam lm i nie cieli sie latwo, ale mam sentyment do niej bo daje piekne byczki co roku to trzymam :) i jałówke bbbxlm ocieliła sie 2 tyg temi ma byczka po angusie, urodził sie bardzo mały, dlatego ja bede polecał ta rase na krycie jałówek :)

NIE ZACIELAJCIE JAŁÓWEK I MAŁYCH KRÓW BYKAMI BBB, lepiej dac małego angusa i miec spokoj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

valadin1    29

My zwykle cielimy krowy w 3 osoby jak potrzebna jest pomoc chociaż czasem cielą się same.

Gorzej jak są jakieś powikłania jak np dzisiaj, cieliła się krowa z trzecim cielakiem zaczeła około 9 i niedługo później były za nią wody płodowe. Podem było widać że ma problem bo cały czs sie zrywała i kładła na zmiane, mało parła tylko stękała. Jakoś przed 13 tata zdecydował że musi obadać sprawe i po włożeniu ręki okazało się że cielak idzie tyłem ale był tylko zad i ogon a obie nogi były z tyłu przy brzuchu tak jak u leżącego bydlaka. Około 15 minut męczył się żeby cofnąć ciele i wyciągnąć nogi do tyłu, przez ten cały czas cielak nie dawał żadnych oznak życia. Zrezygnowani wyciągneliśmy cielaka i wtedy okazało się że jałoszka jednak żyje :) .była zmęczona ale po około 2h zaczeła dochodzić do siebie i próbować wstawać. Teraz jest już ok tylko widać że ma nadwyrężoną szyję bo trochę krzywo trzyma łepek i ma napięte mięśnie z jednej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Mój najcięższy przypadek to cielak simental dość duży który stanął w połowie, jałówka w ogóle nie miała parcia. To było straszne, ciągnęliśmy w 4 osoby wszyscy już opadali z sił i tak i siak utknął i koniec baliśmy się że się udusi i w końcu pomocnik włożył tam rękę i mówi że odblokował nóżkę i od razu wypadł cały. Nie mogę pojąć tego do teraz co tam mogło się zablokować na tyle że 4 dorosłe osoby nie mogły jej wyciągnąć. A wszyscy wkładaliśmy tam łapska i smarowaliśmy nawet olejem ale nic z tego -_- Teraz boję się porodów jak ognia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Dawno już nikt nie odświeżał tego tematu. Wycielam krowy w całej okolicy, miałem już takie przypadki, że .... szkodaa gadać...

Ale chciałem zapytać może jakiegoś weterynarza - kilka razy zdarzyło się że cielak rodził się z pępowiną oberwaną przy samym brzuchu. Cielęta przeżywały, bez kłopotów zdrowotnych. Jednak... czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć - co jest przyczyną takiego obrywania pępowiny i jak postępować z takim przypadkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem weterynarzem tylko przyszłym technikiem wet ale moim zdniem to kwestia ułożenia pepowiny w stosunku do tylnych kończyn cielaka, myślę, że to ich ruchy mogą zrywać pępowinę. Ja zawsze mam jodynę i i cielakowi kikut moczę w niej, porządnie moczę i problemów z pępkiem u mnie nie ma.

Co do samych porodów to jak ciele jest ułożone nóżkami i głową do przodu, co można sprawdzić to za bardzo rwać z pomocą sie nie należy ale chyba najgorsze co może być to zbyt wielu chłopa do wyciągania bez sprawdzenia ułozenia i brak higieny...mycie łap, mycie sromu i zadu krowy i wyparzenie linek, dbanie, zeby to nie były mega szorstkie sznury to ma być jak amen w pacierzu. I nie śpieszyc sie przy wyciąganiu, patrzeć czy krowa prze ale jak juz cielak przejdzie obręcza barkową to nie zatrzymywać, bo zawiesi się na bioderkach. Kolejna ważna sprawa to podciąganie góry pochwy tak aby nosek cielęcia nie zapierał się o ścianę łączącą pochwe z odbytem, bo niestety przez to krowy często pękają.

Trzeba też dawać cos na poślizg, doskonały i niedrogi jest olej parafinowy ale jadalny też moze być, byle świeży :)

Edytowano przez dominika1989

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ttuch    0

Różnie to bywa, raz krowa poradzi sobie sama, raz trzeba jej pomóc.

Kiedyś krowa miała tak dużego cielaka, że w 5 osób (pomagał weterynarz) ledwo daliśmy radę wyciągnąć.

Była kiedyś też i cesarka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Wszystko pięknie - o ile cielak jest ułożony prawiłowo. Nie sądzę żeby krowa wycieliła się sama przy ułożeniu cielaka grzbietem w dół. Nie mówiąc o przypadku który miałem rok temu - bliźniaki w jednym łożysku, z których pierwsze było ułożone łopatkami do ujścia.

Higiena jest rzeczą oczywistą, również natychmiast po wycieleniu zaopartuje pępowinę cielaka - z tym że dodatkowo podwiązuję ją konopną lub lnianą dratwą.

Jednakowoż interesuje mnie właśnie to - co jest przyczyną obrywania się pępowiny przy samej skórze brzucha. Zdarzało mi się to przy zupełnie różnych ułożeniach cielaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Do tej pory przyjmowałem dwa trudne porody, Jeden był trudny tylko z tego względu że się przegapiło trochę czas wycielenia i cielak z głowa i jedną nogą był już na wierzchu ale druga noga została w środku, ciężko było go tam wcisnąć z powrotem, zakładałem że cielak jest juz martwy, nie był, krowa przeżyła cielak też byk dorósł do 900kg.

Drugi raz wszystko było na czas cielak szedł tak jak kolega wyżej pisze grzbietem do dołu, w tan sposób głowa nigdy nie wyjdzie na powierzchnie, walczyłem z cielakiem około pół godziny, naprawdę ciężka praca ale udało się go przekręcić w krowie do pozycji wyjściowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U Mnie to przeważnie same się wcielają. Czy to w oborze czy na pastwisku. Ojciec dawniej pilnował jak się miała cielić a ja teraz to tylko taka jedną mam co jej trzeba pomagać i ja sprzedaje bo zapalenia wymiona chwyta często. Najlepiej jak się sama ocieli,. Mieszkam w górach i pastwiska mam na dość stromych zboczach. Obserwowałem to wiele razy. Krowa kładzie się zadem w duł i jak wyjdzie głowa to wstaje i cielak sam wyskakuje. Bez stresu dla zwierzęcia i jakoś tak te cielęta są zdrowsze później. Szybciej się odprawia a i pozostałe krowy tylko czekają by młode wylizać. Wg mnie to tak powinno własnie wyglądać wiadomo że jak cielak tyłem idzie to trzeba pilnować bo sama krowa nie da rady. Ale już z 10 lat nie miałem przypadku by taki poród był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

jeśli chodzi o pempowinę to moim zdaniem częstym błedem jest zbyt wczesna interwencja człowieka. I za szybkie wyciągniecie cielaka, dlatego zrywana jest pempowina bo większość z niej zostaje w krowie.

 

Najlepiej zacielac krowy ta sama rasa i możliwie małymi gabarytami, wtedy nie ma większych problemów z wyciagnieciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oktawia1988    8

ALe np charolaise? mam jalowke 50 % Ch,  i jakos chyba sie nie odwaze jej zacielic charolaise. Ma 13 miesiecy,wage ok 350 kg, jeszcze ze 3 miesiace i bede chciala ja zacielic. Mam dylemat czym. Moja inseminatorka wychodzi z zalozenia,zeby kryc ta sama rasa, ale czy to nie za duze ryzyko? Ho i Sm tez czyms miesnym mam do zacielenia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Mysle ze to nie jest zly pomysl. Ja jestem raczej za zacielaniem krów w rasie. Dlatego ze wtedy mamy jakies tam potwierdzenie kalibru cieląt. Przy krzyowkach to juz loteria.

Mysle ze to nie jest zly pomysl. Ja jestem raczej za zacielaniem krów w rasie. Dlatego ze wtedy mamy jakies tam potwierdzenie kalibru cieląt. Przy krzyowkach to juz loteria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Ja mam krowę 50% Ch; jakieś HO. Na razie miała 2 cielaki (byczki Ch) i wycieliła się bez problemu. Pierwszy bez problemu tylko lekko pociągnąć, a może jak by poczekał to i naturalnie dała by radę. Z drugim było gorzej ale i tak w miarę lekko szedł tak więc moje małe doświadczenie z wycieleniami Charolaise jak na +. Niestety nie będę w stanie podać po jakim buhaju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oktawia1988    8

Odświeże temat, jak to jest z ta pomocą przy porodzie,pomagac, czy nie? U mojej rodziny i sasiadow, zawsze panowal pogląd , ze aby pokaża się nożki, to peto na pecinki i ciagnac,  teraz  zastanawiam się czy to wlasciwy sposób, ostatnio przy jałowce która się cieliła, zauwazylam ze co podchodziliśmy do niej,zeby zalozyc peto, ona tak jakby wstrzymywala i  spowrotem chowala cielaka,  już latala, i bole jej odchodzily, tak jakby się bala, ( dodam ze w oborze był sąsiad, którego krowka nie znala ) ,  I trwalo to bardzo  długo zanim się wycielila,  naszczescie z cielakiem było ok, ale boje się w przyszłości żeby wkoncu się nie zadusilo ciele, jak będzie tak go ,, chowac,,  Do tej pory nie miałam takiego przypadku / Jak radzicie, czy tylko obserwować i w razie potrzeby interweniować, czy wyciagac każdego cielaczka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez klos
      witam.
      mam jalowke 18 mies. i nie wiem czy ja zacielac. Problem tkwi w tym, ze stoi ona w kojcu z jałoszkami 11-miesięcznymi, które powoli zaczynaja ja przerastac!! Jalowka juz od kilku miesiecy nie rosnie, jest w miare tlusta. Nie wiem czy ja zacielac teraz, czy czekac az sie zupelnie roztyje, a moze tez ja sprzedac?
    • Przez KARGO
      Chyba każdy kto hoduje bydło mleczne i jest pod oceną powinien zainteresować ten temat. Ostatnio w prasie rolniczej pojawiła się seria artykułów o chorej sytuacji w strukturach PFHBIPM.
      http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/polskie-mleko/potrzebne-zmiany-personalne-w-zarzadzie-pfhbipm/

      http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/polskie-mleko/odwolac-banacha-z-zarzadu/

      Co myślicie o tej sytuacji i jakie macie pomysły aby to uzdrowić???


      LISTA ASÓW Z PFHBIPM KASUJACYCH KILKANAŚCIE TYSIECY ZŁOTYCH MIESIECZNIE ZA ZASIADAMIE..

      MAMY TU RÓWNIEŻ ASA Z NASZEGO POWIATU WYSOKIE MAZOWIECKIE PREZESA KOLA KRZYSZTOFA POGORZELSKIEGO KTORY NA KAZDYM SPOTKANIU PRZYPOMINA IŻ NIE OTRZYMUJE ŻADNEGO WYNAGRODZENIA.

      POLSKA FEDERACJA SP Z O O
      REGON: 141596839
      NIP: 7010149440
      KRS: 0000313969

      Członkowie reprezentacji:
      Nazwisko i imię Funkcja lub stanowisko

      Dymarski Ireneusz Członek Rady Nadzorczej

      Beneš, Edgar Członek Rady Nadzorczej

      Wyrębski Franciszek Stanisław Członek Rady Nadzorczej

      Pogorzelski Krzysztof Zdzisław Członek Rady Nadzorczej

      Burzyński Dariusz Członek Rady Nadzorczej

      Banach, Krzysztof Józef Członek Rady Nadzorczej

      Mierzejewski Sylwester Członek Rady Nadzorczej

      Kautz Stanisław Włodzimierz Prezes Zarządu

      Polska Federacja sp. z . została powołana przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka w 2008 roku i jest jej właścicielem w 100%. Przede wszystkim trudne do racjonalnego uzasadnienia są wysokie koszty zarządu ogólnego, opiewające na sumę 1 759 281,55 zł. Po pierwsze, w przychodzie netto za rok 2015 o łącznej sumie 4 685 126,18 zł mamy jedynie 83 089,90 zysku (czyli około 1,8%) i 0 zł dywidendy. W tej sumie kosztów zarządu ogólnego jest utrzymanie biura i wynagrodzenie dla 8 pracowników i 8 osób zarządu Polskiej Federacji sp. z . Dodam, że z tej sumy 1 450 000 zł idzie na wynagrodzenia dla zarządu i pracowników. Niepokojący jest fakt, że ogólne koszty zarządu spółki w ciągu 4 lat wzrosły o około 250% z 566 685,23 zł w 2011 roku, do prawie 1 800 000 zł w roku 2015.
    • Przez zetor7745
      Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)
       
      Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??
    • Przez thomas015
      Witam, ile dziennie słomy dajecie na ścielenie dla jednej krowy (system uwięziowy) ? tak mniej więcej 
    • Przez wladek
      Dwa tygodnie temu ocieliła mi się krowa - Simental - doi się najlepiej spośród wszystkich jakie posiadam w swoim stadzie (to jej już 5 laktacja, do tej pory miała same byczki) i teraz ma jałóweczkę.
       
      I teraz mam pytanie: Jałóweczka na pierwszy rzut oka rasy SM - krowa zaskoczyła mi dopiero za 4 razem, nazwy byka po jakim została cielna nie mam bo inseminator daje tylko kwit za pierwszym razem a powtórki to pisze tylko datę długopisem na pierwszej kartce. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jałóweczka jest rasy mlecznej? Jak sprawdzić czy opłaca mi się ją trzymać 24 miesiące.
       
      Kiedyś od innej krowy wychowałem sobie jałóweczkę z nadzieją, że też będę miał z niej pociechę a tu okazało się ze zupełnie nie poszła w ślady matki i dawała max 6-7 litrów na udój i nawet nic nie poprawiło się w drugiej laktacji.
×